www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Pt mar 05, 2021 8:51 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lip 18, 2008 10:42 am 
Ja się z Tobą Axanno, nawet pewnie i zgadzam. Zmienię trochę jednak temat i zapytam, gdzie umieściłabyś w tym wszystkim internet. Ktoś powie że to zwykły nośnik informacji. No tak, czy zwykły? Na dobrą sprawę w parę godzin możesz poznać każdą herezję, każdą inną nauką. Możesz znaleźć zwolenników swojego myślenia i możesz znaleźć inteligentnych krętaczy. Wszystko możesz znaleźć, jeśli tylko chcesz. Jeśli tylko wchodzisz i szukasz. A szukasz, bo co? Szukamy bo potrzebujemy kontaktu z innymi, choć mamy swoje zbory. Szukamy, bo potrzebujemy więcej mądrości, wiedzy, a Duch Święty przecież ma to wszystko dla nas. Szukamy, bo chcemy ewangelizować, a sąsiedzi czasem nawet nie wiedzą że jesteśmy Chrystusowi. Mamy masę informacji, możemy mieć masę możliwości dyskutowania, spierania się. I co ten natłok informacji nam daje najczęściej? Mentlik i niepokój. Oczywiście nie chcę wcale powiedzieć , że nie ma nic pożytecznego, ale ogólnie pytam Cię o miejsce i wartość internetu w naszym chrześcijańskim życiu. Nie będę wcale oryginalny jeżeli powiem, że dawniej bracia nie mieli takich możliwości, ba , nawet książek nie mieli często żadnych a mądrości Bożej im nie brakowało, a na pewno nie byli pozbawieni Bożych błogosławieństw. Czy ta cała, często zbyteczna wiedza, nie wbija nas bardziej w pychę, czy nie szukamy w internecie drogi na skróty, środka zastępczego? Ja wiem, że kazdy powie z oburzeniem, ależ nie, mnie to ubogaca, daje blogosławieństwo, trzeba wiedzieć czego się szuka itd itp.Ja wiem, że takie są odpowiedzi. Ale czy to w świetle Słowa Bożego są dobre odpowiedzi? Czy czasem nie bronimy tym tylko siebie i swojego ulubionego klikania? Czy Duch Święty potrzebuje wsparcia w naszym życiu, w życiu Kościoła, zborów? Czy to czasem nie jest wykluczenie Ducha z pracy i działania, na rzecz tych przeróżnych współczesnych form przekazu? Ja tu nikogo nie atakuję, bo sam przecież piszę w internecie nie od dziś. Po prostu pytam innych internautów, gdyż sam mam wątpliwości.


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Świadectwa....
PostNapisane: Pt lip 18, 2008 2:18 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt kwi 20, 2007 2:03 pm
Posty: 114
Lokalizacja: Śląsk
internet dla takich ludzi jak ja,którzy nie mogą ruszyć się z domu jest czymś użytecznym.Ludzie bez takich problemów jak moje mogą się bez niego obejść z powodzeniem.

_________________
Graża


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lip 18, 2008 7:47 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
``


Ostatnio edytowano Wt gru 08, 2009 9:02 pm przez kristina, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: So lip 19, 2008 8:18 am 
Offline

Dołączył(a): Śr mar 19, 2008 1:54 pm
Posty: 829
Oczywiście! A kto powiedział, że "czyste, wyremontowane mieszkanie", to "coś złego" - ja? Wypraszam sobie... powiem więcej nawet - nowiusieńka i nafaszerowana nowoczesnym sprzętem bryka, to też nic złego, zaprzeczy ktoś? Ale myślę, że mieszanie do wszystkiego Boga - to już nie jest takie pewne, czy to "nic złego" - i o tym przeważnie mowie, a nie o mieszkaniu, czy to jest coś złego, czy nie.
Są wierzące, którzy nie mają nie tylko "czystego wyremontowanego mieszkania", ale nie mają żadnego, albo i tacy, którzy nie mają za co opłacić dziecku szkołę, albo nawet dzieci których zmuszeni pracować.... a nawet i tacy, którzy umierają z powodu braku leków - na choroby, które dzisiaj leczą się jak katar - nie zastanawiałaś się nad tym, Kristino? Bo takie plumkanie o Bogu co rusz - a to "wyremontowane mieszkanie", a to "nowiusieńki samochód", a to wycieczka do Izraela - "jak to Bóg dba" i podobne, może okazać się niebezpieczne w tym sensie, że ukazuje boga w jakimś dziwnym świetle... A że wyremontowane mieszkanko jest cacy, temu nikt przecież nie zaprzecza.

Co do internetu zaś.... Tak jak mówi Nowy - z jednej strony jest dobry, ale z drugiej - wciąga i to jest niebezpieczne. Człowiek wierzący musi się pilnować, żeby przypadkiem internet nie przerodził się w bałwochwalstwo i nie był na pierwszym miejscu, a Bóg na drugim, żeby się nie okazało, że nie mamy czasu na modlitwę, na czytanie Słowa Bożego i żeby cały ten czas nie został wchłonięty na rzecz internetu. Ja tak w pewnym okresie miałam i wiem, że jest to niebezpieczne. Można się usprawiedliwiać - że ubogaca, że dla Pana, że na właściwe tematy przecież.... ale nic nie usprawiedliwi braku relacji z Bogiem. Każdy musi wprowadzić dyscyplinę i jej się trzymać - co też nie jest zawsze takie łatwe i osobiście u mnie czasem kuleje, co prawda o wiele mniej, niż kiedyś. Powiem tak - mam internet, dziękuje Bogu, byleby umiała z niego mądrze korzystać. Nie będę miała - też się nie załamie z tego powodu i będę dziękowała Panu - za wszystko.
:)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: So lip 19, 2008 8:43 am 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
]]


Ostatnio edytowano Śr mar 24, 2010 9:47 pm przez kristina, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: So lip 19, 2008 8:46 am 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
Teraz więc niech wasz dostatek przyjdzie z pomocą ich potrzebom, aby ich
bogactwo było wam pomocą w waszych niedostatkach i aby nastała równość
według tego, co jest napisane.

2 List św. Pawła do Koryntian 8:14 / Biblia Tysiąclecia


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: świadectwa....
PostNapisane: So lip 19, 2008 9:18 am 
Offline

Dołączył(a): Pt kwi 20, 2007 2:03 pm
Posty: 114
Lokalizacja: Śląsk
bieda to straszna rzecz,ale można ją znieść z pomocą Pana doskonale.Jednak wolałabym aby w Polsce także wśród niewierzących nie było tak wielkiej różnicy między ludźmi,jeśli chodzi o warunki życia.Nie było tak wielu nędzarzy nie z własnej "zasługi",i tak wielu miliarderów też nie z własnej"zasługi" jak jest to teraz.

_________________
Graża


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: So lip 19, 2008 1:25 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr mar 19, 2008 1:54 pm
Posty: 829
Cytować ja też potrafię... Teoria pęknie brzmi, ale na praktyce jednak... było, jest i będzie - "jak to Bóg dba... już trzeci raz pojechał do Izraela na wycieczkę i ma nowy samochód... Bóg błogosławi, ach, och..." - tfu :twisted:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: So lip 19, 2008 2:06 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
Nie rozumiem z kim się sprzeczasz Axanno bo chyba nie ze mna.Też znam gorszące swiadectwa.
Cieszę się,że potrafisz też cytować Biblię i wierzę,że nie tylko cytować.
Jeśli w czymś uraziłam przepraszam ale nie potrafie tak rozmawiać.Pozdrawiam Cię serdecznie.
A myślę,że aby teoria nie została tylko teorią to trzeba zacząć od siebie.Piszę tu tylko i wyłącznie o SOBIE.
Dziękuję za rozmowę ,pozdrawiam i juz naprawde wyłączam kompa.
Z Panem Jezusem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: So lip 19, 2008 2:20 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr mar 19, 2008 1:54 pm
Posty: 829
Kristino - jeżeli odebrałaś ostatni post, jako skierowany do ciebie, to zupełnie niepotrzebnie i jeżeli tak zabrzmiało, bardzo przepraszam. Nie mówiłam o Tobie (jeżeli chodzi o praktykę), ale w ogóle... zarówno jak ostatni post, tak i cały temat do nikogo personalnie nie kieruje - gawędzimy sobie, przecież jesteśmy na forum dyskusyjnym. Hej, kristinko, odezwiesz się jeszcze? Przepraszam no...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: N lip 20, 2008 2:02 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
\\


Ostatnio edytowano Śr mar 24, 2010 9:48 pm przez kristina, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn lip 21, 2008 9:18 am 
Offline

Dołączył(a): Śr mar 19, 2008 1:54 pm
Posty: 829
Cytuj:
...Wspaniała z Ciebie Kobieta...

nie przesadzajmy 8)
ale dzięki serdeczne :P


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Wt gru 16, 2008 12:13 pm 
Offline

Dołączył(a): So lis 08, 2008 12:22 pm
Posty: 15
Axanna napisał(a):
A życie z Panem jest szczęśliwe, tyle że nie zawsze jest to takie oczywiste w oczach świata... Dzisiaj pewnie też są chrześcijanie, którym przychodzi doznawać nieco inne rzeczy, odmienne od "euforii szczęścia" i tak się zastanawiam, co by czuli, czytając takie "Jezus nie dopuści".

Myślę,że żadna skrajność nie jest dobra :) Uważam,że chrześcijanin to człowiek wewnętrznie szczęśliwy w problemach,w smutkach,doświadczeniach z powodu nadziei, wiary,a przede wszystkim z powodu poczucia miłości Bożej,a szczęśliwszy kiedy mu się dobrze wiedzie,kiedy Bóg wysłuchuje jego modlitw :D Chrześcijanin w każdymn położeniu może sie cieszyć i nie chcę tu dawać tylko przykłądu Pawła i Sylasa w więzieniu,ale mówię o swoich osobistych doświadczeniach :D

_________________
Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, Lecz wyparł się samego siebie...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt gru 26, 2008 2:42 pm 
>>>


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt sty 02, 2009 5:37 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr mar 19, 2008 1:54 pm
Posty: 829
Witaj, Noemi :)
Hmm, ciekawa wypowiedz... Czy uważasz, że chrześcijanin zawsze ma owe "poczucie miłości Bożej", zawsze mu się "dobrze wiedzie", że Bóg "wysłuchuje jego modlitwy"? Jeżeli tak uważasz, to ciekawa jestem tych Twoich "doświadczeń" o których wspominasz...

Bo widzisz, Noemi, bywa i tak, gdy człowiek musi iść przez ciemną dolinę, a po "poczuciu miłości Bożej" czasem nie ma nawet śladu... kiedy się modli, a w odpowiedzi ma tylko ciosy i dzieje się wręcz odwrotnie od tego, o co prosi, albo o czym myślał... Modlisz się, a niebo masz jakby ze spiżu i nawet już nie wiesz o co masz się modlić i o co prosić, gdyż tracisz nadzieje, że komuś te twoje modlitwy są potrzebne. Jest osamotniony, a wszyscy, których kochał, odwrócili się do niego tyłem, z pogardą pukając w czoło i szydząc "gdzie jest jego Bóg, niech no pomoże..."

"W każdym położeniu - powiadasz - można się cieszyć"? Niech cię Bóg chroni, abyś się nie przekonała, jak bardzo nieprzemyślane wypowiadasz rzeczy. Uważam, że nie należy lekko mówić o radości "w każdym położeniu" - bo bywają takie położenia, że się wprost nie wyobrażasz... Jak masz kochających bliskich, wysłuchane modlitwy, poczucie Bożej miłości, pomyślność itp., to się raduj, ale nie mów o "każdym położeniu", bo nie doświadczyłaś każdego...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL