www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest So lut 27, 2021 4:34 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr maja 11, 2011 6:49 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 10, 2006 11:47 am
Posty: 1007
Lokalizacja: Kielce
Adams napisał(a):
Czy mogę zadać Ci takie pytanie na marginesie? Czy uważasz, że istnieje obiektywna prawda? Co z grubsza odrzucasz a co przyjmujesz w ramach swojego sceptycyzmu? Pytam z ciekawości.
Pozdrawiam


Wprawdzie pytanie nie do mnie ale zawszemozna się wciąć :)

Trudno powiedzieć czy ludzie są w stanie znaleźć taką prawdę nawet jesli ona istnieje. Racjonalnie jest więc watpić ;) Aby powiedzieć, że coś jest prawdziwe musze mieć kryterium prawdziwości a samo kryterium jak ustalić... prawdziwie? ;) Stary problem... Oczywiście można walczyć klasyczną definicją prawdy, którą wsumie chyba większość akceptuje ale ona abstrahuje od licznych naturalnych subiektywności. Mogę powiedzieć, że własnością materii jest masa ale na przykład ostatnie badania nad teorią wzgledności, kwarków i rozbijania protonów wskazują, że materia pochodzi z energii a anergia masy nie posiada. To mówię zdanie prawdziwe czy nie? Czyż prawda nie jest jednak tylko prawdą "dla mnie". jeśli powiem stół jest czerwony bo tak widzę to ok ale jakim jest stół dla daltonisty? albo muchy? Czy ich widzenie świata jest "nieprawdziwe"?
Już chyba najbardziej absurdalny termin to "prawdziwa wiara" :)

Pozdrawiam

_________________
Bóg stworzył ludzi, Samuel Colt uczynił ich równymi.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Śr maja 11, 2011 9:13 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8525
Lokalizacja: Kraków
Konsekwentne wątpienie we wszystko, co niesprawdzalne, jest całkowicie nieracjonalne i uniemożliwiałoby życie w praktyce - od wyjścia z domu poprzez przejście przez jezdnię aż do spraw wymagających jeszcze większej wiary własnym zmysłom. Napisałeś tutaj pierwszy post, ponieważ uwierzyłeś, że Ulica Prosta rzeczywiście istnieje i że ktoś przeczyta Twoje słowa, a być może na nie odpowie. Czyli stać Cię na to, żeby w coś uwierzyć i nie masz problemów z wiarą, jeśli nie jest to dla Ciebie z jakichś powodów niewygodne.

Polecam Ci książkę Antony Flew, który z powodów filozoficznych był kiedyś zagorzałym ateistą, ale przynajmniej stać go na przyznanie, że się mylił i w którym miejscu. Sam twierdzi, że przeszedł na pozycje teistyczne z powodów czysto intelektualnych, a najbardziej "naturalnym" krokiem dalej byłoby dla niego chrześcijaństwo. Naprawdę, warto przeczytać.

http://www.empik.com/bog-istnieje-jak-n ... ,ksiazka-p


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz maja 12, 2011 6:45 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 10, 2006 11:47 am
Posty: 1007
Lokalizacja: Kielce
Czemu nie przeczytać - zawsze można, choć tytuł mi się wydaje naciagany (ale MNIE się wydaje) - jako że dla mnie najsłynniejszy ateista to Dawkins :) O tym Flawie nigdy nie słyszałem, może dla tego, że nie jestem ateistą :)

Ja oczywiście rozumiem, że mozna dojść do przekonania, że raczej istnieje "COŚ" niż "NIC" (o ile nic moze istnieć ;)) na drodze rozumowej, tak już uzasadniał istnienie Absolutu Arystoteles a w owym czasie religia tam nie była przesadnie sensowna ;) bardzie to byli Bogowie-strong menowie... a mimo wszystko intelektuialiści nie odrzucali Boga choć oczywiście odrzucali ich ludyczną wersję. To chyba się nie zmienia do dziś. Jak będzie chwila to poczytam bo obecnie szpikuję się "szatańskimi wersetami" ;) różnej maści mistrzów zen epoki pierwszych patriarchów. Też ciekawe i polecam.

ps. Czy ty chciałeś mi powiedzieć swoim postem, że nic nie jesteśmy w stanie udowodnić ale wszystko przyjmujemy na wiarę? nawet to, że świat istnieje lub to forum? Bo to jest dopiero sceptycyzm w starym Kartezjańskim stylu ;)

Pozdrawiam

_________________
Bóg stworzył ludzi, Samuel Colt uczynił ich równymi.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz maja 12, 2011 9:21 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8525
Lokalizacja: Kraków
Syn Marnotrawny napisał(a):
Czemu nie przeczytać - zawsze można, choć tytuł mi się wydaje naciagany (ale MNIE się wydaje) - jako że dla mnie najsłynniejszy ateista to Dawkins :) O tym Flawie nigdy nie słyszałem, może dla tego, że nie jestem ateistą :)
Dawkins to jest pajac, a Flaw to były "guru" ateistów z 50-cio letnim stażem. I Flaw ma wyrobione zdanie na temat działalności Dawkinsa, którą nazywa "szerzeniem intelektualnego zabobonu". A książka jest ciekawa, bo pokazuje zasadnicżą różnicę między Dawkinsem i Flawem - klasę, otwartość na fakty i zdolność do zmiany stanowiska pod ich wpływem. Na korzyść tego drugiego, oczywiście.

SM napisał(a):
Czy ty chciałeś mi powiedzieć swoim postem, że nic nie jesteśmy w stanie udowodnić ale wszystko przyjmujemy na wiarę? nawet to, że świat istnieje lub to forum? Bo to jest dopiero sceptycyzm w starym Kartezjańskim stylu ;)
Chciałem Ci powiedzieć, że większość rzeczy w życiu przyjmujesz na wiarę, bo nie jesteś w stanie wszystkiego sam sprawdzić. Świat istnieje bez względu na to, czy w to wierzysz, czy nie i nie jest Twoim wymysłem ani tworem Twojej wyobraźni. Dlatego musisz nastawić budzik, żeby nie zaspać rano do pracy. Z Bogiem jest podobnie, tylko wiara Jemu nie jest już taka wygodna, bo godzi w ludzką wyniosłość i pychę. Dlatego wygodniej uciekać przed jego diagnozą w ludzką mądrość, która nie zmienia człowieka i nie ratuje przed sprawiedliwym sądem. Obudź się, zanim będzie za późno.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz maja 12, 2011 10:53 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 10, 2006 11:47 am
Posty: 1007
Lokalizacja: Kielce
Smok Wawelski napisał(a):
Obudź się, zanim będzie za późno.


Staram się. naprawdę się staram ale to nie takie proste...

_________________
Bóg stworzył ludzi, Samuel Colt uczynił ich równymi.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz maja 12, 2011 11:41 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8525
Lokalizacja: Kraków
Czujesz się całkiem nieźle, choć masz pewne powtarzające się dolegliwości. Życzliwy Ci lekarz stawia diagnozę. Jesteś śmiertelnie chory i nie wiadomo, jak długo pożyjesz - może dzień, może miesiąc, może kilkadziesiąt lat. Natępnie proponuje Ci lekarstwo, które uratuje Ci życie, ale będzie nie do przyjęcia dla twojego nadętego "ego" - jest gorzkie, wymaga pokory i wyrzeczenia się niezdrowych cukierków, które tak bardzo lubisz. Mówi, że po przyjęciu lekarstwa będziesz innym człowiekiem, a Twoje życie będzie lepsze. Lekarz zostawia numer telefonu i mówi, żebyś zadzwonił, jeśli się zdecydujesz. Referencje od pacjentów, którzy już zostali uzdrowieni, masz dostępne. Co robisz? Na czym polega twoje staranie? I co tak naprawdę jest w tym trudnego?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz maja 12, 2011 7:21 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 10, 2006 11:47 am
Posty: 1007
Lokalizacja: Kielce
To, że nie przekonują mnie referencję i to, że jak patrzę na pacjentów to nie widzę, aby byli zdrowi ;) a raczej zahipnotyzowani... No i oczywiście lekarz nie odbiera telefonu ani nie oddzwania.

Pozdrawiam

_________________
Bóg stworzył ludzi, Samuel Colt uczynił ich równymi.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz maja 12, 2011 8:44 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8525
Lokalizacja: Kraków
Syn Marnotrawny napisał(a):
To, że nie przekonują mnie referencję i to, że jak patrzę na pacjentów to nie widzę, aby byli zdrowi ;) a raczej zahipnotyzowani... No i oczywiście lekarz nie odbiera telefonu ani nie oddzwania.
Przeceniasz swoje kompetencje w sprawie oceny stanu zdrowia, bo to nie Ty jesteś lekarzem. A jeśli chodzi o odebranie telefonu, to po prostu dzwonisz pod zły numer. I nie chcesz porzucić cukierków. Najłatwiej zrzucić winę na innych. Ale to Ty jesteś chory śmiertelnie. Wybór należy do Ciebie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So maja 14, 2011 8:47 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 527
Syn Marnotrawny napisał(a):
To, że nie przekonują mnie referencję i to, że jak patrzę na pacjentów to nie widzę, aby byli zdrowi ;) a raczej zahipnotyzowani... No i oczywiście lekarz nie odbiera telefonu ani nie oddzwania.

Pozdrawiam

Smutno się to czyta. Lekarz obiecał, że oddzwoni zawsze i tak jest. Rzeczywiście musisz mieć zły numer, albo nieaktywną kartę, albo rozładowany telefon...A może w gruncie rzeczy jeszcze wcale nie zadzwoniłeś...?
Dedykuję ci piękny werset z psalmu 68, 19: "wziąłeś ludzi, nawet oporni mieszkają u Pana" i życzę ci, żeby cię wziął. Synu Marnotrawny, to jest możliwe dla ciebie.

Aha, ponieważ metafory są czasem zgubne interpretacyjnie: numer telefonu to Jezus Chrystus, karta to wiara a telefon to ty sam :)
Pozdrawia cię pacjentka w przebiegu leczenia. Z oddziału otwartego na oścież.

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So maja 14, 2011 9:32 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr gru 15, 2010 5:19 pm
Posty: 89
Syn Marnotrawny napisał(a):
To, że nie przekonują mnie referencję i to, że jak patrzę na pacjentów to nie widzę, aby byli zdrowi ;) a raczej zahipnotyzowani... No i oczywiście lekarz nie odbiera telefonu ani nie oddzwania.

Pozdrawiam



Nie zwlekaj zbyt długo Szukający Sceptyku.

"Niechaj nikt siebie samego nie oszukuje; jeśli komuś z was się wydaje,

że jest na tym świecie mądry,

niech się stanie głupim,aby się stać mądrym."(1Kor.3;18)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So sie 03, 2013 6:45 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 18, 2006 7:21 pm
Posty: 246
Było w tym wątku i o Holandii i o eutanazji...

Cytat:
"Podczas gdy w wielu państwach trwają burzliwe dyskusje dotyczące praw kobiet do usunięcia ciąży, w Holandii została wprowadzona regulacja pozwalająca przeprowadzać eutanazję na dopiero co narodzonych dzieciach."

Czytaj więcej na http://nt.interia.pl/raport-medycyna-pr ... ign=chrome

_________________
Początkiem mądrości jest bojaźń Pana
Przyp.9:10


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt sty 03, 2014 2:01 pm 
Przeczytałam ten wątek bardzo dokładnie. Ci, co rozumieją, że ktoś, czyli ja, ponownie pyta o jakieś oczywistości. Ale ja nie rozumiem, a naprawdę chciałabym pojąć.

Czytając księgi mojżeszowe, nie mogę przejść do porządku dziennego nad pewnymi fragmentami z praw panujących w Izraelu, a ogłoszonych przez Mojżesza. Oceniam je jako mniej lub bardziej niesprawiedliwe, podczas gdy po tym właśnie Prawie oczekiwałabym sprawiedliwości. Tak jest np. z V Mojż. 23; 2-4, gdzie napisane jest, kto nie może wejść do Zgromadzenia Pańskiego, a w przypadku dziecka z nieprawego łoża zakaz ten obowiązuje do 10-go pokolenia. Lub V Mojż. 25; 11-12, gdzie określone jest, że w przypadku dotknięcia przez kobietę miejsc wstydliwych obcego mężczyzny podczas jego bójki z jej mężem, należy bez litości obciąć jej rękę. Albo też "przepisy dotyczące niewinności" z V Mojż. 22; 13-26. Są to przepisy, które mogą być okrutnie wykorzystane przeciwko kobietom. Szczególnie w. 23-24. O podobnym prawie w wydaniu islamu słyszy się czasem w mediach donoszących o ukaraniu zgwałconej kobiety za to, że podobno za cicho / nie wołała o pomoc.
Zawsze tłumaczyłam sobie to w ten sposób, że były to przepisy warunkowane ówczesnym kontekstem kulturowym. I jakoś podświadomie wyłączałam je spod stwierdzenia Pawła, iż "całe Pismo przez Boga jest natchnione..." (II Tym; 3, 16), odkładając dyskusję na ten temat jako akademickie, próżne dywagacje. Ale to pytanie wróciło do mnie po latach, ponieważ ktoś mi je zadał, a ja nie znam dobrej odpowiedzi. A uważna lektura tego wątku mi nie pomogła. :(


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So sty 04, 2014 5:07 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8525
Lokalizacja: Kraków
Hanneli napisał(a):
Czytając księgi mojżeszowe, nie mogę przejść do porządku dziennego nad pewnymi fragmentami z praw panujących w Izraelu, a ogłoszonych przez Mojżesza. Oceniam je jako mniej lub bardziej niesprawiedliwe, podczas gdy po tym właśnie Prawie oczekiwałabym sprawiedliwości.
Problem polega na tym, że przykładasz swoją miarę współczesnego człowieka do prawa danego ludziom żyjącym 3500 lat temu w zupełnie innej kulturze. I tutaj należy rozróżnić kilka funkcji, jakie pełniło Prawo Mojżeszowe. Dla starożytnego Izraela stanowiło konstytucję narodową, kodeks cywilny, kodeks karny i standard moralny. Nie wszystkie przykazania były skierowane do wszystkich i nie wszystkie przykazania są uniwersalne - a Ty prawdopodobnie spodziewasz się, że całe Prawo Mojżeszowe jest uniwersalne we wszystkich swoich funkcjach i dlatego powinniśmy oceniać je tak samo bez względu na to, kiedy i do kogo zostało napisane.

Należy wziąć pod uwagę, że objawienie jest progresywne, czyli że Bóg nie objawił jeszcze wtedy siebie i swojej woli w pełni. Dlatego przykazania są dostosowane do tamtych uwarunkowań i stanu progresji objawienia. Dlatego mamy cały zestaw praw regulujących stosunek wobec niewolników, zamiast zniesienia niewolnictwa. Dlatego mamy wielożeństwo i regulacje prawne dotyczące rozwodów.

Poza tym, należy czytać te teksty bardzo ostrożnie, nie wyciągając pochopnych wniosków. Często dobrze jest sięgnąć do historii albo do ówczesnej literatury, albo nawet do oryginałów hebrajskich, bo niektóre fragmenty nie są dokładnie przetłumaczone. Najważniejsza jest pokora wobec tekstu i stosowanie zasady, że wątpliwości zalicza się na korzyść oskarżonego, jeśli ktoś oskarża Boga o niesprawiedliwość - niestety, większość takich oskarżycieli zachowuje się dokładnie odwrotnie. Ale dzięki Bogu nie w Twoim przypadku, bo Ty nie oskarżasz Boga, tylko nie rozumiesz. Dlatego spróbujmy zmierzyć się z problemem zachowując powyższe zasady.

Hanneli napisał(a):
Tak jest np. z V Mojż. 23; 2-4, gdzie napisane jest, kto nie może wejść do Zgromadzenia Pańskiego, a w przypadku dziecka z nieprawego łoża zakaz ten obowiązuje do 10-go pokolenia.
W Prawie Mojżeszowym priorytety są inaczej poukładane niż we współczesnym prawie humanistycznym, gdzie największą wartością jest człowiek. Z tym po prostu trzeba się pogodzić. Zgromadzenie Pańskie miało być moralnie czyste ze względu na Pana i miało się rozrastać liczebnie. Dlatego nie było przyzwolenia na wszeteczeństwo, cudzołóstwo i ich efekty. Kastraci nie mogli wydawać potomstwa. Poza tym, zdaniem niektórych może chodzić o samokastrację związaną z pogańskimi rytuałami, co nie było w tamtych czasach rzadkością. Ciekawy tekst poruszający to zagadnienie:

http://www.tektonics.org/tsr/till02.html

Porusza on również inny problem zgłoszony przez Ciebie:

Hanneli napisał(a):
Lub V Mojż. 25; 11-12, gdzie określone jest, że w przypadku dotknięcia przez kobietę miejsc wstydliwych obcego mężczyzny podczas jego bójki z jej mężem, należy bez litości obciąć jej rękę.
To "dotknięcie" to w oryginale חָזַק [chazak] i oznacza złapanie, co w czasie bójki może skończyć się po prostu uszkodzeniem jąder. Może w naszej kulturze nie jest to tak wielki problem (chyba, że krytyk Biblii sam zostanie w ten sposób potraktowany), ale w starożytnym Izraelu, gdzie posiadanie potomstwa miało wartość zupełnie inną niż dzisiaj w skali rodziny i całego narodu, surowa kara pełniąca rolę odstraszającą była czymś zrozumiałym.

Hanneli napisał(a):
Albo też "przepisy dotyczące niewinności" z V Mojż. 22; 13-26. Są to przepisy, które mogą być okrutnie wykorzystane przeciwko kobietom. Szczególnie w. 23-24. O podobnym prawie w wydaniu islamu słyszy się czasem w mediach donoszących o ukaraniu zgwałconej kobiety za to, że podobno za cicho / nie wołała o pomoc.
Ale nie powinniśmy zakładać, że coś zostanie wykorzystane przeciwko kobietom. Okrutne wykorzystanie byłoby złamaniem fundamentalnego przykazania całego Prawa, jakim jest miłowanie bliźniego jak samego siebie [III Mojż. 19:18]. Media muzułmańskie nie mają tutaj nic do rzeczy. Nie czytam w Prawie Mojżeszowym o ukaraniu zgwałconej kobiety. Moim zdaniem nie należy podważać zasadności przykazań tylko dlatego, że teoretycznie ktoś mógłby je źle zinterpretować albo nawet złamać.

Hanneli napisał(a):
Zawsze tłumaczyłam sobie to w ten sposób, że były to przepisy warunkowane ówczesnym kontekstem kulturowym. I jakoś podświadomie wyłączałam je spod stwierdzenia Pawła, iż "całe Pismo przez Boga jest natchnione..." (II Tym; 3,16), odkładając dyskusję na ten temat jako akademickie, próżne dywagacje. Ale to pytanie wróciło do mnie po latach, ponieważ ktoś mi je zadał, a ja nie znam dobrej odpowiedzi. A uważna lektura tego wątku mi nie pomogła. :(
Przeczytaj, o czym dokładnie pisze Paweł:

"Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany" [II Tym. 3:16-17]

Dla nas Prawo Mojżeszowe jako części Pisma jest natchnione i jest pożyteczne to do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany. Nie stanowi dla nas kodeksu karnego, cywilnego ani konstytucji państwowej. Dlatego powinniśmy czytać Prawo Mojżeszowe tak, żeby wyciągać dla siebie naukę tam, gdzie Prawo może mieć zastosowanie uniwersalne i gdzie nie jest przykazaniem o charakterze moralnym podanym wprost (jak "nie cudzołóż", "nie kradnij" itp.). Jest w przykazaniach warstwa uniwersalna, którą możemy odczytać dla siebie w formie wskazówki, nie odczytując ich na poziomie dosłownym - tak jak to zrobił Paweł w I Kor. 9:9-10 i w innych miejscach.

Zapytałem moją żonę, jaka uniwersalna zasada moralna może się dla nas kryć w przykazaniu dotyczącym łapania za przyrodzenie podczas bójki. Odpowiedziała od razu: "Zasady przyzwoitości obowiązują nas nawet w sytuacjach ekstremalnych". To jest coś, co nazywam odczytaniem uniwersalnych intencji Prawodawcy, czyli ducha Prawa. W przypadku przykazania, które może mieć dla nas zastosowanie jako nauka.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn sty 06, 2014 10:42 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 527
Witam Smoki :)
Tę ostatnią sytuację widzę trochę inaczej.

Cytuj:
Zapytałem moją żonę, jaka uniwersalna zasada moralna może się dla nas kryć w przykazaniu dotyczącym łapania za przyrodzenie podczas bójki. Odpowiedziała od razu: "Zasady przyzwoitości obowiązują nas nawet w sytuacjach ekstremalnych". To jest coś, co nazywam odczytaniem uniwersalnych intencji Prawodawcy, czyli ducha Prawa. W przypadku przykazania, które może mieć dla nas zastosowanie jako nauka.


To byłby przykład rozumowania "od szczegółu do ogółu" czyli indukcji. Jednak ta metoda ma swoje minusy przy sprowadzaniu zasady z powrotem do sytuacji szczegółowej, jeżeli wyprowadzono ją ze zbyt małej ilości przesłanek.
Na przykład- czy byłoby zgodne z intencją Prawodawcy zastosowanie skutecznego kopnięcia w cytowane miejsce w sytuacji obrony koniecznej, czy sprzeciwia się to ogólnej zasadzie przyzwoitości w sytuacji ekstremalnej?

Mam trochę inny pomysł na zasadę uniwersalną w tym temacie, ale poczekam na odpowiedź.

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn sty 06, 2014 12:09 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8525
Lokalizacja: Kraków
Szelka napisał(a):
Na przykład - czy byłoby zgodne z intencją Prawodawcy zastosowanie skutecznego kopnięcia w cytowane miejsce w sytuacji obrony koniecznej, czy sprzeciwia się to ogólnej zasadzie przyzwoitości w sytuacji ekstremalnej?
Kopnięcie nie jest tym samym, co chwytanie kogoś za genitalia (za przeproszeniem). Dlatego moim zdaniem nie ma tutaj zaprzeczenia ogólnej zasady przyzwoitości. I jeszcze jeden szczegół wynikający z czytania tekstu napisanego bezpośrednio do ludzi, którzy nie nosili bielizny jak nasza, a mężczyźni nie nosili wtedy spodni: Chwycenie za genitalia (za przeproszeniem) najprawdopodobniej musiało się wiązać z odsłonięciem nagości.

Po drugie, w interpretacji przykazania o zawiązywaniu pyska pracującemu wołu [V Mojż. 25:4] podanej przez Pawła w I Kor. 9:9-10 oraz I Tym. 5:17-18 widzę właśnie przejście od szczegółu do ogółu - i to jest kierunek, którego moim zdaniem należałoby się trzymać. Zwłaszcza, że powtarza się w podobnych przypadkach cytowania przykazań ST w kontekście Nowego Przymierza.

Ciekaw jestem Twojej propozycji zasady uniwersalnej - mam nadzieję, że jest w jakiś sposób zgodna z kierunkiem wytyczonym przez apostołów. Jeśli tak, to w jaki?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL