www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Pt kwi 27, 2018 5:23 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 87 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt mar 27, 2018 9:34 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 02, 2005 11:32 am
Posty: 473
Lokalizacja: Olkusz
Cytuj:
Re: Czy ziemia jest płaska ?
Unread postby Smok Wawelski » Tue Mar 27, 2018 5:58 pm
Kontekst historyczny i kulturowy przytoczonych przeze mnie fragmentów wypowiedzi Pana Jezusa i apostoła Pawła jest taki sam jak kontekst historyczny i kulturowy pozostałych fragmentów Biblii. Duch Święty sam sobie nie zaprzecza.

Nie przytoczyłeś żadnego kontekstu kulturowego czy historycznego Jest tylko stwierdzenie Pana o krańcach ziemi w znaczeniu bliższym oraz stwierdzenie Ap Pawła o dziele rąk Bożych z Ps 19 jedynie w sprawie ewangelii. Dlatego Ap Paweł odniósł się do oikumene. Nie potrzebował odnosić się do całego kontekstu kosmologicznego psalmu, ponieważ mówił o jednym dziele Bożych rąk, ewangelii. Duch Święty sam sobie nie zaprzecza.
Cytuj:
Ponieważ nie odpowiadasz wprost, więc usiłujesz trochę "pościemniać".
Odpowiedziałem ci wprost i wytłumaczyłem. Głupi by zrozumiał ale może tobie jakaś ciemność przeszkadza.
Cytuj:
Marck5 wrote:
W Biblijnym jak i naszym języku, wyrazu krańce, kresy itp można używać w znaczeniu bliższym i dalszym o czym decyduje kontekst.

Owszem. Kontekst tekstualny (bliższy i dalszy) każdego tekstu biblijnego jest osadzony w jego kontekście kulturowym i historycznym. Ty bierzesz pod uwagę tylko tekstualny. Skoro krańce i kresy można używać w znaczeniu "bliższym i dalszym", to znaczy że Pan Jezus i Paweł użyli ich w znaczeniu... jakim? Takim, jak Tobie to jest wygodne? Czy takim samym jak pozostali natchnieni autorzy?

Bo jeśli Pan Jezus i Paweł użyli ich z znaczeniu "bliższym" (czyli chodzi o krańce znane bezpośrednim czytelnikom), to nie ma żadnego powodu przypuszczać, że pozostali autorzy użyli ich w innym znaczeniu. Chyba, że ktoś chce koniecznie naciągnąć tekst tak, że pasował do jego poglądów.

Kontekst tekstualny, kulturowy i historyczny występuje we wszystkich fragmentach, które podałem i jest taki sam. Dobrze wiemy gdzie leżało Królestwo Saby. Po twoim tekście widać, że zrozumiałeś kontekst tekstów odnoszących się do terenów bliższych autorom niż krańce świata i nieba. Pozostali autorzy jak Samuel, Job, Dawid, Izajasz, Jeremiasz, ... pokazują gigantyczny kontekst kosmologiczny tekstu, którego udajesz, że nie widzisz. To jest obłuda o którą mnie oskarżasz. Jest powód aby przypuszczać, że pozostali autorzy użyli ich w innym znaczeniu, czyli kontekście kosmologicznym. Wystarczy przeczytać kontekst i porównać fragmenty. Przedstawiłem ci go, widać go w kontekście cytowanych wersetów a ty czepiasz się o słowa. Tu masz to co ci napisałem:
Cytuj:
Kontekst historyczny odnośnie kształtu ziemi był przez czasy wszystkich ksiąg Biblijnych taki sam aż do czasów średniowiecza nawet. Do naszych czasów istniały też Towarzystwa Płaskiej Ziemi, zwalczane zaciekle i podstępnie przez iluminatów. Cały czas uważano, że ziemia jest okręgiem (odnoszącym się do płaszczyzny) pod sklepieniem ( nieboskłonem, firmamentem, namiotem).
Proszę sobie spojrzeć na wszystkie księgi Biblijne oraz ich bohaterów a nie słowniki heliocentryków i oczywistym stanie się, że dla Boga i bezpośrednich adresatów Biblii cały okręg ziemski (a nie jakaś planeta) posiada krańce. Moją kosmologią jest to co mówi Stwórca a nie ma tam nawet wyrazu kosmos i planeta. Wśród filozofów greckich byli także czciciele słońca o własnej kosmologii a nawet dniu słońca i Ap Paweł powiedział im, że W Bogu żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. Dz 17:28 . Nawet Anna miała więcej pojęcia o Bożym stworzeniu od dzisiejszych ludzi, którym diabeł zdołał wszystko zafałszować. W Biblijnym jak i naszym języku, wyraz ziemia można używać w znaczeniu bliższym i dalszym o czym decyduje kontekst. My też mówimy o kresach wschodnich i używamy wyrazu ziemia do gruntu jak i całej ziemi. To fałszywa argumentacja a Biblia ciągle mówi z kontekstem:

Iz 40:22 bw "Siedzi nad okręgiem ziemi, a jej mieszkańcy są jak szarańcze; rozpostarł niebo jak zasłonę i rozciąga je jak namiot mieszkalny."
Prz 8:31 bw ") Gdy budował niebiosa, byłam tam; gdy odmierzał krąg nad powierzchnią toni. (28) Gdy w górze utwierdzał obłoki i wyprowadzał z toni potężne źródła, (29) gdy morzu wyznaczał granice, aby wody nie przekraczały jego rozkazu; gdy kładł podwaliny ziemi (30) ja byłam u jego boku mistrzynią, byłam jego rozkoszą dzień w dzień, igrając przed nim przez cały czas, igrając na okręgu jego ziemi, rozkoszując się synami ludzkimi."
Hi 34:13 bw "(13) Któż mu poruczył ziemię i kto założył cały okrąg świata?"
Jr 10:12 bw "On stworzył ziemię swoją mocą, utwierdził okrąg ziemi swoją mądrością, a swoim rozumem rozpostarł niebiosa."
W większości miejsc, gdzie Biblia mówi o kształcie ziemi to dodaje też rozpostarcie lub osadzenie sklepienia jak by to były nierozłączne rzeczy dla tego widoku. Sprawdźcie sami.

Kontekst historyczny wierzeń w płaski okręg ziemski widać w większości wersetów i u wszystkich autorów piszących o tym, reszta zaś temu nie zaprzecza. Ty za to nie potrafisz znaleźć żadnego wersetu mówiącego o globie kulistym a jest kilka takich, które tylko wyrwane ze znaczenia całości wszystkich fragmentów Biblii, mogą na siłę pasować do kuli i wszystkiego.
Cytuj:
Marck5 wrote:
Paweł nie potrzebował odnosić się do dalszego kontekstu w psalmie podobnie jak Pan Jezus odnośnie Królowej Saby. (Chociaż ona też mogła powracać z krańców ziemi a nie tylko z Saby. Nigdzie nie pisze, że nie szukała tam mądrości).

Paweł odniósł się bezpośrednio do Psalmu, który zacytował słowo w słowo. Nie masz żadnego dowodu na to, że miał na myśli inny kontekst niż ten, o którym pisał Psalmista. Krańce świata to dla starożytnych były krańce świata jaki znali. Nawet, jeśli Ewangelia dochodzi do krańców zamieszkałego świata, to dla bezpośrednich słuchaczy Pana Jezusa krańcami świata było królestwo Saby. Dzisiaj już wiemy, że Ewangelia dotarła nawet do RPA i Australii.

Dobrze wiesz, że Ap Paweł pisał tylko o jednym dziele ewangelii a nie o wszystkich kosmologicznych dziełach Boga o których mówi psalm. To twój wymysł, że " Krańce świata to dla starożytnych były krańce świata jaki znali". Nie jesteś w stanie tego udowodnić a cała Biblia, którą oni znają co chwile pisze o krańcach ziemi, świata i nieba. Nie można zatrzymać się na połudiowej Sabie, wschodniej Babilonii, czy zachodnich rubieżach Rzymu. Znowu robisz z ówczesnych ludzi ciemniaków geograficznych. Żałosne. Nie wątpie, że byli tacy ludzie ale nie ci co czytali Biblię.
Cytuj:
Pan Jezus powiedział o królowej Saby, skąd przybyła. Powiedział to dosłownie i wprost. Z krańców ziemi. Czytaj to, co jest napisane, zamiast próbować uciekać do czegoś, co NIE ZOSTAŁO napisane. Argument z milczenia Biblii ("nie jest napisane, że nie") odpada, ponieważ nie jest oparty na tekście, tylko na NICZYM. Skąd NA PODSTAWIE BIBLII możesz wywnioskować, że mogła szukać lub szukała mądrości na krańcach ziemi rozumianych w sensie "dalszym" jako Antarktyda (przynajmniej przez Ciebie)? U kogo szukała mądrości na Antarktydzie? U pingwinów?

Już ci to wytłumaczyłem wyraźnie. Paweł nie potrzebował odnosić się do dalszego kontekstu w psalmie podobnie jak Pan Jezus odnośnie Królowej Saby. Zastosowali znaczenie bliższe, które także jeszcze występuje w ST. Powinno ci to wystarczyć. Jeśli chcesz także abym czytał bezmyślnie tekst Biblijny to wyraźnie jest napisane, że Królowa Saby przybyła z krańców ziemi tak jak mi to cytujesz. Jest to napisane. Jest. więc możemy to także uznać, choć nie upieram się przy tym tylko przy sensie bliższym. ;-) Wybierz sobie opcje. Mnie to rybka :-), ( czego się pewnie przyczepisz). Ja napisałem ci to w nawiasie. Znam sens bliższy i dalszy tych wyrazów . Są one w Biblii i niczego na tym nie ugrasz bo jest to oczywiste. Sens dalszy mówi o sklepieniu, gwiazdach, niebie a bliższy o niedalekich terenach. Sprawdziłem to wszystko. podobnie jest nawet ze słowem okrąg. Występuje w trzech słowach hebrajskich, z których jedno nawet oznacza kulę ale odnosi się to określenie do gałki. Nigdy nie zastosowano go do kuli. Mają te określenia kontekst bliższy i dalszy ale głupi by nie zrozumiał o co chodzi.

Cytuj:
Oczywiście, tylko Ty tych odpowiedzi nie rozumiesz. A przynajmniej nie rozumiesz tak jak Pan Jezus i apostoł Paweł. Żaden z nich nie mówił o "krańcach ziemi" w takim znaczeniu, jakie Ty i inni misjonarze teorii płaskiej Ziemi usiłujecie nadać. Bo musieliby mówić o Antarktydzie, co zaprzecza samej treści ich wypowiedzi

Bzdury opowiadasz. Wszystkie wypowiedzi Pana Jezusa oraz Pawła , Jana i Piotra, którzy mieli od niego objawienie zgadzają się z całością fragmentów przeze mnie cytowanych ze ST i nie mówią nic co by nie pasowało do tego co mówię. Tu tylko twoja wyobraźnia nie nadąża. Obj 6:13-14, Obj 7:1, Mt 5:35p, 24:29g Mk 13:25g,27, Dz 7:49p, 7:56, 17:28, Ef 4:9s, Obj 4:1, [20:8-9], Wszystkie mówią zgodnie. Tylko twoja misja heliocentryzmu jest niezgodna ze Słowem Bożym co jasno przedstawiłem tym, którzy chcą widzieć.
Cytuj:
Czytaj to, co jest napisane w Biblii - przez pryzmat kontekstu tekstualnego, kulturowego i historycznego, a nie przez pryzmat "dzieł Erica Dubaya" czy własnych imaginacji. Ja tak uczę i stosuję się do własnych rad.

Ponieważ zamiast rzetelnie dyskutować, usiłujesz dowodzić z milczenia Biblii, odbiegasz od tego, co wyraźnie jest napisane w podanych przeze mnie fragmentach w jakieś bliżej nieokreślone znaczenia i inne baśnie, to taka dyskusja mija się kompletnie z celem.

Dlatego mam dla Ciebie konkretne zadania.

1. Udowodnij na podstawie tekstu Biblii, że królowa Saby przybyła słuchać Salomona z krańców ziemi, które były Antarktydą (sam twierdzisz, że tam są krańce ziemi "w sensie dalszym") a nie jej królestwem czyli Sabą ("w sensie bliższym"). Szczególnie w świetle następującego fragmentu:

"Król Salomon zaś dał królowej Saby wszystko, czego zapragnęła i o co poprosiła, nie licząc tego, co jej dał ze swojej królewskiej hojności. Potem odjechała i wróciła do swojej ziemi razem ze swoimi sługami" [I Księga Królewska 10:13]

2. Udowodnij, że królowa Saby szukała mądrości na Antarktydzie (sam sugerujesz, że mogła szukać jej "na krańcach ziemi w sensie dalszym, bo nie jest napisane, że nie"). Pan Jezus mówi o tym, skąd przybyła, a nie skąd mogła przybyć.

3. Udowodnij, że mogła szukać mądrości w miejscu, które według Ciebie samego nie istnieje (sam twierdzisz, że Antarktyda nie istnieje).

Czytam Biblię bardzo starannie ze wszystkimi kontekstami. To ty niczego nie udowodniłeś ze swojego heliocentryzmu w Biblii. Ja niczego ci nie muszę więcej udowadniać na temat królowej Saby. Napisałem to w nawiasie i przedstawiłem wcześniej właściwą argumentację na podstawie Biblii. Powtarzać ci jak faryzeuszom wszystko w kółko aby dotarło nie zamierzam.Jn 9:26-27 Inni osądzą.
Aby domagać się jakichkolwiek dowodów sam je najpierw przedstaw bo to co pokazałeś to lipa a używaj do tego całej Biblii a nie dwóch wersetów wyrwanych z kontekstu. Jesteś uczniem heliocentryków i oszustów będących w kieszeniach kłamców a nie uczniem Jezusa, skoro zaprzeczasz jego słowom.
Cytuj:
4. Udowodnij, że załoga Katharsis II nie opłynęła Antarktydy.
Kataris zostawię sobie na później. Oni sami niczego nie udowodnili.
Cytuj:
Marck5 wrote:
Nie przyjmuję nauki ludzi, którzy są w kieszeni kłamców i oszustów. Bredzą o ewolucji, miliardach lat świetlnych bezkresnej przestrzeni kosmicznej, globalnym ociepleniu, czy choćby o szkodliwości masła i tłuszczów zwierzęcych a wspaniałości margaryny, której w USA teraz zabroniono. Wierzę Biblii a nie bajkom, które opowiadasz razem z nimi.

Gdzie? W USA? Biblia nie mówi o USA. W związku z tym nie może być takiego kraju. W związku z tym sam prawdopodobnie zostałeś okłamany przez światowe media, że ktoś tam czegoś zabronił. Czyli padłeś ofiarą spisku. :lol:
Jest to informacja ogólnie znana w mediach. Nawet w wielu artykułach wyjaśniano to, że zdrożało masło bo USA wykupują je po zakazie sprzedaży margaryn jako szkodliwych dla zdrowia. Gdzieś ty się uchował od tych wiadomości powszechnych. Chcesz mi coś udowadniać swoim prostackim wyśmiewaniem i niewiedzą . Daj sobie spokój ze zmartwianiem mnie. Nie masz czym. Rżniesz głupa bo już nie masz argumentów. https://www.tvp.info/20492318/koniec-z- ... roslinnych
Cytuj:
Marck5 wrote:
Traktat Antarktydzki działa już sporo czasu a ci, którzy chcą się tam udać muszą się zgodzić na różne kontrolujące warunki jak może kłamstwo istnienia Antarktydy . Wątpię jednak czy jest ono konieczne, skoro nikt nie może tego lądu krańców świata zbadać oprócz bezbożnych heliocentryków ani nie można tamtędy latać podobnie jak nad północną Arktyką. Nie pyta się też o ocenę ludzi, którzy kłamią albo na to kłamstwo przystali.

A dlaczego mam pytać o ocenę ludzi, którzy ani nie mają pojęcia o interpretacji Biblii, ani nawet nie chce im się sprawdzić tych wszystkich "rewelacji" płaskoziemców? Kształt Ziemi można sprawdzić bez żadnych pośredników. Wystarczy zaobserwować osobiście proste zjawiska. Podałem link do filmu na ten temat.

Tobie też nie chce się sprawdzić tych rewelacji. Też nie stosujesz interpretacji Biblii a nawet boisz się odnieś do tych fragmentów, które podałem, próbując chociaż.
Kształt ziemi można sprawdzić za pomocą 200-stu dowodów, że ziemia nie jest wirującą kulą. Jest też 100 dowodów Dr Samuel Rowbothama, “Ziemia nie jest Globem, wyd. 2” (21-23) i wiele innych źródeł. Link, który podałeś to kłamliwa lipa i nawet nie odniosłeś się do tego jak odpowiedzieli, innym filmem, inaczej myślący. Wybrałeś jeden trefny filmik z tysięcy innych. Ale totalna błazenada. Żałosne. nawróć się lepiej do Biblii. Nie mam siły już z Tobą dyskutować. Wymyślasz bezpodstawne problemy aby zamęczyć adwersarza. Chore.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Wt mar 27, 2018 10:22 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8532
Lokalizacja: Kraków
Marck5 napisał(a):
Ja niczego ci nie muszę więcej udowadniać na temat królowej Saby. Napisałem to w nawiasie i przedstawiłem wcześniej właściwą argumentację na podstawie Biblii. Powtarzać ci jak faryzeuszom wszystko w kółko aby dotarło nie zamierzam. Jn 9:26-27 Inni osądzą.
Napisałeś to, co napisałeś i nie potrafisz tego obronić. To proste. Wystarczyły dwa fragmenty, żeby Ci pokazać, co znaczyły "krańce ziemi" w czasach starożytnych i kontekście kulturowym oraz historycznym. Nie chcesz się pogodzić z prostym ich znaczeniem, to Twój problem. Ale ostatecznie jeśli Tobie to "rybka", to rzeczywiście dyskusja nie ma sensu.

Ogólnie Bóg pokazywał bezpośrednim adresatom różnie rzeczy "organoleptycznie", a nie według aparatu pojęciowego ludzi XXI wieku. Dlatego ateiści i sceptycy dopatrują się rzekomych błędów nie biorąc tego pod uwagę. Apostoł Piotr Ci usiłuje wytłumaczyć, że ziemia dla bezpośrednich czytelników ST to nie jest planeta. Cytowałem. Zero reakcji z Twojej strony. Tego należało się spodziewać.

Inni niech osądzą.

Marck5 napisał(a):
Aby domagać się jakichkolwiek dowodów sam je najpierw przedstaw bo to co pokazałeś to lipa a używaj do tego całej Biblii a nie dwóch wersetów wyrwanych z kontekstu. Jesteś uczniem heliocentryków i oszustów będących w kieszeniach kłamców a nie uczniem Jezusa, skoro zaprzeczasz jego słowom.
Kto z nas zaprzecza słowom Jezusa, to już wyszło w naszej dyskusji o królowej Saby i jej królestwie jako krańcach ziemi dla ówczesnych bezpośrednich czytelników Słowa Bożego. Nie wiem, w którym miejscu wyrwałem coś z kontekstu. Czy może mi to ktokolwiek pokazać?

Marck5 napisał(a):
Kataris zostawię sobie na później. Oni sami niczego nie udowodnili.
Ale dlaczego na później? Musisz ich zdemaskować. Oskarżasz ich o to, że kłamią. Ciężar dowodu spoczywa na Tobie jako oskarżycielu.

http://antarcticcircle60s.pl/tracking/
http://antarcticcircle60s.pl/galeria/
http://antarcticcircle60s.pl/category/blog-skippera/
http://antarcticcircle60s.pl/media/

Skontaktuj się z nimi:

http://antarcticcircle60s.pl/kontakt/

I poproszę o zrzuty ekranu całej korespondencji. Nie zostawiaj tego na później. Wszyscy pomyślą, że się przestraszyłeś. :D

Marck5 napisał(a):
Jest to informacja ogólnie znana w mediach. Nawet w wielu artykułach wyjaśniano to, że zdrożało masło bo USA wykupują je po zakazie sprzedaży margaryn jako szkodliwych dla zdrowia. Gdzieś ty się uchował od tych wiadomości powszechnych.
W MEDIACH? Przecież media zawsze kłamią. Nie, to nie może być prawda. Takie państwo jak USA nie może istnieć. Nie ma tego w Biblii. Podobnie jak Antarktyda jest wymysłem Iluminatów, a wszystkie zdjęcia to sfałszowana lipa. Ludzie, którzy twierdzą, że tam byli, są podstawieni i mają sfałszowane paszporty, żeby nas wszystkich wprowadzić w błąd. :roll:

Ja nie wymyślam problemów. Usiłuję Ci zaświecić trochę światła, żebyś coś zobaczył. Ale ważniejsze jest dla mnie to, żeby inni czytając te Twoje niestworzone historie przypadkiem się tym nie zarazili.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz mar 29, 2018 10:56 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 02, 2005 11:32 am
Posty: 473
Lokalizacja: Olkusz
Nie można z tobą rozmawiać o krańcach ziemi. Ty widzisz tam tylko Pingwiny. Biblia, którą czasami cytujesz mówi, że są tam na 4-ech narożnikach ziemi aniołowie. Obj [20:8-9] Dla ciebie jednak nie ma nawet czterech narożników ziemi a aniołowie będący tam, są dla ciebie głupsi niż pingwiny, więc królowa Saby nie miała tam czego szukać. Jeżeli rzeczywiście szukała mądrości i poznania to czytając księgę Henocha poznała, że na krańcach świata, jest mnóstwo opisywanych tam miejsc i istot. Miała tam bliżej od Salomona i jako królowa miała nawet możliwości aby tam dotrzeć. Jednak taka wiedza nie jest dla ciebie. Ty możesz sobie tylko puścić bajkę o pingwinach albo Bolka i Lolka w podróży dookoła świata czyli globu ;-) Tak właśnie programują dzieci zanim nauczą się czytać i do śmierci się tego trzymają.
Aby mieć jakiekolwiek pojęcie o tych sprawach trzeba wziąć całe nauczanie Biblii na temat kształtu świata. Trzeba wyciągnąć wszystkie wersety z całej księgi i połączyć ich szczegóły i znaczenie a nie wyrywać z całości dwa wersety i układać sobie teorię. Zniechęciłem się do takiego traktowania Biblii. Nie będę dalej spierał się z tobą o słowa, których się czepiasz bo i Biblia to nakazuje i uczy, że wychodzą z tego swary, kłótnie i złośliwe podejrzenia (np o misję), (1Tym 6:4). Pan Jezus, gdy Go brano na spytki (Prz 18:7) to odmawiał odpowiedzi na głupie pytania oskarżycieli. Łk 20:8 Nawet gdy domagano się od Niego znaku to im zapowiedział znak Jonasza. Obecnie zapowiada On znak błyskawicy na nie uznawanym chyba przez ciebie heliocentrycznie, sklepieniu niebios - od jego wschodu do zachodu, gdzie objawi swoją chwałę a gwiazdy tego sklepienia ( dla ciebie słońca ), będą spadać na ziemię. Zajrzę tu za jakiś czas. Może dyskusja rozwinie się dalej w co wątpię skoro wasi adwersarze są ciągle oskarżani o misję i straszeni banem, nawet gdy cytują Biblię. Żegnam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Cz mar 29, 2018 12:21 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8532
Lokalizacja: Kraków
Księga Henocha nie jest natchniona. Nie ma żadnego dowodu, że królowa Saby ją czytała. To są jakieś Twoje wymysły typu "kto wie, czy nie ma tego czy owego" - czyste spekulacje bez ŻADNEGO poparcia w tekście Biblii. Można w ten sposób "udowodnić" praktycznie wszystko, bo przecież kto wie czy nie?

Napisałeś, że Antarktyda to krańce świata. I że nie ma czegoś takiego jak Antarktyda. Nie można tam dojechać i nikt chyba tego nie zbadał - to wszystko są Twoje słowa. Według zwolenników teorii płaskiej Ziemi na krańcach ziemi jest mur z lodu. Teraz nagle okazuje się, że królowa Saby miała bliżej na krańce świata niż do Salomona i "czytając księgę Henocha poznała, że na krańcach świata, jest mnóstwo opisywanych tam miejsc i istot". W dodatku szukała mądrości u aniołów, którzy są na czterech krańcach ziemi - to wszystko brzmi coraz bardziej absurdalnie. Skoro szukała mądrości u aniołów (o czym Biblia oczywiście milczy i Księga Henocha też), to po co zwracała się jeszcze do Salomona?

Tak to jest, jak się nie ma argumentów - trzeba wymyślać kolejne baśnie, żeby jakoś "poprzeć" poprzednie. Pan Jezus nie opowiadał bredni i nie dlatego "brano Go na spytki". Sam powiedział, że krańce ziemi są tam, skąd przybyła królowa Saby do Salomona, skąd później wróciła do swojej ziemi. Jak widać, masz z tym poważny problem.

Marck5 napisał(a):
Biblia, którą czasami cytujesz mówi, że są tam na 4-ech narożnikach ziemi aniołowie. Obj [20:8-9]
No, to zacytujmy ten fragment:

"A gdy się skończy tysiąc lat, szatan zostanie wypuszczony ze swego więzienia. I wyjdzie, aby zwieść narody z czterech krańców ziemi, Goga i Magoga, by zgromadzić je do bitwy. A ich liczba jest jak piasek morski" [Obj. 20:8-9]

Na czterech krańcach ziemi mieszkają jakieś narody. Tymczasem wcześniej napisałeś:

Marck5 napisał(a):
Antarktyda to Biblijne krańce świata na których osadzone jest sklepienie. Amosa 9:6, Ps 19:5. Prawdopodobnie są kwadratem z narożnikami ziemi Obj 7:1, w które wpisany jest okrąg ziemi. Nikt tego chyba nie zbadał.
Na Antarktydzie nie mieszkają żadne narody, a poza tym według "biblistów płaskiej Ziemi" nie ma takiego kontynentu, tylko mur okalający płaski dysk, którym podobno jest nasza planeta. Teraz dowiadujemy się, że ten dysk jest wpisany w kwadrat. Robi się coraz ciekawiej. :D

Teraz zacytujmy fragment, o który prawdopodobnie Ci chodziło:

"Potem zobaczyłem czterech aniołów stojących na czterech krańcach ziemi, trzymających cztery wiatry ziemi, aby wiatr nie wiał na ziemię ani na morze, ani na żadne drzewo" [Obj. 7:1]

Czy Biblia mówi, że aniołowie są na 4 krańcach ziemi? Nie, Biblia mówi, że Jan zobaczył ich stojących na 4 krańcach ziemi. Czy to jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że oni tam są na stałe? Ten werset tego nie mówi. Mówi tylko, że zobaczył ich stojących w tym miejscu. Jeśli z tego wersetu zrozumiemy, że stoją tam przez cały czas, to analogicznie musimy uznać, że przez cały czas trzymają cztery wiatry ziemi, aby wiatr nie wiał na ziemię ani na morze, ani na żadne drzewo. Kiedy ostatnio wiał wiatr w Twojej miejscowości, Marck? Bo u mnie ostatnio wiało przez kilka dni...

Nie chcę się nad Tobą znęcać, ale chyba już widzisz, jak "dokładnie i we wszystkich kontekstach" czytasz Biblię.

Marck5 napisał(a):
Obecnie zapowiada On znak błyskawicy na nie uznawanym chyba przez ciebie heliocentrycznie, sklepieniu niebios - od jego wschodu do zachodu, gdzie objawi swoją chwałę a gwiazdy tego sklepienia ( dla ciebie słońca ), będą spadać na ziemię
No to zacytujmy te fragmenty:

"Jak bowiem błyskawica pojawia się na wschodzie i jest widoczna aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego" [Mat. 24:27 UBG]
"Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca nieba aż po drugi, tak będzie i z Synem Człowieczym w jego dniu" [Łuk. 17:24 UBG]

Oczywiście nie jest tutaj napisane o zapowiedzi znaku błyskawicy na sklepieniu niebios. Jest PORÓWNANIE Przyjścia Pana do błyskawicy, która pojawia się na wschodzie i jest widoczna na zachodzie, czyli świeci od jednego krańca niebios aż po drugi. Dla bezpośrednich słuchaczy było to zrozumiałe i dla nas też jest, ponieważ my również potocznie używamy określeń "krańce ziemi" i "krańce nieba", i mówimy że słońce wschodzi i zachodzi. Nie przypisujemy jednak tym określeniom naukowej dokładności. Podobnie jak wielu innym. Heliocentryzm w niczym tu nie przeszkadza.

Oto kilka przykładów użycia tego pojęcia w literaturze współczesnej:

https://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiaz ... z-historie
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/125341/g ... ach-swiata
https://ksiegarnia.pwn.pl/Polacy-na-kra ... gLf9PD_BwE

Mówimy, że "zaświeciło słońce", kiedy wyjdzie zza chmur. Jest to określenie prawdziwe, podobnie jak "słońce zaszło", "słońce wzeszło", albo "pójdę za Tobą na koniec świata". Czy ktokolwiek nadaje temu określeniu naukowy status? Nie. Podobnie nadawanie statusu naukowego pojęciom kierowanym do PRZECIĘTNYCH ludzi sprzed 3500 lat albo 2000 lat (zrozumiałym dla nich językiem), których zakres wiedzy z astronomii, kosmologii, geografii, biologii czy fizyki odpowiadał mniej więcej zakresowi wiedzy dzisiejszych uczniów pierwszych klas szkoły podstawowej, jest kompletnym nieporozumieniem.

Tworzenie teorii naukowych na takiej podstawie kończy się tak, że nie można ich zweryfikować w żaden sposób, nie można przewidzieć na przykład żadnego zjawiska astronomicznego (w przeciwieństwie to teorii heliocentrycznej, teoria geocentryczna zawaliła się właśnie w wyniku niezgodności obserwacji z obliczeniami. Dlatego próbowano jakoś naginać obliczenia, ale się nie udało).

Zwolennicy nieweryfikowalnej teorii płaskiej Ziemi powołują się na Biblię, którą rzekomo czytają "we wszystkich kontekstach i dokładnie". Okazuje się, że to nie jest prawda.

Teraz pokażę Ci, jak wybiórczo sam traktujesz Biblię w dobieraniu takich wersetów o "krańcach ziemi" i "krańcach świata", żeby nie wskazywały one na żaden konkretny obszar zamieszkały przez ludzi - bo przecież według Ciebie "biblijne krańce świata to Antarktyda". No, to zobaczmy, co jeszcze Biblia mówi o krańcach ziemi i krańcach świata.

Oto kilka fragmentów, które wiążą określenie "krańce ziemi" z konkretnym miejscem i pokazują, że nie może to być Antarktyda, ponieważ bezpośredni adresaci nie rozumowali kategoriami planety ani nie posługiwali się aparatem pojęciowym ludzi z XXI wieku. Dlatego w tekstach mówiących o krańcach ziemi nie należy się dopatrywać dowodu na to, że nasza planeta jest płaska, a jej krańce (do których rzekomo przymocowany jest nieboskłon) to jest Antarktyda, która... nie istnieje.

"PAN sprowadzi na ciebie naród z daleka, z krańców ziemi, który przyleci jak orzeł; naród, którego języka nie zrozumiesz" [V Mojż. 28:49 UBG]

Według Biblii na krańcach ziemi mieszka jakiś naród, który najedzie na Izrael, oblegnie Jerozolimę i zdziesiątkuje naród (patrz kontekst). Stawiam na upadek Jerozolimy po najeździe Nebukadnesara. Czy krańce ziemi to był Babilon dla bezpośrednich adresatów tekstu. Nie Antarktyda, która nie istnieje i gdzie nie mieszka żaden naród. Pingwiny nie zburzyły Jerozolimy.

"I PAN rozproszy cię wśród wszystkich narodów, od jednego krańca ziemi aż do drugiego; tam będziesz służył innym bogom, których nie znałeś ani ty, ani twoi ojcowie – nawet drewnu i kamieniowi" [V Mojż. 28:64 UBG]

Czy może mi ktoś podać adres jakiejś synagogi na Antarktydzie? Żydzi są wszędzie na świecie, nawet na OBYDWÓCH krańcach ziemi. Ale po pierwsze, mimo ich zdolności nie mogli się dostać do miejsca, które nie istnieje, a po drugie, tekst mówi dosłownie "od krańca do krańca" - czyli "interpretując" go jako naukową podstawę do teorii o kształcie naszej planety, musielibyśmy przyjąć, że Ziemia jako planeta ma tylko 2 końce. No, bo przecież trzeba czytać to, co jest napisane.

"Przypomną sobie i nawrócą się do PANA wszystkie krańce ziemi i oddadzą pokłon przed twoim obliczem wszystkie rodziny narodów" [Ps 22:27 UBG]

Według "biblistów płaskiej Ziemi" na krańcach ziemi nie mieszka nikt, kto mógłby się nawrócić. Tam jest tylko mur, gdzie nikt nie może nawet podejść, bo "traktat zabrania". Czyli albo Biblia kłamie (bo mamy czytać to, co jest napisane), albo krańce ziemi znaczą w Biblii coś innego nić twierdzą "bibliści płaskiej Ziemi".

"Z krańców ziemi wołam do ciebie, gdy moje serce jest zatrwożone; wprowadź mnie na skałę, która jest wyższa ode mnie" [Ps 61:3 UBG]

No, i okazuje się, że Dawid jednak był na krańcach ziemi, czyli wycieczka na Antarktydę jest możliwa! "Bibliści płaskiej Ziemi" powołują się na psalmy, żeby udowodnić, że krańce ziemi to jest dosłownie Antarktyda. Cytuję:

Marck5 napisał(a):
Antarktyda to Biblijne krańce świata na których osadzone jest sklepienie. Amosa 9:6, Ps 19:5. Prawdopodobnie są kwadratem z narożnikami ziemi Obj 7:1, w które wpisany jest okrąg ziemi. Nikt tego chyba nie zbadał.
Zbadał, zbadał. I okazało się, że planeta Ziemia jest kulista oraz obraca się wokół Słońca. Co można sprawdzić osobiście. A Biblia stosuje takie określenia, które odpowiadały możliwościom obserwacyjnym bezpośrednich adresatów oraz ich aparatowi pojęciowemu. Dlatego na przykład nie podaje dokładnej budowy anatomicznej wszystkich zwierząt czystych i nieczystych, która jest znana nam w XXI wieku. Podaje to, co było do sprawdzenia "organoleptycznego" 3500 lat temu. Stąd nieporozumienia na temat odnóży szarańczy, budowy kopyt wielbłąda i innych przykładów, które omawialiśmy już w innym wątku. To wszystko właśnie jest powiązane z kontekstem historycznym i kulturowym, a przez analogię można zrozumieć, że "krańce ziemi" czy "krańce świata" są rozumiane w podobny sposób.

O mieszkańcach krańców ziemi jest również napisane w Psalmie 65:9; 67:8; 98:2-3.

"I podniesie sztandar dla narodów, i zgromadzi wygnańców z Izraela, a rozproszonych z Judy zbierze z czterech krańców ziemi" [Iz. 11:12 UBG]

Znowu okazuje się, że Żydzi są na Antarktydzie, gdzie osadzone jest sklepienie. W dodatku krańców ziemi jest 4, a nie 2. No, ale dla "biblistów płaskiej Ziemi" na krańcach świata mamy lodowy mur, którego pilnuje wojsko. Nie wiem, jak rozproszeni z Judy mogliby tam zamieszkać. Czyżby wojsko było zamieszane w żydowski spisek?

"Ale ty, Izraelu, mój sługo, ty, Jakubie, którego wybrałem, potomku Abrahama, mojego przyjaciela! Ty, którego pochwyciłem z krańców ziemi, a pomijając znamienitych, powołałem cię i powiedziałem ci: Jesteś moim sługą, wybrałem cię i nie odrzuciłem" [Iz. 41:8-9 UBG]

Czyli Izrael został wybrany z krańców ziemi. Czy ja dobrze kojarzę, że Abraham pochodził z Ur chaldejskiego? Czyli krańce ziemi dla bezpośrednich adresatów tam były? A nie na Antarktydzie?

"Wyjdźcie z Babilonu, uciekajcie od Chaldejczyków. Głosem śpiewu to obwieszczajcie, rozgłaszajcie to, zwiastujcie to aż do krańców ziemi; mówcie: PAN odkupił swego sługę Jakuba" [Iz. 48:20 UBG]

Skoro na krańcach ziemi (według "biblistów płaskiej ziemi") nikt nie mieszka, to KOMU mają zwiastować, że Pan odkupił Izraela? Pingwinom?

Podobnie można sobie sprawdzić w innych księgach prorockich powiązanie określenia "krańce ziemi" i "krańce świata" z miejscami zamieszkałymi, a także skojarzyć na podstawie kontekstu, o jakie miejsca może chodzić. Podaję namiary, żeby nie pisać zbyt długiego postu: Jer. 6:22; 25:31,33; 31:8; 50:26; Dan 4:19 (władza Nebukadnesara rozciągała się aż po krańce ziemi).

Wybiórcze dobieranie sobie wersetów zawierających określenie "krańce ziemi" albo "krańce świata" bez powiązań z miejscami czy ludami, które tam zamieszkują, jest wygodne dla "biblistów płaskiej Ziemi", ale nie jest uczciwe. Więc jeśli ktoś robi coś takiego, a jednocześnie twierdzi, że "czyta Biblię bardzo starannie ze wszystkimi kontekstami", to prawdopodobnie kłamie.

A ja nie będę słuchał ludzi, którzy sami błądzą i innych w błąd wprowadzają. Nie chcę również słuchać baśni, które nie prowadzą do niczego dobrego. Co widać po wszystkich zarażonych "teorią płaskiej Ziemi".

Jeśli ktoś chciałby dodać coś SENSOWNEGO, to rozmawiajmy. Ale baśnie o królowej Saby szukającej mądrości u aniołów na Antarktydzie (w dodatku z Księgą Henocha pod pachą) możemy sobie darować.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn kwi 02, 2018 10:54 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 12, 2011 6:21 pm
Posty: 137
Smoku,

Zdaję sobie sprawę, że mój post nie wniesie nic nowego do dyskusji i jako taki jest niezgodny z regulaminem, ale .... nie mogłam się opanować. BRAWO!!!!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: N kwi 22, 2018 3:35 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 29, 2016 5:30 pm
Posty: 41
W ramach "krańce ziemi", ostatnio spotkałem się z głosicielami poglądu preterystycznego i wykorzystują ograniczenia tego pojęcia na przykład w:

Zapowiedź:
"Ale przyjmiecie moc Ducha Świętego, który zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie, w całej Judei, w Samarii i aż po krańce ziemi" (Dz1: 8 )

Wypełnienie:
"Wiara więc jest ze słuchania, a słuchanie – przez słowo Boże. Pytam jednak: Czy nie słyszeli? Ależ tak: Po całej ziemi rozszedł się ich głos i na krańce świata ich słowa. (…) A temu, który was może utwierdzić według mojej ewangelii i głoszenia Jezusa Chrystusa, według objawienia tajemnicy od wieków okrytej milczeniem; Lecz teraz objawionej i przez Pisma proroków według postanowienia wiecznego Boga oznajmionej wszystkim narodom [gr. ethne, strong 1484], by przywieść je do posłuszeństwa wierze; Temu, jedynemu mądremu Bogu, niech będzie chwała przez Jezusa Chrystusa na wieki. Amen” (Rz10: 17-18; 16:25-27)

"A to z powodu nadziei złożonej dla was w niebiosach, o której wcześniej usłyszeliście w słowie prawdy Ewangelii, tej, która do was przyszła, jak również na cały świat. A wydaje ona owoce, podobnie jak pośród was, od dnia którego usłyszeliście oraz poznaliście w prawdzie łaskę Boga; (…) Jeżeli tylko trwacie w wierze, będąc ugruntowani, stali oraz nie dający się ruszyć z miejsca z dala od nadziei Ewangelii, którą usłyszeliście. Tej, co została ogłoszona pośród całego stworzenia [gr. ktisei, strong 2937] pod niebem, i której ja, Paweł, stałem się sługą” (Kol1: 5-6, 23)

Udowadniając tym że Ewangelia doszła do wszystkich krańców ziemi/na cały świat. Przynajmniej tam gdzie miała dojść, że już doszła.

Czy są "krańce ziemi", szczególnie w kontekście głoszenia Ewangelii w Biblii których znaczenie obejmuje cały świat jako planetę, a nie tylko świat zamknięty w kontekście danej wypowiedzi?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: N kwi 22, 2018 5:29 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 15, 2016 4:30 pm
Posty: 251
Przemas napisał(a):
W ramach "krańce ziemi", ostatnio spotkałem się z głosicielami poglądu preterystycznego

..., czyli poglądu, który powstał w średniowieczu ;-)

Przemas napisał(a):
Czy są "krańce ziemi", szczególnie w kontekście głoszenia Ewangelii w Biblii których znaczenie obejmuje cały świat jako planetę, a nie tylko świat zamknięty w kontekście danej wypowiedzi?

Owszem. Bo przecież "będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec" (Mat. 24:14). A jeśli to się wypełniło już w pierwszym wieku, to... co my tu właściwie jeszcze robimy? Przecież w takim wypadku przyjmując konsekwentnie argumentację preterystów trzeba by było przyjąć, że już wtedy powinien nadejść koniec. A przecież nie nadszedł.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: N kwi 22, 2018 10:21 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 29, 2016 5:30 pm
Posty: 41
ppajda napisał(a):
Przemas napisał(a):
W ramach "krańce ziemi", ostatnio spotkałem się z głosicielami poglądu preterystycznego

..., czyli poglądu, który powstał w średniowieczu ;-)


No właśnie nie spodziewałem się, że ktoś jeszcze wierzy w te poglądy i głosi je z gorliwością https://sobotni.blog/preteryzm/, dokładnie analizując i przekrecając słowa Biblii.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn kwi 23, 2018 8:12 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 15, 2016 4:30 pm
Posty: 251
Przemas napisał(a):
No właśnie nie spodziewałem się, że ktoś jeszcze wierzy w te poglądy i głosi je z gorliwością https://sobotni.blog/preteryzm/, dokładnie analizując i przekrecając słowa Biblii.

Wygląda na to, że osoba prowadząca powyższą stronę ma większe problemy: "Olbrzymia wartość obecności Ducha Świętego w życiu chrześcijanina jest bezdyskusyjna, jednak robienie z Ducha Świętego osoby, a tym samym członka rodziny Bożej jest ludzką fanaberią, a dziś tradycją opartą na założeniach, nie zaś na Piśmie." [LINK] :shock: To jest herezja.

Świętego Bożego Ducha można zasmucić (Ef. 4:30). Mocy nie można zasmucić, jedynie osobę można.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn kwi 23, 2018 8:14 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8532
Lokalizacja: Kraków
Przemas napisał(a):
Udowadniając tym że Ewangelia doszła do wszystkich krańców ziemi/na cały świat. Przynajmniej tam gdzie miała dojść, że już doszła.
Preteryści mają problem, bo według Mat. 24, który rzekomo się już wypełnił (czyli np. Pan Jezus powrócił widzialnie, tylko... nikt tego nie zauważył), mamy powiązanie "krańców ziemi" czyli całej ziemi ze wszystkimi narodami:

"I będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec" [Mat. 24:14]

Gdyby Ewangelia "doszła tam, gdzie miała dojść" tuż po zburzeniu Jerozolimy, to jakim cudem my ją usłyszeliśmy w Polsce tyle wieków później? Jakim cudem doszła dalej niż "krańce ziemi" rozumiane przez ludzi z końca I wieku? Przecież skoro już dotarła wtedy tam, gdzie miała dotrzeć, to nie powinna dotrzeć dalej. Nie mówiąc już o tym, że koniec, o który uczniowie pytali, wcale wtedy nie nadszedł. Mesjańska Era pokoju na całym świecie się wtedy nie zaczęła. I tak dalej.

ppajda napisał(a):
Wygląda na to, że osoba prowadząca powyższą stronę ma większe problemy
Oj, osoba prowadząca powyższą stronę ma jeszcze większe problemy:

"Ojciec i Syn to dwie osoby złożone z Ducha Świętego. Innymi słowy, Bóg Ojciec i Syn Boży są Duchem Świętym. Rzeczywistym komponentem osoby Bożej jest Duch Święty. Każdy kto narodzi się z Ducha Świętego wchodzi do powiększającej się rodziny Bożej. A dlaczego Duch Święty nie jest osobą? Gdyby był osobą, to jak zdefiniowalibyśmy ducha?! Wszystko musiałoby mieć komponent materialny, a doskonale wiemy, że Boga nikt nigdy nie widział, ponieważ jest… Duchem! Mimo wszystko Ojciec ma postać, Syn ma postać, aniołowie też mają ciała duchowe. Do królestwa niebieskiego może wejść tylko ciało duchowe, nawrócone, czyli zrodzone z Boga"

https://sobotni.blog/binitarianizm/

Na temat binitarianizmu rozmawialiśmy na forum już z niejakim Mieczem Ducha, który jakoś nie potrafił nam uzasadnić biblijnie swoich przekonań. To, co powyżej zacytowałem, jest po prostu... dziwaczne. Nie wiem, skąd autor wziął informację, że aniołowie mają ciała duchowe. Ja czytam, że ciało duchowe otrzymuje się przy zmartwychwstaniu [I Kor. 15:42-44]. O ile wiem, aniołowie nie zmartwychwstają. I w kontekście zmartwychwstania ludzi ciało duchowe może wejść do Królestwa niebieskiego. Tam nie chodzi o zrodzenie z Boga tylko o zmartwychwstanie ciał.

Ducha można poznać po tym, że ma wszystko, co posiada osoba, ale nie ma ciała i dlatego nie musi mieć "komponentu materialnego" [Łuk. 24:36-39]. Teoria, że Ojciec i Syn... są Duchem Świętym, jest wzięta z kosmosu i jawnie zaprzecza takim fragmentom jak choćby Jan 14:16-17;26. Gdyby Ojciec i Syn byli Duchem Świętym, to Duch mówiłby... sam od siebie i uwielbiałby sam siebie. A to przeczyłoby wprost Jana 16:13-14 i innym fragmentom.

W Dz. Ap. 13:2 mamy cytowaną wypowiedź Ducha Świętego. A w innych fragmentach jak Mat. 28:19-20 czy II Kor. 13:13 są wymienione wszystkie trzy Osoby Boga obok siebie. Nie zamiennie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn kwi 23, 2018 10:48 pm 
Offline

Dołączył(a): So paź 29, 2016 5:30 pm
Posty: 41
Jak to jest, że można tyle poglądów wyciagać z Biblii i na tyle sposobów ją intepretować, i jednocześnie pewne rzeczy przegapić?
Czy nie wystarczy szczera wiara w Chrystusa i prośba o zrozumienie, tak jak wspomniał że zrobił autor tego bloga?

Chyba dlatego że rzeczy duchowe, duchowo trzeba rozważać:

"(7) ale głosimy mądrość Bożą tajemną, zakrytą, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, (8) której żaden z władców tego świata nie poznał, bo gdyby poznali, nie byliby Pana chwały ukrzyżowali. (9) Głosimy tedy, jak napisano: Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują. (10) Albowiem nam objawił to Bóg przez Ducha; gdyż Duch bada wszystko, nawet głębokości Boże. (11) Bo któż z ludzi wie, kim jest człowiek, prócz ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo kim jest Bóg, nikt nie poznał, tylko Duch Boży. (12) A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył. (13) Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę. (14) Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać. (15) Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, sam zaś nie podlega niczyjemu osądowi. (1Kor2: 7 - 15)


A więc bez Ducha w nas się nie obejdzie :).


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Wt kwi 24, 2018 11:01 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8532
Lokalizacja: Kraków
Przemas napisał(a):
Jak to jest, że można tyle poglądów wyciagać z Biblii i na tyle sposobów ją intepretować, i jednocześnie pewne rzeczy przegapić?
Można, jeśli się usiłuje nagiąć Biblię do własnych poglądów założonych wcześniej. Wtedy dochodzi na przykład do wybiórczego cytowania Biblii zamiast jej całości, jak widzimy w tym blogu.

Przemas napisał(a):
Czy nie wystarczy szczera wiara w Chrystusa i prośba o zrozumienie, tak jak wspomniał że zrobił autor tego bloga?
Wystarczy. Pod warunkiem, że jest to szczera wiara w prawdziwego Jezusa i że prośba o zrozumienie nie polega na tym, że Bóg ma za zadanie potwierdzić to, co już wcześniej sobie wymyśliliśmy.

Masz rację, że bez Ducha w nas się nie obejdzie. Sam cytowany przez Ciebie werset mówi o tym, że Duch nie jest Ojcem i Synem, a także o tym, że jest Osobą.

Wygląda na to, że autor bloga "wie, co powinien powiedzieć" żeby zabrzmiało to duchowo i wiarygodnie. Ale mówić to jedno, a robić to coś innego.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 87 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL