www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest So lut 29, 2020 9:47 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt sty 03, 2020 11:22 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
wujcio napisał(a):
Mnie to nie interesuje. Nie słyszałem o użyciu nazwy VIP w innym sensie, ale to nie oznacza, że takich nie ma. Jak napisałem wyżej, może to być też kwestia błędu.
Wujciu, konkretnie poproszę. Weź Google i sprawdź określenie VIP zamiast się migać i pisać o "wielu sensach". Jeśli cię to nie interesuje, to po co podnosisz problem?

wujcio napisał(a):
Smok Wawelski napisał(a):
Ależ uważam, że skoro masz wątpliwości, to powinieneś je rozwiać.
A jak tak nie uważam, jak chcesz to sam możesz napisać :D
Moja teza stoi. Ty wprowadzasz tysiące niepotrzebnych i nieistniejących problemów, mnożąc domysły, których sprawdzenie Cię nie interesuje. Poproszę o konkretne argumenty, a nie puszczanie dymów, mnożenie sensów i potęgowanie teorii nie mających nic wspólnego z ogłoszeniem, które trzeba przeczytać i wyciągnąć wnioski z tego, co jest w nim napisane, a nie z tego, co nie jest w nim napisane.

wujcio napisał(a):
Zakładałbym dobrą wiarę, po prostu zaufałbym, że to jest właściwe, że może to się da jakoś wytłumaczyć itp. ... że to może kwestia błędu. Dopiero w dalszej kolejności dopuszczałby możliwość, że coś jest złego. Także, to nie jest kwestia niekonsekwencji, to jest kwestia zaufania do drugie osoby - szczególnie, jak jej nie znam! Także, to nie jest kwestia niekonsekwencji, to jest kwestia zaufania do drugie osoby - szczególnie, jak jej nie znam!
I tutaj się różnimy, wujciu. Ja po przeczytaniu takiego ogłoszenia nie widzę podstaw do zaufania "drugiej osobie" konstruującej tego rodzaju ogłoszenia w stylu gwiazdy rocka. A ślepe zaufanie nieznajomym to nic szlachetnego, tylko naiwność. Bracia, którzy szli z pieniędzmi albo po pieniądze między kościołami, musieli mieć dobre świadectwo u innych braci, którzy sami byli wiarygodni [II Kor. 8:16-23].

wujcio napisał(a):
Nie dałbym takiego ogłoszenia, ponieważ uważam, że jeśli Bóg będzie chciał, abym zrobił to co on wymaga, to da też sposobność, abym miał środki i możliwości do zrobienia tego. Nie muszę się odwoływać do innych ludzi i domagać się pieniędzy. (...) Gdybym dał takie ogłoszenie to mogło by oznaczać, że w istocie, to nie Bóg mnie prowadzi, tylko ja sam prowadzę siebie :( (...) Nie uważam "na poważnie", że mógłbyś dać takie ogłoszenie.
No, to w kwestii mojej tezy jesteśmy zgodni.

wujcio napisał(a):
Spór nie sprowadza się, czy można dać takie ogłoszenie, bo nie powinno się dawać takich ogłoszeń, spór sprowadza się do tego, po co Kamiński daje takie ogłoszenie? Ja uważam, że ogłoszenie ma na celu "złapanie" osobistego kontaktu z darczyńcą, aby ten wspierał jego dalszą służbę.
Skoro tak uważasz, to sprawdź. Koszt tego sprawdzenia znasz.

Ja wnioskuję z ogłoszenia, że osoby, które zapłacą 20/30/40 zł za bilet nie będą mogły osobiście usłyszeć podziękowań po tym "evencie", bo taka możliwość jest dopiero od 1000 złotych (po zakupie biletu VIP). Tak wynika z ogłoszenia, które sam zacytowałeś. Nie bardzo widzę inne opcje i inne "sensy", których Ty widzisz tysiące.

Samo "łapanie osobistego kontaktu z darczyńcą, aby ten ten wspierał dalszą służbę" (co jest Twoim domniemaniem kompletnie nie wynikającym z ogłoszenia) jest moim zdaniem nie na miejscu. Twoje hipotezy są brane z sufitu, wujciu. To jest chyba sztuka dla sztuki.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So sty 04, 2020 9:14 am 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 828
Smok Wawelski napisał(a):
Wujciu, konkretnie poproszę. Weź Google i sprawdź określenie VIP zamiast się migać i pisać o "wielu sensach". Jeśli cię to nie interesuje, to po co podnosisz problem?
Ale ja wiem i wiedziałem co to jest VIP. Nie interesuje mnie wyjaśnianie osobiście z J. Kamińskim, co miał na myśli pisząc VIP, co nie oznacza, że nie interesuje mnie sprawa.
Smok Wawelski napisał(a):
Ty wprowadzasz tysiące niepotrzebnych i nieistniejących problemów, mnożąc domysły,
Smok Wawelski napisał(a):
Poproszę o konkretne argumenty, a nie puszczanie dymów, mnożenie sensów i potęgowanie teorii nie mających nic wspólnego z ogłoszeniem
Ja po prostu w pierwszej kolejności zakładam, że druga strona ma dobre intencje, a ewentualne ustalenia pozostawiam w dalszej kolejności ( co nie znaczy, że nie staram się ułożyć sobie w myślach poglądu). Ty może zarówno osobę i działania J. Kamińskiego tak oceniasz, bo masz wyrobiony pogląd. Nie znam Kamińskiego, nie wiem, co myśli, jak zachowałby się gdyby znał moje obawy, co do swojego postępowania itp. Moją dobrą wole traktujesz jako wprowadzanie tysiąca problemów, puszczenie dymów, mnożenie sensów i potęgowanie teorii nie mających nic wspólnego z ogłoszeniem. Jak nie znasz osoby, a ona wyraża jakiś pogląd, który na pierwszy rzut oka nie wydaje ci się słuszny, to co robisz ?
Smok Wawelski napisał(a):
Ja po przeczytaniu takiego ogłoszenia nie widzę podstaw do zaufania "drugiej osobie" konstruującej tego rodzaju ogłoszenia w stylu gwiazdy rocka. A ślepe zaufanie nieznajomym to nic szlachetnego, tylko naiwność.
A gdzie ty widzisz - na podstawie tego co napisałem - moje zaufanie, czy też ślepe zaufanie ? Sama teza jest jak najbardziej prawdziwa, tylko co to ma wspólnego z moimi poglądami ?
Smok Wawelski napisał(a):
Samo "łapanie osobistego kontaktu z darczyńcą, aby ten ten wspierał dalszą służbę" (co jest Twoim domniemaniem kompletnie nie wynikającym z ogłoszenia) jest moim zdaniem nie na miejscu. Twoje hipotezy są brane z sufitu, wujciu. To jest chyba sztuka dla sztuki.
To jest twoje zdanie, że moje tezy są brane z sufitu, ja to ogłoszenie tak odczytuję. Coś musi się kryć za takim ogłoszeniem, i nie wierzę, że chodzi o kolację. I to nie jest kwestia sztuki dla sztuki, bo chyba obaj jesteśmy zainteresowani, co stoi za dawaniem takiego ogłoszenia skoro piszesz:
Smok Wawelski napisał(a):
Ja twierdzę, że z punktu widzenia Królestwa Bożego coś tu mocno nie gra.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So sty 04, 2020 3:38 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
wujcio napisał(a):
Moją dobrą wole traktujesz jako wprowadzanie tysiąca problemów, puszczenie dymów, mnożenie sensów i potęgowanie teorii nie mających nic wspólnego z ogłoszeniem.
Rozmawiamy o konkretnym ogłoszeniu w konkretnej sprawie, wujciu. Czyli "evencie" zorganizowanym przez te osobę. Tyle. A nie o tysiącu ewentualnych możliwości tego, "co autor ogłoszenia miał na myśli". Napisał to, co napisał.

wujcio napisał(a):
Jak nie znasz osoby, a ona wyraża jakiś pogląd, który na pierwszy rzut oka nie wydaje ci się słuszny, to co robisz?
Kieruję się Słowem Bożym, a nie własnymi wymysłami. Obawiam się, że tym się różnimy w tej sprawie, wujciu. Mamy do czynienia z osobą publiczną i jej nauczaniem, a także znanym nam publicznym zachowaniem (świadectwem) i sposobem organizowania "eventów". A nie z osobą prywatną, która może mieć dowolne poglądy na dowolny temat. Jeśli naucza Słowa, to mamy prawo oceniać to wszystko na gruncie Pisma. Bez względu na to, czy jest prywatnie miły gościem i czy chciał dobrze, ale mu nie wyszło.

Z takim podejściem jak Twoje wszelkie rozeznawanie jest niemożliwe, natomiast usprawiedliwianie owszem. Dokładnie tak, jak napisał akcjus.

wujcio napisał(a):
A gdzie ty widzisz - na podstawie tego co napisałem - moje zaufanie, czy też ślepe zaufanie?
Proszę bardzo:

wujcio napisał(a):
Ja uważam, że ogłoszenie ma na celu "złapanie" osobistego kontaktu z darczyńcą, aby ten wspierał jego dalszą służbę.
Twoje "uważanie" nie jest w żaden sposób udokumentowane, i jest "uważaniem z milczenia". Czyli próbujesz opierać się na tym, czego nie wiesz. I próbujesz kompletnie bezpodstawnie przypisać nauczycielowi Słowa dobrą wolę. W Słowie Bożym nie ma czegoś takiego jak zakładanie dobrej woli takich ludzi. Albo to, co mówią i robią, jest zgodne z wytycznym Słowa, albo nie. Dlatego:

"Niech niewielu z was zostaje nauczycielami, moi bracia, gdyż wiecie, że czeka nas surowszy sąd. Wszyscy bowiem w wielu sprawach upadamy. Jeśli ktoś nie upada w mowie, jest człowiekiem doskonałym, który też może utrzymać na wodzy całe ciało" [Jak. 3:1-2]

Możesz mi pokazać w Biblii podstawy Twojego myślenia na omawiany temat? Jakieś wzorce podobnego postępowania apostołów z Biblii? Przykłady zakładania dobrej woli wobec nieznanych i niesprawdzonych nauczycieli przez ich słuchaczy?

wujcio napisał(a):
Zakładałbym, że może to jakoś wyjaśnisz, może się pomyliłeś, może ja czegoś nie rozumie itp.
A na jakiej obiektywnej podstawie byś to zakładał?

wujcio napisał(a):
To jest twoje zdanie, że moje tezy są brane z sufitu, ja to ogłoszenie tak odczytuję. Coś musi się kryć za takim ogłoszeniem, i nie wierzę, że chodzi o kolację.
A jednak nie wierzysz... przecież zakładasz dobrą wolę. Tam jest wyraźnie napisane, o co chodzi. Tylko obaj w to nie wierzymy. Gdyby było napisane, że każdy może dobrowolnie dołożyć się do służby za 1000 zł wrzucając je do puszki w ramach darowizny bez żadnych atrakcji z tego tytułu należnym jedynie VIP-om, to nikt nie miałby z tym najmniejszych problemów. Gdyby było napisane, że ogłoszenie to "ma na celu "złapanie" osobistego kontaktu z darczyńcą, aby ten wspierał naszą dalszą służbę", to wszystko byłoby jasne. A Ty miałbyś jakiekolwiek podstawy do takiej interpretacji. Ale nie jest jasne i dlatego obaj w to nie wierzymy.

Wujciu, mamy Słowo Boże. Otwórz je wreszcie i porozmawiajmy na podstawie wspólnego punktu odniesienia. Jeśli nie, to szkoda naszego czasu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So sty 04, 2020 6:05 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 828
Smok Wawelski napisał(a):
Wujciu, mamy Słowo Boże. Otwórz je wreszcie i porozmawiajmy na podstawie wspólnego punktu odniesienia. Jeśli nie, to szkoda naszego czasu.
Smok Wawelski napisał(a):
I próbujesz kompletnie bezpodstawnie przypisać nauczycielowi Słowa dobrą wolę. W Słowie Bożym nie ma czegoś takiego jak zakładanie dobrej woli takich ludzi.
Opieram swoje zaufanie do tego co mówią inni ludzie na: 1Kor 13:7 bw "Wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi.". Dlatego zakładam, że ten kto mówi, mówi w celu np. zbudowania.
Czy słuchacze np. twojego nauczania mają zakładać z góry, że chcesz ich oszukać, zwieść, wprowadzić w błąd ? Czy ty też podchodzisz tak do kogoś kogo słuchasz ? A co mam przypisać ? Złą wolę z marszu ? Nie wiem, może jest jakieś miejsce w Piśmie, które tak nakazuje, to mnie wyprostuj. A w Słowie Bożym jest zakładanie złej woli nauczyciela ?
Czym innym jest przyjęcie założenia, że ten kto mówi ma dobrą wolę ( również jako nauczyciel) - no bo przecież zakładanie, że ma złą wolę powinno nas od razu zniechęcić - a czym innym sprawdzanie, czy ten nauczyciel głosi to co wynika ze Słowa Bożego. Odnoszę wrażenie, że mylisz te dwie postawy: zakładanie dobrej woli oraz sprawdzanie nauczania. Ja rozumie np. sytuację, w której głosi człowiek znany z poglądów sprzecznych z Pismem, to niejako z marszu odrzucam, bo wiem, co głosił wcześnie i nie będę się tym zatruwałj, ale jak nie wiem, kto to jest, a chcę posłuchać, to nie zakładam, że to jest oszust, który ma złą wolę.
NIe przyjęcie założenia o dobrej woli, powoduje, że w tym momencie to nie ma szans na to, aby kogoś wypróbować.
Dz 17:11 bw "Którzy byli szlachetniejszego usposobienia niż owi w Tesalonice; przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają." Słucham czyjegoś nauczania, ale też sprawdzam.

Ja nie znam nauczania J. Kamińskiego w ogóle nie znam człowieka, dlatego podchodzę do niego z dobrą wolą, a to, że sprawdzam, to że niektóre rzeczy mi się nie podobają, to że stawiam tezy oraz zastanawiam się po co kolacja z ludźmi, którzy dali co najmniej 1.000 zł, to tylko potwierdza, że nie chcę być ślepy. Ty może znasz jego nauczenie, wiesz co głosi, mówi itp. i dlatego masz inne spojrzenie na sprawę.
Smok Wawelski napisał(a):
Przykłady zakładania dobrej woli wobec nieznanych i niesprawdzonych nauczycieli przez ich słuchaczy?
Dz 8:30 bw "A gdy Filip podbiegł, usłyszał, jak tamten czytał proroka Izajasza, i rzekł: Czy rozumiesz to, co czytasz?" Czy eunuch znał Filipa jako sprawdzonego nauczyciela ( nie czy Filip był sprawdzony, bo był) ? Czy wiedział, że to jest człowiek posłany przez Anioła Pańskiego ? Nie czytam, żeby wiedział. Czy nie powinien mu zaufać ? Czy mu jednak zaufał ?
Przecież z Pisma wynika, że np. św. Paweł udawała się w podróż misyjną, do nieznany mu ludzi, którzy nie znali również jego, i oni go słuchali, zakładając dobrą wolę. Nie przypominam sobie, aby on ich karcił, ze to że mu zaufali.
A możesz podać przykłady zakładania złej woli wobec niesprawdzonych nauczycieli przez ich słuchaczy ? Bo to, że mamy sprawdzać nauczanie, to dotyczy wszystkich nauczycieli, tych sprawdzonych również.

Smok Wawelski napisał(a):
Z takim podejściem jak Twoje wszelkie rozeznawanie jest niemożliwe, natomiast usprawiedliwianie owszem. Dokładnie tak, jak napisał akcjus.
Kompletnie nie rozumiem, dlaczego z ww. podejściem, które opisałem, rozeznawanie jest niemożliwe, a usprawiedliwianie owszem ? :shock:

Smok Wawelski napisał(a):
Twoje "uważanie" nie jest w żaden sposób udokumentowane, i jest "uważaniem z milczenia". Czyli próbujesz opierać się na tym, czego nie wiesz.
Słowo nie mówi o wszystkich wariantach, sposobach itp. wprowadzania ludzi w błąd. Swoją tezę odnośnie powodów organizowania kolacji za 1.000 zł opieram na moim doświadczeniu, np. na usłyszanym poglądzie, że ci którzy dołożą się do "bożej sprawy", będą mieli w tym udział. Dla mnie to była manipulacja, no bo jak nie dasz, to nie będziesz miał udziału ! Opieram na próbach wejścia w relacje z ludzi bogatymi, którzy mogliby łożyć na służbę.
I żeby była jasność, nie piszę w tym momencie o J. Kamińskim.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So sty 04, 2020 8:18 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
wujcio napisał(a):
Opieram swoje zaufanie do tego co mówią inni ludzie na: 1Kor 13:7 bw "Wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi.". Dlatego zakładam, że ten kto mówi, mówi w celu np. zbudowania.
Kontekst, wujciu. Czy ten fragment mówi o miłości do nauczyciela i w związku z tym o przyjmowaniu z góry, że jego słowa są zgodne z Biblią? Nie.

wujcio napisał(a):
Czy słuchacze np. twojego nauczania mają zakładać z góry, że chcesz ich oszukać, zwieść, wprowadzić w błąd? Czy ty też podchodzisz tak do kogoś kogo słuchasz? A co mam przypisać? Złą wolę z marszu? Nie wiem, może jest jakieś miejsce w Piśmie, które tak nakazuje, to mnie wyprostuj. A w Słowie Bożym jest zakładanie złej woli nauczyciela?
Każdy powinien rozeznawać to, czego i kogo słucha. Ma do tego środki podane w Słowie Bożym. Ma Ducha Świętego, ma standard, jakim jest sama Biblia. To nie jest kwestia zakładania złej woli nauczyciela, bo on może mieć dobrą wolę, ale i tak nauczać zwiedzenia.

"Lecz choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię inną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty. Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Gdyby wam ktoś głosił ewangelię inną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty" [Gal. 1:8-9]

Czy tutaj jest cokolwiek na temat złej albo dobrej woli? Nie. O zakładaniu takiej czy innej woli? Nie. Chodzi o treść, wujciu.

"Lecz boję się, by czasem, tak jak wąż swoją przebiegłością oszukał Ewę, tak też wasze umysły nie zostały skażone i nie odstąpiły od prostoty, która jest w Chrystusie. Gdyby bowiem przyszedł ktoś i głosił innego Jezusa, którego my nie głosiliśmy, albo gdybyście przyjęli innego ducha, którego nie otrzymaliście, albo inną ewangelię, której nie przyjęliście, znosilibyście go z łatwością" [II Kor. 11:3-4]

Jeśli założysz dobrą wolę nauczyciela, to będziesz znosił z łatwością cokolwiek, co głosi, pisze i jak się zachowuje. I katastrofa gotowa. Ale to Twoja sprawa.

"I odpowiedział im Jezus: Uważajcie, aby was ktoś nie zwiódł" [Mat. 24:4]

Wujciu, miłuj bliźniego i uważaj, żeby Cię kto nie zwiódł. Czy takie uważanie (czyli ostrożność) jest dowodem braku miłości? Nie, bo ten sam Pan nakazał bliźniego miłować.

"Przybierający pozór pobożności, ale wyrzekający się jej mocy. Takich ludzi unikaj. Z takich bowiem są ci, którzy wkradają się do domów i usidlają naiwne kobietki obciążone grzechami, wiedzione przez rozmaite pożądliwości" [II Tym. 3:5-6]

Te naiwne kobietki mogły kierować się miłością bliźniego. Założyły dobre intencje, wpuściły do domu, a potem było już "pozamiatane". Nie przyjrzały się najpierw, z kim mają do czynienia. No i same miały sporo "za uszami".

wujcio napisał(a):
Czym innym jest przyjęcie założenia, że ten kto mówi ma dobrą wolę (również jako nauczyciel) - no bo przecież zakładanie, że ma złą wolę powinno nas od razu zniechęcić - a czym innym sprawdzanie, czy ten nauczyciel głosi to co wynika ze Słowa Bożego. Odnoszę wrażenie, że mylisz te dwie postawy: zakładanie dobrej woli oraz sprawdzanie nauczania. Ja rozumie np. sytuację, w której głosi człowiek znany z poglądów sprzecznych z Pismem, to niejako z marszu odrzucam, bo wiem, co głosił wcześnie i nie będę się tym zatruwałj, ale jak nie wiem, kto to jest, a chcę posłuchać, to nie zakładam, że to jest oszust, który ma złą wolę.
Sprawdzanie nauczania jest podyktowane ostrożnością i musisz przypuścić, że nauczyciel niekoniecznie ma dobrą wolę, albo może i ma dobrą, ale mu nie wychodzi. Masz do dyspozycji to, co powiedział. Albo co napisał. Albo jak się publicznie zachowuje. I wyciągasz wnioski. Albo nie, bo "może jednak chciał dobrze".

wujcio napisał(a):
Dz 17:11 bw "Którzy byli szlachetniejszego usposobienia niż owi w Tesalonice; przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają." Słucham czyjegoś nauczania, ale też sprawdzam.
A po co? Kochaj go i załóż jego dobrą wolę.

wujcio napisał(a):
Ja nie znam nauczania J. Kamińskiego w ogóle nie znam człowieka, dlatego podchodzę do niego z dobrą wolą, a to, że sprawdzam, to że niektóre rzeczy mi się nie podobają, to że stawiam tezy oraz zastanawiam się po co kolacja z ludźmi, którzy dali co najmniej 1.000 zł, to tylko potwierdza, że nie chcę być ślepy. Ty może znasz jego nauczenie, wiesz co głosi, mówi itp. i dlatego masz inne spojrzenie na sprawę.
Co do nauczania JK, to wystarczy Ci internet i bieżący wątek, więc proszę Cię, nie udawaj Greka. A my rozmawiamy o konkretnym ogłoszeniu, które po prostu budzi wątpliwości i podejrzenia PO JEGO PRZECZYTANIU, A NIE PRZED.

wujcio napisał(a):
Smok Wawelski napisał(a):
Przykłady zakładania dobrej woli wobec nieznanych i niesprawdzonych nauczycieli przez ich słuchaczy?
Dz 8:30 bw "A gdy Filip podbiegł, usłyszał, jak tamten czytał proroka Izajasza, i rzekł: Czy rozumiesz to, co czytasz?" Czy eunuch znał Filipa jako sprawdzonego nauczyciela (nie czy Filip był sprawdzony, bo był) ? Czy wiedział, że to jest człowiek posłany przez Anioła Pańskiego ? Nie czytam, żeby wiedział. Czy nie powinien mu zaufać? Czy mu jednak zaufał?
Poprosił o wyjaśnienie tego, co czytał. Nie miał jeszcze Ducha Świętego, nie należał do Kościoła i nie znał nauki apostolskiej. Słowem PUDŁO, wujciu. Zachowanie takich ludzi nie jest normatywem dla nas.

wujcio napisał(a):
Przecież z Pisma wynika, że np. św. Paweł udawała się w podróż misyjną, do nieznany mu ludzi, którzy nie znali również jego, i oni go słuchali, zakładając dobrą wolę. Nie przypominam sobie, aby on ich karcił, ze to że mu zaufali.
I znowu PUDŁO.

"Zaraz w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, weszli do synagogi żydowskiej. Ci byli szlachetniejsi od tych w Tesalonice, gdyż przyjęli słowo Boże z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się sprawy mają" [Dz. Ap. 17:10-11]

Rzecz dzieje się w synagodze, gdzie byle kto przemawiać nie mógł. Sam Paweł został sprawdzony po wygłoszeniu przesłania, a Łukasz raczej dobrze określa intencje sprawdzających. Zakładając dobrą wolę autora ogłoszenia, przeczytałem je. Znam Pisma na tyle dobrze, żeby nabrać wątpliwości. Gdybym wyraził wątpliwość nie czytając ogłoszenia, to wtedy byłoby o czym rozmawiać.

wujcio napisał(a):
Smok Wawelski napisał(a):
Twoje "uważanie" nie jest w żaden sposób udokumentowane, i jest "uważaniem z milczenia". Czyli próbujesz opierać się na tym, czego nie wiesz.
Słowo nie mówi o wszystkich wariantach, sposobach itp. wprowadzania ludzi w błąd. Swoją tezę odnośnie powodów organizowania kolacji za 1.000 zł opieram na moim doświadczeniu, np. na usłyszanym poglądzie, że ci którzy dołożą się do "bożej sprawy", będą mieli w tym udział. Dla mnie to była manipulacja, no bo jak nie dasz, to nie będziesz miał udziału! Opieram na próbach wejścia w relacje z ludzi bogatymi, którzy mogliby łożyć na służbę. I żeby była jasność, nie piszę w tym momencie o J. Kamińskim
Wujciu, odnosimy się do konkretnej sytuacji. Wytyczne, jak się ogólnie zachować, mamy. Nie trzeba znać wszystkich wariantów. I te wytyczne nie mówią, żeby po przeczytaniu albo usłyszeniu czegokolwiek założyć dobre intencje. Tymczasem Ty odwracasz kota ogonem, jakbym ja je zakładał przed przeczytaniem.

Ty po przeczytaniu zakładasz dobre intencje, mnożąc przypuszczenia wzięte z doświadczenia z innymi osobami. Ale sprawdzić tych intencji już nie chcesz. Nie przyjrzałeś, się, czego ten człowiek naucza, chyba nawet nie przeczytałeś wątku od początku. Nie wyciągasz wniosków z metod działania łudząco podobnych do marketingu ze świata (przykład podałem). Mam wrażenie, że albo chcesz się "podrodczyć" nie biorąc pod uwagę, jakie konsekwencje mogą mieć Twoje słowa dla słabych w wierze, albo jesteś jak te naiwne kobietki z Listu Pawła. Bez urazy.

Tak jak Ty, mam już doświadczenia z podobnymi hasłami innych niż JK ludzi, którzy nauczają podobnie - patrz bieżący wątek od początku. Forma jest nie do przyjęcia w Królestwie Bożym, treść wzbudza poważne wątpliwości - u mnie na tyle, że nie zakładam dobrych intencji, bo po przeczytaniu treści i posłuchaniu kilku nauczań nie widzę powodu. Taka jest moja opinia, do której mam prawo i jakieś biblijne podstawy. Miłość bliźniego nic tutaj nie ma do rzeczy. Najwyżej tyle, że należy napominać i karcić niektórych, żeby ozdrowieli w wierze.

Tyle ode mnie. Nie będę się z Tobą przekomarzał w nieskończoność, bo mi na to szkoda czasu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So sty 04, 2020 11:00 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 16, 2005 2:24 pm
Posty: 52
Jakub Kamiński należy do polskiej wersji NAR (Nowa Reformacja Apostolska - po ang. New Apostolic Reformation). Jest to młode pokolenie "Nowej Rasy Objawionych Synów Bożych" (zwodnicze nauki Ruchu Późnego Deszczu oparte na powyrywanych z kontekstu wersetach biblijnych, powtarzane do znudzenia przez coraz to nowe "gwiazdy" pojawiające się na scenie), wzorujące się na takich sławnych wilkach w owczych skórach jak: Heidi Baker, Benny Hinn, Bill Johnson, Todd White, a wcześniej Todd Bentley (obecnie już oficjalnie zdyskredytowany po wielu skandalach seksualnych i długoletnim życiu w niemoralności jako lider i ewangelista/apostol, o którym świadczy wiele ofiar jego napastowania seksualnego przez ostatnie lata/dekady. Nikt go do tej pory nie usuwał ze służby za czyny niemoralne, bo przecież "miał tak potężne namaszczenie i czynił cuda":

https://julieroys.com/top-charismatic-l ... -behavior/

https://www.christianpost.com/news/todd ... avior.html
) i wielu innych wyznawców Ruchu Wiary i tzw. Toronto Blessing.

Wystarczy jedno (pierwsze z brzegu) nauczanie Jakuba Kamińskiego,które już wiele pokazuje/demaskuje. Ktoś może powiedzieć, że to było w 2017 roku, a nie jego aktualne nauczanie (no właśnie - już wtedy było wiadomo, kim jest i co głosi Jakub Kaminski), ale dzisiaj łatwo można sprawdzić - i było to już wspominane w tym wątku - że nie głosi niczego innego niż wtedy, a wręcz jeszcze lepiej dziś widać, że jest zwodzicielem. Natomiast nie oceniam tego, czy jest w tym szczery czy nie, bo nie o to chodzi i tę ocenę pozostawiam Bogu.)

https://www.youtube.com/watch?v=oiVOA0jGcdc

ok min. 36 i dalej - cytuje wersety o autorytecie, mocy i obiecuje rzeczy spektakularne - oczywiście (min. 39) - "to nie jest najważniejsze, bo najważniejsze jest, że dał nam życie Jezus do serca.... a do tego dochodzą EFEKTY" - on nam mówi, że zawsze będą efekty naszej modlitwy (wg naszej woli). Przy czym nie wspomina tu nic O BOŻEJ WOLI - wynika z tego, że to JA DECYDUJĘ i nie zgadzam się na to, żeby Bóg mi nie odpowiedział na modlitwę (np. o uzdrowienie).

ok min 42-43 -- Jakub cytuje 10-letnią dziewczynkę, która widziała obok niego 2 aniolów usługujących wraz z nim: stoją obok niego i nakladają ręce na ludzi razem z Jakubem Kamińskim (przypomina to naukę Todda Bentleya i jego anioły - anioł o imieniu Emma wzbudzał szczególną kontrowersję - oraz Williama Branhama, który "bez swojego anioła nie mógł leczyć ludzi". https://en.wikipedia.org/wiki/Todd_Bentley

I zaraz potem Jakub twierdzi: "choroby nie mają prawa się ostać".

ok min 58- 59 - Jakub opowiada jak "Gość" czyli "duch" go dopadl, gdy sam poszedł mieć czas z Bogiem i zwijał się ze śmiechu w swoim pokoju.

1 h 06 -- "Bóg jest zainteresowany twoim portfelem, żeby go NAPEŁNIĆ, a nie żeby cię oskubać"

1h 10 -- "musisz zasiać (pieniądze) żebyś mogł potem odebrać".

Po prostu klasyczny Ruch Wiary i mnóstwo manipulacji.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: N sty 05, 2020 10:27 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 22, 2019 11:56 am
Posty: 8
Lokalizacja: Opolskie
@Enta, opowieści o aniołach Kamiński serwował dość nie dawno. (Na początku filmu oczywiście reklama swoich książek).
Tak od 1:13:45- https://www.youtube.com/watch?v=d0J7NnpjcCs

Kiedy zwróciłem uwagę w komentarzach, żeby nie polecał tak w kółko "Jesus Culture", bo może to doprowadzić kogoś słabego w wierze do zwiedzenia przez kościół Billa Johnsona, to po prostu usunęli moje komentarze. Dowód poniżej. To samo dzieje się na kanale Tajemny Plan, kiedy pytałem, dlaczego Fabian po swoim nawróceniu zwodził przez naście lat ludzi w kościele katolickim, to zablokowano moje konto tak, że nie mogę już komentować pod ich filmami. Komu to przeszkadza? Boją się czegoś?


Załączniki:
JK poleca JesusCulture.png
JK poleca JesusCulture.png [ 198.25 KiB | Przeglądane 906 razy ]

_________________
Łagodna odpowiedź uśmierza gniew, ale szorstkie słowa wywołują złość (Prz 15, 1)
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn sty 06, 2020 8:50 am 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 828
Dla zainteresowanych - wywiad z J. Kamińskim z 22.12.19 r. https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ewang ... ad/blh88qg i fragment dot. tematu, cyt.:
"W ramach mojej działalności organizujemy konferencje na terenie całego kraju, co tydzień. Nie robimy tego w celach zarobkowych. Nigdy. A najczęściej trzeba do nich dołożyć. Dlatego nikt nie może zarzucić mi, że robię to dla pieniędzy. ... ".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn sty 06, 2020 4:00 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 16, 2005 2:24 pm
Posty: 52
MarekMarek napisał(a):
@Enta, opowieści o aniołach Kamiński serwował dość nie dawno. (Na początku filmu oczywiście reklama swoich książek).
Tak od 1:13:45- https://www.youtube.com/watch?v=d0J7NnpjcCs

Kiedy zwróciłem uwagę w komentarzach, żeby nie polecał tak w kółko "Jesus Culture", bo może to doprowadzić kogoś słabego w wierze do zwiedzenia przez kościół Billa Johnsona, to po prostu usunęli moje komentarze. Dowód poniżej. ?


Rzeczywiście, Jakub mówi o aniołach często i tutaj też ta sama historia z żeńskim aniołem/anielicą i jeszcze inna najpierw (listopad 19)

https://www.youtube.com/watch?v=yoVxOmNBzSU 2h:06 -20 min

2h 08 -10 min - "koncert Jesus Culture....moja ekipa! Świetnie namaszczony zespół Boży ze Stanów"... pokutuj jeśli ich nie słuchasz /taki niby dowcip, ale wiadomo skąd pochodzą duchowe wpływy Jakuba/

Cytuj:
Wujcio wrote:
Dla zainteresowanych - wywiad z J. Kamińskim z 22.12.19 r. https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ewang ... ad/blh88qg i fragment dot. tematu, cyt.:
"W ramach mojej działalności organizujemy konferencje na terenie całego kraju, co tydzień. Nie robimy tego w celach zarobkowych. Nigdy. A najczęściej trzeba do nich dołożyć. Dlatego nikt nie może zarzucić mi, że robię to dla pieniędzy. ... ".


Rzeczywiście, "dużo kasy" (jak opowiada Jakub) potrzebują na organizację takich konferencji. Tutaj usłyszałam, że w 2020 r. ustalają budżet na 5 milionow z powodu eventów... ale "dla Tatusia z tylnej kieszeni" - taka suma nie stanowi problemu.

https://www.youtube.com/watch?v=yoVxOmNBzSU

można posłuchać od 2h 28 min-37 min. - - mówi tam o jednym "evencie" w Warszawie "Global Expo" kosztującym 700 tys-1 milion PLN ... a w roku 2020 na wszystkie eventy potrzebuje 5 milionow PLN.... Potem mowa o wielkim przebudzeniu w naszym kraju.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn lut 10, 2020 4:11 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt mar 01, 2019 10:53 am
Posty: 11
Enta napisał(a):
Po prostu klasyczny Ruch Wiary i mnóstwo manipulacji.


Dokładnie. Podaję cytat z tego samego wystąpienia, które zamieściłeś, zaczyna się w 1:15:00:
"Ja żyję przez wiarę dzisiaj. Wypowiadam słowa i to się dzieje, ja kreuję rzeczywistość swoim językiem, rozumiesz? Gdy ja się źle czuję, ja nie mówię, że się źle czuję. Gdy ja się źle czuję, ja używam języka, żeby wykreować rzeczywistość. Więc ja mówię: ciało! wróć do normy w tym momencie! Na szczęście nie muszę tego robić, bo choroby mnie omijają. Bo gdy tylko jakaś choroba podjeżdża, ja ją kasuję szybciutko w imieniu Jezusa."
Sekundy wcześniej jest historia o pomnożeniu 300zł do 3000zł.

Natomiast w jednym z jego najnowszych wystąpień pod tytułem "Momentum", pisze o pewnym momencie "kairos", który właśnie przychodzi nad Polskę i biada tym, którzy go nie rozpoznają https://youtu.be/wjghJTqm3KU. JK w czwartej minucie mówi, że mamy "kairos" w Polsce i dalej w 0:04:15 mówi:
"Bóg przyśpiesza i podgrzewa. I Bóg do mnie przemówił kilkanaście tygodni temu (…) Przemówił do mnie: <<Zaczynam przyspieszać nad krajem>>. Przemówił do mnie w bardzo wyraźny sposób. <<Zaczynam czynić nową rzecz i przyśpieszam nad Polską.>>"

O gigantycznym objawieniu i Mike'u Bickle, zaczyna się w 15 minucie:
"Teraz chcę was zabrać do 14 wersetu, gdzie Bóg dał mi około miesiąca temu gigantyczne objawienie, które bardzo mocno zmieniło mój punkt widzenia. Nie wyczytałem tego na youtubie. Nie skopiowałem tego od Mike Bickle albo inni herosi. Bóg dał mi to miesiąc temu."

W 23 minucie zaczyna się ciekawa dłuższa wypowiedź:
"Bo gdybyśmy przejrzeli na oczy, że być może bojkotujemy mężów bożych w tym kraju, którzy czynią dzieło Pana, byśmy padli na twarz i pokutowali. Wiecie, przeglądnąłem sobie na tym FollowUpie, co się dzieje w komentarzach. Jadą! po każdym z nas tutaj. (…) Siedzi Einstein gdzieś tam w domu i rąbie nas wszystkich tutaj. Być może się należy, ale co jeśli, co jeśli jednak są czynione dzieła boże? Co jeśli jednak walczysz z Bogiem? Co jeśli jednak nie walczysz z człowiekiem, ale walczysz i stajesz naprzeciwko Boga? Współczuję ci, lepiej się odstrzel. Naprawdę, będzie krócej i lepiej."

Od 29 minuty naśmiewa się z ludzi zaniepokojonych pewnymi dziwnymi zjawiskami w kościołach:
"Słyszałeś? Na tych spotkaniach jakieś zęby złote rosną… jakieś złote pyły! Zwiedzeńcy, Benny Hinny, Haginy, kundalini! [śmiech na sali] Tak, ja wam mówię co słyszę.

W 37' o uwalnianiu namaszczenia:
"Dlatego, że to namaszczenie jest uwalniane i ich pobudza i wtedy kościół zaczyna widzieć, że ewangeliści w ich lokalnych społeczności powstają, dlatego że namaszczenie ewangelisty jest uwalniane. Dlatego jak chcesz mieć apostolskie namaszczenie w kościele, to powinieneś przyjść do pastora Jurka poprosić o numer telefonu i powiedzieć: znajdź lukę w kalendarzu i wpadnij uwolnić namaszczenie. Jeśli chcesz mieć prorocze obdarowanie w kościele, jeżeli chcesz mieć nauczycieli (…) to dorwij ludzi i proś, żeby przyszli i usłużyli."

W 56-60 historia z Empowered i Reinhardem Bonnke.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn lut 10, 2020 8:22 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sty 08, 2016 6:59 pm
Posty: 5
Dawno temu, gdy pierwszy raz czytałam werset "...czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?" - byłam pewna, że zbory kiedyś opustoszeją, i z jakichś powodów fizycznie nie będzie już prawie nikogo wierzącego. Nie przyszło mi nawet do głowy, że sale będą pełne ludzi, a tacy nauczyciele jak J. Kamiński będą odsądzać od czci i wiary tych, którzy trzymają się Słowa Bożego.
Tak jednak jest, że na jakiego nauczyciela ludzie zapracują, takiego mają. Nikt nikogo nie zmusza przecież (jeszcze). Przy tym tempie zmian dożyjemy pewnie prześladowań, groźby już słychać, choćby w jednym z w/w cytatów...
Marana tha!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL