www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Wt lut 25, 2020 12:48 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lis 04, 2009 9:53 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 30, 2009 9:09 am
Posty: 48
quster napisał(a):

i jeszcze jedno co nieprawdziwego powiedziałem?

Że Servet był niewinny. Cześć, nie dyskutuję z tobą.

_________________
http://purytanin.wordpress.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lis 04, 2009 2:27 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
Puritan, tak naprawdę to Ty masz problem, bo bronisz złej sprawy i człowieka, którego fałszywa doktryna doprowadziła do wielu zabójstw dokonanych podobno w imię Boga. W sumie gość robił to samo, co krk tylko na mniejszą skalę. A robił to, ponieważ ubzdurał sobie, że Kościół jest Izraelem i pomylił przymierza. I tak fałszywa doktryna prowadzi do grzechu niestety.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lis 04, 2009 7:58 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 16, 2006 5:21 pm
Posty: 599
Puritan napisał(a):
quster napisał(a):

i jeszcze jedno co nieprawdziwego powiedziałem?

Że Servet był niewinny. Cześć, nie dyskutuję z tobą.

taa, rzucił brudny piasek do piaskownicy kolegi i zwiał...

kolego szanowny, jeśli nie potrafisz przeczytać swojego adwersarza ze zrozumieniem i uważnie, to nie dziwota że szafujesz kalumniami i oszczerstwami bez pokrycia.

Napisałem że Servet nie zrobił nic na co zasługiwałby na śmierć przez spalenie, jedynym powodem, dla którego został na to skazany było według jego oskarżycieli bluźnierstwo. Skoro kalwinizm jest taki biblijny to pokaż mi w NT miejsce gdzie za tak domniemane przestępstwo należy sie śmierć, na stosie czy też inaczej.

wychwalałeś swoją wiedzę na temat Serveta, a tu tym czasem zero merytoryki i jeszcze w innym wątku przyznajesz się do nie znajomości sytuacji w Genewie za Kalwina. A jaki z ciebie kalwinista?

Po raz kolejny też pytany nie odpowiadasz, zadaje ci normalne pytania, a ty rzucasz bezpodstawne oskarżenia. Puritan przykro mi ale trollujesz nadal.

_________________
... wiara, która jest czynna ... Gal. 5:6
Obrazek
"Nie dajcie złapać się w dogmat, którym jest życie koncepcjami myślenia innych ludzi"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: re
PostNapisane: Cz lis 05, 2009 10:06 am 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 21, 2005 2:43 pm
Posty: 367
Kalwin poczatkowo chcial wydac Serveta inkwizycji. Nie udało się, choć wydała na niego wyrok smierci.

"Co ciekawe, według niektórych historyków był on jedynym dysydentem spalonym dwukrotnie: symbolicznie przez katolików i dosłownie przez protestantów."


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz lut 11, 2010 8:42 am 
Mała Mi napisał(a):
http://www.youtube.com/watch?v=QgcmDyyWSao

Proszę bardzo, tu jest I część tego kazania - o "bezbożnym, demonicznym, światowym i zmysłowym zwyczaju chodzenia ze sobą" (ile patetycznych przymiotników!), w którym stwierdza m. in. co następuje:

1) chodzenie ze sobą jest bez dyskusji zabronione dla chrześcijan
2) jeśli chłopak chce poznać dziewczynę, musi iść do jej ojca i zapytać najpierw czy mu wolno (dobrze, że nie trzeba zwoływać rady starszych w tym celu)
3) jeśli ojciec się zgodzi, młodzi mogą ze sobą tylko rozmawiać, na odległość co najmniej 1 metra, w przeszklonym pomieszczeniu, tak żeby cała rodzina mogła się przyglądać a przynajmniej powinni wynająć przyzwoitkę
4) nawet wspólne zmywanie naczyń przez brata i siostrę (w Panu) jest śmiertelnie niebezpieczne i z pewnością skończy się dziką orgią :shock:
5) jasne jest że nawet musnąć w policzek się nie wolno, bo to grozi orgią
6) a na koniec wisienka na torcie - opowiada jak to pewien młody brat przychodzi do niego i pyta jak ma nie przekraczać granic ze swoją dziewczyną, a na to wielebny Washer odpowiada "Czy jesteś misjonarzem? Czy gonili cię ludożercy? Terroryści? Jeśli nie TO JAKIM PRAWEM ZACHOWUJESZ SIĘ TAK JAK JA BYM SIĘ NIE ZACHOWAŁ?!" No to jest skromność, która jest "wszystkim znana"

Jeśli facet ma takie problemy z przebywaniem w towarzystwie kobiet, to niech się modli, Bóg to zmienia. A i proszę mi nie pisać, że to męska natura, bo Jezus zmienia całego człowieka. Przecież tak się nie da zbudować normalnego związku...


Szanowna Pani !

Odnoszę się do poszczególnych punktów.

0. Epitety.
Czy pomyślała Pani, że może te wszystkie epitety są prawdziwe ?
Akurat ja myślę, że są prawdziwe i w gruncie rzeczy jest to tylko powtórzenie wiele razy tego samego.

1. Chwała Bogu, że ktoś ma odwagę to powiedzieć :)

2. Zamiast formalnego proszenia o zgodę wydaje się, że wystarczy, że chłopak przychodzi do domu dziewczyny i spędza czas nie tylko z nią ale i z jej rodzicami. Może wtedy poznać ją, poznać jej rodziców, poznać ich wzajemne relacje itd.
Myślenie, że musi koniecznie spędzać z nią czas bez innych ludzi wokół, bez wiedzy jej rodziny jest wg mnie chore.

3. Jest to świetne jeżeli młodzi, zainteresowani sobą ludzie unikają nawiązywania fizycznego kontaktu: trzymanie się za ręce, obejmowanie itd. Jest to fantastyczne jeżeli umieją zachować właściwy dystans, naturalny dla osób, które do siebie nie należą (nie są małżonkami).
Jest to super, jeżeli nie chodzą ze sobą po kryjomu ale spotykają się w swoich rodzinach, wśród innych ludzi.

4. Nie odnoszę się bo nie jesteme pewien co dokładnie Paul powiedział (muszę podszkolić się z angielskiego).

5. A po co mężczyzna ma muskać w policzek kobietę, która do niego nie należy ?
Osobiście nie chcę żeby obcy mężczyzna całował w policzek moją żonę.
A kto mu na to pozwolił ?

Oczywiście jest taki sposób myślenia: "trzeba sprawdzić samochód przed zakupem", no ale wtedy czemu ograniczać się do muskania w policzek ?
Z drugiej strony od czegoś trzeba zacząć, więc:
a) chrześcijanie niech tego unikają (łatwiej unikać kontaktów fizycznych wogóle niż powstrzymywać się trzymając kogoś w ramionach)
b) osoby "sprawdzające samochód" będą się kleić do drugiej strony bo jakoś muszą doprowadzić do finału

Używanie określenia "bo to grozi orgią" jest czystą manipulacją.
Wynika ono z tego, że szanowna Pani kocha to co zostało przez Paula napiętnowane i określone jako złe (wg mnie jak najbardziej słusznie).

No i najciekawsze: "Przecież tak się nie da zbudować normalnego związku".

To tylko Pani się tak wydaje, że się nie da. A wynika to z tego co pokazał Pani świat.

1.
Spotkałem się ze świadectwami, że się da.
Np świadectwo z przebudzenia wśród Zulusów (Erlo Stegen).

Albo moje osobiste: Bóg wyraźnie dał mi do zrozumienia,
że nie powinienem trzymać za rękę mojej wybranki przed małżeństwem.

2.
Spotkałem się z wieloma świadectwami w których ludzie żałowali swoich kontaktów fizycznych z innymi osobami przed małżeństwem.
Albo ze świadectwami jak życie takich ludzi zamieniło się w koszmar.

3.
Osobiście nie cieszyłbym się z tego, że moja żona przed małżeństwem całowała się z kimś itp.

4.
Jestem przekonany, że poznanie rodziny przyszłego małżonka jest bardzo ważne i pomocne. Jestem przekonany, że zgoda rodziny przyszłego małżonka jest bardzo ważna i pomocna w budowaniu trwałego związku.

Podsumowując.
Jest inny model/sposób poznania przyszłego współmałżonka:
a) spędzenie czasu w jego rodzinie
b) spędzenie czasu w jego kościele
c) spędzenie czasu w jego służbie (np. działania grupy młodzieżowej w kościele)

Pozdrawiam

M.


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz lut 11, 2010 12:22 pm 
mrkmrk napisał(a):
Szanowna Pani !

Odnoszę się do poszczególnych punktów.

0. Epitety.
Czy pomyślała Pani, że może te wszystkie epitety są prawdziwe ?
Akurat ja myślę, że są prawdziwe i w gruncie rzeczy jest to tylko powtórzenie wiele razy tego samego.

Szanowny Panie! A czy pomyślał Pan, że te epitety są nadętne, patetyczne, manipulujące i po prostu śmieszne w tym kontekście?
Cytuj:
1. Chwała Bogu, że ktoś ma odwagę to powiedzieć :)

Chwała Bogu za co? Jesteś żonaty? A jeśli tak, chodziłeś ze swoją żoną? Czy poszedłeś prosto do jej ojca i zapytałeś, czy wolno Ci ją poznać?
Cytuj:
2. Zamiast formalnego proszenia o zgodę wydaje się, że wystarczy, że chłopak przychodzi do domu dziewczyny i spędza czas nie tylko z nią ale i z jej rodzicami. Może wtedy poznać ją, poznać jej rodziców, poznać ich wzajemne relacje itd.
Myślenie, że musi koniecznie spędzać z nią czas bez innych ludzi wokół, bez wiedzy jej rodziny jest wg mnie chore.

To co się tutaj Tobie wydaje, nie jest tym co powiedział Washer. Między spędzaniem czasu bez wiedzy rodziny a spędzaniem pod lupą rodzinną jest taaaaka różnica.
Cytuj:
3. Jest to świetne jeżeli młodzi, zainteresowani sobą ludzie unikają nawiązywania fizycznego kontaktu: trzymanie się za ręce, obejmowanie itd. Jest to fantastyczne jeżeli umieją zachować właściwy dystans, naturalny dla osób, które do siebie nie należą (nie są małżonkami).
Jest to super, jeżeli nie chodzą ze sobą po kryjomu ale spotykają się w swoich rodzinach, wśród innych ludzi.

A co jest w tym takiego super? Wiesz co się dzieje, kiedy ludzie nie spędzają czasu ze sobą sami w ogóle? Nie potrafią go potem spędzać sami kiedy się już pobiorą, bo małżeństwo, mój Drogi, polega głównie na spędzaniu ze sobą czasu SAM NA SAM.
Cytuj:
4. Nie odnoszę się bo nie jesteme pewien co dokładnie Paul powiedział (muszę podszkolić się z angielskiego).

Nie jest moim celem złośliwość (chociaż wystawiasz mnie na ciężką próbę), ale chyba rzeczywiście powinieneś najpierw podszkolić angielski. I czytanie ze zrozumieniem, albowiem wykręcasz moje wypowiedzi...
Cytuj:
5. A po co mężczyzna ma muskać w policzek kobietę, która do niego nie należy ?

A kto tu mówi o Twojej żonie i obcym mężczyźnie? Mowa jest o chłopaku i dziewczynie.
Cytuj:
Osobiście nie chcę żeby obcy mężczyzna całował w policzek moją żonę.
A kto mu na to pozwolił ?

Patrz wyżej.

Cytuj:
Oczywiście jest taki sposób myślenia: "trzeba sprawdzić samochód przed zakupem", no ale wtedy czemu ograniczać się do muskania w policzek ?

Prrrr - to już powiedziałeś Ty, nie Paweł Zmywacz i nie ja. Więc sie nie odniosę, bo dodajesz od siebie coś, czego w mojej argumentacji NIE BYŁO.
Cytuj:
Z drugiej strony od czegoś trzeba zacząć, więc:
a) chrześcijanie niech tego unikają (łatwiej unikać kontaktów fizycznych wogóle niż powstrzymywać się trzymając kogoś w ramionach)
b) osoby "sprawdzające samochód" będą się kleić do drugiej strony bo jakoś muszą doprowadzić do finału

... Jak już napisałam na końcu posta który cytujesz, przemieniony człowiek ma przemienioną żądze.. bo Jezus zmienia człowieka CAŁEGO. Ale do tego się już nie odniosłeś, ciekawe czemu...
Cytuj:
Używanie określenia "bo to grozi orgią" jest czystą manipulacją.
Wynika ono z tego, że szanowna Pani kocha to co zostało przez Paula napiętnowane i określone jako złe (wg mnie jak najbardziej słusznie).

Cytuj:
No i najciekawsze: "Przecież tak się nie da zbudować normalnego związku".
To tylko Pani się tak wydaje, że się nie da. A wynika to z tego co pokazał Pani świat.

A to co Pan pisze, wynika z tego, co pokazał Panu kościół, w którym Pan jest, albo inne "wychowawcze" media chrześcijańskie. Niech Pan lepiej uważa, bo rzuca Pan w tym momencie oszczerstwa już w drugim swoim poście na osobę, której Pan w ogóle nie zna... Ciekawe skąd wiesz, co mi się wydaje? A wydaje mi się, że jestem wystarczająco doświadczona, żeby twierdzić pewne rzeczy z całą pewnością. Pamiętaj też, że jeśli Bóg nie sprzeciwia się fizyczności (nie CIELESNOŚCI, to są dwie różne rzeczy), a Ty się jej sprzeciwiasz, to sprzeciwiasz się Bogu, więc jesteś "światowy" (bo wszystko co się sprzeciwia Bogu to świat)

Cytuj:
1.
Albo moje osobiste: Bóg wyraźnie dał mi do zrozumienia,
że nie powinienem trzymać za rękę mojej wybranki przed małżeństwem.

Jeśli masz z pożądaniem aż taki problem, że nie możesz dziewczyny trzymać za rękę, to może powinieneś się modlić o siebie... bo jesteś chyba czymś zniewolony... Powiedziałabym Ci też co się dzieje zaraz PO ślubie z osobami, które się za nic nie trzymały przez ślubem, ale to forum mogą czytać dzieci. Poza tym, wybacz, ale Twoje objawienie nie wchodzi w kanon Pism.
2.
Cytuj:
Spotkałem się z wieloma świadectwami w których ludzie żałowali swoich kontaktów fizycznych z innymi osobami przed małżeństwem.
Albo ze świadectwami jak życie takich ludzi zamieniło się w koszmar.

Żałowali, że trzymają się za ręce?! Bo nie wiem, co oznacza dla Ciebie "kontakt fizyczny", zdaja się że trzymanie za ręce i konsumpcja związku do dla Cibie to samo.
Cytuj:
3.
Osobiście nie cieszyłbym się z tego, że moja żona przed małżeństwem całowała się z kimś itp.

Znowu.. to nie jest kazanie o Twojej żonie i kimś, tylko o Tobie i Twojej dziewczynie.
Cytuj:
4.
Jestem przekonany, że poznanie rodziny przyszłego małżonka jest bardzo ważne i pomocne. Jestem przekonany, że zgoda rodziny przyszłego małżonka jest bardzo ważna i pomocna w budowaniu trwałego związku.

To już było 2 razy.
Cytuj:
Podsumowując.
Jest inny model/sposób poznania przyszłego współmałżonka:
a) spędzenie czasu w jego rodzinie
b) spędzenie czasu w jego kościele
c) spędzenie czasu w jego służbie (np. działania grupy młodzieżowej w kościele)

Słyszałam o wielu małżeństwach, które były później bardzo nieszczęliwe, właśnie dlatego, że ich związek polegał na kościelnym działaczostwie i na tym że nigdy nie byli sami. A potem lądujesz z kobietą wśród niemych czterech ścian i co? Nie ma tych "innych".

Ech, gnoza wiecznie żywa, jak widzę...


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz lut 11, 2010 12:38 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
mrkmrk, ja pewnych Twoich stwierdzeń nie rozumiem. Czy Ty jesteś Zulusem? Czy bierzesz pod uwagę różnice kulturowe między Zulusami, starożytnimi Izraelitami i współczesnymi Europejczykami? Czy odróżniasz chodzenie ze sobą od narzeczeństwa i małżeństwa? Czy uważasz, że fizyczny kontakt w postaci trzymania się za ręce jest wyłącznym prawem małżonków? Czy narzeczeni mogą sie już trzymać za ręce? Czy nie jest chore myślenie, że chłopak musi chodzić z dziewczyną i jej rodzicami jednocześnie? W którym miejscu Biblia definiuje małżeństwo od momentu chwycenia się za rękę?

Twoje następujące twierdzenie:

mrkmrk napisał(a):
Oczywiście jest taki sposób myślenia: "trzeba sprawdzić samochód przed zakupem", no ale wtedy czemu ograniczać się do muskania w policzek ?
Z drugiej strony od czegoś trzeba zacząć, więc:
a) chrześcijanie niech tego unikają (łatwiej unikać kontaktów fizycznych wogóle niż powstrzymywać się trzymając kogoś w ramionach)
b) osoby "sprawdzające samochód" będą się kleić do drugiej strony bo jakoś muszą doprowadzić do finału

jest czystą manipulacją, ponieważ Mała Mi niczego takiego nie napisała, a Ty sugerujesz jej sposób myślenia, jakiego nie widać w jej wypowiedzi. Czyli sam manipulujesz, zarzucając adwersarzowi manipulację. Nieładnie.

Twoje osobiste przekonanie nie musi być słuszne. Jest mocno subiektywne. Czy mógłbyś napisać, ile masz lat? Rozumiem, że jesteś ojcem przynajmniej dorastającej córki, skoro piszesz:

mrkmrk napisał(a):
No i najciekawsze: "Przecież tak się nie da zbudować normalnego związku".

To tylko Pani się tak wydaje, że się nie da. A wynika to z tego co pokazał Pani świat.

Skąd Twoja pewność, że chore nie jest podejście do sprawy przedstawiane przez Ciebie? Przecież właściwie Twoja wypowiedź jest wyłącznie tym, co się Tobie wydaje.

Temat ogólnie jest ciekawy. Jako ojciec dorosłych dzieci uważam, że warto porozmawiać, ale nie w taki sposób, który sugeruje adwersarzowi "światowość", albo definiuje trzymanie za rękę jako niedopuszczalne dla młodych ludzi płci odmiennej. Paweł pisze o niebezpieczeństwie wszeteczeństwa [I Kor. 7:1-2] i wiadomo, że należy zakreślić pewne granice. Chodzi o to, żeby nie popaść w jakiś stan paranoidalny, w którym "światowością" będzie dla nas nawet trzymanie za rękę ukochanej osoby.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz lut 11, 2010 4:21 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
"Jezus ma ostateczne słowo w każdej sprawie i w stosunku do każdego od
aniołów do armii. On jest po prawicy Bożej i wszystko co powie, dzieje
się" (1Ptr. 3:22, The Message).

Wcześniej czy później to ostatnie słowo zostanie wypowiedziane,
wszelkie
dyskusje umilkną, a spory zakończą się. Ktoś, jakoś w jakiś sposób
będzie
w stanie podsumować wszystko i wszystko umieścić we właściwym
miejscu. Tym
kimś jest Jezus.

Aż do tego czasu będziemy otoczeni huraganami opinii, idei, sugestii,
postulatów, pontyfikatów, wyolbrzymień, twierdzeń, teorii,
koncepcji,
uwag, urojeń, marności i rozmaitości, oraz chmary wszelkich innych
słownych szkwałów, które rujnują nasze życie i rozsypują gruzy po
całym
widnokręgu. Wir stworzonej przez człowieka chmury wciąga wszystko i
wszystkich w swoją spiralę. Wkrótce osiągnie taką prędkość, że
trudno
będzie wyłożyć jakąś myśl na stół dyskusji.

BUUM! Tak będzie, gdy odezwie się głos trąby, wszystko z piskiem
zatrzyma
się, i okaże się, że staniemy przed Panem oszołomieni bezsensem.
Spojrzy
na nas wszystkich a Jego spojrzenie upokorzy wszystkich.
Wtedy On będzie mówić; a co On powie, stanie się. On będzie miał
ostateczne słowo w każdej sprawie i w stosunku do każdego. Dobrze jest
zostać Jego przyjacielem teraz, nie sądzisz?


Nie mogłam się powstrzymać.Tyle jeśli chodzi o nasze mądrości .




:lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz lut 11, 2010 7:19 pm 
Kristino, już kilka postów twoich w tym stylu widziałem - dorzucasz swoje nie wiadomo co znaczące trzy grosze i idziesz. Jedyne co z nich potrafię odczytać to tylko wrażenie, że najwyraźniej masz już tak uduchowione spojrzenie, że to, o czym się tutaj rozmawia wydaje się być dla ciebie błahymi igraszkami niewartymi uwagi w obliczu wieczności. Może to dla ciebie wszystko już nieważne - jesteś zatem szczęśliwa. Pisz jednak bloga, w którym takie miniaturki będziesz mogła zamieszczać.
Jak niedawno była mowa w pewnym temacie - zdamy sprawę z każdego czynu i wszystko się będzie liczyć. A wielu ludzi, którzy tworzą parę z kimś innym chciałoby wiedzieć, czy właśnie ich postępowanie w tym względzie Bogu się podoba, czy też żyją światowo według podszeptów szatana. Są przyjaciółmi Jezusa i chcieliby nimi pozostać - a zatem jak najlepiej poznać Jego wolę i upodobania. I cieszyłbym się, gdybyś pisała w takich tematach wartościowe, merytoryczne posty, bo o ile wiem, jesteś doświadczoną wierzącą, a od takich ludzi chcielibyśmy czerpać praktycznego doświadczenia, które pozwala znaleźć wyjście w praktycznej a trudnej sytuacji.
Tyle jeśli chodzi o moje mądrości.


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Cz lut 11, 2010 8:19 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
Elendil,spokojnie.Wkleiłam ten tekst bo mnie wiele nauczył i chciałam się podzielić.
W dyskusjach udziału nie biorę bo nie mam czasu a i forum już nie takie jak kiedyś.
Ale sympatyzuję z nim i moje "wklejki" są ku zbudowaniu .Czytam sobie Was od czasu do czasu i tyle.Pozdrawiam cieplutko.I więcej dystansu .
Swoją drogą naprawdę wiele się nauczyłąm dzięki Waszym wpisom . OJ, i wyszło na to,że to mój tekst.Nie,to ze strony ...poznajpana, :) :D


Ostatnio edytowano Pt lut 12, 2010 6:49 pm przez kristina, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 12, 2010 10:23 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 04, 2007 1:25 pm
Posty: 1505
Lokalizacja: Silesia
Kristina wpadnij czasami zajrzeć na Tablicę Ogłoszeń np. na wskazane miejsce:
odmiana nicków


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 12, 2010 2:02 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
--


Ostatnio edytowano So lut 13, 2010 12:22 pm przez kristina, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 12, 2010 6:41 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 16, 2006 5:21 pm
Posty: 599
kristina napisał(a):
Z całym szacunkiem .Właśnie o tym piszę.Przepraszam Elendil.

możesz edytować post poprzedni i poprawić :)

może niech admin wykasuje te posty nasze techniczne :)

_________________
... wiara, która jest czynna ... Gal. 5:6
Obrazek
"Nie dajcie złapać się w dogmat, którym jest życie koncepcjami myślenia innych ludzi"


Ostatnio edytowano Pt lut 12, 2010 10:59 pm przez Quster, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 12, 2010 6:51 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
Dzięki Quster.Zrobiłam,poprawiłam. :wink:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 05, 2010 11:39 pm 
Cytuj:
mrkmrk, ja pewnych Twoich stwierdzeń nie rozumiem. Czy Ty jesteś Zulusem? Czy bierzesz pod uwagę różnice kulturowe między Zulusami, starożytnimi Izraelitami i współczesnymi Europejczykami? Czy odróżniasz chodzenie ze sobą od narzeczeństwa i małżeństwa? Czy uważasz, że fizyczny kontakt w postaci trzymania się za ręce jest wyłącznym prawem małżonków? Czy narzeczeni mogą sie już trzymać za ręce? Czy nie jest chore myślenie, że chłopak musi chodzić z dziewczyną i jej rodzicami jednocześnie? W którym miejscu Biblia definiuje małżeństwo od momentu chwycenia się za rękę?


a)
Pytanie czy jestem Zulusem jest chyba nie na miejscu.
O co Ci właściwie chodzi ?

b)
Biorę pod uwagę przede wszystkim to co nas łączy: zła natura, która jest na tyle paskudna i aktywna, że powoduje samozakłamanie. Mówimy, że kochamy, że mamy miłość dla kogoś itp a często jest w tym wiele naszego egoizmu, nasze dążenie do osobistych celów, których środkiem jest ktoś inny.

c)
Myślę, że trzymanie kogoś za rękę tak jak robią to ludzie którzy ze sobą chodzą jest wyrazem przynależności. Tak to w tej chwili widzę. Dlatego myślę, że lepiej gdy tego nie ma przed ślubem.
I nie chodzi o to, że Ci ludzie nie mogą się dotknąć, pomóc sobie w przejściu po śliskiej nawierzchni itp
Rzecz w tym, że dopóki do siebie nie należą lepiej gdy nie chodzą trzymając się za ręce.

d) narzeczeni
chyba konsekwentnie zachęcałbym do nietrzymania się za ręce w sensie jak powyżej pisałem.

e)
Wydaje mi się, że mam nieco inny pogląd niż Washer. To znaczy zachęcałbym, żeby nie chodzili ze sobą ale spędzali wspólny czas w towarzystwie innych, najlepiej zajmując się czymś sensownym: mogą razem pomagać biedakom, spotkać się w gronie rodziny itp.
Wg mnie spędzanie czasu w rodzinach przyszłych współmałżonków jest bardzo ważne.
Rzecz nie w tym, że uwolni ich to od pożądliwości, rzecz w tym, że to pomoże im zachować czystość, powściągliwość, ...

Cytuj:
Twoje następujące twierdzenie:

mrkmrk napisał(a):
Oczywiście jest taki sposób myślenia: "trzeba sprawdzić samochód przed zakupem", no ale wtedy czemu ograniczać się do muskania w policzek ?
Z drugiej strony od czegoś trzeba zacząć, więc:
a) chrześcijanie niech tego unikają (łatwiej unikać kontaktów fizycznych wogóle niż powstrzymywać się trzymając kogoś w ramionach)
b) osoby "sprawdzające samochód" będą się kleić do drugiej strony bo jakoś muszą doprowadzić do finału

jest czystą manipulacją, ponieważ Mała Mi niczego takiego nie napisała, a Ty sugerujesz jej sposób myślenia, jakiego nie widać w jej wypowiedzi. Czyli sam manipulujesz, zarzucając adwersarzowi manipulację. Nieładnie.


Drogi Smoku,

wiem, że nie napisała.
Nie twierdzę, że napisała.
Piszę to co o tym myślę ja sam: na temat takich "praktyk".

Cytuj:
Twoje osobiste przekonanie nie musi być słuszne. Jest mocno subiektywne. Czy mógłbyś napisać, ile masz lat? Rozumiem, że jesteś ojcem przynajmniej dorastającej córki


Każde nasze przekonanie jest całkowicie subiektywne. Obiektywne przekonania ma Bóg o ile można to tak wyrazić.
Co się tak uparłeś na ten mój wiek ?
Lepiej napisz co wiek wg Ciebie ma wspólnego z takimi a nie innymi poglądami.

Cytuj:
Skąd Twoja pewność, że chore nie jest podejście do sprawy przedstawiane przez Ciebie? Przecież właściwie Twoja wypowiedź jest wyłącznie tym, co się Tobie wydaje.


Tak jest z każdą naszą wypowiedzią.
To zawsze jest tylko to co nam się wydaje/jak w danej chwili to rozumiemy.
Może zaskakuje Cię, że mam inne myślenie niż ogólnie/najczęściej przyjęte a jednak jestem o tym mocno przekonany.
Cóż, tak chyba jest.
Może to od Boga :)

Cytuj:
Temat ogólnie jest ciekawy. Jako ojciec dorosłych dzieci uważam, że warto porozmawiać, ale nie w taki sposób, który sugeruje adwersarzowi "światowość", albo definiuje trzymanie za rękę jako niedopuszczalne dla młodych ludzi płci odmiennej. Paweł pisze o niebezpieczeństwie wszeteczeństwa [I Kor. 7:1-2] i wiadomo, że należy zakreślić pewne granice. Chodzi o to, żeby nie popaść w jakiś stan paranoidalny, w którym "światowością" będzie dla nas nawet trzymanie za rękę ukochanej osoby.


Pozwolę sobie pozostać przy swoich przekonaniach.
Cieszę się z tej wolności, którą daje Jezus :)

mrkmrk


Ostatnio edytowano So mar 06, 2010 12:06 am przez mrkmrk, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL