www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Pn mar 01, 2021 11:40 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr sie 24, 2016 11:32 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lut 24, 2016 5:28 pm
Posty: 26
Hej. Witam was wszystkich serdecznie. Mam na imie Marcin. Mam 32 lata. I na poczatku tego roku Pan Jezus otworzyl mi oczy i mnie zbawil. I chcialbym sie z wami podzielic moim swiadectwem ku ogolnemu zbudowaniu i pokazaniu w jak cudowny sposob dziala nasz Ojciec w niebie.

No wiec moze zaczne od tego ze tak jak wiekszosc z nas zostalem ochrzczony jako niemowle i w pozniejszych latach rodzice prowadzali mnie do kosciola co Niedziele. Jak podroslem to zaczalem sam tam chodzic. Ale szczerze powiedziawszy nigdy jakos tego nie czulem jezeli wiecie o co mi chodzi. I z czasem zamiast do kosciola to szedlem pod kosciol. Tak wiec KK zamiast mnie przyciagnac do Jezusa tylko mnie do Niego zrazil. Pozniej jak juz bylem starszy powiedzialem wprost moim rodzicom ze w Niego nie wierze. I w ten sposob zostalem ateista. Ile to ja nie wiedzialem o big-bang, ewolucji, kosmosie, wizualizacji, mocy ludzkiego umyslu itp. I z tym swiatopogladem wyemigrowalem do Anglii.

Na obczyznie po kilku latach doroslego zycia, po obserwacji tego co mnie otacza i po obserwacji ludzi zaczalem sie zastanawiac, dlaczego zycie wyglada tak jak wyglada, czyli wyscig szczurow, przechwalanie sie czego to nie posiadamy, i przechwalanie sie kim to nie jestesmy. Dlaczego ten swiat obraca sie wokol mamony, sexu, imprez? Dlaczego na swiecie jest tyle niesprawiedliwosci a wszystko o czym ludzie mysla to ja, ja, ja? Nie wybielam sie w tym momencie. Sam taki bylem niestety. Zaczalem szukac odpowiedzi na te pytania ktore pojawialy sie w mojej glowie. Lata mijaly a ja dalej nie moglem tego rozgryzc. Z czasem zorientowalem sie ze ma to glownie zwiazek z pieniedzmi, systemem bankowym i ze wszyscy tak naprawde zyjemy w wiezieniu bez krat. Ale nadal nie znalazlem glownej przyczyny takiego stanu rzeczy.

Pewnego dnia podczas ogladania filmow na YouTube trafilem na jeden zatytulowany “Aniol ludzkiej ewolucji”. I w tym filmie, jego autor, opisujac stan ludzkosci i swiata w obecnej chwili praktycznie wyrazil dokladnie to samo co ja o tym myslalem. Tylko ze on zasugerowal cos czego ja nigdy nie bralem pod uwage. A mianowicie ze taki stan rzeczy jest spowodowany tym ze ludzie odeszli od Boga. I w tym momencie mnie to uderzylo. To bylo tak jakby ktos (a raczej Ktos) uderzyl mnie obuchem prawdy w glowe. Tak jak wczesniej nie wierzylem w Boga w tym momencie juz bylem pewien ze On istnieje. W tym momencie wszystkie klocki mojej ukladanki wskoczyly w odpowiednie miejsca. Teraz juz wiem ze to Bog tak pokierowal moja reka ze wlaczylem ten film. Kim ja jestem ze mnie Panie znalazles? Ja Ciebie nie szukalem a Ty mnie znalazles, otworzyles mi oczy i pokazales mi prawde.

W tym momencie kiedy juz wiedzialem ze Bog istnieje, zaczalem sie bac. Zaczalem sie bac piekla i wiecznego potepienia. I jeszcze nie wiedzialem jak moge tego uniknac. A jedynym miejscem o jakim wiedzialem ze ma cos wspolnego z Panem Jezusem jest KK. I tutaj nie moglem tego zrozumiec jak Pan Jezus moze miec cos wspolnego z kosciolem ktory zrobil tyle zlego w ciagu swojej historii. Ale Pan nie zostawil mnie samego. Skierowal mnie do innego filmu. I podczas tego filmu byla pokazana scena kiedy Pan Jezus wisial na krzyzu i jeden ze zloczyncow poznal ze Jezus jest Bogiem i zawolal do Niego aby pamietal o nim kiedy wejdzie do swego krolestwa. I kiedy padly slowa Pana Jezusa “zaprawde powiadam ci, dzis bedziesz ze Mna w raju” zrozumialem ze zbawienie jest tylko przez wiare i nie potrafilem sie juz dluzej kontrolowac i poplakalem sie. Uswiadomilem sobie ze zbawienie jest darem i jest ono za darmo, ze Pan Jezus umarl za mnie i dzieki Jego poswieceniu moge otrzymac dar zycia wiecznego. Zrozumialem tez ze KK nie ma nic wspolnego z prawdziwym Jezusem z Biblii i te ich wszystkie doktryny to ludzkie wymysly nie majace nic wspolnego z prawda ktora jest w Pismie Swietym.
Tego dnia wieczorem narodzilem sie na nowo. Plakalem tak jak nigdy wczesniej w zyciu. Przepraszalem Boga za to ze Go ignorowalem tyle lat i zylem w grzechach nic sobie z tego nie robiac. Tego wieczora poprosilem Pana Jezusa o odpuszczenie grzechow, i uznalem Go swoim Panem i Zbawicielem i oddalem mu swoje zycie i wszystko co posiadam. Pan uwolnil mnie momentalnie od wulgaryzmow, pijackich imprez oraz pornografii. Widze co sie dzieje w moim zyciu i zauwazam kolosalna zmiane jaka sie we mnie dokonala i nadal dokonuje. Dziekuje Ci Panie za Twoja laske i milosierdzie nade mna.

PS. Z moim nowonarodzeniem wiaze sie jeszcze jedna historia odnosnie wyrzeczenia sie wszystkiego i pojscia za Panem Jezusem. Kiedy sie narodzilem na nowo pracowalem jako perkusista. Przygrywalismy ludziom do bingo i spotkan przy piwie. To byla moja praca marzen. Na nauke gry na bebnach poswiecilem z 8 lat i to dzien w dzien. I na poczatku mojej drogi z Panem nie potrafilem sobie wyobrazic ze bede musial to rzucic. Ale Duch Swiety dzialal we mnie i zmienial mnie dzien po dniu. I koncu doprowadzil do takiego stanu ze znienawidzilem granie. Jak mialem jechac na koncert to jakbym jechal do kopalni. Praca marzen zamienila sie w harowe nie z tej ziemi, z ciaglym poczuciem winy ze zasmucam Ducha Swietego poprzez uczestnictwo w tych imprezach. W koncu musialem podjac ta decyzje i rzucilem granie. Definitywnie. Zmienilem prace a bebny sprzedaje. I poczulem sie naprawde wolny i sumienie mi nic nie wyrzuca. Nie napisalem tego aby sie chwalic z czego to ja nie zrezygnowalem dla Pana, ale aby uzmyslowic wszystkim jak bardzo Bog moze nas zmienic.

Kocham Cie Panie Jezu i pojde za Toba wszedzie dokadkolwiek mnie zaprowadzisz. Tobie wszelka czesc i chwala na wieki wiekow.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz sie 25, 2016 7:20 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 27, 2015 10:23 pm
Posty: 195
Lokalizacja: Gdańsk
Witaj.

Ładne świadectwo.

Życzę Ci wytrwania do końca.

Możesz napisać skąd jesteś, czy masz społeczność z innymi wierzącymi?

_________________
On zaś odpowiedział: Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go. - Ewangelia Łukasza 11:28


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz sie 25, 2016 7:26 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 15, 2016 4:30 pm
Posty: 392
quezob napisał(a):
...

Chwała Bogu!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz sie 25, 2016 2:50 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lut 24, 2016 5:28 pm
Posty: 26
@Ewa95

Hej. Mieszkam obecnie w Anglii w Hartlepool. A odnosnie spolecznosci z innymi wierzacymi laczy sie z tym inne swiadectwo. Po tak mniej wiecej 3 miesiacach po nowonarodzeniu zaczalem czuc potrzebe aby poznac innych wierzacych i spotykac sie z nimi. I zaczalem szukac. Podczas wedrowek po miescie rozgladalem sie na lewo i prawo a nuz cos mi sie rzuci w oczy. Ale niestety lipa. Wiec zaczalem szukac w internecie. Ale tu nie bylo lepiej. Zaczalem sie modlic o to do Pana (powinienem w sumie tak od razu zrobic zamiast organizowac poszukiwania na wlasna reke). I co moge powiedziec. Nasz Bog jest po prostu cudowny.

Pewnego razu wracajac z zakupami przy jednym skrzyzowaniu skrecilem w przeciwna strone niz zazwyczaj. Nie wiem dlaczego. Taka mysl mi po prostu wpadla do glowy aby pojsc ta droga. Nigdy wczesniej ta droga nie wracalem do domu. I zgadnijcie co? Po 10 krokach po mojej lewej wielki jak wol napis "The Oasis Christian Fellowship":) W przyszlym miesiacu zostane tam ochrzczony:) Najsmieszniejsze jest to ze to miejsce jest od mojego domu 5 minut na nogach. Dziekuje Ci Panie.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz sie 25, 2016 5:21 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 27, 2015 10:23 pm
Posty: 195
Lokalizacja: Gdańsk
@guezob

Radze Ci ostrożność. Moze to być odstepczy zbór. Mamy teraz zwiedzenia w kościołach na niespotykaną skale. Straszny smutny widok.
Ja bardziej niż niewierzacych, boje sie "wierzących".
Te miejsce mógł nie wskazać Ci Bóg.
Ja jestem ostrożna na przeżycia.
Twoj zbór moze być w porządku, ale sprawdzaj wszystko na podstawie Pisma.

_________________
On zaś odpowiedział: Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go. - Ewangelia Łukasza 11:28


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz sie 25, 2016 5:32 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lut 24, 2016 5:28 pm
Posty: 26
@Ewa95

Tak wiem ze nie jest za ciekawie jezeli chodzi o zbory. Naczytalem sie o tym bardzo duzo. I oczywiscie nie bylem pewien jak poszedlem tam pierwszy raz, czy sa to naprawde biblijnie wierzacy chrzescijanie. Ale jestem z w tym zborze 2 miesiace i nie zauwazylem zadnej zwodniczej nauki czy swiata wdzierajacego sie do tego malego (7 osob lacznie ze mna) zboru. Oczywiscie sprawdzam wszystko w swietle Biblii. Tak jak piszesz ostroznosci nigdy za wiele.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz sie 25, 2016 6:13 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 07, 2014 11:19 pm
Posty: 98
Lokalizacja: Wałbrzych
Witaj quezob
Super świadectwo, chwała Panu!
Trzymaj się mocno Pana Jezusa i Jego prostych dróg!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt sie 26, 2016 6:48 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 15, 2016 11:51 am
Posty: 59
quezob napisał(a):
Hej. Witam was wszystkich serdecznie. Mam na imie Marcin. Mam 32 lata. I na poczatku tego roku Pan Jezus otworzyl mi oczy i mnie zbawil. I chcialbym sie z wami podzielic moim swiadectwem ku ogolnemu zbudowaniu i pokazaniu w jak cudowny sposob dziala nasz Ojciec w niebie.
No wiec moze zaczne od tego ze tak jak wiekszosc z nas zostalem ochrzczony jako niemowle i w pozniejszych latach rodzice prowadzali mnie do kosciola co Niedziele. Jak podroslem to zaczalem sam tam chodzic. Ale szczerze powiedziawszy nigdy jakos tego nie czulem jezeli wiecie o co mi chodzi. I z czasem zamiast do kosciola to szedlem pod kosciol. Tak wiec KK zamiast mnie przyciagnac do Jezusa tylko mnie do Niego zrazil.
Witaj quezob. Cieszę się, że mogę przeczytać świadectwo, które jest w niektórych aspektach podobne do mojego. Ja również uważałem, iż krk=Bóg. http://www.ulicaprosta.net/forum/viewtopic.php?f=10&t=12&start=495#p51989


quezob napisał(a):
Na obczyznie po kilku latach doroslego zycia, po obserwacji tego co mnie otacza i po obserwacji ludzi zaczalem sie zastanawiac, dlaczego zycie wyglada tak jak wyglada... Zaczalem szukac odpowiedzi na te pytania ktore pojawialy sie w mojej glowie... Pewnego dnia podczas ogladania filmow na YouTube trafilem na jeden zatytulowany “Aniol ludzkiej ewolucji”... Teraz juz wiem ze to Bog tak pokierowal moja reka ze wlaczylem ten film. Kim ja jestem ze mnie Panie znalazles? Ja Ciebie nie szukalem a Ty mnie znalazles, otworzyles mi oczy i pokazales mi prawde.
Poszukiwanie odpowiedzi na nurtujące Cię pytania było już szukaniem Boga. Wiem, że to On daje nam pragnienie. Daje również sumienie. I kiedy dostrzegamy niesprawiedliwość tego świata, i zaczynamy szukać odpowiedzi na trudne, egzystencjalne pytania (szczerze chcemy poznać prawdę), to choć jeszcze sprawy sobie z tego nie zdajemy, w rzeczywistości szukamy Pana.


quezob napisał(a):
PS. Z moim nowonarodzeniem wiaze sie jeszcze jedna historia odnosnie wyrzeczenia sie wszystkiego i pojscia za Panem Jezusem. Kiedy sie narodzilem na nowo pracowalem jako perkusista... Na nauke gry na bebnach poswiecilem z 8 lat i to dzien w dzien. I na poczatku mojej drogi z Panem nie potrafilem sobie wyobrazic ze bede musial to rzucic... W koncu musialem podjac ta decyzje i rzucilem granie. Definitywnie. Zmienilem prace a bebny sprzedaje. I poczulem sie naprawde wolny i sumienie mi nic nie wyrzuca. Nie napisalem tego aby sie chwalic z czego to ja nie zrezygnowalem dla Pana, ale aby uzmyslowic wszystkim jak bardzo Bog moze nas zmienic.
No to uważaj. Kiedy razem z synem nawróciliśmy się, skończyliśmy z muzyką rockową. Przestaliśmy jeździć na koncerty, syn ściął włosy, ramoneska i glany odstawione. Ale w domu był sporej wielkości sprzęt audio, gitara elektryczna, niemały piec marshalla i setki płyt cd (głównie heavy metal i rock). W jednym momencie postanowiliśmy pozbyć się tego. Kiedy sprzedaliśmy sprzęt, powiedzieliśmy to na świadectwo w naszym zborze. Po nabożeństwie podszedł do mnie jeden z braci i zapytał: "a co ci tak ten sprzęt przeszkadzał". Wtedy był pierwszy raz, kiedy zobaczyłem, że niektórzy trochę inaczej ode mnie rozumieją chrześcijaństwo. Później zobaczyłem cały obraz zboru, który był podzielony na tych, co ciągną do świata (choć wydaje im się, że są bardzo duchowi) i tych, którym ze światem nie jest po drodze. Szczegółów pisać nie będę, ale w konsekwencji zbór się podzielił.
Qezob ponieważ wyszedłeś z krk, wiesz co to za twór. I kiedy spotkasz na swojej drodze humanistycznych chrześcijan, którzy z miłości do Pana Jezusa chcą jedności na zasadach dzisiejszej ekumenii, odciągaj ich od tego. Po moim nawróceniu nie mogłem pojąć różnic między babtystami, zielonymi, adwentystami. Czytałem namiętnie artykuły na stronach chrześcijański, oglądałem wiele fimów. W tym filmy Waltera Veitha (adwentysta) z cyklu "Totalny atak". https://www.youtube.com/watch?v=kVCVeM3oDKE
Myslę, że warto kilka odcinków zobaczyć, choćby po to, by dostrzec różnicę między krk a biblijnym chrześcijaństwem. Wszystkich nie oglądałem, bo teorie spiskowe przestały mnie interesować, ale kilka tytułów warto zobaczyć. Szczególnie w kontekście świecko-humanistycznej ekumenii. Te tytuły to: "Zmieniając słowo", "Walka o Biblię", "Znaki i cuda", "Wino Babilonu", "Kobieta jadąca na bestii", "Aby wszyscy byli jednym".

_________________
http://www.kosciolbrzeg.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt sie 26, 2016 1:21 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lut 24, 2016 5:28 pm
Posty: 26
@Renegat

Witaj. Dziekuje za linka do swiadectwa. Rzeczywiscie nasze poglady na temat Jezusa i KK byly bardzo podobne. I podobnie jak ty, ja po nowonarodzeniu wrecz pochlanialem Biblie, kazania, filmy, artykuly i to forum. Chcialem poznawac mojego Pana dzien po dniu coraz bardziej i nadal tego pragne.

A odnosnie ekumenii i humanistycznej milosci to reaguje na to alergicznie. Jaka spolecznosc ma swiatlosc z ciemnoscia? Humanistyczna milosc to chora milosc ktora konczy sie jeziorem ognistym. Niestety.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt sie 26, 2016 4:50 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 882
quezob napisał(a):
W koncu musialem podjac ta decyzje i rzucilem granie. Definitywnie. Zmienilem prace a bebny sprzedaje. I poczulem sie naprawde wolny i sumienie mi nic nie wyrzuca.
Renegat napisał(a):
Ale w domu był sporej wielkości sprzęt audio, gitara elektryczna, niemały piec marshalla i setki płyt cd (głównie heavy metal i rock). W jednym momencie postanowiliśmy pozbyć się tego. Kiedy sprzedaliśmy sprzęt, powiedzieliśmy to na świadectwo w naszym zborze. Po nabożeństwie podszedł do mnie jeden z braci i zapytał: "a co ci tak ten sprzęt przeszkadzał".
Ale czy nie jest tak, że te dwie sytuacje się jednak różnią ? Problemem nie jest sama gra na bębnach, problemem może być otoczka, która jest z tym związana. Inaczej ma się sprawa z płytami cd ( heavy metal, rock) - tego nie można wykorzystać dla Pana.
Oczywiście decyzja quezob co do dalszego losu twoich bębnów należy do ciebie, bo może rzeczywiście być tak, że dla ciebie bębny stanowią problem, ale jednak zauważ, że można grać na bębnach, ja myślę, że w niejednym zborze byliby zadowoleni. Decyzja należy do Ciebie.
Ps 150:4 bw "Chwalcie go bębnem i pląsaniem, Chwalcie go na strunach i na flecie!"
1Krn 13:8 bw "A Dawid i cały Izrael tańczyli przed Bogiem, z całej siły śpiewając pieśni i grając na cytrach, harfach, bębnach, cymbałach i trąbach;" :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt sie 26, 2016 6:23 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lut 24, 2016 5:28 pm
Posty: 26
@wujcio

Tak masz racje ze problemem mojego grania, byla otoczka tego grania. Duch Swiety pokazal mi ze social cluby (miejsca w ktorych gralem) to nie sa miejsca dla chrzescijanina. Mamy sie nie upodabniac do tego swiata ale sie od niego odwracac i kierowac nasz wzrok na Jezusa. Tak jak napisales to nie samo granie bylo problemem ale wszystko co sie z tym wiazalo. Swiat jest tak skonstruowany ze jak chcesz osiagnac sukces w muzyce to musisz sie do swiata upodobnic. Tak wiec Duch Swiety obrzydzil mi granie ze tak powiem i nie widzialem zadnego sensu zeby to ciagnac dalej. Oczywiscie jak Pan zadecyduje ze chce zebym Go uwielbial graniem to bede to robil. Bebny przeciez zawsze mozna kupic. Niech sie dzieje Jego wola nie nasza.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So sie 27, 2016 6:48 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 15, 2016 11:51 am
Posty: 59
wujcio napisał(a):
Problemem nie jest sama gra na bębnach, problemem może być otoczka, która jest z tym związana.
Ps 150:4 bw "Chwalcie go bębnem i pląsaniem, Chwalcie go na strunach i na flecie!"
1Krn 13:8 bw "A Dawid i cały Izrael tańczyli przed Bogiem, z całej siły śpiewając pieśni i grając na cytrach, harfach, bębnach, cymbałach i trąbach;" :)
Nie chciałem się rozpisywać na ten temat, ale dopowiem, że syn po sprzedaży sprzętu, kupił sobie gitarę klasyczną i usługuje na nabożeństwach. Jednak uważam, że w wielbieniu Boga przez pieśń, najważniejsze są słowa jakie do Boga wypowiadamy, a muzyka powinna być dodatkiem w tle. Tym bardziej, że każda pieśń np. ze śpiewnika pielgrzyma, ma swoją historię, bo powstała na skutek jakiś wydarzeń, po których autor pragnął uwielbić Pana.
Jan Guńka w nauczaniu na temat muzyki podawał dowody naukowe na to, że muzyka w pewnych sytuacjach (koncerty, dyskoteki itp.) powoduje, iż nasz organizm zwiększa produkcję endorfin do tego stopnia, że nie jest w stanie ich wydalić, więc one (w procesie chemicznym) zamieniają się w związki, których działanie jest podobne do LSD. Dzisiaj, w dobie internetu, można zobaczyć i posłuchać, jak w kosciołach wygląda wielbienie Boga przez muzykę i śpiew. Czasami jak wyreżyserowane koncerty z solówkami na gitarach i perkusji.
Na dziś takie jest moje poznanie. Może dlatego, że od najmłodszych lat (z różną częstotliwością) chodziłem na koncerty i na takie muzykowanie w kosciele jestem uczulony. Pamiętam piatkowe koncerty w "Pałacyku" (Wrocław), w połowie lat 80-tych i to, że już po koncercie, kładąc się do łóżka, drżał mi organizm i czułem niemałe podniecenie.

_________________
http://www.kosciolbrzeg.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So sie 27, 2016 7:39 am 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 882
Renegat napisał(a):
Dzisiaj, w dobie internetu, można zobaczyć i posłuchać, jak w kosciołach wygląda wielbienie Boga przez muzykę i śpiew. Czasami jak wyreżyserowane koncerty z solówkami na gitarach i perkusji.Na dziś takie jest moje poznanie. Może dlatego, że od najmłodszych lat (z różną częstotliwością) chodziłem na koncerty i na takie muzykowanie w kosciele jestem uczulony.
Nie kwestionuję tego, takie rzeczy niestety się dzieją, muzyka staje się celem, Bóg już nie jest do niczego potrzebny w muzykowaniu, stanowi jedynie tło, które ucisza sumienie.
Ale chyba temat nie o tym :)
Z faktu, iż takie rzeczy się dzieją nie oznacza, że nie może być dobrze.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So sie 27, 2016 8:51 am 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1889
Hm...a ja mam inne doświadczenia akurat ze śpiewnikiem Pielgrzyma. Oczywiście zgadzam się co do meritum sprawy, muzyka może wprowadzać człowieka w różne stany i skupianie się na "uwielbieniu" jest niezdrowe. Niemniej, kiedy śpiewałam pieśń z Pielgrzyma, która miała 6 czy 7 zwrotek, jakiś taki archaiczny język, to już w okolicy trzeciej byłam tak znużona melodią i tym językiem, że zaczynałam śpiewać automatycznie, prawie nie rozumiejąc, co śpiewam. Po wszystkim byłam szczęśliwa, ze w końcu ta pieśń się skończyła. Zresztą, masa pieśni z Pielgrzyma adoptowała melodie popularne w czasie ich powstawania, czasem nawet z...operetek, walczyków czy popularnych piosenek biesiadnych, serio. Jest tam parę naprawdę pięknych pieśni, ale w niektórych zborach to prawie druga książka po Biblii :?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL