www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Pt mar 05, 2021 7:41 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn cze 04, 2007 8:38 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt lut 13, 2007 11:39 am
Posty: 168
Świadectwo

Lekarze stwierdzili że nie będziemy mieć dzieci

Świadectwo to dedykujemy tym ,którzy dali się przekonać ,że nie ważne są cuda i znaki- najważniejsza jest miłość . Niech będzie ono potwierdzeniem Bożej miłości, oraz tego,że Bóg jest Wczoraj dziś Ten sam i na wieki.
Lekarze stwierdzili, ze nie możemy mieć dzieci.

Świadectwo to pragniemy opowiedzieć tym, którzy w swym życiu zawiedli sie na wszystkich, na wszystkim i nie widzą nadziei w swym życiu. Ludziom, którzy traktują Boga jako kogoś dalekiego i nieprzystępnego. A przecież to On w swoim miłosierdziu zbawił nas oddając swojego Syna na śmierć, abyśmy mogli wiecznie żyć z Nim. To Bóg jest Dawcą Życia, Uzdrowicielem, czego dowodem są wydarzenia opisane w Biblii, a także nasze świadectwo mówiące o tym, ze i dziś Bóg jest żywy, jest Bogiem cudów. Także i ty możesz zwrócić sie do Niego oczekując zbawienia, życia wiecznego, uwolnienia od kłopotów. Problem, który zdarzył sie w naszym życiu dotyczył, tego, ze nie mogliśmy mieć dzieci.
W kwietniu 1980r. zawarliśmy związek małżeński. Byliśmy wtedy, w naszym przekonaniu ludźmi wierzącymi, chodzącymi w niedziele do kościoła. Żyliśmy szczęśliwie oczekując, jak wiele młodych małżeństw, potomstwa. Przedłużający sie okres oczekiwania zaniepokoił nas i postanowiliśmy poddać sie specjalistycznym badaniom w Poradni Planowania Rodziny. Po wykonaniu badan lekarze stwierdzili, ze nie będziemy mieć dzieci. Nie dawali nam żadnej szansy. Kłopotliwe docinki oraz opinia lekarzy sprawiły, ze zaczęliśmy izolować sie od otoczenia. Problem potęgował fakt, ze żona pracowała w przedszkolu wychowując dzieci innych ludzi, nie mając własnych.
Pewnej niedzieli, wracając z kościoła z mszy usłyszałem głos Ducha Świętego zachęcającego mnie do kupienia Biblii, abym mógł dowiedzieć sie, co Bóg mówi do swoich dzieci. Zrobiłem to i rozpocząłem czytać spotykając sie z ludźmi, którzy wyznawali Jezusa swoim Zbawicielem. Na jednym ze zgromadzeń oddałem życie Jezusowi. Po dwóch tygodniach zona także stała sie dzieckiem Bożym. Było to 13.07.1980r. Od tego czasu Jezus stal sie treścią naszego życia, a zapomnieliśmy o istniejącym problemie. Jednak Bóg nie zapomniał o nas. We wrześniu 1983 r. na ewangelizacji w Kluczborku przeżyliśmy chrzest w Duchu Świętym, modląc sie językami (Ew. Marka 16,17). W czasie zgromadzenia głos ewangelisty nawołującego do modlitwy o rozwiązanie problemów przypomniał nam nasz problem, który mógł rozwiać tylko Bóg. Modlący sie o żonę ewangelista wypowiedział słowa proroctwa „Nie trwóż się córko moja, gdyż Ja dam wam syna”. Po powrocie do domu opowiadaliśmy wszystkim, że Bóg obiecał nam syna. Ludzie z niedowierzaniem pukali w czoło wyśmiewając nasza wiarę. Gdy okazało sie, ze zona jest w ciąży, ludzie zaczęli poddawać wątpliwości płeć dziecka mówiąc: „A co będzie jak urodzi sie córka?” Bóg jednak nie zawodzi.
07.01.1985r. zona urodziła syna, któremu nadaliśmy imię Samuel, co sie tłumaczy „uproszony od Boga”. Poród był ciężki. Syn urodził sie z urazem okołoporodowym, z zdeformowaną czaszką, krwiakiem na mózgu i brakiem jakichkolwiek odruchów. Stan określono jako agonalny. Nie rozumiejąc, co sie stało, zaczęliśmy wołać do Boga-„Panie przecież Ty dajesz wszystko to, co najlepsze. Dlaczego wiec Samuel umiera?”. Ból rozrywał nasze serca. Wtedy zrozumiałem, co przezywa ojciec, kiedy jego syn umiera. Na myśl mi przyszedł moment, gdy Jezus umierał na krzyżu za nasze grzechy, a Ojciec patrzył z bólem na śmierć swojego syna. Te skojarzenia wzbudziły we mnie pewność, ze nie będzie przebaczenia dla tych, którzy podepczą ofiarę Syna Bożego. W takim nastroju oczekiwaliśmy odpowiedzi na pytanie: ”Dlaczego tak sie stało?”. Bóg odpowiedział słowami: „Ale to, co u świata głupiego, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych i to co u świata słabego, wybrał Bóg, aby zawstydzić to co mocne (1 Kor.1,27). Dla potwierdzenia tego słowa Bóg utrzymywał Samuela przy życiu. Następnego dnia lekarz wezwał żonę informując, że dziecko będzie kaleką. Nie będzie mówić i chodzić-lepiej żeby umarł, bo będzie sprawiał wiele kłopotów. Był zdziwiony,ze dziecko ciągle żyje. Mijały dni a stan dziecka nie ulegał poprawie. Siódmego dnia „życia” dziecka Bóg przemówił do mnie słowami: „Idź i powiedz swojej żonie, ze dziś jest dzień, w którym uzdrowię waszego syna. Niech włoży ręce na dziecko, w imieniu Jezusa Chrystusa zwiąże wszelka chorobę i wszelką niemoc i od tej pory o nic sie nie martwcie. Poszedłem natychmiast zadzwonić do zony i przekazałem jej Boże polecenie. Oto relacja zony:
„Tego dnia, kiedy usłyszałam Boże polecenie poszłam do sali, w której lezał Samuel. Zapytałam pielęgniarkę czy mogę wejść do syna. Nie wyraziła zgody. Nalegałam mówiąc, ze chcę sie pomodlić. Niechętnie przyniosła mi syna. Pomodliłam sie tak jak nakazał Bóg, związując w imieniu Jezusa wszelka chorobę i niemoc. Pielęgniarka zabrała dziecko. Tej nocy spałam spokojnie. Następnego dnia tak jak dotychczas poszłam na konsultacje do lekarza, który stwierdził, ze nie wie, co sie stało, ale życie powróciło do dziecka”.
Wiedzieliśmy, ze atmosfera duchowa w szpitalu nie sprzyja powrotowi dziecka do zdrowia. Modliliśmy się, aby żona z dzieckiem mogli wyjść ze szpitala. Po ludzku było to nie możliwe. W nocy zona usłyszała wrzawę na korytarzu, obudziła sie ujrzawszy światłość przy jej łóżku. Zrozumiała, że Bóg jest obecny z nią w szpitalu i, ze wydarzy sie coś niezwykłego. Tak sie stało. Wskutek awarii głównego kabla elektrycznego szpital pozbawiony był ogrzewania, co skłoniło lekarzy do wypisywania pacjentów do domu. Wypisano także żonę z synem. W tak cudowny sposób Bóg objawił sie w naszym życiu jako Dawca Życia i Uzdrowiciel.
Dzisiaj jesteśmy rodzicami piątki naszych dzieci, które są wielkim Bożym błogosławieństwem i dowodem na to, ze Słowo Boże jest Prawdą, Drogą i Życiem. Zachęcamy wszystkich by oddali swoje życie Jezusowi, a On ich nie zawiedzie. W swoim życiu byliśmy uczestnikami wielu objawów Bożego działania: uzdrowień, uwolnień, chrztu w Duchu Świętym i zapewniamy, ze każdy może być uczestnikiem takiego działania.
Chwała Jezusowi Chrystusowi


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt paź 04, 2013 7:47 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 08, 2010 2:20 pm
Posty: 340
Sewen! To najbardziej poruszające świadectwo, jakie czytałam w ostatnim czasie. Po prostu szok! W 2007 roku jeszcze mnie tu w ogóle nie było, więc nie znałam Twojej historii. Nie wiem czemu, ale od kilku dni trafiam "przypadkowo" na różne niezwykłe historie Bożego prowadzenia z uzdrowieniem. Jezus naprawdę jest ten sam :) :) i chwała Mu za to. To znakomity przykład dla tych, którzy twierdzą, że teraz "jest inaczej" i cuda już nie mają miejsca, a także nie są potrzebne.

Własnie przed chwilą modliłam się o różne niezbawione osoby i jakoś tak właśnie "przypadkiem" znalazłam nagle Twoje świadectwo. Wydaje się, że jedno i drugie może mieć związek.... zobaczymy.

Powiedz, jak zdrowie Twojego synka?

_________________
"(...) Siebie samego czystym zachowaj" [1 Tm 5,22]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt paź 04, 2013 1:22 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1890
Przeczytałam jednym tchem. Bogu niech będą dzięki za dzieciaczki, które Wam dał i za cuda, które uczynił w Waszym życiu! :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL