www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest N lis 19, 2017 11:22 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 696 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 43, 44, 45, 46, 47
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt lip 04, 2017 12:13 am 
Offline

Dołączył(a): Pt sie 28, 2009 9:17 pm
Posty: 108
Lokalizacja: Polska środkowo-wschodnia
Smok Wawelski napisał(a):
Przeczytałem jeszcze raz to, co pisałeś wcześniej i po prostu jest to co niej niejasne. Przynajmniej jak dla mnie. Zdanie: "rozwodnik przed nawróceniem wziął inną" oznacza, że jako rozwodnik ożenił z się inną jeszcze przed nawróceniem - tak rozumiem stwierdzenie "przed nawróceniem wziął inną". Stwierdzenie "rozwodnik przed nawróceniem" nie mówi mi nic.

Ok. rozumiem, rzeczywiście masz trochę racji co do takiego rozumienia mojej wypowiedzi. Jednakże nie chodziło mi o rozwodnika żeniącego się przed nawróceniem, tylko po nawróceniu- zgodnie z kontekstem wątku (rozwiedzionego przed nawróceniem, czyli nawróconego rozwodnika). Natomiast tak to bywa, jak się pisze skrótowo i "oszczędza "na wyrazach. Dalej o tym piszę :
SW napisał(a):
Zdanie "że jak się nawrócił jako rozwodnik po odejściu, czy oddaleniu żony.(jak zwał, tak zwał), to nie cudzołoży, gdy weźmie inną" niczego tutaj dla mnie nie wyjaśnia.
. Szkoda, że dla Ciebie nie wyjaśnia, bo jest tam napisane (tłusty druk) :"się nawrócił jako rozwodnik", więc jakoś Ci to umknęło.

SW napisał(a):
Dlatego mam prośbę: Postaraj się pisać jaśniej i poprawnie konstruować zdania.

Postaram się, ale nie złożę przysięgi, że mi się uda :wink: .Pracuję z materią od lat i lżej mi z narzędziami niż z pisaniem na klawiaturze. Może utworzę taką awangardę prostych,mniej wykształconych ludzi, którzy też zechcą włączyć się do dyskusji, ale się boją, że Smok ich "pożre".


SW napisał(a):
Ja musiałem wielu dyskutantom przypominać albo uzmysławiać proste fakty dotyczące kontekstu albo tożsamości adresatów interpretowanych fragmentów. To też nie jest po to, żeby kogokolwiek obrazić. Czasem dziecinnie proste informacje nam są potrzebne. Mnie również.

Ok, tylko ja naprawdę znam ten prosty fakt, że ten list i inne listy apostolskie są kierowane do wierzących (chociaż i niewierzący mogą i powinni je poznać).
Ja popłynąłem po części z niedoinformowania w tłumaczeniu :
Cytuj:
Być może całego nieporozumienia można by uniknąć, gdybym zacytowała precyzyjniej
a Ty w wyliczaniu moich błędów poszedłeś o jeden most -tzn . błąd za daleko z powodu mojego używania złych skrótów myślowych. A to, że w ogóle nie wyłapałeś z mojej wypowiedzi, że rozminąłem się z właściwym tłumaczeniem (co zauważyła Szelka), wzbudziło we mnie podejrzenie, że chcesz sobie poużywać na mnie i "jedziesz jak po burym kocie". Dlatego zadałem pytanie: "czy Ty robisz ze mnie głupka", Bo nawet Ci wyszło, że piszę nie wiedząc o kim mowa w tekście.No ale to moje domysły. Za te słowa przepraszam. Tak sobie myślę, że masz sposób myślenia może bardziej analityczny niż syntetyczny.

Jeszcze pozwolę sobie poprawić swoją wypowiedź odnośnie tego "uwolnionego od żony". Do tego i siostra Szelka mnie zaintrygowała swoim wpisem "
Cytuj:
moje pytanie nie było skierowane do znawców greki, chociaż chętnie poznałabym opinię takich również. To było pytanie do wszystkich osób odrodzonych, czytających Biblię w Duchu Świętym, co sądzą o takiej interpretacji.

Zatem jako nie znający greki pomyślałem tak: odpowiedzi trzeba szukać w kontekście zarówno bliższym , jak i dalszym Pisma, gdzie byłaby mowa o rozwodnikach.
I do mnie właśnie ów kontekst przemówił- a raczej jego brak.Gdyby było można żenić się bratu, rozwiedzionemu przed nawróceniem, byłby podany taki wyjątek
oprócz tego w Mateuszu (wyjątku wszeteczeństwa) :
Cytuj:
Mt 5:32 bw "A Ja wam powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód wszeteczeństwa, prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną poślubił, cudzołoży."
>Uważam, że byłby tu zawarty również wyjątek o ponownym małżeństwie rozwodników po nawróceniu.A tu tego nie ma (ani nigdzie indziej),natomiast jest proste stwierdzenie piętnujące poślubianie innej przez KAŻDEGO"uwolnionego od żony"(oprócz wiadomego wyjątku).
Cytuj:
Łk 16:18 bw "Każdy, kto opuszcza żonę swoją, a pojmuje inną, cudzołoży, a kto opuszczoną przez męża poślubia, cudzołoży."

Każdy oznacza-każdy.
Do tego przyjrzałem się co Paweł pisze w 1 Kor 7 rozdz. , a raczej czego nie pisze.Przecież rozwiedziony brat, gdy się nawraca, pokutuje z grzechów i stara się je naprawić. Zapewne Bóg zechce aby się przeprosił z byłą żoną i pojednał , żeby próbował odbudować związek (obojętnie kto zawinił), żeby zadbał o dzieci (jeśli są) i dla ich dobra (i nie tylko) walczył przed Bogiem w modlitwach o odbudowania związku. A Paweł nic takiego nie zaleca tylko "jeśli się ożeniłeś nie zgrzeszyłeś". Czy to może być przesłanie do rozwodników ? Raczej napisałby coś w tym stylu, żeby się z żoną pojednał, zadbał o dzieci a jak się nie da to pozostał sami, łożył na dzieci lub sam je wychowywał.
Dlatego nie wydaje mi się aby ten zwrot "uwolniony od kobiety" oznaczał rozwodników. Uważam, że dotyczy kawalerów. Skąd wiadomo jak 2 tys. lat temu określano kawalera. Nawet w języku polskim jest określenie,że ktoś jest " stanu wolnego" i oznacza zarówno rozwodnika jak i kawalera. W domyśle wiadomo , że wolnego od związku z kobietą . Trzeba by może poszukać w tekście Biblii czy występuje słowo "kawaler" i jak się je pisze.
Dlatego z całym szacunkiem , nie zgadzam się z wypowiedzią Smoka
Cytuj:
Tekst mówi o rozwodnikach czyli "rozwiązanych od żony", którzy nawrócili się będąc już w stanie rozwiedzionym.

Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Wt lip 04, 2017 10:29 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 538
Witaj, Cichy.
Słowo kawaler po grecku to άγαμος (agamos). Zdaje się, że w Biblii nie zostało użyte ani razu, przynajmniej ja nie znajduję.*

Natomiast co do słowa „rozwiązać”. Czy dowolna osoba zapytana na ulicy nie potwierdziłaby, że coś "rozwiązanego" musiało być wcześniej związane?

Jak ty rozumiesz określenie np. rozwiązać umowę o pracę? Czy to może oznaczać niezawieranie jej wcale?
________________________________________________________________________
* Edit: pomyliłam się. Słowo występuje w Biblii, w odniesieniu do niezamężnych kobiet i nieżonatych mężczyzn:
http://biblia.oblubienica.eu/wystepowanie/strong/id/22
Za pomyłkę przepraszam.

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Wt lip 04, 2017 3:45 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8461
Lokalizacja: Kraków
Cichy, szkoda czasu. Nie wnosisz nic nowego do dyskusji, a to, co piszesz, przerabialiśmy już w tym wątku z kilka razy. Wystarczy przeczytać od początku.

Mylisz fragmenty dotyczące opuszczania żony w Królestwie Bożym (patrz kontekst Mat. 5:32 i Łuk. 16:18) z fragmentami Pawła o rozwodnikach, którzy weszli do Królestwa Bożego już jako rozwiązani od żony. I teraz będąc w Królestwie Bożym jako rozwiązani od żony, nie zgrzeszą jeśli się ożenią. Dokładne omówienie tematu i określenia "rozwiązany" wraz z jego zastosowaniami w NT masz podane w bieżącym wątku wcześniej. Wystarczy tam zajrzeć.

viewtopic.php?f=8&t=130&start=615
viewtopic.php?f=8&t=130&start=630

Jeśli lepiej wiesz od Ducha Świętego, co Paweł powinien napisać, albo lepiej wiesz, co Bóg "zapewne zechce", to dyskusja z Tobą jest bezcelowa. Czytamy to, co JEST NAPISANE, a nie to, co uważamy, że powinno być napisane, bo mamy takie a nie inne założenia i musimy postawić na swoim. Stawianie zasłony dymnej typu "skąd wiadomo jak 2 tys. lat temu określano kawalera" nie jest żadnym argumentem. "Rozwiązany" znaczy po prostu "taki, który kiedyś był związany, ale już nie jest". Kawaler nie jest rozwiązany, ponieważ nigdy nie był związany. Właśnie dlatego rozwiązanie umowy o pracę oznacza, że wcześniej musiała zostać zawarta.

Masz prawo się nie zgadzać oczywiście, ale uparte powtarzanie w kółko tego samego to nie jest przekonywująca argumentacja.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Wt lip 04, 2017 5:57 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sie 28, 2009 9:17 pm
Posty: 108
Lokalizacja: Polska środkowo-wschodnia
szelka napisał(a):
Witaj, Cichy.
Słowo kawaler po grecku to άγαμος (agamos). Zdaje się, że w Biblii nie zostało użyte ani razu, przynajmniej ja nie znajduję.*

Natomiast co do słowa „rozwiązać”. Czy dowolna osoba zapytana na ulicy nie potwierdziłaby, że coś "rozwiązanego" musiało być wcześniej związane?

Jak ty rozumiesz określenie np. rozwiązać umowę o pracę? Czy to może oznaczać niezawieranie jej wcale?

Witaj Szelko !
Po pierwsze :słowo omawiane λύω ma nie tylko znaczenie" rozwiązany" jak podałaś teraz , czy zatem wiadomo jakie wszystkie znaczenia miał w dawnej Grecji.

Po drugie: słowo kawaler również w j. polskim można określić innymi słowami np. bezżenny, człowiek stanu wolnego -choć mają też szersze pojęcie.Dlatego zastosowanie słowa o szerszym pojęciu nie musi oznaczać konkretnie tylko jednej z grup: kawalerzy, wdowcy lub rozwiedzeni . I czy można ze 100% pewnością powiedzieć, że w antycznej grece było jedno tylko takie określenie kawalera: άγαμος (agamos) ?

Po trzecie :może tu chodzić o wdowców, którzy byli związani a śmierć żony rozwiązała ich związek Mamy w Rzymian 7 wypowiedź podobną tylko w drugą stronę (uwolnienie żony od związku z mężem)
Cytuj:
:Rz 7:2 bw "Albowiem zamężna kobieta za życia męża jest z nim związana prawem; ale gdy mąż umrze, wolna jest od związku prawnego z mężem."
Podobnie mężowie są związani prawem z żoną a po śmierci żony są uwolnieni, rozwiązani od związku prawnego z nią. Mamy tu argument o tym, że śmierć rozwiązuje związek nie zaś nawrócenie jednej z osób i do tej grupy dobrze pasuje użycie zwrotu"rozwiązani od żony")

Po czwarte : może Pawłowi chodzić a mężczyzn , których żony odeszły do innych związków lub popadły we wszeteczeństwo (wyjątek wszeteczeństwa),ponieważ w tym jedynym dotąd znanym przypadku, Bóg dopuszcza rozwiązanie małżeństwa.I ma sens tłumaczenie rozwiązany od żony. Grecja to nie był Izrael,gdzie cudzołóstwo karano ostro (zakon nakazywał zabijać), więc moralność była o wiele gorsza, co widać w wypowiedzi Pawła w tym samym liście.
Cytuj:
1Kor 5:1 bw "Słyszy się powszechnie o wszeteczeństwie między wami i to takim wszeteczeństwie, jakiego nie ma nawet między poganami,mianowicie, że ktoś żyje z żoną ojca swego."
. Rozumiem z tego , że między poganami było wszeteczeństwo, a między Koryntianami znalazł się gorszy przypadek.

Po piąte: może ten zwrot ujmować wszystkich poprzednich razem, których wyliczyłem.

Po szóste :rozwodnik , który się nawraca powinien pokutować z grzechu oddalenia żony (i odwrotnie, zależy od przypadku), ponieważ nawet w Pismach Starego Przymierza pisze :
Cytuj:
Ml 2:16 bw "Gdyż kto jej nienawidzi i oddala ją - mówi Pan, Bóg Izraela - plami swoją szatę występkiem - mówi Pan Zastępów. Pilnujcie się więc w waszym duchu i nie bądźcie niewierni!"
Według tego jak ja rozumiem Pismo, pokuta jest pełna tylko wtedy, gdy zaprzestajemy czynić dany grzech i -w przypadku winy względem bliźniego- wynagradzamy pokrzywdzonemu. Dlatego pojednanie z oddaloną żoną jest dopełnieniem pełnej pokuty,złączeniem tego co nierozerwalne w oczach Boga chyba, że druga strona nie zechce chce wrócić
Cytuj:
Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza."


Po siódme :jest bezpośrednie zaprzeczenie dla takich, co opuszczają żonę i pojmują inną , że cudzołożą- DLA KAŻDEGO. A Duch nie jest rozdwojony w swoim przekazie.
Każdy to nie część, a każdy. To wierzący i niewierzący. Chyba, że każdy to nie każdy . To w końcu 2+2=4 ,czy 5.
Cytuj:
Łk 16:18 bw "Każdy, kto opuszcza żonę swoją, a pojmuje inną, cudzołoży, a kto opuszczoną przez męża poślubia, cudzołoży"

SW napisał(a):
Mylisz fragmenty dotyczące opuszczania żony w Królestwie Bożym (patrz kontekst Mat. 5:32 i Łuk. 16:18) z fragmentami Pawła o rozwodnikach.którzy weszli do Królestwa Bożego już jako rozwiązani od żony.

Przy takim założeniu ,moglibyście mieć rację. Tylko czy na pewno są dwa prawa dla ludzi przed i po nawróceniu ?Nie wszyscy to tak pojmują (np. ja) Mamy inne założenia i inaczej odczytujemy tekst.
SW napisał(a):
Jeśli lepiej wiesz od Ducha Świętego, co Paweł powinien napisać, albo lepiej wiesz, co Bóg "zapewne zechce", to dyskusja z Tobą jest bezcelowa

Nie mówię nigdzie, że lepiej wiem od Ducha Św., to Ty tak twierdzisz. Ja wcześniej napisałem, że mam to dla siebie. Poddaję pod dyskusję głównie dlatego, że bliski mi brat wyszedł ze zboru z powody małżeństwa według niego bezprawnego .Z tego co wiem są duuże rozbieżności wśród nawróconych .I najgorsze jest to , że większość myśli, że ma rację. Przeczytam wątek zapodany aby skonfrontować z moją wiedzą i zobaczymy. Każdy odpowiada za siebie.
Cytuj:
"Rozwiązany" znaczy po prostu "taki, który kiedyś był związany, ale już nie jest". Kawaler nie jest rozwiązany, ponieważ nigdy nie był związany.

Ale nie oznacza to tylko rozwodnika, który zerwał związek z innej winy niż cudzołóstwo . Napisałem wyżej kogo to może obejmować jeszcze -wdowców i rozwodników z przyczyny cudzołóstwa.Nawet gdyby nie był to kawaler (co dla mnie nie jest 100 %) to i tak nie wskazuje bezpośrednio na to co Wam wychodzi.
SW napisał(a):
Cichy, szkoda czasu.

Ok . To zakończmy.
________________________________________________________________________
* Edit: pomyliłam się. Słowo występuje w Biblii, w odniesieniu do niezamężnych kobiet i nieżonatych mężczyzn:
http://biblia.oblubienica.eu/wystepowanie/strong/id/22
Za pomyłkę przepraszam.[/quote]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Wt lip 04, 2017 9:45 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8461
Lokalizacja: Kraków
Cichy, Ty po prostu zaciemniasz. A ja mam alergię na zaciemnianie i tworzenie "sztucznej mgły", w której niewiele już widać, poza w kółko powtarzanymi argumentami.

Koniecznie najpierw piszesz długiego posta, żeby "Twoje było na wierzchu", a potem piszesz, że "zakończmy". Czyli wygląda to tak: "Zakończmy, ale ja napisałem ostatni". Dziecinne, prawda? Teraz pokażę Ci, jak zaciemniasz zamiast rozjaśniać.

cichy napisał(a):
Po pierwsze :słowo omawiane λύω ma nie tylko znaczenie "rozwiązany" jak podałaś teraz , czy zatem wiadomo jakie wszystkie znaczenia miał w dawnej Grecji.
Widzę, że nawet nie przeczytałeś omówienia znaczenia słowa λύω we wszystkich fragmentach NT, gdzie zawsze oznacza to "rozwiązać". Znajduje się ono w moim wpisie z Pn mar 07, 2016 12:01 pm pod adresem:

viewtopic.php?f=8&t=130&start=615

Bądź łaskaw MERYTORYCZNIE odnieść się do tego wpisu, zamiast wykorzystywać rzekome niejasności w tekście i twierdzić bezpodstawnie, że "nie wiadomo".

cichy napisał(a):
Po drugie: słowo kawaler również w j. polskim można określić innymi słowami np. bezżenny, człowiek stanu wolnego - choć mają też szersze pojęcie. Dlatego zastosowanie słowa o szerszym pojęciu nie musi oznaczać konkretnie tylko jednej z grup: kawalerzy, wdowcy lub rozwiedzeni. I czy można ze 100% pewnością powiedzieć, że w antycznej grece było jedno tylko takie określenie kawalera: άγαμος (agamos)?
NT napisano po grecku, gdzie w omawianym fragmencie I Kor. 7:27-28 w ogóle nawet nie ma słowa "άγαμος". Jest napisane o kimś rozwiązanym ("λύω") od żony. Dyskusja o "άγαμος" w tym wersecie jest bezprzedmiotowa.

cichy napisał(a):
Po trzecie :może tu chodzić o wdowców, którzy byli związani a śmierć żony rozwiązała ich związek Mamy w Rzymian 7 wypowiedź podobną tylko w drugą stronę (uwolnienie żony od związku z mężem)
O wdowcach? Przecież jest oczywiste, że jeśli wdowiec się ożeni, to nie zgrzeszy. Byle zrobił to w Panu. O wdowach (i wdowcach), których współmałżonek umrze, jest mowa osobno, w I Kor. 7:39-40. I tam Paweł wyraźnie pisze o wdowach/wdowcach. A nie o "rozwiązanych" od mężów/żon. Paweł nie buduje nauczania na niejasnych sformułowaniach - wszystko jest napisane precyzyjnie. Kto jest po rozwodzie, jest rozwiązany. Komu współmałżonek umarł, ten jest wdową/wdowcem. Trzymamy się TEGO SAMEGO LISTU czyli wykładu na temat małżeństwa z I Kor. 7.

A Ty skaczesz sobie do fragmentu z Rzym. 7:1-4, gdzie związek prawny z mężem jest ilustracją zupełnie innego nauczania na inny temat. Czyli najpierw masz teorię, a potem szukasz takich tekstów, którymi się ją da jakoś podeprzeć. Tak się nie robi, jeśli fragmenty te nie są równoległe i nie mówią o tym samym. To są podstawy hermeneutyki.

W całym rozdziale Paweł zwraca się do różnych grup osobno. Do kawalerów osobno, do odrodzonych małżeństw osobno, do małżeństw mieszanych osobno, do rozwiązanych od żon osobno i do wdowców/wdów osobno. Tekst jest jasny i przejrzysty. Omawialiśmy to już kilka razy.

cichy napisał(a):
Po czwarte : może Pawłowi chodzić a mężczyzn , których żony odeszły do innych związków lub popadły we wszeteczeństwo (wyjątek wszeteczeństwa), ponieważ w tym jedynym dotąd znanym przypadku, Bóg dopuszcza rozwiązanie małżeństwa. I ma sens tłumaczenie rozwiązany od żony. Grecja to nie był Izrael, gdzie cudzołóstwo karano ostro (zakon nakazywał zabijać), więc moralność była o wiele gorsza, co widać w wypowiedzi Pawła w tym samym liście.
PRZECZYTAJ WĄTEK OD POCZĄTKU. W Kościele nie istnieje coś takiego jak "wyjątek wszeteczeństwa", więc nie chodzi w tym fragmencie również o tych, "których żony odeszły do innych związków lub popadły we wszeteczeństwo (wyjątek wszeteczeństwa)". Ale nie będę po raz n-ty tłumaczył, dlaczego "wyjątek wszeteczeństwa" dotyczył Izraela pod Prawem Mojżeszowym w Starym Przymierzu.

cichy napisał(a):
Po piąte: może ten zwrot ujmować wszystkich poprzednich razem, których wyliczyłem.
:shock: A to ciekawe... Czyli Paweł pisze w kółko o tych samych ludziach przez cały rozdział? Tylko ideologiczne założenia mogą doprowadzić do takiego wniosku...

cichy napisał(a):
Po szóste :rozwodnik, który się nawraca powinien pokutować z grzechu oddalenia żony (i odwrotnie, zależy od przypadku), ponieważ nawet w Pismach Starego Przymierza pisze
Rozwód nigdy nie był Bożym zamysłem, ale w Starym Przymierzu był dopuszczalny dla ludzi, którzy nie mieli odrodzonych serc. I to był właśnie ten nieszczęsny "wyjątek wszeteczeństwa". Poza tym, małżeństwo jest przymierze i z chwilą rozwodu przestawało istnieć - to jest napisane w tych samych Pismach Starego Przymierza, na które się powołujesz [V Mojż. 24:1-4]. Pokuta z grzechu nie sprawia, że przymierze zostaje automatycznie ponownie zawarte. W tamtych czasach nawet nie mogło być.

cichy napisał(a):
Po siódme :jest bezpośrednie zaprzeczenie dla takich, co opuszczają żonę i pojmują inną, że cudzołożą - DLA KAŻDEGO. A Duch nie jest rozdwojony w swoim przekazie.
Każdy to nie część, a każdy. To wierzący i niewierzący. Chyba, że każdy to nie każdy. To w końcu 2+2=4,czy 5.
Ten sam błąd. Duch nie jest rozdwojony w przekazie, tylko Ty błędnie interpretujesz przekaz. DLA KAŻDEGO, kto zawarł przymierze małżeńskie w Nowym Przymierzu czyli w Królestwie Bożym. Wałkowaliśmy ten temat już wielokrotnie w tym wątku.

cichy napisał(a):
Smok Wawelski napisał(a):
Mylisz fragmenty dotyczące opuszczania żony w Królestwie Bożym (patrz kontekst Mat. 5:32 i Łuk. 16:18) z fragmentami Pawła o rozwodnikach.którzy weszli do Królestwa Bożego już jako rozwiązani od żony.
Przy takim założeniu, moglibyście mieć rację. Tylko czy na pewno są dwa prawa dla ludzi przed i po nawróceniu? Nie wszyscy to tak pojmują (np. ja) Mamy inne założenia i inaczej odczytujemy tekst.
To nie jest "założenie" tylko czytanie tekstu w jego kontekście, który mówi o Królestwie Bożym. Ludzie o zatwardziałych sercach pod Starym Przymierzem mieli właśnie dlatego pozwolenie rozwodu od Mojżesza, że mieli zatwardziałe serca, ponieważ nie żyli w Królestwie Bożym - i to Jezus tłumaczył faryzeuszom [Mat. 19:7-8].

cichy napisał(a):
Poddaję pod dyskusję głównie dlatego, że bliski mi brat wyszedł ze zboru z powody małżeństwa według niego bezprawnego. Z tego co wiem są duuże rozbieżności wśród nawróconych
Nie ma sensu poddawać pod dyskusję czegoś, co jest tutaj już wielokrotnie przedyskutowane od wielu lat - szczególnie, że nie wnosisz nic nowego do tej dyskusji. Duuże rozbieżności istnieją, to prawda - głównie dlatego, że niektórzy wierzący nie biorą pod uwagę kontekstu tekstualnego i kulturowego Ewangelii. To wszystko wykazywaliśmy wielokrotnie w tym wątku.

cichy napisał(a):
Przeczytam wątek zapodany aby skonfrontować z moją wiedzą i zobaczymy
TRZYMAM CIĘ ZA SŁOWO. Myślę, że od tego trzeba było zacząć, zamiast toczyć boje i zaciemniać zamiast wyjaśniać. Przypominam regulamin forum:

4. Z forum mogą korzystać wszyscy, którzy chcą dyskutować, wymieniać informacje, przestrzegać się, porównywać i wyjaśniać poglądy w tematach dotyczących życia i wiary, a także pytać w ramach szczerego poszukiwania prawdy

- przed założeniem wątku/tematu należy sprawdzić, czy podobny już nie istnieje [menu forum opcja: "Szukaj" ]
- wątki/tematy zakładamy w odpowiednich do tego działach
- nie powielamy tych samych wątków w różnych działach
- wskazane jest zapoznanie się z istniejącymi już postami na rozwijany temat
- piszmy zwięźle i możliwie krótko
- pytania również staramy się konstruować jednoproblemowo


Ostatnio edytowano Śr lip 05, 2017 9:34 am przez Smok Wawelski, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Śr lip 05, 2017 9:07 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 538
Smoku, jeśli pozwolisz odpowiem jeszcze Cichemu, ponieważ widzę punkt, w którym on mnie cały czas nie rozumie. Nie po to, żebyśmy dalej dyskutowali, tylko po to, żeby go nie zostawiać w tym niezrozumieniu, skoro widzę jego powód.

Hej Cichy. Tak, jak wyżej, nie chcę cię prowokować do dyskusji, ani do łamania regulaminu. Lepiej będzie to teraz odłożyć- i tak zróbmy.

Chcę ci tylko wyjaśnić jeszcze raz ten nieszczęsny czasownik λύω.
Napisałam wyżej, że ma on znaczenie: rozwiązać, rozpuścić, wyprząc, uwolnić, wypuścić itd. W naszym tekście konkretnie „od żony”. Ty zafiksowałeś się na myśleniu, że skoro jednym ze znaczeń jest „uwolnić”, to można tym samym myśleć o człowieku stanu wolnego. A to jest błąd.

Zasada rozumienia tego czasownika jest następująca:
- rozwiązać można tylko coś, co było wcześniej związane;
- rozpuścić można tylko coś, co było wcześniej skondensowane, zbite, zwarte…wiadomo;
- wyprząc można tylko coś, co było zaprzęgnięte;
- wypuścić można tylko coś, co było wcześniej zamknięte;
I uwaga: uwolnić można tylko coś, co wcześniej nie było wolne.

Uwolniony to nie jest to samo co wolny. Uwolniony od żony, to nie jest kawaler, na bank.
Teoretycznie i gramatycznie mógłby to być również wdowiec. Zaznaczam, żeby było uczciwie. Ale patrz wyżej, na wytłumaczenie Smoka.

Serdecznie cię pozdrawiam.

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 696 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 43, 44, 45, 46, 47

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL