www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Pn mar 01, 2021 11:08 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: Cz lut 07, 2013 3:44 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8525
Lokalizacja: Kraków
Dzik napisał(a):
No to w takim razie ja jadę z tyłu na zderzaku. Zimno tu, ale przypiąłem się karabinkiem i jadę 8) Problemy są jak rzuca autobusem na wybojach. Czekam teraz na przystanek, żeby móc wsiąść z powrotem
Z powrotem się już nie wsiada:

"Jest bowiem rzeczą niemożliwą, żeby tych którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebiańskiego, i stali się uczestnikami Ducha Świętego, i zakosztowali Słowa Bożego, że jest dobre oraz, cudownych mocy wieku przyszłego gdy odpadli, powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni sami ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na urągowisko" [Hebr. 6:4-6]

Dzik napisał(a):
Po za tym to musi być bardzo wesoły autobus skoro ludzie wyłażą oknami, albo teraz prze Indie jedzie :lol:
Wyjście oknem w czasie jazdy to jest tragedia i pewna śmierć - nic w tym wesołego. Kierowca nie zajmuje się przywiązywaniem pasażerów do foteli, ale ostrzega na wiele sposobów, żeby nie robili sobie krzywdy. Współpasażerowie też ostrzegają. Ale jeśli ktoś za wszelką cenę chce wysiąść w biegu, to wysiada.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: Cz lut 07, 2013 5:56 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 527
Tak, porównanie jest ciekawe, w jakiś sposób przemawia do mnie.
Oczywiście, jak każde, jest prawdziwe do pewnego stopnia- bo zdaje się, że niektórzy wysiadający mogą w ogóle nie zdawać sobie sprawy, że wysiadają i pozostawać w fałszywym przekonaniu, że jadą?

I odwrotnie, niektórzy pasażerowie ciągle się boją, czy czasem nie wysiedli, chociaż jadą?

I jak odróżnić upadek, w którym Kierowca podtrzymuje kogoś i odprowadza na miejsce od ostatecznego "wysiąścia"?

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: Cz lut 07, 2013 9:59 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8525
Lokalizacja: Kraków
szelka napisał(a):
Oczywiście, jak każde, jest prawdziwe do pewnego stopnia
Taka już jest przypadłość wszelkich analogii.

szelka napisał(a):
bo zdaje się, że niektórzy wysiadający mogą w ogóle nie zdawać sobie sprawy, że wysiadają i pozostawać w fałszywym przekonaniu, że jadą?
Cóż, akurat ta analogia mówi o faktach potwierdzających podróżowanie. Czyli, że przebywanie w autobusie i jazda jest sprawdzalna za pomocy faktów, a nie "wydawania się, że jedziemy". Jeśli komuś się śni, że jedzie, to trzeba go uszczypnąć. Najlepiej jak najszybciej i jak najskuteczniej, żeby zdążył jeszcze wsiąść do rzeczywistego autobusu.

szelka napisał(a):
I odwrotnie, niektórzy pasażerowie ciągle się boją, czy czasem nie wysiedli, chociaż jadą?
To jest dla mnie niebyt zrozumiała sytuacja. Pasażer wie, że wsiadł. Obserwowalne fakty wskazują, że jedzie. Nie ma sensu się bać, że wysiądzie, skoro nie chce wysiąść i wie, czym to grozi. Chyba, że ktoś mu wmówił, że za najdrobniejsze złamanie regulaminu Kierowca wyrzuca przez okno. Ale nawet taki strach nie powoduje wyskoczenia w trakcie jazdy. Powoduje jedynie nieustanny stres, który paraliżuje normalne funkcjonowanie.

szelka napisał(a):
I jak odróżnić upadek, w którym Kierowca podtrzymuje kogoś i odprowadza na miejsce od ostatecznego "wysiąścia"?
O, to jest najtrudniejsze pytanie. Ale spróbujmy się z nim zmierzyć. Kierowca nigdy nie wyrzuca pasażerów przez okno. Odprowadzając pasażera, który pozwala się prowadzić, zawsze sadza go na jego fotelu i nawet nie robi żadnych gestów sugerujących, że zamierza się delikwentem zamachnąć i wybić nim okno. Kierowca obiecał, że On sam traktuje łagodnie tych, którzy chcą jechać i dojechać. "Wysiąście" następuje wyłącznie w wyniku samowolnego i zatwardziałego zachowania, mimo ostrzeżeń i lekceważenia, a nawet złamania pokładowych systemów bezpieczeństwa, które mają za zadanie przekonać zbuntowanego pasażera, żeby zmienił zdanie. Problem polega na tym, że żaden pasażer nie wie, jak daleko może się posunąć w swoim zachowaniu i kiedy osiągnie punkt, w którym już nie będzie chciał słuchać ani współpasażerów, ani Kierowcy, a łamanie systemów bezpieczeństwa stanie się stylem jego życia. Dlatego wskazane jest okazywanie posłuszeństwa decyzjom Kierowcy, posiadanie właściwych relacji z Nim i współpasażerami, a także szacunek do regulaminu podróży.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: Pt lut 08, 2013 12:09 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 01, 2011 5:22 pm
Posty: 246
Smok Wawelski napisał(a):
"Jest bowiem rzeczą niemożliwą, żeby tych którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebiańskiego, i stali się uczestnikami Ducha Świętego, i zakosztowali Słowa Bożego, że jest dobre oraz, cudownych mocy wieku przyszłego gdy odpadli, powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni sami ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na urągowisko" [Hebr. 6:4-6]



Czy to oznacza, że już po mnie czy jeszcze mogę wrócić ? Jeśli nie to faktycznie szkoda zawracać sobie głowę chrześcijaństwem... Hipotetycznie pytam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: Pt lut 08, 2013 11:48 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8525
Lokalizacja: Kraków
Dzik napisał(a):
Czy to oznacza, że już po mnie czy jeszcze mogę wrócić ? Jeśli nie to faktycznie szkoda zawracać sobie głowę chrześcijaństwem... Hipotetycznie pytam.
Nie będziesz chciał wrócić, jeśli ponownie ukrzyżujesz Syna Bożego. To nie jest problem "zawracania sobie głowy chrześcijaństwem" tylko traktowania Boga i Jego daru zbawienia tak, jak na to zasługuje [Hebr. 10:26-31].


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: Pt lut 08, 2013 1:25 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1889
Cytuj:
Dlatego wskazane jest okazywanie posłuszeństwa decyzjom Kierowcy, posiadanie właściwych relacji z Nim i współpasażerami, a także szacunek do regulaminu podróży.


Ja to mam chyba największy problem z relacją ze współpasażerami...Czasem mam wrażenie, że autobus wielgachny, a pasażerów tak mało, i tak daleko od siebie siedzą, że człowiek czuje się raczej samotny w tej podróży...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: Pt lut 08, 2013 5:02 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 527
Czyli bilet otrzymujemy za darmo, ale dojazd jest uzależniony od przestrzegania regulaminu? (Czy to jest poprawny wniosek?)
Czy takie postawienie sprawy nie odbiera jednak znaczenia biletowi, objętemu gwarancją Firmy i nie przesuwa akcentu z Kierowcy na pasażera i regulamin?

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: Pt lut 08, 2013 8:14 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8525
Lokalizacja: Kraków
szelka napisał(a):
Czyli bilet otrzymujemy za darmo, ale dojazd jest uzależniony od przestrzegania regulaminu? (Czy to jest poprawny wniosek?)
Nie i niczego takiego nie napisałem. Dojazd jest uzależniony od przebywania w autobusie do końca podróży. Regulamin służy jako jedno z "zabezpieczeń", które powinno przekonać pasażera, żeby sam nie wysiadł.

szelka napisał(a):
Czy takie postawienie sprawy nie odbiera jednak znaczenia biletowi, objętemu gwarancją Firmy i nie przesuwa akcentu z Kierowcy na pasażera i regulamin?
Pytanie zostało oparte na błędnym założeniu, że sprawa została tak postawiona. Bo nie została. :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: So lut 09, 2013 9:29 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 527
Rozumiem :)
To jeszcze jedno pytanie. Muszę przerwać iluzję przypowieści, ponieważ dla jasności chcę się dowiedzieć wprost, czym są przesuwające się za oknem krajobrazy, które świadczą o tym, że pasażer jedzie. Czy to jest coś obiektywnego, co widzi i sam jadący i inni pasażerowie?
Czy to są owoce? Czy relacja z Bogiem?
Czy pasażer rzeczywiście nie może się sam oszukać w tej kwestii?

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: So lut 09, 2013 12:36 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 08, 2010 2:20 pm
Posty: 340
Drogi bracie Kanio, cieszę się bardzo z Twojego świadectwa. Chcę Cię zachęcić, żebyś słuchał uważnie, co Bóg do Ciebie mówi także przez sny - a że mówi nie ma wątpliwości. Modliłeś się, aby doświadczyć przedsmak nieba i Bóg dał Ci najpierw obietnicę a następnie zaraz potem ją spełnił. Bóg często szczególnie nas dotyka, kiedy jest nam ciężko (a rozumiem, że w takiej sytuacji jesteś) i BARDZO honoruje naszą tęsknotę za Nim! W Biblii widzimy, że sny są często tą "przestrzenią", w której odbieramy coś od Boga i znam mnóstwo świadectw (łącznie z własnymi), gdzie sny są w tym sensie prorocze. Ja również - choć niezmiernie rzadko śni mi się coś, co pamiętam - miewałam nieraz takie sny i ich prorocza wymowa była różna; począwszy od ostrzeżenia, w którym Bóg pokazał mi mój stan duchowy i swoją interwencję, poprzez zapowiedź śmierci kogoś z rodziny, obraz tego co się dzieje i stanie dookoła w duchowym wymiarze, a także prześladowania wierzących. Moje sny są bardzo krótkie - w jednym przypadku usłyszałam tylko krótkie zdanie!

Pierwsza miłość to stan gorącej tęsknoty za niczym nie ograniczoną społecznością z Jezusem - twarzą w twarz, ciągłego wyczekiwania Go i wyglądania, kiedy nic mnie nie spełnia. ani jakoś niezwykle nie cieszy (chyba tylko poza działaniem Ducha Świętego w moje rodzinie, kościele czy ludziach, którzy się nawracają). Taki stan, że nie mogę się zadowolić nawet głęboką bliską więzią z moim Bogiem, bo wiem, że pełnia przede mną. Piszę to, nie dlatego, że ja sama tak funkcjonuję każdego dnia, ale kiedy rdzewieję, to wiem o tym raczej szybko. Bóg się cieszy, kiedy wyciągamy do Niego ręce w górę, właśnie jak dzieci, które wybiegają na spotkanie tatusia, bo widzą przez szybę, że on już wraca z pracy i już jego samochód widać przed domem. (ale się narobiło tych "transportowych" porównań! :lol: ).

Kanio, ja osobiście w Twoim śnie widzą wydarzenia opisane w Apokalipsie i proroctwach ST! Widziałeś sąd nad ziemią, antychrysta, a także ucztę Baranka, przy której Pan Jezus będzie nam usługiwał i wtedy dopiero pił z owocu winnej latorośli.
Pan Ci coś pokazał w czasie tej uczty - czy dobrze zrozumiałam, że coś było/ jest nie tak w Twoim życiu? Trochę chaotycznie to opisałeś i musiałam wybrać poszczególne "klatki", żeby zobaczyć całe puzzle (tak mi się wydaje).

Statki kosmiczne są jak najbardziej na swoim miejscu w tym scenariuszu - tak będzie wytłumaczone zniknięcie wielu ludzi z ziemi przy pochwyceniu (media okultystyczne w latach 60 -tych już to zapowiedziały - że obcy usuną z Ziemi tych którzy opierają się transformacji duchowej). Tylko zastanawiam się jeszcze, czym było Twoje oddalanie się od ziemi w górę? Odebrałeś to jako obraz swojej śmierci?

Pozdrawiam Cię i zachęcam do sprawdzania wszystkiego ze Słowem. Nie mam teraz czasu i nie potrafię na pamięć przytoczyć odnośników do fragmentów Twojego snu ale obiecuję, że to zrobię niedługo.

A może ktoś to zrobi wcześniej :)

Czy miałeś już wcześniej prorocze sny? Oczywiście, nie muszę chyba wyjaśniać, że nie mam na myśli doszukiwania się na siłę jakichś znaczeń w sennych majakach, typu "sardynki śnić - pieniądze mieć". To tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś miał wątpliwości. :wink:

_________________
"(...) Siebie samego czystym zachowaj" [1 Tm 5,22]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: So lut 09, 2013 2:11 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8525
Lokalizacja: Kraków
Droga Siostro,

Możliwe, że z powodu humanistycznego wykształcenie nie bardzo pamiętasz, co było na lekcjach fizyki. Ale za to masz ten fantastyczny dar kobiecej intuicji. :D

szelka napisał(a):
To jeszcze jedno pytanie. Muszę przerwać iluzję przypowieści, ponieważ dla jasności chcę się dowiedzieć wprost, czym są przesuwające się za oknem krajobrazy, które świadczą o tym, że pasażer jedzie. Czy to jest coś obiektywnego, co widzi i sam jadący i inni pasażerowie? Czy to są owoce? Czy relacja z Bogiem?
Na lekcjach fizyki uczono nas, po czym możemy poznać, że jesteśmy w ruchu. Musimy wybrać stały punkt odniesienia poza pojazdem i obserwować ten punkt, czy się przesuwa względem pojazdu. Zatem jest to coś obiektywnego, co widzi sam jadący i inni pasażerowie. Pan Jezus mówił o takich obiektywnych punktach odniesienia, które są dowodem posiadania żywej wiary. Czyli o naszym życiu, o uczynkach, o owocach - co wynika z relacji z Bogiem, oczywiście. Widzimy je my, widzą współpasażerowie. Ba, nawet niewierzący zaglądając z ulicy przez szybę autobusu powinni "widzieć, że jedziemy i chwalić Ojca naszego, który jest w niebie" (żeby sparafrazować Mat. 5:16). Jeśli ktoś nie widzi przez okno, że mija stałe punkty odniesienia, to znaczy, że mu się przyśniło, że jedzie. Budzić jak najprędzej! :idea:

szelka napisał(a):
Czy pasażer rzeczywiście nie może się sam oszukać w tej kwestii?
Na dłuższą metę raczej nie. Może sobie biegać i udawać, że jedzie - tak robią małe dzieci. Może produkować sztuczne "punkty odniesienia", które będzie następnie mijał "po drodze" - ale fakt będzie taki, że nie jedzie w autobusie czyli nie jest pasażerem. Czy o takie oszukanie Ci chodziło?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: So lut 09, 2013 7:27 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sie 28, 2009 9:17 pm
Posty: 110
Lokalizacja: Polska środkowo-wschodnia
Smok Wawelski napisał(a):
szelka napisał(a):
Czy pasażer rzeczywiście nie może się sam oszukać w tej kwestii?
Na dłuższą metę raczej nie. Może sobie biegać i udawać, że jedzie - tak robią małe dzieci. Może produkować sztuczne "punkty odniesienia", które będzie następnie mijał "po drodze" - ale fakt będzie taki, że nie jedzie w autobusie czyli nie jest pasażerem. Czy o takie oszukanie Ci chodziło?

Może jeszcze być tak oszukiwany,że wsiądzie do np. pociągu który stoi a inny jedzie i wtedy wydaje się ,że my jedziemy, a po pewnym czasie iluzja pryska. A może też być tak ,że my jedziemy w odwrotny kierunku i też zauważymy ruch ale coraz dalej od celu.Najważniejsze to kupić właściwy bilet i wsiąść do właściwego pociągu na właściwym peronie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: So lut 09, 2013 9:11 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 527
Z tą fizyką to owszem, różnie bywało :)

A z Cichym się zgodzę, że to może być jakoś tak, jak napisał.
Nie spotkałam człowieka, który by powiedział świadomie "straciłem swoje zbawienie". Raczej ktoś tkwi w ułudzie, że wszystko z nim jest OK i nie widzi problemu, nawet jeśli inni widzą i próbują zwrócić jego uwagę.
Natomiast przypadek odwrotny- od którego w sumie zaczęły się nasze rozmowy o autobusie- to mógłby być ktoś taki jak Kania (z całym szacunkiem- naprawdę), kto modli się we śnie "żebym nie poszedł do piekła" ponieważ ocenia się surowo, a przecież jedzie w autobusie lub właśnie do niego wsiada.

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: So lut 09, 2013 9:41 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8525
Lokalizacja: Kraków
Widziałem, jak kania wsiadał do autobusu. Siedzę na tyle blisko, żeby widzieć, że jedziemy razem. Czasem w trudniejszych chwilach "rzuca mu się na oczy" i gorzej widzi te drzewa migające za oknem. Każdy z nas czasem tak ma, zwłaszcza wtedy, gdy wsiadł niedawno. Dlatego właśnie trzeba umacniać braci, którzy jadą. Zresztą widzę, że sam Pan go umacnia, bo chłop ma najwyraźniej sny eschatologiczne z własnym pochwyceniem.

Jestem pod wrażeniem twórczych rozwinięć "autobusu" dokonanych ostatnio przez Cichego. :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Dziwny sen
PostNapisane: Pn lut 11, 2013 6:17 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 527
Jasne :)
Miało być ostatnie pytanie, ale przypomniało mi się jeszcze jedno.
Czy autobus nie jest przypadkiem opieczętowany z zewnątrz, a pieczęć objęta gwarancją?

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL