www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest N wrz 25, 2022 4:33 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 101 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr lip 10, 2013 10:10 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 20, 2013 12:04 pm
Posty: 5
Witam parę lat temu weszła moda na NIE szczepienie dzieci obowiązkowymi szczepionkami w obawie przed autyzmem, zastanawiam się jak to się ma w stosunku do biblii, dlaczego coraz więcej chrześcijan nie szczepi dzieci? od tego wszystkiego co czyta się w internecie coraz więcej ludzi zaczyna mieć obawy i boi się powikłań w tym tzw autyzmu poszczepiennego. Czy my jako ludzie wierzący powinniśmy się bać, czy aby nie jest to wszystko wrzucane do jednego worka tzn każde opóźnienie w rozwoju dziecka (mowa, chodzenie itp) nie jest przypisywane autyzmowi

Każdy człowiek niech się poddaje władzom zwierzchnim; bo nie ma władzy, jak tylko od Boga, a te, które są, przez Boga są ustanowione jakby nie było obowiązkowe sczepienia są ustalone przez władzę


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt lip 12, 2013 1:11 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 01, 2011 5:10 pm
Posty: 199
Lokalizacja: Lublin, Warszawa, Kraków
Może na początku rozpatrz to jak to ma się do prawdy.
Nie ma dowodów na to że szczepienia powodują autyzm, jest wiele dowodów że szczepienia przeciwdziałają epidemiom.

w miłości,

K.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt lip 12, 2013 10:11 am 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
Jak pisze Koriel....poczytaj.Ale opinie za i przeciw.Jedne szczepionki pomagaja a inne szkodza.To moje zdanie.Nigdy nie zaszczepiłabym siebie np przeciwko grypie.A ostatnie afery ze sztucznie rozdmuchaną przez WHO pandemia grypy utwierdziły mnie w tym.
Rozważ w duchu.I posłuchaj Boga.Trzeba płącić podatki i słuchać włądz ale "bardziej Boga niz ludzi".Jeśli coś jest sprzeczne ze Słowem Boga i Twoim rozeznaniem to nie można tego robić.

_________________
Arkę Noego budowali amatorzy a Titanica profesjonaliści.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt lip 12, 2013 10:39 am 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
Wiesz Korielu - zwróciłam teraz uwagę na słowo "prawda" w Twoim poście.Mysle,że w tym wypadku nie ma "prawdziwych odpowiedzi".Albo prawda wychodzi czasami powoli z ukrycia.Bardziej pasuja mi "fakty". :wink:
Faktem jest,że szczepionki kiedyś zapobiegały epidemiom.Faktem jest,że koncerny farmaceutyczne to najpotezniejsze lobby na świecie i obecne szczepionki trzeba rozważnie stosować.Opornie wychodzą na jaw sprawy dodawania rtęci do szczepionek.
Badań na temat szkodliwości nie prowadzi się raczej. Poza tym czasami skutki uboczne wychodzą po latach albo jeszcze nie łaczy się skutku z przyczyna. Piszę o szczepionkach obecnych.Jestem tu sceptyczna.Farmacja to często pieniądze i włądza.

_________________
Arkę Noego budowali amatorzy a Titanica profesjonaliści.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So lip 13, 2013 12:44 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sie 28, 2009 9:17 pm
Posty: 118
Lokalizacja: Polska środkowo-wschodnia
zuzetta napisał(a):
Witam parę lat temu weszła moda na NIE szczepienie dzieci obowiązkowymi szczepionkami w obawie przed autyzmem, zastanawiam się jak to się ma w stosunku do biblii


Może ja coś dorzucę jako ,że ze dwa lata temu przyjrzałem się tej sprawie i mam pewne poglądy i doświadczenia z tym związane. Nie studiowałem wnikliwie tematu lecz na tyle aby sobie wyrobić zdanie :szczepić czy nie szczepić ?

Pytasz jak to się ma do biblii. W biblii o ile wiem nie ma nic podobnego co mogłoby autoryzować szczepienia ochronne, jest natomiast o działaniu dla dobra ciała (jako świątyni Ducha) i zdrowia, o higienie.Więc naturalną rzeczą jest, że każdy wierzący powinien umieć wybrać.

Może podejdę bardziej ogólnie do tematu.

Uważam, że pierwsza rzecz to jest ochrona od Boga.Pismo mówi, że będąc pod ochroną Wszechmocnego "On... wybawi cię od zgubnej zarazy"-Ps 91;3, i dalej wersety 5 -10.Zatem jeśli On wybawia, ochrania to można powiedzieć, że to wystarczy. Warunek jest jednak podany na początku "kto mieszka pod osłoną Najwyższego, kto przebywa w cieniu Wszechmocnego". Na marginesie dodam, że u mnie ten warunek nie był spełniony ( i może nadal nie jest) bo 2 miesiące temu spadłem z wysoka i noga nie wytrzymała, a werset 12 tegoż psalmu mówi, że nie urażę nogi swojej.Znajomy pastor szedł sobie wieczorem, a tu po cichu podleciał pies i wgryzł mu się w łydkę, no i seria zastrzyków przeciw wściekliźnie. Tak, że dobrze jest wiedzieć jak się jest "ubezpieczonym przez Pana"lub jak, w jakim stopniu weszliśmy pod jego osłonę.

Druga sprawa to konstrukcja naszego układu odpornościowego , tzn czy jest wystarczająco doskonała, by zwalczyć wszystkie choroby, innymi słowy czy jest on doskonały. Wiemy, że JHWH wszystko co stworzył, było dobre,funkcjonowało bez zarzutu. Dawid mówi, "cudownie mnie stworzyłeś"- Ps 139;14.Więc jeśli tak to po co polepszać Boga i poprawiać działanie układu odpornościowego, o którym ludzkość wie od niedawna o jego istnieniu, i nie zna go jeszcze dobrze.

Następna sprawa to czynniki zagrożenia.Wiemy też, że pojawiły się po grzechu Adama różne złe rzeczy m.in. tzw.czynniki chorobotwórcze (złe bakterie, wirusy,pasożyty ). Jak nasz organizm je zwalcza i czy są takie z którymi sobie nie poradzi ? Potencjalnie jeśli jesteśmy tworem doskonałym to powinniśmy poradzić sobie z każdym zarazkiem. W takim razie moglibyśmy za przeproszeniem jeść "kupę" garściami i nic by nam nie zrobiły toksyczne bakterie (np. E. coli), albo gnieść szerszenie gołymi rękami i nic sobie nie robić z ukąszeń, albo brać węże jadowite i też bez uszczerbku na zdrowiu. Co do węży jak wiadomo jest obietnica, że "węże brać będą..", i to się sprawdziło w przypadku Pawła na Malcie.(Ja nie polecam próbować.Często jeździłem w Bieszczady i widziałem sporo węży. Kiedyś wziąłem jednego za łeb, bo był skaleczony przez spychacz i miałem przy tym spoooro adrenaliny.Wiadomo dlaczego.Nawet nie wiem czy był jadowity.).
Zatem na przeciętny zdrowy rozum nasz organizm sobie nie poradzi ze wszystkimi czynnikami chorobotwórczymi, a na pewno z ich zbyt dużą dawką.No ale my nie musimy mieć przeciętnego zdrowego rozumu bo jesteśmy wierzący. I tu może być różnie, albo będzie cudowna ochrona Boża albo nie. Na pewno wielu z Was wiadomo o takich chorobach, gdzie ludzie się modlili a i tak osoba zmarła lub po prostu nie wyzdrowiała.Ja znam kilka takich , a przy tym oprorokowane były ,że ho ho.Albo był taki przypadek ,bardzo mi znany, gdy córeczka złamała nogę, a rodzice w wierze modlili się o samozłożenie się kości i lipa (wtedy było głośno o uzdrowieniach, gdzie nierówne nogi się wydłużały- taka szybka ingerencja w układ kostny).

Jednak generalnie zdrowy organizm powinien sobie poradzić z chorobami na które są obowiązkowe szczepienia,tylko nieraz są powikłania. Wielu chorowało na odrę, świnkę, czy różyczkę i mają się dobrze.I to bez szczepień w dzieciństwie.
Zwalczanie choroby zależy od wielu czynników- np od kondycji organizmu ( a ta zależy od np.żywienia, higieny, stresu i wielu innych),czynników środowiskowych- np. ilości i jakości zarazka,temperatury,jakości wody,zanieczyszczenia powietrza itd. itp.Organizm najpierw reaguje gorączką, która ma za zadanie powstrzymać namnażanie np. bakterii i wytwarza przeciwciała. Do akcji wkraczają komórki układu odpornościowego o różnych "specjalizacjach" i po rozpoznaniu wytwarzają odpowiednie przeciwciała, zabijają zarazki i potem sprzątają "trupy". Może nie ma co o tym pisać jako o sprawach ogólnie wiadomych, ale może nie każdy widział żywą krew pod mikroskopem (badanie kropli żywej krwi prowadzą coraz liczniej zwłaszcza prywatne laboratoria). Ja jak to zobaczyłem to od razu mi się skojarzyły słowa JHWH, że "we krwi jest życie", bo tam się "coś rusza", żyje.
Wiadomo, że zarazki (tak ogólnie je tu nazywam), mutują, czyli jakby udoskonalają swoją siłę rażenia. Niektóre są na tyle "inteligentne", że oszukują komórki układu odpornościowego, lub wytwarzają toksyny, które je dezaktywują (np grzyb candida a.), lub zasiedlają takie miejsca w organizmie ,w których mogą się schować (np. wirus opryszczki).Są też sytuacje kiedy komórki układu odpornościowego zaczynają walczyć ze sobą a wtedy nie ma ochrony na inne zarazki-np alergie(widziałem na własne oczy).
Do tego we współczesnym świecie jest taka migracja bakterii, wirusów, pasożytów,alergenów,bo one podróżują i my podróżujemy więc układ odpornościowy jest często przeciążony.
Nie jestem po medycynie to mnie proszę sprostować jeśli coś nie tak.

Odnośnie wielkich epidemii, których jakoby teraz nie ma z powodu powszechnych szczepień ,znalazłem opracowania badaczy (nie pamiętam teraz jakich), którzy stwierdzali, że siłą nośną takich, zwłaszcza dawnych epidemii (ale i teraz też) , był ogólny brak higieny (np ubikacje na wsiach w Polsce-sławojki, pojawiły się po I wojnie). Fekalia na polu,czy w lesie, to przyczyna zakażenia cieków wodnych, jezior i wód zaskórnych -a te zbiorniki były głównym źródłem wody pitnej.W miastach sytuowanych nad rzekami pojono w nich zwierzęta, prano, pozbywano się fekalii i jednocześnie pito wodę z tej samej rzeki. Dopiero stosunkowo niedawno ludzie korzystają z głębszych warstw wodonośnych, czystych, odfiltrowanych przez warstwy ziemi i skał.Dostęp do bieżącej wody w kranach to znaczna poprawa higieny ludzi.Następna sprawa to odżywienie ludzi. Kiedyś wielu głodowało, lub jadło ubogo. Teraz mamy wybór produktów z całego świata i wystarczy tylko umiejętnie z tego korzystać,a kondycja organizmu będzie znakomita.
Badacze ci twierdzą, że właśnie te zmiany w sposób naturalny zdusiły epidemie i to niekoniecznie w wyniku masowych szczepień, choć zapewne mogą mieć nie do końca rację. Ale na pewno jest w tym dużo prawdy,bo patrząc na jakieś klęski -np powodzie, mówi się przeważnie o groźbie epidemii z powodu skażenia wody pitnej oraz procesów gnilnych wszędzie tam gdzie woda zalała i rozkładają się rośliny i zwierzęta.
Oprócz tego ogromną rolę w tych sprawach miała i ma wiedza i edukacja.Kiedyś nie wiedziano nic o bakteriach i innych niewidzialnych gołym okiem zarazkach.Jak była epidemia to odprawiano jakieś tajemne praktyki,albo były różne przesądy.
Teraz społeczeństwo wie o tym i wie jak się chronić. Czytałem o lekarzu w Wiedniu nazywał się Semmelweis ,który podobno w XIX w. odkrył związek higieny z umieralnością kobiet w czasie połogu.Po prostu nakazał myć ręce lekarzom przed odbieraniem porodu. A wielu było lekarzy zwłaszcza studentów, którzy często po zajęciach w prosektorium szli na porodówkę i nie myli rąk bo nie było takiej wiedzy.Umieralność kobiet wcześniej dochodziła do 50%ogółu rodzących a potem spadła o 90%.Co wy na to siostry ?

Kolejna rzecz to szczepionki, ich skład , sposób ingerencji, wiek w którym się je podaje, reakcje uboczne,obowiązek szczepień.
Zacznę od wieku w którym się szczepi. Jest to różnie w różnych krajach, jak i to że nie wszędzie jest obowiązek szczepień- to można znaleźć w necie. Generalnie u nas są te szczepienia wczesne a nawet bardzo.Np. bodajże na żółtaczkę mojego brzdąca zaszczepiono zaraz po porodzie i to zanim się spostrzegliśmy.Po prostu go zabrano do sali, gdzie został zaszczepiony.
O tym wypowiadają się naukowcy. Ja słuchałem wykładów prof. Majewskiej .Generalnie chodzi o to, że za wcześnie się szczepi, kiedy układ odpornościowy dziecka dopiero zaczyna się rozwijać, i dziecko "jedzie"na przeciwciałach zawartych w mleku matki.Do tego skład np. tej szczepionki ,którą zaszczepiono mojego malca miał w sobie związek rtęci, bardzo szkodliwy na układ nerwowy (ze starych zapasów szczepionki- zakupione w Korei), a są kraje w których są już zakazane.Kto to wie jak działa szczepionka na młody organizm.
W każdej szczepionce jest dużo składników dla laika niewiadomych i nie wiadomo do końca jak działają na dziecko bo tak jak pisała Kristina pewne "kwiatki" mogą wyjść po latach.O ile wiem do czynnika chorobotwórczego, jako głównego składnika szczepionki potrzebny jest jakiś podkład czy nośnik (nie znam szczegółów) i stosuje się tu zazwyczaj białko jaja kurzego (możliwe uczulenia na ten związek), ale doczytałem się gdzieś, że do szczepionki na świnkę, odrę i różyczkę zastosowano białko pozyskane z martwych płodów dzieci z aborcji :shock: .Tak podobno było w przypadku pierwszych szczepionek tego typu ale nic nie wiem czy jest tak nadal. Chyba gdzieś czytałem, że nadal hoduje się te komórki pochodzące z martwych płodów i stosuje nadal. A właśnie głównie te szczepionki są posądzane za przyczynę autyzmu.

Reakcje uboczne są na pewno bo sporo o tym wtedy czytałem, a i pani doktor poucza przy szczepieniu o możliwych- np. że może być gorączka, może dziecko marudzić a gdyby coś gorzej to trzeba przyjść.To co czytałem to wypowiedzi matek, które wyraźnie widziały zmianę zaraz lub w krótkim czasie po zaszczepieniu. Jedna opisała ,że dziecko bardzo żywe przedtem wydało taki jęk przy zaszczepieniu i od tego momentu "zapadło się w siebie".Stwierdzono autyzm (po szczepionce na świnkę ,odrę i różyczkę). Były badania w USA i wyniki wskazywały na związek autyzmu ze szczepieniami. Te badania są gorliwie torpedowane , także u nas. Widziałem taką debatę z udziałem prof. Majewskiej. Generalnie Ci co są za, powtarzają, że nie ma związku autyzmu ze szczepieniami.
W ogóle jest taka tendencja do przemilczania i nierejestrowania powikłań przez lekarzy (to chyba gromadzi sanepid), bo nikt z tamtej strony nie ma w tym interesu.Za tym stoi olbrzymie lobby firm farmaceutycznych, które to firmy robią niesamowite "kokosy" na zaszczepieniu miliardów ludzi, setkami szczepionek.
Mogą przekonać wszystkich kasą i odpowiednimi reklamami, tak że społeczeństwo chce się szczepić ze strachu.Ludzie się sami napędzają, są powtarzaczami reklam i ogólnego sądu, a nikt nie chce być "nie teges".
My po rozpatrzeniu wszystkich za i przeciw wykluczyliśmy szczepionkę na świnkę, odrę i różyczkę też ze strachu, ale i z niewiedzy która jest udziałem każdego laika co do tych szczepień, jakie są ostateczne plusy i minusy,czy w naszym przypadku będzie dobrze czy nie.Wiązało się to z pewnymi problemami,straszeniem przymusem i karą 5 tys., zmianami przychodni , ale z modlitwą się dało.Inne szczepionki stosujemy ale tylko obowiązkowe i rozdzielne nie trzy w jednym.Ale mam wątpliwości czy lepiej było może zrezygnować. Dziecko na razie ok.


Cytuj:
dlaczego coraz więcej chrześcijan nie szczepi dzieci? od tego wszystkiego co czyta się w internecie coraz więcej ludzi zaczyna mieć obawy i boi się powikłań w tym tzw autyzmu poszczepiennego. Czy my jako ludzie wierzący powinniśmy się bać, czy aby nie jest to wszystko wrzucane do jednego worka tzn każde opóźnienie w rozwoju dziecka (mowa, chodzenie itp) nie jest przypisywane autyzmowi

To jako moja odpowiedź dla Ciebie i dla tych którzy mają podobny dylemat.To jest moja prywatna opinia i każdy powinien rozsądzić po swojemu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So lip 13, 2013 1:58 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 09, 2008 7:19 pm
Posty: 142
temat trudny i na czasie !!

Myślę, że wielu z was spotkało się już z tym problemem przynajmniej raz. Ja zgodziłem się aby moje dziecko poddać procesowi szczepień, że się tak wyrażę, ale mam znajomych, którzy nie zaszczepili dziecka, a myślę że takich przypadków będzie więcej.

Ogólnie widzę, że takie osoby (rodzice, którzy nie zaszczepili) są mocno dyskredytowani, przez środowisko "lekarsko-sanepidowskie". Zresztą nawet w jednym dr Housie, był taki motyw, gdzie matka, która nie zaszczepiła dziecka, była przedstawiona na kształt głupiej, prymitywnej, która naczytała się w necie i jest przewrażliwiona.

Ale to był wstęp, a teraz meritum: wydaje mi się, że problem jest o tyle trudny, że nie ma, albo nie mamy dostępu do rzetelnych danych dotyczących populacji zaszczepionych i niezaszczepionych dzieci. Skali lobbingu też nie da się zmierzyć. Brak danych powoduje, że ciężko przyjąć jakieś stanowisko. Może to nie rozwiązuje problemu, ale pocieszające jest to, że po zmartwychwstaniu nie będziemy już mieli takich problemów...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So lip 13, 2013 7:18 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
W ubiegłym roku cichaczem przepchnięto ustawę zezwalającą na przymusowe szczepienia dorosłych.Nie mam czasu szukac teraz w necie.To wiedza ogólnie dostępna.czy Wy zgodzilibyście się na zaszczepienie się np przeciw grypie?Przymusowe?
To,że w szczepionkach była rtec to też wiedza dostepna.Jednak jak piszą przedmówcy presja spoleczna robi swoje.
Zuzetto - na fejsbuku znalazłam wiele stron czy jak zwał gdzie ludzie wymieniaja się doświadczeniami i wiedza.Pogadaj tam.Wg mnie masz tu całkowita dowolność.
Cichy - tak wiem o tym przełomie w umieralności kobiet w połogu.Higiena.

_________________
Arkę Noego budowali amatorzy a Titanica profesjonaliści.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So lip 13, 2013 8:39 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1952
Nie wiem, czy szczepić czy nie. Moje dzieci były szczepione i mają się dobrze. Choć jak dostałam wezwanie, aby moją 15-letnią córkę szczepić przeciw ospie( którą nota bene już przeszła) to nie poszłam. Stwierdziłam, że to bez sensu, skoro już na to chorowała, zresztą dzieciaki, które to szczepienie miały tydzień potem źle się czuły( gorączka, mdłości, ogólnie złe samopoczucie).
Mam znajomych( mąż jest lekarzem z zawodu), którzy twierdzą, że ich syn ma autyzm z powodu szczepionek- tych 3 w 1.
Coś w tym musi być, skoro w ogóle temat się pojawił.
Chociaż z pewnością szczepionki pomogły wyeliminować niektóre choroby, jak Heine-medina np.- miałam kiedyś koleżankę, która była na to chora...Coś strasznego.
Trzeba chyba zachować jakiś umiar...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Śr lip 24, 2013 9:51 am 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... aid=111002 znalazłam to dzisiaj

_________________
Arkę Noego budowali amatorzy a Titanica profesjonaliści.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Śr lip 24, 2013 10:46 am 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1952
Czyli wcześniejsze obawy rodziców były jednak uzasadnione...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz lip 25, 2013 9:32 am 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
Ja myślę Owieczko,że to tylko wierzchołek góry lodowej.Może przymusowe szczepienia to drobne preludium przed wszepieniem różnych świństw.
No i pewnie pamiętasz nerwowe niszczenie szczepionek przeciwko grypie tzw świńskiej.Kupowały je rządy .Potem niszczyły.Ale pieniądze dla koncernów juz poszły.

_________________
Arkę Noego budowali amatorzy a Titanica profesjonaliści.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz lip 25, 2013 1:16 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 18, 2013 3:27 pm
Posty: 251
Dużo napisał już "cichy", więc nie będę się powtarzał. Po zaliczeniu zajęć z immunologii, wydaje mi się, że układ odpornościowy to jeden z najbardziej skomplikowanych układów w organizmie człowieka. Na zajęciach poznawaliśmy wiele uproszczonych schematów prawidłowego działania i powstawania niektórych chorób układu odpornościowego (piszę "uproszczonych", bo zawierały zazwyczaj opis tylko najlepiej poznanych typów białek i komórek, których obecnie znane są już setki), więc po pół roku wykładów wydawało mi się, że coś już wiem z tej immunologii, aż tu profesor zaczął opowiadać o swoich badaniach i o tym, że on sam wielu rzeczy tutaj nie rozumie i wtedy wróciłem na ziemię. ;)

Profesor Jacek Michałkiewicz mówił nam, że on nie wie, czy szczepionki są korzystne. Z jednej strony wspominał, że układ odpornościowy niemowląt działa jeszcze inaczej niż u dorosłych i trudniej przewidzieć ich skuteczność, ale jako najważniejszy powód swoich wątpliwości podawał zmienność bakterii. Pomimo szczepień, ludzie i tak chorują (zazwyczaj ci, co się zaszczepili chorują rzadziej i szybciej wracają do zdrowia), ale żeby zachorować trzeba zazwyczaj mieć się od kogoś zarazić, więc obliczono teoretycznie, że zaszczepienie ok. 60% społeczeństwa powinno całkowicie wyeliminować bakterie, które atakują tylko ludzi. Wynikają z tego dwa wnioski: społeczeństwu nie powinno zaszkodzić, gdy pojedyncze osoby się nie zaszczepią oraz, że szczepionki nie są tak skuteczne, jak początkowo zakładano. Ponieważ szczepionka uczula układ odpornościowy tylko na najczęściej występujące białka bakterii lub wirusów, więc drobnoustrój ze zmienionymi białkami nie będzie łatwiej usuwany po zaszczepieniu. Z jednej strony mamy tu coś w rodzaju mikroewolucji pewnych gatunków bakterii, która jest przyspieszana przez działanie człowieka, który nasila selekcję najbardziej wirulentnych szczepów (czyli najłatwiej wywołujących choroby) właśnie poprzez powszechnie stosowane antybiotyki i szczepionki... Z drugiej strony bakterie coraz bardziej nas zaskakują swoimi naturalnymi zdolnościami. Od dawna wiadomo już, że bakterie mogą "przejmować" geny od znalezionych martwych bakterii oraz mogą wysyłać między sobą kawałki DNA kodujące np. białka odporności na antybiotyki, a ostatnio okazuje się nawet, że potrafią się porozumiewać za pomocą prostych związków chemicznych (np. ostrzegają się przed obecnością antybiotyku lub niekorzystnymi warunkami). Poza tym mają inne systemy naprawy genów, które powoduję (może nawet celowe) powstawanie błędów w białkach, co utrudnia układowi odpornościowemu rozpoznanie bakterii. Dużo można jeszcze o tym pisać, ale jedno wydaje się pewne: szczepionki pomagają..., ale nie "nadążają" za bakteriami i wirusami, nie są tak skuteczne, jak się mówi w reklamach, nawet jeśli są co roku "aktualizowane", tak jak np. szczepionki przeciw grypie.

Z drugiej strony mamy jeszcze niezwykle złożony ludzki układ odpornościowy, który ściśle współpracuje z wieloma innymi układami, nawet z tak pozornie nie związanymi jak np. układ nerwowy (okazuje się, że np. niektórzy alergicy aktywują swój układ odpornościowy odruchowo, już wtedy jak zobaczą to, na co są uczuleni), czy tkanki nabłonkowe (do końca nawet nie wiadomo jak zwykłe "przeziębienie" się rozwija. Ciągle trwają spory o to, dlaczego wirusy łatwiej wnikają do tkanki nabłonkowej w nosie po nagłym schłodzeniu.). Tak więc człowiek zaszczepiony, może w odpowiednich warunkach zachorować, a ten nie zaszczepiony może nie chorować w ogóle, zależnie od wielu czynników zewnętrznych, stylu życia, stanu odżywienia, stanu psychicznego, itp.

Dodatkowe składniki szczepionek to kolejny ciekawy temat. Wiele z substancji konserwujących jest szkodliwych, ale podawane są w tak małej dawce, że u zdrowego dziecka powinny zostać wyeliminowane bez problemów. Jednak dziecko może np. tego dnia zjeść coś, co zawiera podobną małą dawkę szkodliwego konserwantu, który jest usuwany przez te same enzymy i ta szczepionka będzie kroplą, która przelała czarę goryczy... :( Poza tym nie wszystkie dzieci są równie zdrowe i nie każdy ma takie same naturalne predyspozycje do eliminacji szkodliwych substancji. Słynna prof. Maria Majewska zbadała, że u dzieci, które chorują na autyzm znacznie częściej występują niedobory enzymów, które usuwają rtęć z organizmu, więc szczepionki mogły im zaszkodzić. Może gdyby ktoś ją potraktował wtedy poważnie, to powstała by grupa dzieci, która po odpowiednich badaniach byłaby kwalifikowana do "nieszczepienia", ale nic o tym na razie nie słyszałem.

A czy nowe szczepionki są lepsze? Nie wiadomo... ;) Ogólnie w medycynie zakłada się, że im starszy lek, tym lepiej poznane (i przewidywalne) skutki uboczne, więc zawsze lepiej ostrożnie stosować to co nowe, bo za 10-20 lat mogą wyjść różne ciekawe rzeczy.

Poza tym, są bakterie, którymi dzieci zarażają się najczęściej od innych dzieci (lub dorosłych pracujących z dziećmi), więc zazwyczaj nie ma sensu szczepić np. na meningokoki i pneumokoki, jeśli dziecko nie chodzi do przedszkola, a rodzice dbają o czystość w domu. (co nie oznacza, że takie dziecko w ogóle nie może się zarazić, ale jest to mało prawdopodobne). Nie można też popadać w drugą skrajność, bo dzieci, które mają wszystko sterylne i rzadziej kontaktują się z obcymi ludźmi, nie uodparniają się na naturalnie występujące bakterie i w konsekwencji... częściej chorują np. gdy pójdą do szkoły.

Ogólnie chyba niewiele do tej pory pomogłem zdezorientowanym rodzicom. Wydaje mi się, że warto obserwować dzieci po szczepieniach, zgłaszać lekarzom wszystkie odczyny poszczepienne (niektórzy lekarze na prawdę je dalej zgłaszają...) i nie narażać dzieci na dodatkowe szczepienia, szczególnie gdy nie są wskazane lub dzieci źle znosiły te "obowiązkowe". Można też zwlekać z zaszczepieniem tak długo, jak się da, bo zazwyczaj u starszych dzieci powikłania są rzadsze. (np. lekarz nie powinien szczepić, jeśli rodzice powiedzą, że dziecko niedawno chorowało - wszystkie przeciwwskazania warto sobie przeczytać w internecie, bo nie wszyscy lekarze o nie pytają).

_________________
"Tak mówi Pan Bóg: Nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego, które bezcześciliście wśród ludów pogańskich, do których przyszliście." Ks. Ezechiela 36:22, BT.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn lis 18, 2013 9:06 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 18, 2013 3:27 pm
Posty: 251
Nowy ciekawy wątek, w "problemie szczepionkowym":

Badania naukowe z 1998 roku, które wiązały występowanie autyzmu ze stosowaniem szczepionek zostały oficjalnie uznane za oszustwo. (źródło)

Pomimo uznania badań za oszustwo, konserwant Tiomersal (to ten zawierający rtęć, który miał wywoływać autyzm) został wycofany z użytku i (oficjalnie) od 2010 nie powinno go być w żadnych szczepionkach.

Oczywiście nadal zdarzają się odczyny poszczepienne, bo szczepionki, jak każdy lek, mają działania niepożądane.

Tak czy inaczej według oficjalnych badań nadal warto szczepić dzieci, oczywiście wszystko z umiarem, według wskazań i kiedy jest to potrzebne, o czym krótko pisałem w poprzednim poście.

Przeciwwskazania do szczepień można znaleźć np. tutaj

Jak pojawią się jakieś nowe ciekawe badania, które rzucą więcej światła na ten problem, to postaram się o tym napisać.

_________________
"Tak mówi Pan Bóg: Nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego, które bezcześciliście wśród ludów pogańskich, do których przyszliście." Ks. Ezechiela 36:22, BT.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So lis 23, 2013 9:50 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 20, 2009 11:11 am
Posty: 527
Lokalizacja: Białystok
Ja raczej nie wierzę artykułom, które są finansowane przez koncerny. Jak napisała dr Majewska w 2012 r. http://www.gramzdrowia.pl/prof-maria-do ... yczne.html:

"Dr. Wakefield, który został ukrzyżowany przez kartele farmaceutyczne za to, że odważył się napisać pracę naukową, w której wykazał związek autyzmu ze szczepieniami MMR, wytoczył w Teksasie (gdzie obecnie mieszka), proces pismu British Medical Journal, jego redaktorce naczelej Fionie Godlee i dziennikarzowi Brianowi Deer, o zniesławienie i zniszczenie kariery. Fiona Goodle publicznie przyznała, że British Medical Journal jest głównie lub wyłącznie narzędziem reklam karteli farmaceutycznych i otrzymuje od nich wielkie dotacje, co znaczy, że wszystkie publikowane tam „prace naukowe” to czysta propaganda, której w żadnym wypadku nie należy ufać. Atak BMJ na Dra Wakefielda był zainicjowany i sponsowany przez producentów szczepionek, którzy mają udziały w tym pismie."

Ale skupiając się na faktach, to wiadomo, że szczepionka MMR jest jedną z najpaskudniejszych, z największą ilością odczynów poszczepiennych. Nieprzypadkowo w USA niektórym rodzicom udało się wygrać walkę z koncernami i otrzymali wysokie odszkodowania za wystąpienie NOP, w tym autyzmu, m. in. po szczepionce MMR. Szczegóły znajdziecie tutaj http://www.stopnop.pl/aktualnosci1/163- ... nie-autyzm

Szczepionka skojarzona przeciwko odrze, śwince i różyczce jest szczepionką "nieetyczną", czyli wytworzoną za pomocą poaborcyjnych płodów dzieci. Więcej o tym znajdziecie na portalu http://www.dobreszczepionki.pl
Nie ma etycznej alternatywy dla tej szczepionki. Kościół katolicki zaleca wyrażenie sprzeciwu sumienia i zaszczepienie dzieci. Ja poszedłem dalej i nie zaszczepiłem tą szczepionką ani swego 9 letniego syna, ani mojej małej córeczki, wyrażając pisemnie swój sprzeciw i możliwość zaszczepienie, gdy pojawi się etyczna alternatywa.

Inne szczepienia podajemy, ale ZAWSZE pojedynczo i co najmniej z miesięcznymi odstępami między szczepieniami. Szczepić córeczkę zaczęliśmy po 3 miesiącu życia. Dzięki takiej "strategii" póki co nie mamy większych nieprzyjemności w przychodni, czy jakiejkolwiek reakcji sanepidu, a możemy obserwować córeczkę, jak się zachowuje po każdej szczepionce, a nie po kilku naraz, gdzie odpowiedzialność za NOP się rozmywa. Czyli szczepionki monowalentne - pojedyncze. Wyjątkiem szczepionka na DTP, gdzie trudno w Polsce zaszczepić pojedynczo.

Wiem też, że zdrowie i życie moich dzieci jest w rękach Boga, więc jeśli nawet kiedyś siłą będziemy zmuszani do wszystkich szczepień, to zaufamy Bogu i tyle. Póki co wykorzystujemy nasze prawo do decydowania o szczepieniach.

Co do rtęci w szczepionkach, to uważajcie na stare serie w przychodniach z sanepidu. Dotyczy to przede wszystkim szczepionki Euvax przeciwko żółtaczce (w seriach od czerwca 2011 r. już tiomersalu nie powinno być). Ja kupuję bezpieczniejszy odpowiednik w aptece Engerix. Wykupiłem też w aptece szczepionkę DTPa zamiast bezpłatnej DTPw. No i po prostu czytam ulotki przed podaniem każdego szczepienia, jak i aktualne informacje w necie.

_________________
"Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą KU ZBAWIENIU każdego, kto wierzy" Rzym. 1:16; www.kuzbawieniu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So lis 23, 2013 10:01 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 20, 2009 11:11 am
Posty: 527
Lokalizacja: Białystok
Mateuszek napisał(a):
Oczywiście nadal zdarzają się odczyny poszczepienne, bo szczepionki, jak każdy lek, mają działania niepożądane.

Mateuszku, ten argument jest najczęściej podawany w przychodniach. Ale jest całkowicie nietrafny. Szczepionki nie są lekiem. Szczepimy dzieci zdrowe, żeby nie zachorowały. A np. antybiotyki podajemy dzieciom chorym, aby zwalczyć bakterie wywołujące chorobę.

Gdyby koncerny farmaceutyczne wyłożyły więcej kasy, wówczas szczepionki nie wywoływałyby żadnych NOP, albo bardzo rzadko. Ale przecież koncernom chodzi o jak najtańszy produkt i jak największą sprzedaż. Stąd konserwanty w szczepionkach - produkt ma być długo zdatny do użycia i zabezpieczony przed nieczystościami z linii produkcyjnych.

Także ja podobnie jak w supermarkecie, gdy mam możliwość wydaję więcej kasy i kupuję produkt teoretycznie bez konserwantów, naturalny - oczywiście droższy. Z niektórymi szczepionkami również jest taki wybór, z większością jednak nie...

_________________
"Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą KU ZBAWIENIU każdego, kto wierzy" Rzym. 1:16; www.kuzbawieniu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 101 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL