www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest N lis 19, 2017 11:33 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 159 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 11  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn gru 01, 2008 9:16 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 09, 2007 4:23 pm
Posty: 198
Zakładam ten temat, by każdy mógł podzielić się informacjami na temat książek, które warto przeczytać lub tymi, których raczej nie warto.

Na początek zacznę od pytania:

Co sądzicie o książce Jacka Deera "Zaskoczony Duchem Świętym"? Właśnie dostałem ją w ręce i zastanawiam się, czy ją przeczytać. Trochę zaniepokoiłem się takimi nazwiskami występującymi w niej, jak Wimber, Cain.

Wszystkich, którzy coś mogą na ten temat powiedzieć, proszę o wpisy.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn gru 01, 2008 12:52 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8461
Lokalizacja: Kraków
Słusznie się zaniepokoiłeś, Erneście. Książkę mam, zacząłem ją czytać, ale jakoś nie mogłem skończyć. Moim zdaniem problem polega na tym, że połączenie prawdy i fałszu zawsze będzie fałszem. Nie dlatego, że pojawiają się w niej określone nazwiska, choć swoją drogą jest to znamienne i do tego wrócę.

Dla cesacjonisty, który nie wierzy w działanie darów Ducha po tym, jak Kościół ostatecznie uznał Biblię w formie, jaką mamy dzisiaj, jest to książka niewątpliwie odkrywcza. Deere przytacza wiele fragmentów Biblii. na potwierdzenie słusznych poglądów o działaniu Ducha. Problem polega na tym, że między tymi prawdziwymi fragmentami są takie, które są nie tylko fałszywe, ale i niebezpieczne. Dzisiaj możemy to już wiedzieć na podstawie "dokonań" ludzi, których Deere traktuje jako swoich mentorów i autorytety w dziedzinie słuchania głosu Ducha.

Jeden przykład fałszu zasianego między prawdę: Na stronach 165-173 Deere pisze między innymi o "uczeniu się języka Ducha Świętego", a na stronie 168 mówi o tym, jak Rick Joyner wprowadził "nową i skuteczną metodę", której uczy w "Szkole Ducha". Oczywiście w całym fragmencie nie ma ANI JEDNEGO poparcia takiej metody Słowem Bożym - są tylko jakieś luźnie skojarzenia nie na temat, robiące wrażenie podstaw biblijnych. Owocem takich "metod" są całe zastępy "proroków" wychowanych przez Caina i Joynera, którzy "biegną, choć Bóg ich nie posłał", "prorokują, choć Bóg do nich nie mówił" [Jer. 23:21] i "zwiastują widzenia swego serca" [Jer. 23:16]. Takie "prorokowanie na chybił-trafił" zrobiło w Kościele mnóstwo krzywdy, a Joyner jest odpowiedzialny za nieodpowiedzialne prorokowanie wielu ludzi, również w Polsce.

Wracam do sprawy osób wymienionych w książce. Tak się składa, że Deere był związany z całą grupą tzw. "proroków z Kansas City" (Cain, Jones, Jackson, Joyner, Bickle), którzy fałszywymi naukami Dominionizmu zarażali całe zbory i wreszcie przyjechali do Polski, gdzie znaleźli nowych i gorliwych uczniów. Wymienieni "prorocy" są w niektórych środowiskach nieomylni, mimo że wypowiedzieli wiele fałszywych proroctw i głoszą fałszywe nauki (książka Joybera "Zastępy piekelne maszerują" była bardzo znana, a jej biblijna krytyka w miesięczniku "Chrześcijanin" została przyjęta przez wielu jako zamach na męża Bożego). Książka Deere'a jest dedykowana Paulowi Cainowi jako jego "mentorowi, który podobny jest do swego Mistrza". Nie mam pojęcia dlaczego ci wszyscy "prorocy", którzy posiedli patent na słuchanie głosu Bożego nie wiedzieli przez tyle lat, że ich mentor jest alkoholikiem i homoseksualistą. Podobnie jak inny słynny prorok Bob Jones, który wykorzystywał kobiety pod pozorem duchowego doradztwa i prorokowania nad nimi. A jednak ci wszyscy "obdarowani proroczo" ludzie nie mieli o tym zielonego pojęcia! Czy to jest efekt metody słuchania głosu Bożego, jaką przyjęli?

Podsumowując: wilki w owczych skórach też chodzą stadami i nawzajem się reklamują. Jeśli ktoś w swojej książce reklamuje fałszywych nauczycieli i/lub fałszywych proroków, to dla mnie już jest powód, żeby się poważnie zastanowić. A jeśli ktoś głosi nawet aż 90% prawdy, podając jednocześnie tylko 10% kłamstwa "w jednym pakiecie", to ja cały pakiet odrzucam.

"Prorok, który ma sen, niech opowiada sen, ale ten, który ma moje słowo, niech wiernie zwiastuje moje słowo! Cóż plewie do ziarna? - mówi Pan" [Jer. 23:28]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn gru 01, 2008 2:00 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 09, 2007 4:23 pm
Posty: 198
Dzięki Smoku za odpowiedź. Przeczytałem dopiero trzeci rozdział, no i niby na razie wszystko jest O.K., ale... no właśnie... podszedłem do tej książki z pewną dozą niepewności :D

Z drugiej strony przeczytałbym coś dobrego o działaniu Ducha Świętego. Coś co naprawdę oparte jest na Bożym Słowie. Może mi ktoś poleci jakąś dobrą literaturę?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn gru 01, 2008 5:25 pm 
Offline

Dołączył(a): Cz cze 02, 2005 7:44 pm
Posty: 269
Ernest H. napisał(a):
Zakładam ten temat, by każdy mógł podzielić się informacjami na temat książek, które warto przeczytać lub tymi, których raczej nie warto.

Na początek zacznę od pytania:

Co sądzicie o książce Jacka Deera "Zaskoczony Duchem Świętym"? Właśnie dostałem ją w ręce i zastanawiam się, czy ją przeczytać. Trochę zaniepokoiłem się takimi nazwiskami występującymi w niej, jak Wimber, Cain.

Wszystkich, którzy coś mogą na ten temat powiedzieć, proszę o wpisy.


Mój "flirt" i krótkotrwała fascynacja nauczaniem Jacka Deere'a niemal nie zakończył się śmiercią mojej małej córeczki. Potrzeba było nadprzyrodzonej ingerencji Boga, by mnie z tego bagna wydobyć. Parę lat później dowiedziałem się o tym, o czym już wspominano - jeden z "guru" Deere'a - Cain, okazał się alkoholikiem i homoseksualistą. Aż mnie ciarki przechodzą gdy wspominam tamte czasy.

_________________
None but Jesus...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn gru 01, 2008 7:43 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 09, 2007 4:23 pm
Posty: 198
arielxv napisał(a):
Mój "flirt" i krótkotrwała fascynacja nauczaniem Jacka Deere'a niemal nie zakończył się śmiercią mojej małej córeczki. Potrzeba było nadprzyrodzonej ingerencji Boga, by mnie z tego bagna wydobyć. Parę lat później dowiedziałem się o tym, o czym już wspominano - jeden z "guru" Deere'a - Cain, okazał się alkoholikiem i homoseksualistą. Aż mnie ciarki przechodzą gdy wspominam tamte czasy.


Może właśnie dlatego, taki temat jest potrzebny? By wzajemnie się ostrzegać albo zachęcać.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn gru 01, 2008 10:15 pm 
Offline

Dołączył(a): Cz paź 09, 2008 7:16 pm
Posty: 12
Parę lat temu czytałem książkę "JAK POTĘŻNY WIATR" autor Mel Tari. Jest to relacja uczestnika przebudzenia duchowego na wyspie Timor. Trudno mi zweryfikować autentyczność tych historii, ale brzmią niesamowicie. Budująca.

_________________
"Chrystus nie chce tych, co go podziwiają, ale tych, co Go naśladują." - Sören Kierkegaard


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn gru 01, 2008 10:35 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 16, 2005 9:30 am
Posty: 159
Lokalizacja: Wroclaw
Dodam tylko, że tłumaczem tej książki (Deere) był "mój" były pastor z KZ Antiochia we Wrocławiu; stąd nie jest trudno zgadnąć, dlaczego odszedłem....

_________________
******************************
www.csg.com.pl
www.talent.org.pl
www.wizjadlaizraela.org
www.creationism.org.pl
******************************


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt gru 30, 2008 12:02 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 04, 2007 1:25 pm
Posty: 1537
Lokalizacja: Silesia
Ja z taką refleksją dotyczącą autora książki "Resztka Izraela powraca". Otóż odkryłam wczoraj, że autor rabin dr Michael Schiffman jest w USA w społeczności [i aliansie] o bardzo niejednoznacznym wyznaniu wiary. Sprawdźcie sami:
http://www.shuvah.org/shuvah/default.htm
http://www.shuvah.org

blog rabiego: http://rabbischiffmansblog.blogspot.com/


W tym roku w marcu w.w. rabin był gościem w antytrynitarnej wspólnocie Jednoty Braci Polskich we Wrocławiu. Co można sprawdzić na stronie JBP w wydarzeniach i w galerii - chyba, że usuną ślady.
http://jbpwroclaw.dekalog.pl/guppy/photorama.php?lng=pl

Natknął się ktoś na coś niejasnego w tej książce?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: RE
PostNapisane: Pt sty 02, 2009 11:55 am 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 21, 2005 2:43 pm
Posty: 417
Dla mnie dziwne jest sformułowanie, że Jezus i Duch św są emanacją Ojca.O ile dobrze to przetłumaczyłem, to przypomina mi to troche modalizm, z tym, że według modalistów, to Ojciec ,Syn i Duch był emanacja jedynego Boga.(autor tego credo mógł rownie dobrzze użyc mniej wieloznacznych słow)
Druga sprawa to Jezus traktowany jako jednoosobowy Izrael.Nie znajduje tego w Pismach.
Mam nadzieje, że dobrze zrozumiałem inencje autora tego wyznania wiary.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt sty 02, 2009 1:07 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 04, 2007 1:25 pm
Posty: 1537
Lokalizacja: Silesia
Nam wyszło tak samo, jak to z mężem czytaliśmy. Dla porównania inne wyznanie wiary jednego z aliansów zrzeszających wspólnoty mesjańskie:
http://www.iamcs.org/WhatWeBelieve.php
Każdy, kto zarejestruje się w takim aliansie jest zgodny doktrynalnie. Tak to jest uporządkowane w USA i Kanadzie. Tak więc obawiam sie, że jednak autor [autorzy] napisali to co chcieli i tak jak chcieli.
Znów widać, że nie każdy kto pięknie zaczyna pięknie bieg kończy...

ps.: o "emanacjach" słyszałam w takich grupach, które określają intensyfikację urzeczywistnienia "czegoś w czymś" [vel "kogoś w kimś", "czegoś w kimś" itp.] odnosząc to do jaźni i nadjaźni i ewentualnej ograniczoności posiadacza tych nadjaźni jako istoty; u tych o odcieniu new-age maksymalna emanacja była związana z pełnym urzeczywistnieniem pożądanych cech dla duszy [która dorasta i dochodzi do oczekiwanego stanu wtajemniczenia] Boga również klasyfikowano przypisując Mu jakiś poziom, który dusze miały osiągnąć aby wznieść się wyżej] :?
Zastanawiam się czy tutaj to nie jest jakaś odmiana gnozy [manicheizm?] którą zachwycał się Augustyn, a wprowadził Orygenes:

katolicki serwis napisał(a):
Orygenes dostrzegał jednak trudności w posługiwaniu się pojęciami platonizmu przy wyjaśnianiu Boga i świata. Po pierwsze, utrzymywanie, że świat jest wieczny, wydaje się podawać w wątpliwość absolutną władzę Boga i Jego transcendencję wobec świata. Stawia to również poważne pytanie, co oznaczają słowa pierwszego rozdziału Księgi Rodzaju, że Bóg stworzył niebo i ziemię. Ponadto Orygenes niekiedy mylił się, kiedy wywodził, że nie należy modlić się do Syna, ponieważ jest On emanacją Ojca, albo nawet stworzeniem[1] – pierwszym w łańcuchu emanacji (inna idea platońska). Ten pogląd został rozwinięty w II i III wieku przez gnostyków, którzy – jak się wydaje – niezależnie czerpali z platońskich i być może wschodnich idei. Podstawową kwestią jest tutaj to, czy Syn Boży istotnie jest Bogiem, czy też należy do stworzenia.
[wiek III]

http://apologetyka.katolik.net.pl/content/view/1188/59/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: re
PostNapisane: So sty 03, 2009 5:57 am 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 21, 2005 2:43 pm
Posty: 417
tutaj może chodzić również o kabałę. Bada ona byty pośrednie między Bogiem a emanującym z niego światem.
Wszystko jest jak mniemam zakorzenione w filozofii greckiej (Plotyn).
Wszystko to ma gnostycki charakter i jest niebezpieczną nauką:

,,Według nauki Szymona przedstawionej przez Ireneusza z Lyonu, jest jeden najwyższy, niewyrażalny i nieskończony Bóg; niepojęty słowem, nienazwany i odwieczny. Z niego narodziła się Myśl, Ennoia, Kobieta-Idea, zwana najczęściej Sofią, tj. Mądrością. Do ich przedstawienia wyznawcy Szymona wykorzystywali figurę Zeusa i Ateny - gdyż to właśnie Atena, bogini roztropności, wywodzi się z "głowy", a więc umysłu, najwyższego boga."

( http://pl.wikipedia.org/wiki/Szymon_Mag )

We wspomnianej przez ciebie książce rabin odrzuca szereg definicji chrześcijańskich, kojarzących mu się z antysemityzmem (krzyż, kościół, chrzest, nawrócenie itd)
,,Resztka Izraela powraca" str 10
Autor idzie widać dalej i odrzuca boskośc Jezusa.
Jezus jawi się jako byt pośredni miedzu JHWH a światem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N sty 04, 2009 2:46 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 04, 2007 1:25 pm
Posty: 1537
Lokalizacja: Silesia
Tu jest książka, którą obgadujemy [bo może nie każdy ma wersję drukowaną]:
http://www.jezus-izrael-zydzi.pl/htm/ks ... owraca.pdf

"Celem tej książki jest analiza historii i teologii kongregacji mesjanistycznych, co powinno przyczynić się
do lepszego zrozumienia ich roli w Bożym planie dla Izraela oraz wierzących spośród innych
narodów."
[str 6]
Założenia postawione w książce są dość neutralne poza tym:
4. Nie ma innej drogi zbawienia jak tylko poprzez odkupieńczą ofiarę Jeszui. Jest to prawda
tak samo dla Żydów jak i dla innych nacji (Dz. Apostolskie 4: 12).
[str 7]
Z tego punktu widzenia książka jest cenna.

Cytuj:
We wspomnianej przez ciebie książce rabin odrzuca szereg definicji chrześcijańskich, kojarzących mu się z antysemityzmem (krzyż, kościół, chrzest, nawrócenie itd)

Książka ta, wyjąwszy cytaty, została napisana w oparciu o mesjanistyczną terminologię i styl.Dzięki temu, czytelnik może się bliżej zapoznać z językiem, jakim porozumiewają się Żydzi mesjanistyczni pochodzący z różnych środowisk kulturowych. [str 10]

Nazewnicze symbole chrzescijaństwa nie kojarzą się dzisiaj Żydom pozytywnie. Może chrześcijan to obrusza, ale jest to dziedzictwo setek lat używania "symboli chrześcijaństwa" w mało pozytywnych celach o jakich wspomina się w książce. Dzisiaj podobnie jak na początku istnienia kościoła, nowonarodzeni wierzący nie pracują symbolami chrześcijaństwa, żeby oznaczać swe ewangelizacyjne zdobycze [jak np. himalaiści kolejny wierzchołek chorągiewką, że tak to strywializuję, żeby zobrazować o co mi chodzi].

Chociaż nadal zauważam u niektórych chrześcijan pęd do "poganizacji" nawróconych Żydów. Czyli zaniechania i odrzucenia znaków umowy zawartej z ŻYDAMI przez JHWH NA WIEKI, bo inaczej podobno "nie mogą być zbawieni". [Dzisiejsza odwrotność "judaizacji" wierzących z Pogan, przez tych z Żydów, którzy nauczali wierzących z Pogan, że bez obrzezania-przejścia na judaizm- nie mogą być zbawieni].

Jest podane że chrześcijasko kojarzone nazewnictwo nie jest używane oraz jest stosowane nazewnictwo alternatywne. O ile dobrze rozumiem nie oznacza to ODRZUCENIA SYMBOLI ,ale zastąpienie nazwami bliższymi oryginałowi NT [z greki] i neutralnymi skojarzeniowo.

Z wyjaśnieniem odrzucenia używania w nazewnictwie "krzyża" osobiście się nie zgadzam. Zawiśnięcie na drzewie jest zasadniczą częścią planu według którego Jeszua mógł stać się pod przekleństwem, bo sam był bez grzechu. Gorszy to Żydów do dzisiaj. Ale Żydzi mesjanistyczni noszący na sobie konsekwencje tego przekleństwa [ucisk z powodu wiary w Jeszuę Mesjasza] powinni się z tego chlubić, skoro sam JHWH który zbawia zdecydował się na takie pohańbienie w ciele [moim zdaniem].

A teraz większy fragment ze [str 11], który jest pozytywny moim zdaniem:
Pierwsza kongregacja mesjanistyczna powstała w Jerozolimie w „Szawuot” (Pięćdziesiątnicę),
po wniebowstąpieniu Jeszui. Miała ona bez wątpienia charakter żydowski i początkowo
uważano ją za sektę judaizmu. W Dziejach Apostolskich czytamy, że wielu spośród kapłanów
uwierzyło w Jeszuę. Pewien żydowski badacz wyraził przypuszczenie, że Ben Zoma, znakomity
mędrzec żyjący w pierwszym stuleciu, był mesjanistycznym wierzącym.
Wystarczy powiedzieć, że Ben Zoma odwołuje się do Ostatniej Wieczerzy, Ukrzyżowania i
Zmartwychwstania, chrztu wodnego w imię Jezusa, grzechu pierworodnego oraz Jezusa jako
Boga Wcielonego.
Podsumowując: Wydaje się wielce prawdopodobne, że Ben Zoma, żydowski mędrzec okresu
tanaitycznego, żyjący w drugiej połowie pierwszego stulecia i na początku drugiego,
wymieniony w Talmudzie (czyli skodyfikowanych pismach rabinów), interesował się
chrześcijaństwem i przeszedł na wiarę chrześcijańską. Jego słowa, pomimo, że mają charakter
chrystologiczny, zachowały się w tradycji talmudycznej, choć czasami nadawano im
ezoteryczną wymowę. Ze źródeł talmudycznych dowiadujemy się, że Ben Zoma nigdy nie został
wyłączony ani też nawet zawstydzony, bądź upokorzony przez swoich współpracowników,
rabinów działających w tym czasie, a którzy przecież nie zgadzali się z jego poglądami

teologicznymi. Przeciwnie, traktowali go ze szczególnym szacunkiem. [1]

1. Samson H. Levey, „Best Kept Secret of the Rabbinic Tradition”, „Judaism” 21 (Fall 1972), p. 469.


Oj obawiam się, że szkodzimy tutaj i ADMIN nas przepędzi za te dywagacje do osobnego tematu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: a ja dziękuję
PostNapisane: N sty 04, 2009 3:32 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt kwi 20, 2007 2:03 pm
Posty: 123
Lokalizacja: Śląsk
za te nader interesujące informacje.Bardzo!

_________________
Graża


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: re
PostNapisane: N sty 04, 2009 3:43 pm 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 21, 2005 2:43 pm
Posty: 417
całkowicie sie z Toba zgadzam, ze chrzescijanstwo odbieglo znacznie od wiary apostolskiej a ta byla scisle zwiazana i zakorzeniona w judaizmie (tym z I wieku oczywiscie).
Ale bedac wiernym Pismom nie mozemy po prostu odrzucac pewnych okreslen. bo zle sie kojarza.
Faktycznie maja prawo zle sie kojarzyc.
Ale przeciez sama osoba Jezusa rowniez zle sie Zydom kojarzy.
Zgodze sie , ze chrzescijanski kosciol w pozniejszym okresie nie dawal mozliwosci , aby nawrocony Zyd mogl zachowac swoja tozsamosc a jednoczesnie wierzyc w Mesjasza.
Musial on porzucic swoje zwyczaje i nakazy dane Zydom przez JHWH.
Mysle, ze nastepna nauka , ktora jest sola w oku , jest dogmat o Trojcu.
Dlatego moze u rabina chec znalezienia innej formuly, ktora niestety wiedzie na manowce.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: re
PostNapisane: N sty 04, 2009 4:53 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 04, 2007 1:25 pm
Posty: 1537
Lokalizacja: Silesia
O! cześć GRAŻA! : )

tomasz napisał(a):
Mysle, ze nastepna nauka , ktora jest sola w oku , jest dogmat o Trojcu.
Dlatego moze u rabina chec znalezienia innej formuly, ktora niestety wiedzie na manowce.

Ale nie wiem, czy piszesz tu o wszystkich mesjańskich Żydach, czy tylko o w.w "rabinie"? Jak o "rabinie", to Ok.
A jak o wszystkich mesjanskich Żydach, to trzeba coś wyjaśnić moim zdaniem.
To tak jakby właśnie twierdzić, że WSZYSCY CHRZEŚCIJANIE coś tam robią. A wiemy, że nawet jeżeli ktoś nazywa się chrześcijaninem, to może być nienarodzony na nowo, albo zaprzeczać faktom dotyczącym trójjedyności JHWH.
Podobnie jest wśród Żydów: trzeba najpierw sprawdzić W CO DOKŁADNIE WIERZY każdy kto nazywa się "mesjańskim". I nawet jeśli dobrze zaczął, to jeszcze nic nie znaczy.
Rozumowe poznanie nie na wiele się tutaj zdaje na dłuższe życie z Bogiem. To Duch Święty wprowadza we wszelką prawdę i poznanie, tak że gdy ktoś UWIERZY w całą rzeczywistość stojącą za Jeszuą Mesjaszem, zwraca się do WŁAŚCIWEJ OSOBY i WZYWA WŁAŚCIWEGO IMIENIA "zasłona opada...za sprawą Ducha Pańskiego" [2 Kor. 3:12-18].

Znam wypowiedzi ŻYDÓW narodzonych na nowo z Ducha, którzy wierzą, że Jeszua to obiecany Mesjasz i nie odrzucają faktu trójjedynosci JHWH. Podawałam już wyżej ten link:
http://www.iamcs.org/WhatWeBelieve.php
Smok kiedyś polecał w tym temacie tekst Arnolda Fruchtenbauma:
http://www.ariel.org/sbyjat.htm


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 159 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 11  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL