www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Wt mar 02, 2021 2:29 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 89 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 11:02 am 
Offline

Dołączył(a): Śr maja 24, 2006 10:03 am
Posty: 16
Przyjacielu, wolałbym gdybyś więcej posługiwał się argumentami ze SŁowa, a mniej emocjami. Te ostatnie mają bowiem to do siebie, że niczego nie dowodzą :)
Nadto zwracam uwagę że odeszliśmy od tematu roli wiary i uczynków.

przyjaciel napisał(a):
MRB:
Cytuj:
A Ty jesteś taki pewien siebie ? Paweł nie był...

W ktorym miejscu dopuszczal mozliwosc ,ze opusci Jezusa?
Owszem ,za zgoda Jezusa chcial sie stac "ofiara dla balwanow"-w oryginale anatema-aby uratowac Izrael(Rz 9:3).
Ale zawsze chcial byc z Chrystusem!
Moje pragnienia sa stale oparte na fundamencie Slowa Boga-jestem niewolnikiem Pana Jezusa i zawsze chce nim byc bez wzgledu na cene mojego uczniostwa.Taka jest moja wola-NIE WIDZE INNEGO SENSU ZYCIA DLA MNIE.

Człowiek póki jest w ciele którego natura została skażona grzechem (i wciąż taką pozostaje - czego najlepszym dowodem jest to że grzeszymy) nie może dziś powiedzieć że jest pewny siebie choćby dziś wydawał się pewien.

Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią.

Cytuj:
Zas PEWIEN JESTEM JEGO ,ZE ON MA MOC UTRZYMAC MNIE PRZY SOBIE!

Ale nie zrobi tego wbrew Twojej woli. To Ty musisz wytrwać.
Chrystus zaś, jako Syn, był nad swoim domem. Jego domem my jesteśmy, jeśli ufność i chwalebną nadzieję aż do końca wytrwale zachowamy./Hbr 3,6/
Myślisz że niebezpieczeństwo dotyczy tylko ludzi w czasach biblijnych, do których Paweł pisał w Liście do Rzymian (11,22) :
Przyjrzyj się więc dobroci i surowości Bożej. Surowość [okazuje się] wobec tych, co upadli, a dobroć Boża wobec ciebie, jeśli tylko wytrwasz w [kręgu] tej dobroci; w przeciwnym razie i ty będziesz wycięty.
Myślisz że ci, którzy nie wytrwali nie mówili sobie jak Ty "jestem niewolnikiem Pana Jezusa i zawsze chce nim byc bez wzgledu na cene mojego uczniostwa.Taka jest moja wola-NIE WIDZE INNEGO SENSU ZYCIA DLA MNIE. ?

Cytuj:
Cytuj:
Człowiek póki jest w doczesnym ciele nie ma pełnego poznania - jest omylny.

Omylny w sprawie laski zbawienia wiecznego?
A moze uwazasz ,ze to tylko "przezycie psychiczne" ,gdy istniejemy na ziemi ?

W sprawie tego co dla niego dobre. Każdy grzech o tym świadczy. Człowiekowi się wydaje że lepiej od Boga wie co dla niego dobre - i robi tak jak chce i myśli, a nie tak jak wskazuje to Bóg. To jest właśnie grzech.

Cytuj:
Cytuj:
Jego końcowa decyzja jest niepewna.

Jaka decyzja?
Uwazasz swoja decyzje za niepewna -boisz sie,ze zejdziesz z drogi zbawienia?
Strach Cie dopinguje?

STrach, bojaźn, troska, drżenie - nazwij to jak chcesz
A przeto, umiłowani moi, skoro zawsze byliście posłuszni, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem nie tylko w mojej obecności, lecz jeszcze bardziej teraz, gdy mnie nie ma./Flp 2,12/

Cytuj:
Cytuj:
będzie miał takie poznanie jak byty duchowe

Gdy czlowiek otrzyma cialo?!
A co ma "piernik do wiatraka'?
Co ma wspolnego byt duchowy z przemienionym cialem ludzkim ?

Nie tyle kiedy "człowiek otrzyma ciało" co kiedy "znikną ograniczenia ciała doczesnego" (cytowałem Ci już 1 Kor, 13,12)


Cytuj:
Wg Ciebie czlowiek jest bytem duchowym w pelni ,gdy ma przemienione cialo

Nie. Człowiek jest (i będzie) bytem duchowo-cielesnym, tyle że ciało uwielbione nie podlega ograniczeniom doczesności.

Cytuj:
i wtedy ma pelne poznanie i tylko wtedy moze byc pewien swojej woli i swojej decyzji?
Widze ,ze zyjesz w wielkiej niepewnosci!

Tak, nie jestem pewien siebie i swojej pewności nie będę zachwalał. Wielu to już gołosłownie robiło...
Jedno co pewne to to że On zawsze wyciągnie rękę...

Cytuj:
Cytuj:
Co do "uzdolnienia do życia w Jego bliskości - to nie tak hop, zależy co rozumiesz przez "bliskość". Nie może nie-do-końca-dobry człowiek obcować bezpośrednio ze świętym Bogiem (a tym jest Niebo) - stąd potrzeba przemiany (metanoia) i uświęcenia (upodobnienia się do Boga).

Czy Ty wierzysz ,ze ZYWY BOG :OJCIEC I SYN I DUCH SWIETY REALNIE MIESZKA W TOBIE CZY TE PRAWDE TRAKTUJESZ WIRTUALNIE ,JAKO JAKAS PRZENOSNIE?
Jakiej jeszcze wiekszej bliskosci czlowiek moze oczekiwac?

Takiej o jakiej mówi Biblia : twarzą w twarz. Jesteśmy na obczyźnie - zmierzamy do pełnego zjednoczenia z Bogiem.
Dzisiejsza bliskość nie jest wirtualna, ale jest niepełna - właśnie dlatego że nie jesteśmy jeszcze do Niego podobni :
Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest./1 J 3,2/


Cytuj:
Cytuj:
Dziwaczne rozumowanie. Piszesz zupełnie podobnie do tych którzy zarzucają Bogu "tłamszenie wolności człowieka tym że człowiek odrzucający Boga naraża się na Piekło".
Sakramenty są darami Łaski. Możesz wziąć i możesz odrzucić. Twoja wola.

Ty napisales ,ze widzisz koniecznosc uczestniczenia w sakramentach i ze brakowaloby ci ich w ekstremalnych warunkach.
To Ty narzuciles sobie te wiezy legalistyczne ,twierdzac ,ze pochodza one od Boga.
Czlowiek ,gdy spotyka Boga UZYSKUJE WOLNOSC, nie odczuwa zwiazania ,ale NOWE ZYCIE ,NOWE PERSPEKTYWY.


O jakim związaniu mówisz ? Jestem spragniony, Bóg daje mi rzekę krystalicznej wody bym się napił. Czy przez to "jestem związany przez rzekę" ?
Czy w moim domu kurek z wodą też mnie "wiąże" ? Czy chleb dany umierającemu z głodu zagraża jego wolności (bo musi go ugryźć) ?

Biedaku ! Nie jesz i nie pijesz i myślisz że na tym polega wolność...

_________________
A nasz Pan, Jezus, niech będzie uwielbiony !
MRB


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 11:04 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8526
Lokalizacja: Kraków
Lia, Drogi Bracie

Pozwól, że Ci coś podpowiem: Wszystko jest kwestią odpowiedniej definicji pojęć i żonglerki tymi pojęciami.

Pojęcie "Kościół katolicki" można zdefiniować jako "powszechny" (gr. katolikos) albo jako (domyślnie) "rzymsko-katolicki", albo jako ogół kościołów uznających prymat papieski. I wtedy, zależnie od potrzeb taktycznych, można nawet dowieść, że... wszyscy jesteśmy katolikami.

Pojęcie "sakrament" można zdefiniować na użytek taktyczny jako "akt wiary", żeby wyszło na to, że tak naprawdę nie różnimy się od KRK (o co prawdopodobnie chodzi panu MRB), albo prawidłowo jako "widzialny symbol niewidzialnej rzeczywistości" - w takim wypadku okazuje się, że jedynie KRK dysponuje "pełnią środków zbawczych", do których należy m. in. 7 sakramentów. I wtedy rzeczywiście jesteś "pozbawiony środków zbawczych" dzierżonych i strzeżonych pilnie przez "jedyny prawdziwy Kościół Chrystusowy" z siedzibą w Rzymie. No i pozbawiasz się ich, biedaku...

A gdy jak Przyjaciel zapytasz o fundamentalne sprawy, to dowiesz się, że Pan Bóg wymyślił nowy sposób udzielania łaski (nieznany Jezusowi ani apostołom):

MRB napisał(a):
Sakramenty są sposobem w jaki Bóg udziela Łaski. I tyle.


A także, iż w miejscu, do którego chce zaprowadzić Cię MRB

Cytuj:
Rozpoczął się proces usprawiedliwienia.


Tymczasem my:

"Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu też mamy dostęp przez wiarę do tej łaski, w której stoimy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej" [Rzym. 5:1-2]

Bogu dzięki Lia, że my również jesteśmy już usprawiedliwieni. Poleganie na jakichkolwiek "środkach zbawczych" (np. na prawidłowo definiowanych sakramentach, udzielanych przez kapłanów - czyli na uczynkach prawa, i to nie Mojżeszowego, lecz kanonicznego), które miałyby być niezbędne w wyimaginowanym "procesie usprawiedliwienia", jest w przypadku odrodzonych, usprawiedliwionych i zbawionych ludzi dokładnie tym, przed czym Paweł ostrzegał Galacjan:

"Chcę dowiedzieć się od was tego jednego: Czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą? Czy aż tak nierozumni jesteście? Rozpoczęliście w duchu, a teraz na ciele kończycie? Czy daremne były tak liczne wasze doznania? Rzeczywiście, byłyby daremne. Czy ten, który daje wam Ducha i dokonuje wśród was cudów, czyni to na podstawie uczynków zakonu, czy na podstawie słuchania z wiarą? Tak Abraham uwierzył Bogu i poczytano mu to ku usprawiedliwieniu. Z tego możecie poznać, że ci, którzy są z wiary, są synami Abrahama" [Gal. 3:2-7]

Do ostrzeżeń Pawłowych przyłączam się i ja. :)

"Gorliwie o was zabiegają, ale nie w dobrych zamiarach, bo chcą was odłączyć, abyście wy o nich zabiegali" [Gal. 4:17]

"Psioczenie na katolików" nie jest celem tego forum. To można zobaczyć przeglądając tematykę wątków. Dowodzenie, że katolicyzm jest biblijny, również nie jest celem tego forum. Celem tego forum jest wzajemne zbudowanie wierzących szukających prostych dróg Pańskich. Autorowi wątku każdy może odpowiedzieć jak najbardziej. A czy MRB tutaj pozostanie, czy sobie pójdzie, jest mi całkowicie obojętne. Podobnie jak Paulosowi, szkoda mi czasu na dowodzenie, że "Ziemia nie jest płaska". Jeśli MRB zaproponuje jakiś budujący temat w oparciu o Słowo Boże, to się przyłączę. Katechizm już dawno przerobiłem. Tyle.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 11:19 am 
Offline

Dołączył(a): Śr maja 24, 2006 10:03 am
Posty: 16
SMoku, ponieważ Twój list sprowadza się do połajanek w stylu "jak to Piotrowski chce was oszukać" więc zapytam Cię : po co właściwie miałbym "ściemniać" ?
Gdybym tylko doszedł do wniosku że Prawda jest gdzie indziej, natychmiast bym konwertował i tyle.
Ściemnianie jest męczące - prościej mówić i pisać co się myśli.

Uważam że dyskusja ma sens także wtedy gdy poznajemy cudzy (nawet obcy nam) punkt widzenia. Czasem przy tym dochodzi się że nie wszystko co wydawało się różne jest różne. A jeżeli nawet ukażą się ostre sprzeczności, to przynajmniej coś się wie i potem dyskutuje się z realnymi twierdzeniami "strony przeciwnej" a nie z mitami (w stylu bzdury że KK głosi zbawienie z uczynków).

Dyskusja taka jak tu zaprezentowaliście (z chwalebnymi wyjątkami) traci sens - jeżeli po prostu z góry zakładacie że kłamię, wykręcam, próbuję Was oszukać - to ta dyskusja nie ma sensu.

Szkoda czasu - a i nie muszę czytać impertynencji na swój temat. Albo dyskutujecie uczciwie i przyjaźnie, albo bawcie się sami (oczywiście w-wysoce-chrześcijański-i-gromiący-katolików sposób).

_________________
A nasz Pan, Jezus, niech będzie uwielbiony !
MRB


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 11:31 am 
Offline

Dołączył(a): Pt lip 22, 2005 8:08 am
Posty: 105
Zrozum MRB ze welu ewangelicznie wierzacych, przerabialo takie dyskusje jak ta i zdaja sobie sprawe ze nic nowego (wbrew Twoim nadzieja) do ich zycia nie wniosa. Dobrze to lub nie, ale mi osobiscie juz odechcialo sie na gruncie Biblii dyskutowac z takimi katolikami jak Ty (bez obrazy). Mieszkalem przez rok z kims takim, ja mu Biblia, on mi katechizmem i tym co uslyszal w kosciele. Szkoda czasu, jak ktos nie chce uslyszec, to pewnie nie uslyszy.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 12:03 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr maja 24, 2006 10:03 am
Posty: 16
No cóż, w takim razie gratuluję dobrego samopoczucia.
CO Prawda tu raczej ja "z Biblią" a Wy raczej "z krzykiem" :D :D :D
Cześć !

_________________
A nasz Pan, Jezus, niech będzie uwielbiony !
MRB


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 12:15 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt lip 22, 2005 8:08 am
Posty: 105
A gdzie tu dobre samopoczucie?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 12:45 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt cze 21, 2005 6:51 pm
Posty: 273
MRB:
Cytuj:
Przyjacielu, wolałbym gdybyś więcej posługiwał się argumentami ze SŁowa, a mniej emocjami.

Ani odrobine sie nie emocjonuje,raczej angazuje-czyli sprawe uwazam za wazna .
Cytuj:
Nadto zwracam uwagę że odeszliśmy od tematu roli wiary i uczynków.

Nie odeszlismy,mowimy o sakramentach czyli o PODSTAWOWYCH UCZYNKACH/aktach wiary w nauczaniu KRK-i Twoim.
Cytuj:
nie może dziś powiedzieć że jest pewny siebie choćby dziś wydawał się pewien.

Jasne czyli w kwestii zbawienia wyznajesz casus alkoholika w komentarzu Hubertoka vel Agnostyka:
"Ładne to co piszesz ale proszę cię NIE OSZUKUJ SIĘ. JESTEŚ ALKOHOLIKIEM. Jak się było alkoholikiem to się zawsze nim będzie. Jesteś po prostu NIE PIJĄCYM ALKOHOLIKIEM. "

Ty mowisz :
"nie oszukuj sie NIE JESTES ZBAWIONY ,zawsze na ziemii bedziesz nie zbawiony.Jestes tylko "PIJACYM zbawienia" NIE ZBAWIONYM"

Mozesz w to wierzyc ,ale to juz nie dla mnie. TO NIE JEST ZADNA PROPOZYCJA
Cytuj:
Myślisz że ci, którzy nie wytrwali nie mówili sobie jak Ty "jestem niewolnikiem Pana Jezusa i zawsze chce nim byc bez wzgledu na cene mojego uczniostwa.Taka jest moja wola-NIE WIDZE INNEGO SENSU ZYCIA DLA MNIE. ?

Nie wazne co ludzie,w tym ja,sobie mowia,wazne JAKA JEST MOC BOGA NA KTOREJ SIE OPIERAM!
Wazne jest tez w tej dyskusji co mowi KRK "Twoimi slowami".
A mowisz :NIE MASZ PEWNOSCI ZBAWIENIA ,NIE MOZESZ MIEC,NIE WIERZ W TO ,SLUCHAJ NAS MY, Z KRK, WIEMY LEPIEJ .
Cytuj:
Człowiekowi się wydaje że lepiej od Boga wie co dla niego dobre - i robi tak jak chce i myśli, a nie tak jak wskazuje to Bóg. To jest właśnie grzech

Bog wie czego czlowiek potrzebuje i co jest dla niego dobre.
Duch ,ktory mieszka w nowym stworzeniu ,jakim jest zbawiony, objawia nam te prawde ,jezeli idziemy za wskazaniami Ducha -owocujemy ,wzrastamy i stajemy sie do Jezusa podobni.
Jezeli wiesz ,jako nowonarodzony,co jest wola Boga DLA CIEBIE ,a nie czynisz jej to jest grzech-podpadasz pod uniwersalne prawo ,ktore cie wiezi i sadzi ORAZ ZABIJA -UMIERASZ.Jezeli ,bedac nowonarodzony,nie szukasz woli Boga kazdego dnia ,choc wiesz ,ze Bog Cie do jej wypelniana stworzyl i dlatego obdarzyl DARMOWYM ZBAWIENIEM, tez grzeszysz ,choc "nie na smierc".
Jezeli czynisz wole Boga jestes wolnym czlowiekim duchowym ,pod wladza boskieho prawa duchowego-ono Cie przemienia "z Twojego cielesnego obrazu w obraz Syna Ojca"-tak sprawujesz swoje zbawienie.
Cytuj:
zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem nie tylko w mojej obecności, lecz jeszcze bardziej teraz, gdy mnie nie ma./Flp 2,12/

Moj Pan umarl za mnie na krzyzu.Oddal Swoje zycie,abym ja zyl.
Jest moim Bogiem ,a zarazem jest czlowiekiem ,ktory zna ludzkie problemy.
Jestem mu wdzieczny!
"Moja bojazn i moje drzenie" TO NIE STRACH PRZED TYM ZE ZBLADZE, TO DUMA Z PANA JAKIEGO MAM ,DUMA Z JEGO LASKI,TO PRAGNIENIE ZADOWOLENIA GO ,SLUZENIA MU-WRESZCIE TO SWIADOMOSC JEGO POTEGI I MOJEJ ZNIKOMOSCI PRZED NIM.
"Moja bojazn i drzenia" to wiara TYLKO w Jego sprawiedliwosc(nie w ludzka,nie w moja) ,w Jego laske .
Jezeli nawet po uszy "unurzam sie w blocie"-z nieswiadomosci,z glupoty- On mi to pokaze, On mnie wyciagnie BO MA MOC ,BO JEST WIELKI.
Takiemu Panu sluze,przed takim upadam na kolana. Od takiego kazdy krzyz przyjme!
Cytuj:
O jakim związaniu mówisz ? Jestem spragniony, Bóg daje mi rzekę krystalicznej wody bym się napił. Czy przez to "jestem związany przez rzekę" ?
Czy w moim domu kurek z wodą też mnie "wiąże" ? Czy chleb dany umierającemu z głodu zagraża jego wolności (bo musi go ugryźć) ?

Fajne porownania ,ale nie TRAFNE !
To nie rzeka ci poi TYLKO BOG!
To nie kurek z woda gasi pragnienie TYLKO BOG.
To nie chleb karmi glodnego TYLKO REKA BOGA ,KTORA CHLEB PODAJE.
Rzeka moze wyschnac,kurek mozna odkrecic,chleba moze zabraknac!
TEN KTORY DAJE POZOSTANIE.
Moze mnie nakarmic kropelka wody deszczowej i ziarnem ,ktore spadnie na ziemie.
A moze mnie karmic i samym powietrzem,JEST BOGIEM CUDOW.

Ty o uczynkach i o rzeczach- JA PODKRESLAM MOC ZYWEJ OSOBY ,KTORA ZYJE WE MNIE.

Domyslem sie ,ze to tez twoje slowa:
Cytuj:
Przy Nowym Narodzeniu otrzymujemy Zycie na podstawie wiary i wyznania Jezusa(np. Ef 2,8-9 Rz 10,9) co wyraża się w chrzcie(Mt 28,19;J 3,5;Dz 2,38 ; 22;16), ale potem Jezus wymaga od nas uczynkow (np. Rz 2,5-10 2 Kor 5,10 Jak 2,24).

Przy nowym narodzeniu stajemy sie nowym stworzeniem. Zachodzi w nas przemiana ontologiczna: to co z ciala narodzilo sie staje sie duchem.
Czlowiek cielesny umiera REALNIE, rodzi sie niemowle RELANY czlowiek duchowy.
Grzech ,ktory byl przeszkoda,do tej przemiany, zostaje usuniety-laska ,przez wiare. Duchowa smierc oddzielajaca nas od Boga ustepuje nowemu zyciu z Nim,w Nim.
Potem wchodzimy na droge uczniostwa ,gdzie Bog wymaga od nas wypelniania planu Boga PRZEZNACZONEGO DLA NAS!
Wymaga od nas ,abysmy ten plan odkryli i posluszenstwa ,abysmy go wypelnili.
MAMY ODKRYC DOBRE CZYNY DO KTORYCH ZOSTALISMY STWORZENI.
Nie chodzi o jakiekolwiek DOBRE MORALNIE czyny ,ale o TAKIE MORALNE czyny KTORE TY MUSISZ WYPELNIC WE WLASNYM ZYCIU ,ABY TWOJE ZBAWIENIE OSIAGNELO KULMINACJE W TWOJEJ PRZEMIANIE I W TWOJEJ SLUZBIE NA ZIEMI DLA TYCH DO KTORYCH BOG CIE POSLE !

Przez te czyny nie osiagniesz zbawienia(MASZ JE DARMO) -przez czyny je sprawujesz-one sa owocem twojego zbawienia, przez nie mozesz wysluzyc dar ,ktory otrzymasz na BEMA CHRYSTUSOWYM, gdy staniesz przed Panem.
Czyny czlowieka duchowego wyznaczaja jego MIEJSCE W NIEBIE ,A NIE PRAWO DO NIEBA!
Jezeli bedac zbawionym-duchowym- nie odnajdziesz swego powolania to nie bedziesz go sprawowal i nie otrzymasz nagrody ,ALE W NIEBIE BEDZIESZ BO NIEBO JEST DAREM JEZUSA DLA CIEBIE !
Cytuj:
Biedaku ! Nie jesz i nie pijesz i myślisz że na tym polega wolność...

To Pan mnie karmi ,a Jego pokarmem jest Jego Slowo ,to Pan mnie poi ,a Jego woda jest Jego Duch.
Pokarm jest WE MNIE BO ON WE MNIE MIESZKA Napoj jest WE MNIE BO ON WE MNIE ZYJE.
Nie potrzebuje juz zadnych posrednikow ,ktorzy serwuja mi "zupke i chlebek " w swoich jadlodajniach.

Wierze ,ze kiedys uwierzysz ,ze Pan mieszka w Tobie I TO CI WYSTARCZY!

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 1:24 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr maja 24, 2006 10:03 am
Posty: 16
I znów - zero Pisma, za to dużo doktryny wykrzyczanej wielkimi literami...

_________________
A nasz Pan, Jezus, niech będzie uwielbiony !
MRB


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 1:28 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt cze 21, 2005 6:51 pm
Posty: 273
Cytuj:
wykrzyczanej wielkimi literami

Nie mam stalego dostepu do netu ,pisze to na brudno ,bez html ,tutaj duze litery to podkreslenie waznych dla mnie mysli.
Prosze zajmij sie trescia ,a nie forma!
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 1:30 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt lip 22, 2005 8:08 am
Posty: 105
To prosze zebys na podstawie Pisma udowodnil mi ze sakramenty (uczynkowosc) ktore nakazuje KK sa niezbedne do zbawienia. Mi osobiscie jest trudno na podstawie Pisma udowadniac ze czegos nie ma, skoro w Pismie tego nie ma>


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 1:40 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr maja 24, 2006 10:03 am
Posty: 16
Chętnie Dominiku - ale już nie ma tym forum (dano mi to dostatecznie dobitnie do zrozumienia).
A nawet na priv tylko wtedy gdy nie będę narażony na teksty w rodzaju tych z Twojego postu z godziny 12:31 pm - sprawy wiary są dla mnie zbyt ważne by dyskutować je w tego typu atmosferze.

_________________
A nasz Pan, Jezus, niech będzie uwielbiony !
MRB


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 1:52 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt lip 22, 2005 8:08 am
Posty: 105
To poprosze. Nie mialem zamiaru Cie w jakikolwiek sposob obrazac. Przepraszam jezeli tak to odebrales.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 2:08 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt cze 21, 2005 6:51 pm
Posty: 273
MRB:
Cytuj:
zero Pisma, za to dużo doktryny

Powtarzam ,jezeli chcesz odpowiedz:
MRB:
Cytuj:
Przyjacielu, wolałbym gdybyś więcej posługiwał się argumentami ze SŁowa, a mniej emocjami.

Ani odrobine sie nie emocjonuje,raczej angazuje-czyli sprawe uwazam za wazna .
Cytuj:
Nadto zwracam uwagę że odeszliśmy od tematu roli wiary i uczynków.

Nie odeszlismy,mowmy o sakramentach czyli o PODSTAWOWYCH UCZYNKACH/aktach wiary w nauczaniu KRK-i Twoim.
Cytuj:
nie może dziś powiedzieć że jest pewny siebie choćby dziś wydawał się pewien.

Jasne czyli w kwestii zbawienia wyznajesz casus alkoholika w komentarzu Hubertoka vel Agnostyka:
"Ładne to co piszesz ale proszę cię NIE OSZUKUJ SIĘ. JESTEŚ ALKOHOLIKIEM. Jak się było alkoholikiem to się zawsze nim będzie. Jesteś po prostu NIE PIJĄCYM ALKOHOLIKIEM. "
Ty mowisz :
"nie oszukuj sie NIE JESTES ZBAWIONY ,zawsze na ziemii bedziesz nie zbawiony.Jestes tylko "PIJACYM zbawienia" NIE ZBAWIONYM"

Mozesz w to wierzyc ,ale to nie dla mnie. TO NIE JEST ZADNA PROPOZYCJA
Cytuj:
Myślisz że ci, którzy nie wytrwali nie mówili sobie jak Ty "jestem niewolnikiem Pana Jezusa i zawsze chce nim byc bez wzgledu na cene mojego uczniostwa.Taka jest moja wola-NIE WIDZE INNEGO SENSU ZYCIA DLA MNIE. ?

Nie wazne co ludzie,w tym ja,sobie mowia,wazne JAKA JEST MOC BOGA NA KTOREJ SIE OPIERAM!
Wazne jest tez w tej dyskusji co mowi KRK "Twoimi slowami".
A mowisz :NIE MASZ PEWNOSCI ZBAWIENIA ,NIE MOZESZ MIEC,NIE WIERZ W TO ,SLUCHAJ NAS MY WIEMY LEPIEJ .

Cytuj:
Człowiekowi się wydaje że lepiej od Boga wie co dla niego dobre - i robi tak jak chce i myśli, a nie tak jak wskazuje to Bóg. To jest właśnie grzech


Bog wie czego czlowiek potrzebuje i co jest dla niego dobre.
Duch ,ktory mieszka w nowym stworzeniu ,jakim jest zbawiony, objawia nam te prawde(1Kor 2:11,Rz 8:5 ) ,jezeli idziemy za wskazaniami Ducha owocujemy(Ga 5:22n) ,wzrastamy i stajemy sie do Jezusa podobni.(Rz 8:29)

Jezeli wiesz ,jako nowonarodzony,co jest wola Boga DLA CIEBIE ,a nie czynisz jej to jest grzech(Rz 12:2 )-podpadasz pod uniwersalne prawo ,ktore cie wiezi i sadzi. Jezeli czynisz wole Boga jestes wolny ,pod wladza prawa duchowego (Rz 8:2)-ono Cie przemienia w obraz Syna Ojca(2Kor 3:18)-tak sprawujesz swoje zbawienie.
Cytuj:
zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem nie tylko w mojej obecności, lecz jeszcze bardziej teraz, gdy mnie nie ma./Flp 2,12/

Moj Pan umarl za mnie na krzyzu.Oddal Swoje zycie,abym ja zyl.

Jest moim Bogiem ,a zarazem jest czlowiekiem ,ktory zna ludzkie problemy.

Jestem mu wdzieczny.

"Moja bojazn i moje drzenie" TO NIE STRACH PRZED TYM ZE ZBLADZE, TO DUMA Z PANA JAKIEGO MAM ,DUMA Z JEGO LASKI,TO PRAGNIENIE ZADOWOLENIA GO ,SLUZENIA MU-WRESZCIE TO SWIADOMOSC JEGO POTEGI I MOJEJ ZNIKOMOSCI PRZED NIM.
"Moja bojazn i drzenia" to wiara TYLKO w Jego sprawiedliwosc ,w Jego laske .Jezeli nawet ,gdy po uszy "unurzam sie w blocie"-z nieswiadomosci,z glupoty- On mi to pkaze, On mnie wyciagnie BO MA MOC ,BO JEST WIELKI.
Takiemu Panu sluze,przed takim upadam na kolana.Od takiego kazdy krzyz przyjme!

Cytuj:
O jakim związaniu mówisz ? Jestem spragniony, Bóg daje mi rzekę krystalicznej wody bym się napił. Czy przez to "jestem związany przez rzekę" ?
Czy w moim domu kurek z wodą też mnie "wiąże" ? Czy chleb dany umierającemu z głodu zagraża jego wolności (bo musi go ugryźć) ?


Fajne porownania ,ale nie na temat!
To nie rzeka ci poi TYLKO BOG!
To nie kurek z woda gasi pragnienie TYLKO BOG.
To nie chleb karmi glodnego TYLKO REKA KTORA CHLEB PODAJE.
Rzeka moze wyschnac,kurek mozna odkrecic,chleba moze zabraknac!
TEN KTORY DAJE POZOSTANIE.
Moze mnie nakarmic kropelka wody deszczowej i ziarnem ,ktore spadnie na ziemie.
Ty o uczynkach,o rzeczach- JA PODKRESLAM MOC ZYWEJ OSOBY ,KTORA ZYJE WE MNIE.

Domyslem sie ,ze to tez twoje slowa:

Cytuj:
Przy Nowym Narodzeniu otrzymujemy Zycie na podstawie wiary i wyznania Jezusa(np.Ef 2,8-9 Rz 10,9) co wyraża się w chrzcie(Mt 28,19;J 3,5;Dz 2,38 ; 22;16), ale potem Jezus wymaga od nas uczynkow (np. Rz 2,5-10 2 Kor 5,10 Jak 2,24).


Przy nowym narodzeniu stajemy sie nowym stworzeniem(2Kor 5:17 ). Zachodzi w nas przemiana ontologiczna: to co z ciala narodzilo sie staje sie duchem(J 3:6 ).
Czlowiek cielesny umiera REALNIE, rodzi sie niemowle RELANY czlowiek duchowy.(Rz 6;1nn)

Grzech ,ktory byl przeszkoda,do tej przemiany, zostaje usuniety-laska ,przez wiare(Ef 1:7,Rz 5:15 , Rz 3:24 ). Duchowa smierc oddzielajaca nas od Boga ustepuje nowemu zyciu z Nim,w Nim(Rz 5:17,Rz 6:4 ) .
Potem wchodzimy na droge uczniostwa ,gdize Bog wymaga od nas wypelniania planu Boga PRZEZNACZONEGO DLA NAS(Lk 14:27) !
Wymaga od nas ,abysmy ten plan odkryli i posluszenstwa ,abysmy go wypelnili.
MAMY ODKRYC DOBRE CZYNY DO KTORYCH ZOSTALISMY STWORZENI.(Ef 2:10-kontra:Hbr 9:14)

Nie chodzi o jakiekolwiek DOBRE MORALNIE czyny ,ale o TAKIE MORALNE czyny KTORE TY MUSISZ WYPELNIC WE WLASNYM ZYCIU ,ABY TWOJE ZBAWIENIE OSIAGNELO KULMINACJE W TWOJEJ PRZEMIANIE I W TWOJEJ SLUZBIE NA ZIEMII DLA TYCH DO KTORYCH BOG CIE POSLE(1Kor 10:23) !

Przez te czyny nie osigniesz zbawienia -przez nie je sprawujesz-one sa owocem twojego zbawienia, ale mozesz wywalczyc dar ,ktory otrzymasz na BEMA CHRYSTUSOWYM ,gdy staniesz przed Panem(2Kor 5:10).
Czyny wyznaczaja twoje MIEJSCE W NIEBIE ,A NIE WOGOLE PRAWO DO NIEBA!
Nie odnajdziesz swego powolania ,nie bedziesz go sprawowal nie otrzymasz nagrody ,ALE W NIEBIE BEDZIESZ!

Cytuj:
Biedaku ! Nie jesz i nie pijesz i myślisz że na tym polega wolność...


To Pan mnie karmi ,a Jego pokarmem jest Jego Slowo ,to Pan mnie poi ,a Jego woda jest Jego duch.
Pokarm jest WE MNIE BO ON WE MNIE MIESZKA Napoj jest WE MNIE BO ON WE MNIE ZYJE.
Nie potrzebuje zadnych posrednikow ,ktorzy serwuja mi "zupke i chlebek ".
Wierze ,ze kiedys uwierzysz ,ze Pan mieszka w Tobie I TO WYSTARCZY!

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 2:50 pm 
Offline

Dołączył(a): Pn kwi 25, 2005 9:59 am
Posty: 281
MRB napisał(a):
Szkoda czasu - a i nie muszę czytać impertynencji na swój temat. Albo dyskutujecie uczciwie i przyjaźnie, albo bawcie się sami (oczywiście w-wysoce-chrześcijański-i-gromiący-katolików sposób).


Przychodzisz na chrześcijańskie forum, próbujesz nas namówić do papieskich błędów, a potem masz pretensje, że się nie dajemy?

Jeśli "uczciwie i przyjaźnie" ma znaczyć, że przyznamy Rzymowi rację, to faktycznie nie masz co liczyć tutaj na taką "dyskusję". Uważamy bowiem rzymski katolicyzm za odstępstwo od wiary.

_________________
Nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz maja 25, 2006 2:58 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt cze 21, 2005 6:51 pm
Posty: 273
Paulos:
Cytuj:
Uważamy bowiem rzymski katolicyzm za odstępstwo od wiary.

Rzymski katolicyzm dla mnie jest rodzajem wiary w Boga,czasami szczerym,ale opartym na zlym zrozumiemiu Biblii ,bo wg .zbiorowej duchowosci przywodcow KRK (szerzej zachodniego kosciola) powstalej na przestrzeni wiekow.
Jest KRK najwieksza organizacja chrzescijanska -to jest fakt!
A jest tak dlatego ,zebysmy ,ewngelicznie wierzacy, wiedzieli gdzie sa ludzie ktorych nalezy w pierwszej kolejnosci ewangelizowac.
To podstawowy sens powstania KRK i jego trwania przez wieki.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 89 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL