www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest N wrz 25, 2022 2:39 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn lut 22, 2016 1:06 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 20, 2013 5:37 pm
Posty: 8
Lokalizacja: Polska
Witam. Jestem ciekawy, jak bracia i siostry godzicie swoje ewentualne hobby ze słowami Biblii, by tego co w górze szukać.
Dodam, że mam hobby- akwarystyka i zaczynam się zastanawiać czy to w porządku i gdzie jest granica, by hobby nie stało się "bałwanem". Zachęcam do dzielenia się poglądami i ewentualnego podzielenia się własnym hobby.
Pozdrawiam serdecznie :)

_________________
"A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują." Mt7.14


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt mar 25, 2016 9:29 am 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1952
Moim hobby był kiedyś taniec. Ale to był taniec towarzyski, więc krótko po moim nawróceniu rozwiązałam szkołę tańca,którą wtedy prowadziłam. Kochałam też śpiewać i muzykować. Niestety, mogłam to robić tylko w świecie (nigdzie, gdzie mieszkałam nie było chrześcijańskich zespołów i nie było z kim ich zakładać- brak wierzących)- efekt: przestałam muzykować. Teraz nie mam hobby, bo praca i studia zajmują mi za dużo czasu. Mam same obowiązki, czasem pozwolę sobie obejrzeć film dla rozrywki (ale nawet wtedy mam poczucie winy, że może to nieodpowiedni sposób spędzania czasu dla chrześcijanina. Ale potrzebuję czasem czegoś takiego, przyznaję się bez bicia).

Dużo zależy od rodzaju hobby i stopnia zaangażowania w to hobby.Akwarystyka nie brzmi groźnie, ważne, żeby nie wkładać w to całego serca, a traktować jako chwilową przyjemność, coś, co nas odpręża. Kiedyś przebywałam z takimi wierzącymi, co twierdzili, że prawdziwie pobożny człowiek to może się odprężać jedynie podczas modlitwy i czytania Słowa. Cóż...nie jestem widać wystarczająco pobożna, bo ciągle odprężam się przy dobrej muzyce, fajnym filmie, dobrej książce (choć tych ostatnich nie jest dużo, ale zawsze można coś wybrać), a nawet jedząc moje ulubione ciasto i pijąc dobrą kawę...Fajnie by też było, żeby z hobby można było żyć, niestety dla większości ludzi praca to smutny obowiązek, a nie przyjemność...

Wiem, że powinniśmy miłować Boga całym sercem. Ostatnio "usłyszałam" te słowa w głowie nad ranem, kiedy się wybudzałam ze snu. "Miłujesz mnie?"- aż mną wstrząsnęło. Co znaczy w praktyce- miłować Boga? Bóg wydaje się daleki ("w wierze, a nie w oglądaniu" chodzimy). Jak zaufać Komuś, kogo do końca nie rozumiemy? Jak wyrażać tę miłość? Wszystko tylko przez wiarę. Boże, dodaj mi wiary.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt mar 25, 2016 1:57 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 25, 2011 9:51 pm
Posty: 116
Lokalizacja: Puławy
świat swoje pożądliwości, swoje bożki nazywa bardzo często mianem " hobby ".

Ja kiedyś miałem różne : "hobby" pokasowałem wszystko i nie jest to dla mnie utrapieniem. Wielu wierzących będzie w jakimś stopniu skupionych na różnych pożądliwościach, marnościach : " A ci, którzy zostali posiani między cierniami, są tymi, którzy słuchają słowa; 19 Lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i żądze innych rzeczy wchodzą i zagłuszają słowo, i staje się bezowocne. " - Marek 4:18-19 UBG - m.in żądze innych rzeczy - żadze różnych przeżyć, żądze różnych zajęć a czas leci, tutaj godzina, tam trzy godziny, na coś innego pół godziny, w innym dniu na jakieś bzdury, marności, niepotrzebne rzeczy i zajęcia kolejne minuty, godziny i w ciągu roku kumuluje się. Poza tym te różne rzeczy i zajęcia - nawet tzw neutralne a nie złe, nie są bez wpływu na serce człowieka. Wielu źle wykorzystujących czas, będzie żałowało straconych minut, godzin i zaśmiecania swych serc.

Tak jak w pracy dobry pracownik, wykonuje to co należy zrobić, nie zajmuje się czymś innym. Nie odkłada powierzonej pracy na bok i nie zajmuje się swoimi rzeczami, pożądliwościami, "hobby" i różnymi innymi, ale ma wykonywać to co do niego należy - tak samo sługa Pana Jezusa ma być dobrym sługą i wykonywać dzieło Pana, który nie zezwolił natracenie czasu i serca dla marności, pożądliwości, zbędnych rzeczy, zbędnych zajęć.

Zły sługa troszkę popracuje, troszkę się poobija, troszkę porobi swoich spraw, a to co nakazane mu, gdzieś jest na uboczu,umysł jest gdzie indziej - przy jakiś innych rzeczach i zajęciach.

Spróbujcie w pracy robić co wam się podoba, spróbujcie w pracy zajmować się swoim "hobby" a zobaczycie czy usłyszycie opinię : "dobry pracownik" , "zły pracownik" , "do zwolnienia" czy "do nagrody" - skoro w ziemskich pracach widać wyraźnie, że nie można sobie robić co się podoba, nie można robić nawet neutralnych rzeczy, ale te które są nakazane, to tym bardziej to obowiązuje w służbie Chrystusa, ale na dobrej glebie jest posianych pewnie niewielu, więcej pewnie jest między cierniami, albo na gruncie skalistym.

Lepiej mądrze wykorzystywać czas - na to co najlepsze duchowo, bo to owocuje w codzienności i będzie bezcenne w bardzo trudnych czasach, kto będzie sobie bimbał tego budowla się zawali - bo słucha ale nie wykonuje. Zgorszy się gdy nastanie jakaś życiowa burza, albo nadejdą prześladowania, ucisk

" To zaś, które padło między ciernie, to są ci, którzy słuchają słowa, ale odchodzą i przez troski, bogactwa i rozkosze życia zostają zagłuszeni i nie wydają owocu.
15 Lecz to, które padło na dobrą ziemię, to są ci, którzy szczerym i dobrym sercem usłyszeli słowo i zachowują je, i wydają owoc w cierpliwości. " - Łukasz 8:14-15 UBG

uczeń Chrystusa już nie ma swojej woli, uczeń Chrystusa już nie ma swojego czasu, uczeń Chrystusa już nie ma swoich planów, uczeń Chrystusa już nie ma swoich pieniędzy, nie ma już swojego życia - wszystko jest Pana - taki jest standard, do którego powinniśmy dążyć zapierając się siebie.

" Mówię to, bracia, ponieważ czas jest krótki. Odtąd ci, którzy mają żony, niech żyją tak, jakby ich nie mieli;
30 Ci, którzy płaczą, jakby nie płakali; ci, którzy się radują, jakby się nie radowali; ci, którzy kupują, jakby nie posiadali;
31 A ci, którzy używają tego świata, żeby nie nadużywali. Przemija bowiem postać tego świata. " - 1 Koryntian 7:29-31 UBG

" Skoro więc Chrystus cierpiał za nas w ciele, wy również uzbrójcie się tą samą myślą, że ten, kto cierpiał w ciele, zaprzestał grzechu;2 Aby żyć resztę czasu w ciele już nie dla ludzkich pożądliwości, lecz dla woli Boga. " - 1 Piotr 4:1-2 UBG

" A umarł za wszystkich, aby ci, którzy żyją, już więcej nie żyli dla siebie, lecz dla tego, który za nich umarł i został wskrzeszony. " - 2 Koryntian 5:15


,

_________________
MOJE WYZNANIE WIARY : biblijny binitarianizm, kondycjonalizm, anihilacjonizm

, http://mieczducha888.blogspot.com/2020/ ... ra_27.html , http://mieczducha888.blogspot.com/2020/ ... po_14.html , http://mieczducha888.blogspot.com/2019/ ... ie-ma.html


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt mar 25, 2016 3:19 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 20, 2009 11:11 am
Posty: 527
Lokalizacja: Białystok
George Muller miał akwarium i lubił obserwować życie toczące się w nim :) . Nie sądzę jednak, aby to przysłaniało mu Pana, stając niejako w konkurencji. Muller miał właściwie poukładane priorytety i z tego co nam wiadomo, umarł w wierze.

Uważam, że można mieć jakieś tam zainteresowania. Trzeba jednak uważać, bo granica miedzy nie grzesznym interesowaniem / zajmowaniem się tym czy tamtym, a grzesznym oddawaniem się całym sobą temu zainteresowaniu, jest bardzo cienka. Wszyscy chyba wiemy, o co chodzi.

_________________
"Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą KU ZBAWIENIU każdego, kto wierzy" Rzym. 1:16; www.kuzbawieniu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Śr mar 30, 2016 8:08 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 25, 2011 9:51 pm
Posty: 116
Lokalizacja: Puławy
Owieczka napisał(a):
Mam same obowiązki, czasem pozwolę sobie obejrzeć film dla rozrywki (ale nawet wtedy mam poczucie winy, że może to nieodpowiedni sposób spędzania czasu dla chrześcijanina. Ale potrzebuję czasem czegoś takiego, przyznaję się bez bicia).

Kiedyś przebywałam z takimi wierzącymi, co twierdzili, że prawdziwie pobożny człowiek to może się odprężać jedynie podczas modlitwy i czytania Słowa. Cóż...nie jestem widać wystarczająco pobożna, bo ciągle odprężam się przy dobrej muzyce, fajnym filmie, dobrej książce (choć tych ostatnich nie jest dużo, ale zawsze można coś wybrać), a nawet jedząc moje ulubione ciasto i pijąc dobrą kawę...Fajnie by też było, żeby z hobby można było żyć, niestety dla większości ludzi praca to smutny obowiązek, a nie przyjemność...



bo nie jest to odpowiedni sposób spędzania czasu, bo jako uczniowie - naśladowcy do czego innego zostaliśmy powołani i nikt nam nie zezwolił na marnowanie czasu. Te rzeczy, które wymieniłaś - mam na myśli rozrywkę, odprężenie przy dobrej muzyce, filmie, książce to powinny być dla ciebie sygnały alarmowe, że w twoim sercu coś nie wszystko jest tak jak powinno być. Małe pękniecie w tamie jest śmiertelnie niebezpieczne jeśli się je zostawi, bo będzie się powiększało aż do katastrofy.

" Pozdrawia was Łukasz, lekarz umiłowany, i Demas " - Kolosan 4:14 BW

" Pozdrawia cię Epafras, współwięzień mój w Chrystusie Jezusie, (24) Marek, Arystarch, Demas, Łukasz, współpracownicy moi " - list do Filemona 1:23-24 BW

" Staraj się przyjść do mnie rychło; (10) albowiem Demas mnie opuścił, umiłowawszy świat doczesny, i odszedł do Tesaloniki, Krescent do Galacji, Tytus do Dalmacji " - 2 Tymoteusz 4:9-10 BW


nikt z nas nie jest zagrożony skończeniem jak Demas czy wielu, wielu innych którzy całkowicie odpadli lub odpadli w bardziej skryty sposób - przenikając światem, grzechami - gdzie ich serce były podzielone między Chrystusa a bezbożnym światem i jego rzeczami.


toczy się duchowa wojna, i to nie jest jakaś przenośnia ale rzeczywistość. Jak najbardziej niebezpieczna i realna tak jak ludzkie wojny. żołnierze na pierwszej linii frontu w czasie walki nie zajmują się jakimiś hobby, rozrywkami czy tysiącem innym bo gdyby tak robili to poginęliby. My cały czas jesteśmy w stanie walki, na pierwszej linii - diabeł nie ma przerw, urlopu w tej wojnie, to tylko my możemy zapomnieć o tym i wystawiać się na śmiertelne strzały.

Nie potępiam cie, ale tylko wskazuje na pewne złe tendencje, zresztą sama w jakimś stopniu zauważyłaś to. Pytanie teraz czy zostawisz te rzeczy, czy zatwardzisz serce i staniesz się obojętna i czy pozwolisz aby pojawiły się kolejne rzeczy. Bo jeśli Chrystus nam nie wystarcza do radości, jeśli w Panu nie mamy ukojenia, to nigdzie tego nie znajdziemy, choćbyśmy cały świat pozyskali, więc kto zaczyna gdzieś indziej szukać poprawy nastroju, gdzieś indziej szuka odprężenia nigdy tego nie znajdzie a będzie przenikał ciemnością, bo rzeczy tego świata tylko oddalają coraz bardziej serce od Pana.

Demas musiał na początku dopuścić jakieś "drobne" rzeczy ale to było tylko pęknięcie w tamie. To był mały kamyk który spowodował lawinę jego odstępstwa. Wiem że i mój stan serca nie jest taki jaki pokazany jest jako wzór w Nowym Testamencie, ale widzę poprawę u siebie, widzę progres i na prawdę lepiej nie lekceważyć nawet małych rzeczy, które wchodzą do serca bo można tragicznie skończyć jak Demas, Judasz czy Salomon i wielu, wielu innych.


nie ma tu na forum, ani na świecie chrześcijanina który by nie mógł popełnić tragicznych wyborów jak oni lub skończyć jak oni..... " Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia! " - Księga Przysłów Salomona 4:23 BW

życie jest króciutkie, więc i utrapienia są króciutkie. Ale żeby przejść zwycięsko przez ten świat i nie być nim skalanym, to potrzeba nam abyśmy byli zachwyceni Chrystusem, zachwyceni Jego wspaniałością i coraz lepiej widzący Jego wspaniałość, wspaniałość i wielkość Jego miłości, oraz coraz lepiej widzący wspaniałość Jego Królestwa - a to bardzo rzadki stan u chrześcijan i u mnie też to nie jest w dobrym stanie, ale proszę Pana o zmiany, zapieram się siebie, staram się kierować umysł na to co Boże nie ludzkie, na to co w górze a nie na dole. I na pewno życie modlitewne muszę poprawić.

niech Pan uwolni nas od wszystkiego co mu się nie podoba, co nie jest zgodne z Jego wolą. Wykorzystujmy mądrze czas - http://mieczducha888.blogspot.com/2016/ ... 7-rok.html

" Podobnie ci, którzy zostali posiani na miejscach skalistych, są tymi, którzy, gdy usłyszą słowo, natychmiast je z radością przyjmują;
17 Jednak nie mają w sobie korzenia, lecz trwają do czasu. Potem, gdy przychodzi ucisk albo prześladowanie z powodu słowa, zaraz się gorszą. " - Marek 4:16-17 UBG - to trwanie do czasu, to może trwanie całym sercem przy Panu. Wielu może odpadnie bo podzieli swoje serce między Chrystusa a świat. Oby nie było tak z nami, ale żeby nasze serca były dobrą glebą, gdzie pojawi się 100 - krotny plon

"

_________________
MOJE WYZNANIE WIARY : biblijny binitarianizm, kondycjonalizm, anihilacjonizm

, http://mieczducha888.blogspot.com/2020/ ... ra_27.html , http://mieczducha888.blogspot.com/2020/ ... po_14.html , http://mieczducha888.blogspot.com/2019/ ... ie-ma.html


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Śr mar 30, 2016 12:37 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 15, 2016 4:30 pm
Posty: 449
MieczDucha napisał(a):
[...] to powinny być dla ciebie sygnały alarmowe, że w twoim sercu coś nie wszystko jest tak jak powinno być. [...] nikt z nas nie jest zagrożony skończeniem jak Demas czy wielu, wielu innych którzy całkowicie odpadli lub odpadli w bardziej skryty sposób - przenikając światem, grzechami - gdzie ich serce były podzielone między Chrystusa a bezbożnym światem i jego rzeczami. [...] toczy się duchowa wojna, i to nie jest jakaś przenośnia ale rzeczywistość. Jak najbardziej niebezpieczna i realna tak jak ludzkie wojny. [...] tylko wskazuje na pewne złe tendencje, zresztą sama w jakimś stopniu zauważyłaś to. Pytanie teraz czy zostawisz te rzeczy, czy zatwardzisz serce i staniesz się obojętna i czy pozwolisz aby pojawiły się kolejne rzeczy. [...] Demas musiał na początku dopuścić jakieś "drobne" rzeczy ale to było tylko pęknięcie w tamie. To był mały kamyk który spowodował lawinę jego odstępstwa. Wiem że i mój stan serca nie jest taki jaki pokazany jest jako wzór w Nowym Testamencie, ale widzę poprawę u siebie, widzę progres i na prawdę lepiej nie lekceważyć nawet małych rzeczy, które wchodzą do serca bo można tragicznie skończyć jak Demas, Judasz czy Salomon i wielu, wielu innych. [...] niech Pan uwolni nas od wszystkiego co mu się nie podoba, co nie jest zgodne z Jego wolą. Wykorzystujmy mądrze czas - http://mieczducha888.blogspot.com/2016/ ... 7-rok.html

Smok Wawelski tutaj viewtopic.php?f=2&t=1819&p=51353#p51372 napisał(a):
MieczDucha napisał(a):
w wierze jest obietnica ducha Chrystusowego
W duchu przez małe "d" można wieść najwyżej życie heretyka. Można również żyć w duchu patriotyzmu albo w duchu religijności. Ale to nie ten duch uświęca. Uświęca Duch, który jest Święty.

Bracia, zwracajcie uwagę na to, z kim się zadajecie, bo można kogoś potraktować przypadkiem jako "brata przez zasiedzenie". Nie zauważyłem, żeby Miecz Ducha (właściwie ducha) pokutował z herezji binitarianizmu czyli odmawiania Boskości Duchowi Świętemu jako Osobie JHWH. [...]

Mieczu, to, co tutaj bylo nieraz pisane do Ciebie o zwiedzeniu, w którym tkwisz, powinno byc dla Ciebie sygnalem alarmowym. Ty jestes aktualnie w podobnym miejscu, co Demas – powód podal Smok w powyzej zacytowanym poscie. Pytanie wiec o wiele bardziej brzmi, czy TY „zostawisz te rzeczy, czy zatwardzisz serce i staniesz się obojętny i czy pozwolisz aby pojawiły się kolejne rzeczy“? Czy tez raczej dasz sie pouczyc i upamietasz sie z herezji, w której tkwisz? Bo u Ciebie to juz nie jest "mały kamyk" i widac "lawinę odstępstwa". Problem polega na tym, ze to, co piszesz do Owieczki, brzmi radykalnie. Ktos moze powiedziec: brzmi dobrze. Problemem jest to dlatego, bo na dodatek linkujesz na swoja strone. I tak ktos, kto nie tkwi w twojej herezji, moze byc zachecony, zeby po takich twoich wpisach klikac na twoja strone. Niech ta „reklama“ sie nie uda. Moze brzmi to ostro, co pisze, a Ty powiesz, ze masz szczere intencje. Byc moze. Jednak trzeba wiedziec, ze zwiedzony czlowiek nie wie, ze jest zwiedzony. Na tym zwiedzenie miedzy innymi polega. W Pismie Swietym Juda wzywa wierzacych w swoim liscie, zeby podjeli walke o wiare raz na zawsze przekazana swietym. Pisze do Ciebie tutaj wlasnie z tego powodu.

"Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego." (Mt.28:19)

Istnieje jeden Bóg, odwiecznie istniejacy w osobach Ojca, Syna i Ducha Swietego i ma On jedno imie: JHWH!

Piszesz "Wiem że i mój stan serca nie jest taki jaki pokazany jest jako wzór w Nowym Testamencie, ale widzę poprawę u siebie" oraz "niech Pan uwolni nas od wszystkiego co mu się nie podoba, co nie jest zgodne z Jego wolą." Oby tak bylo, ze bedzie u Ciebie pokuta ku przyjeciu Pisma zgodnie "z Jego wolą". Tego Ci zycze.

---
Do Admina: przepraszam za offtopic i prosze o ocene, co z tym postem zrobic. Uznalem mimo innego tematu watku za wazne, zeby to napisac gwoli napomnieniu "Miecza" i ostrzezeniu innych uzytkowników forum.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Śr mar 30, 2016 5:55 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1952
Mieczu Ducha- nie jest grzechem przeczytanie książki, obejrzenie filmu (oczywiście o odpowiedniej treści) czy zjedzenie dobrego ciasta. Pod warunkiem, że nie oddaję temu całego swojego serca i pamiętam, kto jest moim Panem. Wybacz, ale Twoje wypowiedzi są w moim odczuciu jakieś takie...przeduchowione. Na wszystko jest czas. Na modlitwę, na czytanie Słowa, na przyjaźń, na pracę, na radość, na rozrywkę też.
Poza tym pracuję w szkole, uczę polskiego i muszę być na bieżąco (co to za polonista, który książek nie czyta czy nie zna klasyki filmowej?).
Kiedyś miałam kontakt z pewnymi chrześcijanami, którzy bardzo pragnęli być super duchowi i święci. Ale...w ogóle ze sobą nie rozmawiali i nic o sobie nie wiedzieli! Traktowali dosłownie słowa "jak ktoś mówi, niech mówi jak Słowo Boże"- i wymieniali się cytatami biblijnymi. Pamiętam zachwyt jednej siostry nad drugą, przyjezdną (prorokinią podobno). Spędziły ze sobą parę godzin w samochodzie. Owa siostra rozpływała się w zachwycie nad prorokinią, która przez cały czas podróży modliła się na głos modlitwą dziękczynną (reszta słuchała w pobożnym skupieniu). Mi się to wydaje dziwne i nienaturalne. Również chrześcijanie z tego kręgu uważali, że jak jadą razem na nabożeństwo, to nie wypada im rozmawiać na "przyziemne tematy" (np. że droga śliska albo coś w tym rodzaju). Wszyscy tam byli tacy "duchowi", że aż sztuczni i nadęci. Oczywiście nie chodzili do kawiarni, nie grali w piłkę, potępiali posiadanie Internetu i korzystanie z for, nie rozmawiali o pracy, tylko modlili się (najlepiej na głos i jak najdłużej), cytowali Biblię, robili pobożne miny I W OGÓLE NIE MIELI ZE SOBĄ RELACJI. No i jedli- posiłek (albo post) oraz "duchowe" rozmowy to było jedyne, co robili podczas zjazdów, konferencji i spotkań. ZAPEWNIAM CIĘ, ŻE PRZY BLIŻSZYM POZNANIU OKAZYWAŁO SIĘ, ŻE NIE SĄ NAWET CIUT BARDZIEJ ŚWIĘCI od tych, którzy kawę wypili w kawiarni czy film w telewizji czasem obejrzeli. I od tamtej pory nie chcę być w taki sposób "duchowa". Nie będę umartwiać tego, co grzechem nie jest, a zmienia mnie w pełną goryczy dewotkę.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz mar 31, 2016 1:08 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 20, 2009 11:11 am
Posty: 527
Lokalizacja: Białystok
Pawełku, dzięki za wpis. Przeczytałem wczoraj wpis Miecza i miałem odpisać, ale nie starczyło mi czasu. Trafiłeś w sedno.

Mieczu, pięknie piszesz, ładnie cytujesz, bardzo to duchowe wszystko... ale sam masz problem wielki. Wiesz o tym, gdyż wielokrotnie ci na to wskazywaliśmy. Być może nie będziesz miał w domu akwarium, ale to nie da ci zbawienia. A zbawienie jest w Bogu - Ojcu, Synu i Duchu Świętym. Uważaj, żebyś przecedzając komara nie połknął wielbłąda...

Cieszę się, że chcesz każdą chwilę poświęcać dla Boga, nie tracąc czasu na nic innego. Pytanie tylko, jakiemu Bogu służysz? Czy temu prawdziwego, czy innemu?

Owieczka wie, kiedy zajmuje się niepotrzebnymi rzeczami, tak wnioskuję z jej wpisu. Ja też to wiem i staram się to ograniczać, choć nie zawsze mi się udaje :oops:
Nie uważam jednak, że w ogóle nie mamy prawa obejrzeć dobrego filmu (fabularnego, dokumentalnego), czy przeczytać dobrej książki. Pod warunkiem, że nie ujmują one chwały Bogu i nie stają się dla nas priorytetem. Mam zamiar przeczytać "Archipelag Gułag" Sołżenicyna. Interesuję się trochę historią. Czy to grzech???

Akwarium miałem, ale byłem zmęczony walką z glonami :wink: Więc je oddałem.

_________________
"Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą KU ZBAWIENIU każdego, kto wierzy" Rzym. 1:16; www.kuzbawieniu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz mar 31, 2016 4:00 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 909
Odnoszę wrażenie, że nam się temat "rozjechał", bo czym innym jest hobby, a czym innym przeczytanie książki, np. "Archipelag Gułag".
Czy zajmowanie się w ramach odpoczynku po pracy rybkami, bo taki był przykład, jest objawem czegoś niepokojącego ( duchowego skażenia), czy jeśli odbywa się to w rozsądnych granicach, jest czymś co jest do przyjęcia i Jezus nie ma nic przeciwko temu ?

Myślę, że w przypadku chrześcijan ( ludzi narodzonych na nowo, którzy dają się prowadzić DŚ), sumienie będzie nas oskarżało, jeśli nasze "hobby" przekroczy pewne Duchowe, niewidzialne dla nas granice. Ja bym powiedział tak, że jeśli kogoś jego hobby "gryzie w sumienie", to czas ograniczyć to hobby :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz mar 31, 2016 9:19 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 04, 2005 7:33 am
Posty: 585
No właśnie, na początku dyskusji zabrakło definicji słowa "hobby". Trzeba by najpierw dokładnie zdefiniować, co jest hobby, a co nim nie jest. Jak dużo miejsca w życiu hobbysty zajmuje mu jego hobby. Czy hobby, to sporadyczne zajmowanie się jakąś czynnością, czy namiętne oddawanie się tej czynności i poświęcanie jej każdej wolnej chwili. Jeśli to się ustali, to trudniej będzie o "rozjechanie się" tematu.
Ja znalazłem taką definicję słowa "hobby" http://wsjp.pl/index.php?id_hasla=3435
Nie wiem, czy jest to definicja wystarczająca, ale zawsze to coś.

_________________
Znalazłem Prawdę !!!
Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie (Jana 14,6).
www.tiqva.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt kwi 01, 2016 12:29 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8611
Lokalizacja: Kraków
Tego słowa nie ma w Biblii... Nigdzie w Biblii nie jest napisane, że wolno mieć hobby, albo że coś takiego istnieje. Zatem z tego punktu widzenia hobby jest niebiblijne. :D :wink:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt kwi 01, 2016 7:02 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 20, 2009 11:11 am
Posty: 527
Lokalizacja: Białystok
Jak widzę nawet Smoki 1 kwietnia z przymrużeniem oka jakieś :wink: :lol:

_________________
"Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą KU ZBAWIENIU każdego, kto wierzy" Rzym. 1:16; www.kuzbawieniu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 12 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL