www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Wt gru 11, 2018 2:02 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 493 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 33  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn kwi 03, 2006 6:34 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 538
Z podziękowaniem za pierwsze nadesłane prywatnie wypowiedzi zdecydowałam się jednak założyć ten słynny wątek.
Czy nakrywanie głów przez kobiety 1 Kor 11 było wyrazem uległości wobec mężczyzny (w.10), którą dziś można okazać inaczej?
Czy ostrzyżone krótko kobiety (w.6) to rzeczywiście hańba i wyraz nieuległości?
Mam kilka swoich przemyśleń na ten temat, ale chcę poznać jak najwięcej Waszych.
Dziękuję-
szelka

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Pn kwi 03, 2006 11:29 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8590
Lokalizacja: Kraków
Jeśli jest potrzeba, to pogadajmy. Tym razem wątek już nie zniknie automatycznie. :)

szelka napisał(a):
Czy nakrywanie głów przez kobiety 1 Kor 11 było wyrazem uległości wobec mężczyzny (w. 10), którą dziś można okazać inaczej?

Z kontekstu wynikałoby, że chodzi o zewnętrzny symbol wewnętrznej uległości (widocznej w życiu, oczywiście). I że chodzi o uległość żon wobec ich mężów [I Kor. 11:3], a nie wszystkich kobiet wobec wszystkich mężczyzn. Nakładanie symbolu [dosł. "władzy" - 11:10] z definicji jest zewnętrznym odzwierciedleniem rzeczywistości duchowej czyli zgody na Boże relacje w małżeństwie i publiczne świadectwo tych relacji w całej wspólnocie.

Paweł nie pisze o uległości żon, która jest oczywista [Ef. 5:22-25,33; I Piotra 3:1-7] i zawsze jest wymieniana w powiązaniu z miłością i szacunkiem męża wobec żony. Pisze o zewnętrznym, publicznym symbolu tej uległości i traktuje swoje nauczanie jako nakaz, używając tego samego określenia jak inne nakazy np. w II Tes. 3:4,6,10,12. A przecież nakazy z II Tes. są dla nas aktualne i wiążące - nie wciskamy ich w ramy "kontekstu kulturowego", robiąc "oko" do czytelnika (a właściwie: czytelniczki), że ten nakaz można sobie odpuścić.

Jeśli ten nakaz rozumiemy, a Paweł po to go tłumaczy, żebyśmy go zrozumieli, to przestaje być sztywnym zakonem, a staje się przejawem wolności ku przykazaniu, które nie jest uciążliwe [I Jana 5:3]. Moja Smoczyca pisała już o tym w świadectwie.

Cytuj:
Czy ostrzyżone krótko kobiety (w. 6) to rzeczywiście hańba i wyraz nieuległości?

Ciekawe pytanie. Werset 6 mówi o strzyżeniu [keiro] i goleniu [ksurasto]. "Strzyżenie" [keiro] występuje w następujących wersetach:

"A ustęp Pisma, który czytał, był ten: Jak owca na rzeź był prowadzony I jak baranek milczący wobec tego, który go strzyże, Tak nie otwiera ust swoich" [Dz. Ap. 8:32]

"A Paweł przebywał tam jeszcze dłuższy czas, po czym pożegnawszy się z braćmi, odpłynął do Syrii, a wraz z nim Pryscylla i Akwila; w Kenchreach dał ostrzyc głowę, bo uczynił ślub" [Dz. Ap. 18:18]

W jaki sposób Paweł ostrzygł głowę w ramach ślubu nazyreatu?

"Potem nazyrejczyk ogoli u wejścia do Namiotu Zgromadzenia swoją poświęconą głowę, weźmie włosy ze swojej poświęconej głowy i położy na ogień, który płonie pod ofiarą pojednania" [IV Mojż. 6:18]

Ani strzyżenie owcy, ani golenie głowy w ramach ślubu nazyreatu nie polegały na "krótkiej fryzurze" tylko raczej na ogoleniu "na zero". A to jest dla kobiety hańbiące:

"Rzekł także Pan: Ponieważ córki syjońskie wynoszą się i chodzą dumnie z wyciągniętą szyją, i uwodzicielsko zerkają (...) dlatego Pan sprawi, że wyłysieją głowy córek syjońskich i Pan odsłoni ich czoła. (...) I zamiast woni będzie smród, a zamiast pasa - sznur, zamiast loków - łysina, a zamiast bogatej szaty - obcisły wór, zamiast piękna - hańbiące piętno" [Iz. 3:16-24]

Dlatego Paweł pisze, że "hańbiące jest dla kobiety być strzyżoną i goloną". Jeśli mężatka nie chce nakrywać głowy podczas nabożeństwa (modląc się lub prorokując), to hańbi swego męża, ponieważ jest to oznaka braku jej uległości wobec niego. Skoro taka hańba jej nie przeszkadza, to inna w postaci ogolenia "na zero" też nie powinna. A jeśli ma poczucie wstydu z powodu ogolenia, to tym bardziej powinna nakrywać głowę. Tak rozumiem werset 6.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 04, 2006 11:12 am 
Obecnie jakoś golenie na łyso nie jest powodem wstydu... Granica wstydu została zresztą dość mocno przesunieta...
Poza tym społeczeństwa się rozwijają - to co było keidyś obowiązkiem dziś jest przywilejem :wink: Faceci też by chcieli mieć np. kapelusze w kościele :lol:

Rozstrząsanie takich problemów uważam też za dziwaczne...

Zdrówko


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 04, 2006 4:28 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8590
Lokalizacja: Kraków
hubertok napisał(a):
Rozstrząsanie takich problemów uważam też za dziwaczne...

Cóż, apostoł tak nie uważał, skoro poświęcił na to roztrząsanie całe pół rozdziału. Duch Święty też tak chyba nie uważał, skoro go to tego natchnął. :wink:

Nie ma w Piśmie rzeczy nieważnych. Są tylko bardziej lub mniej zrozumiałe lub bardziej lub mniej doceniane. 8)

W Starym Testamencie są przykazania dotyczące garderoby i one mają również swoją duchową treść - najczęściej określone gesty (nie zakładanie ubiorów zacierających różnice płci - V Mojż. 22:5) czy fragmenty ubioru (cicit - IV Mojż. 15:37-41) miały o czymś przypominać - tak jak przykazanie o wołach nie zostało zapisane tylko ze względu na woły [I Kor. 9:9]. Paweł pokazuje tu sposób zastosowania tych przykazań Mojżesza pod Nowym Przymierzem. Tutaj jednak jest wyraźny nacisk na określony fizyczny gest symbolizujący określoną postawę serca. I pochodzi z Pism Nowego Przymierza. W dzisiejszym, nowoczesnym świecie trzeba się z tym po prostu odważnie zmierzyć.

P.S.

Nie wiem, cz zauważyłeś, ale mężatki (o ile dobrze widzę, tylko one) odwiedzające papę w Watykanie mają na głowach takie czarne welony, a wszystkie panny młode wszędzie mają białe welony. Są to jakieś dalekie echa czegoś i niewiasty pewnie same nie wiedzą, dlaczego mają to na głowach, ale to się chyba nie wzięło z nikąd? Tak z ciekawości pytam...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 04, 2006 4:47 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 538
Smoku,
przeczytałam uważnie Twój wykład o małżeństwie, jak i świadectwo Twojej żony.
Zaczęłam już formułować odpowiedź prywatną, ale jeśli pozwolisz, niektóre myśli z niej przeniosę na forum publiczne.
Bardzo mnie dotykają Twoje przemyślenia, na temat małżeństwa, a szczególnie obraz pochodzenia kobiety z "wewnątrz" mężczyzny i powiązanie tego faktu z jej (naszą) potrzebą ochrony. Zdaje się nawet, że Boża uległość żon wobec mężów jest najprostszą drogą ku zaspokojeniu tej wielkiej potrzeby! Studiuję właśnie ten temat na nowo i rozumem i sercem :)
Ale tak, jak piszesz, nie kwestia uległości samej w sobie, lecz jej publiczny wyraz jest tematem tego wątku. Gdyby sprowadzić go do esencji, należałoby postawić pytanie; czy nakrywanie głów przez kobiety jest rodzajem rytuału, który jak wiemy, sam w sobie nas do Boga nie przybliża, czy jedynie zewnętrzną manifestacją pewnej realnej prawdy, (a zatem czy istniałaby możliwość wyrażania jej na różne sposoby w pełnej nowotestamentowej wolności ?).
/Istnieje jak sądzę, jeszcze trzecia kategoria, której nie potrafię nazwać,ale do której należy chrzest (przez zanurzenie) i Wieczerza Pańska. Wygladają rytualnie, ale stoi za nimi realna rzeczywistość.Nie jestem teologiem, nie potrafię tego lepiej nazwać./
Zalecenie Pawła z 1 Kor 11 ja byłabym skłonna "zaszufladkować" do kategorii, w której są sprawy pokarmowe i obchodzenie świąt, w tym sabatu. Ja nie uważam, że te sprawy się juz dzisiaj "odpuszcza"! Ja myśle, że szuka się dla nich wyrazu, który nie ma ducha litery(I tak rozumiem np.Rz 14).
Teraz jakie prawdy wyczytuję w kwestii nakrywania głów:
Nie ludzie mają widzieć moją uległość wobec męża, lecz aniołowie.
Mam ją wyrażać podczas wspólnej modlitwy.
Mam się odróżniać od mężczyzny czymś zewnętrznym, co jest dla mnie rozpoznaniem pozycji mojej chwały wobec jego chwały.
Ma to być cos, o czym poucza mnie sama natura.
Myśle, że MOŻE to być nawet i dziś nakrycie głowy, ale i może mieć inny wyraz.

Teraz pytania:
1. Czy nauka Pawłowa i jego nakaz dotyczy też modlitwy prywatnej?
2. Co w sytuacji modlitwy, w czasie której są obecni inni mężczyźni, ale nie mąż?
3. Jak widziałyś tę kwestię w przypadku żon niewierzących mężów (jak ja) , które NIGDY sie z nimi wspólnie nie modlą?
4. Czy Żydzi (także w czasach Jezusa) nie nakrywali głów w czasie modlitwy specjalnym szalem? Wbrew 11.7!
Czy nie nosili długich włosów? Wbrew 11.4!
5. Czy powyższe pytnia i ewentualne odpowiedzi nie kojarzą ci sie z problemami ludzi pozostających pod zakonem, przenosząc tym samym zagadnienie do tej kategorii?

Kończąc dziękuję bardzo również Twojej żonie za świadectwo.
Ciekawa twojej odpowiedzi
szelka

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 04, 2006 7:25 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8590
Lokalizacja: Kraków
Szelko, jestem zbudowany Twoim sposobem podejścia do tematu. Spokojnym i merytorycznym. :)

szelka napisał(a):
Ale tak, jak piszesz, nie kwestia uległości samej w sobie, lecz jej publiczny wyraz jest tematem tego wątku. Gdyby sprowadzić go do esencji, należałoby postawić pytanie; czy nakrywanie głów przez kobiety jest rodzajem rytuału, który jak wiemy, sam w sobie nas do Boga nie przybliża, czy jedynie zewnętrzną manifestacją pewnej realnej prawdy, (a zatem czy istniałaby możliwość wyrażania jej na różne sposoby w pełnej nowotestamentowej wolności ?)

Biada niewiastom, dla których byłby to jedynie zewnętrzny rytuał! Gdyby taki gest nie był potwierdzeniem, albo nawet był zaprzeczeniem rzeczywistej postawy wobec męża w domu (i nie tylko), to mielibyśmy do czynienia z czystą hipokryzją. Owszem, jest to zewnętrzna manifestacja pewnej realnej prawdy. Zauważ jednak, że nauczanie rozpoczyna się od wprowadzenia pojęcia GŁOWY, a gest jej nakrycia lub odkrycia jest symbolicznym odniesieniem do relacji Chrystus-mąż-żona [I Kor. 11:3] i gradacji odbicia chwały [I Kor. 11:7]. Na przestrzeni historii Kościoła ten gest, do którego wielokrotnie wracano, zawsze zachowywał swoją istotę (nakrywanie głowy), choć zmieniała się forma samego nakrycia. W starożytności był to rodzaj szala (himation), potem były welony, woale, koronki, czepki i kapelusze. Wolność dotyczyła formy, ale przykazanie mówi o konkretnej treści wyrażonej w formie różnych nakryć głowy. Zauważ, że Paweł nie mówi o tym, co dokładnie ma być na głowie, tylko: "powinna mieć na głowie oznakę uległości" [I Kor. 11:10].

Cytuj:
Istnieje jak sądzę, jeszcze trzecia kategoria, której nie potrafię nazwać, ale do której należy chrzest (przez zanurzenie) i Wieczerza Pańska. Wygladają rytualnie, ale stoi za nimi realna rzeczywistość. Nie jestem teologiem, nie potrafię tego lepiej nazwać.

Ciekawe spostrzeżenie. Dlaczego w przypadku chrztu i Wieczerzy nie szukamy "możliwości wyrażania na różne sposoby w pełnej nowotestamentowej wolności"? W tych przypadkach mamy konkretne gesty, za którymi stoi realna rzeczywistość. Paweł tłumaczy, jaka rzeczywistość (porządek chwały stworzenia) stoi za tym gestem i pisze, że jest on czyniony ze względu na aniołów - rozumiem, za nakrywaniem głów stoi realna duchowa rzeczywistość [I Kor. 11:10]. Inaczej aniołowie nie mieliby z tym nic wspólnego.

Cytuj:
Zalecenie Pawła z 1 Kor 11 ja byłabym skłonna "zaszufladkować" do kategorii, w której są sprawy pokarmowe i obchodzenie świąt, w tym sabatu. Ja nie uważam, że te sprawy się juz dzisiaj "odpuszcza"! Ja myśle, że szuka się dla nich wyrazu, który nie ma ducha litery (I tak rozumiem np.Rz 14).

Gdyby było tak, jak mówisz, to w Rzym. 14 obok spraw dotyczących pokarmów, świąt oraz czystości i nieczystości rytualnej dodałby jeszcze nakrywanie głów, ale tego nie zrobił. Co więcej, w I Kor. 11:17 pisze, że jest to nakaz. Nie znam takich przypadków, żeby Paweł raz coś nakazywał, a potem twierdził, że jego nakaz nie musi być traktowany dosłownie i należy do kategorii spraw zewnętrznych. Co więcej, całe nauczanie o nakrywaniu głów rozpoczyna się od słów:

"A chwalę was, bracia, za to, że we wszystkim o mnie pamiętacie i że trzymacie się pouczeń, jakie wam przekazałem" [I Kor. 11:2]

Jeśli chodzi o jego nakazy, to stwierdza:

"Jeśli ktoś uważa, że jest prorokiem albo że ma dary Ducha, niech uzna, że to, co wam piszę, jest przykazaniem Pańskim; a jeśli ktoś tego nie uzna, sam nie jest uznany" [I Kor. 14:37-38]

Te słowa padają w kontekście porządku podczas nabożeństwa i zaraz po wersetach mówiących o uległości żon [34-35].

"Co zaś do was, to mamy ufność w Panu, że to, co wam rozkazujemy, czynicie i czynić będziedzie" [II Tes. 3:4]

Cytuj:
Nie ludzie mają widzieć moją uległość wobec męża, lecz aniołowie.

Po pierwsze, Paweł nie pisze o samej uległości (którą ludzie również powinni widzieć i chwalić Boga, który jest w niebie), ale o widzialnym symbolu tej uległości. Niewidzialny symbol nie jest żadnym symbolem. Poza tym, Wczesny Kościół najwyraźniej dosłownie zrozumiał nauczanie Pawła, bo dane historyczne mówią ewidentnie, że nakrywanie głów było powszechną praktyką i było widoczne dla ludzi. Poza tym, Paweł nie pisze, że ludzie nie mają widzieć nakrycia głowy, tylko że "oznaka uległości ma być na głowie ze względu na aniołów" [I Kor. 11:10]. Nakrywanie głowy jest tak samo dosłowne jak strzyżenie i golenie [I Kor. 11:5-6], a głowa ostrzyżona "na zero" jest widoczna nie tylko dla aniołów, ale również dla ludzi. :)

Cytuj:
Mam ją wyrażać podczas wspólnej modlitwy.

Tak. Wyrażać w określony sposób, w którym rodzaj nakrycia może być różny, ale sam gest nakrywania się nie zmienia.

Cytuj:
Mam się odróżniać od mężczyzny czymś zewnętrznym, co jest dla mnie rozpoznaniem pozycji mojej chwały wobec jego chwały.

To prawda, tylko jest wynikiem posłuszeństwa w stosunku do innego przykazania niż to, o którym rozmawiamy. :)

Cytuj:
Ma to być cos, o czym poucza mnie sama natura.

Natura poucza nas, że długie włosy są chwałą [doxa] kobiety, podobnie jak wygląd zewnętrzny w ogólności. Dlatego chwałę swoją powinna dobrowolnie przykryć, aby podczas nabożeństwa zachować porządek chwały ustalony w akcie stworzenia. To się Bogu podoba i wydaje się, że o tym własnie naucza Paweł w I Kor. 11:2-17.

Cytuj:
Myśle, że MOŻE to być nawet i dziś nakrycie głowy, ale i może mieć inny wyraz.

A co by to mogło być, żeby można było zachować istotę Pawłowego nauczania? I dlaczego przez tyle wieków siostry, które decydowały się zachować to nauczanie, o którym mówimy, zawsze nakrywały głowy?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 04, 2006 8:16 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8590
Lokalizacja: Kraków
Szelka napisał(a):
1. Czy nauka Pawłowa i jego nakaz dotyczy też modlitwy prywatnej?

Myślę, że sensem tego nauczania jest postawa Kościoła jako zgromadzenia podczas nabożeństwa. Stąd mowa o modlitwie i prorokowaniu (nie prorokujemy przecież do siebie samych!) [I Kor. 11:4] i o tym, że nakaz dotyczy czasu, gdy się Kościół gromadzi [I Kor. 11:17], a nie modlitwy prywatnej.

Cytuj:
2. Co w sytuacji modlitwy, w czasie której są obecni inni mężczyźni, ale nie mąż?

Uważam, że to nie ma znaczenia - zakrycie chwały jest publicznym aktem prywatnej postawy wobec męża, bez względu na to, czy on jest w tym momencie obecny, czy nie. Przecież gdy mąż wyjeżdża np. na delegację, jego relacja z żoną pozostaje bez zmian. Tutaj chyba ważniejsza jest duchowa rzeczywistość zachowania porządku stworzenia. Osobiście uważam, że stwierdzenie "ze względu na aniołów" nie dotyczy aniołów Bożych, którzy patrzą, lecz upadłych aniołów, którzy zwodzą nie chronione (nieposłuszne) żony. Ale nie będę się przy tym upierał. Po prostu kojarzy mi się to z innym fragmentem, czyli I Tym. 2:8-14] przywołującym rozmowę nie chronionej żony, która po rozmowie sam na sam z aniołem światłości [Lucyferem] przejęła przywództwo i "się porobiło".

Cytuj:
3. Jak widziałyś tę kwestię w przypadku żon niewierzących mężów (jak ja) , które NIGDY sie z nimi wspólnie nie modlą?

Patrz wyżej i I Piotra 3:1-2. To jest kwestia postanowienia przed Bogiem i wytrwania w postanowieniu. Nawet, jeśli mąż nie jest posłuszny Słowu.

Cytuj:
4. Czy Żydzi (także w czasach Jezusa) nie nakrywali głów w czasie modlitwy specjalnym szalem? Wbrew 11.7!
Czy nie nosili długich włosów? Wbrew 11.4!

Wbrew telewizyjnym interpretacjom szal modlitewny nie służył do nakrywania głowy. Polecam literaturę mesjanistyczną. Wejdź na stronę www.jezus-izrael-zydzi.pl i w dziale "książki on-line" znajdziesz np. książkę Dana Justera "Powrót do korzeni" - wydaje mi się, że pisze o szalu modlitewnym. A długie włosy nosili wyłącznie mężczyźni, którzy złożyli tzw. ślub nazyreatu. Poza tym, w kontekście chwały chyba chodzi raczej o zapuszczanie włosów i czynienie z nich atutu swej urody.

Cytuj:
5. Czy powyższe pytnia i ewentualne odpowiedzi nie kojarzą ci sie z problemami ludzi pozostających pod zakonem, przenosząc tym samym zagadnienie do tej kategorii?

U nas w kościele nie ma nakazu nakrywania głów. To jest kwestia zrozumienia nauczania i przekonania w sercu, a nie sztywnego, suchego rytuału, charakterystycznego dla "zakonnej" mentalności. Dlatego nikt nie wywiera presji, ani się na nikogo krzywo nie patrzy, a mężatki same po jakimś czasie dochodzą w sercu do konkretnych wniosków. Jeśli nie ma przełomu w relacjach małżeńskich (a mąż jest ważnym czynnikiem ułatwiającym lub utrudniającym żonie podjęcie decyzji o uległości), to nakrywanie głowy jest bez sensu.

Paweł też jest daleki od narzucania zakonu w tej kwestii, a jednak wyraża się jasno i konkretnie. Ze wszystkiego możemy zrobić zakon, jeśli tylko naszą motywacją w przestrzeganiu przykazań nie będzie miłość do Boga lecz pusty rytuał. Podam przykład: u nas bywały takie sytuacje, że siostry, które w niedzielę przed nabożeństwem miały w domu jakąś scysję (zdarza nam się, prawda?), nie nakrywały głowy powodowane bojaźnią Bożą i robiły to dopiero po tym, jak podczas nabożeństwa pojednały się z mężem. Mam nadzieję, że ze świadectwa mojej żony nie wyczytałaś, że jej motywacją jest bezrefleksyjny zakon. :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 04, 2006 10:30 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 22, 2005 10:57 pm
Posty: 322
Nie ma to jak zakrywac wszystko co sie da- idealny ubiór kobiety to afgańska burka - szeroka plisowana szmata z kratką na oczy .


8)

_________________
www.sylkarayska.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 04, 2006 10:48 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8590
Lokalizacja: Kraków
sylka napisał(a):
Nie ma to jak zakrywac wszystko co sie da - idealny ubiór kobiety to afgańska burka - szeroka plisowana szmata z kratką na oczy.

No, no, kogo widzą moje smocze oczy! Nie wiedziałem, że ewangelizując muzułmanów przeszłaś na islam. Nawet na zdjęciu jakoś tak bardziej po arabsku wyglądasz. Ja cytuję apostoła Pawła, a Ty od razu jakieś aluzje do Koranu... ale jak chcesz, to zakrywaj wszystko. :wink:

Domyślałem się, że imperium feminizmu będzie kontratakować. Co za szczęście, że na tym forum żaden atak klonów nie grozi... 8)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 04, 2006 10:51 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 22, 2005 10:57 pm
Posty: 322
Smoku- ja po arabsku wygladam od urodzenia ;)

Pozdrowionka .

_________________
www.sylkarayska.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 04, 2006 10:53 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8590
Lokalizacja: Kraków
sylka napisał(a):
Pozdrowionka.

Pozdrowionka. Serdeczniusie. :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 04, 2006 10:59 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1338
O czym Ty Sylko mówisz? :shock: Dzięki Smoku,misternie to Waszmość wywiodłeś.Podobnie to rozumiem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 04, 2006 11:20 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 22, 2005 10:57 pm
Posty: 322
kristino- o mojej urodzie ;) :P

_________________
www.sylkarayska.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Wt kwi 04, 2006 11:46 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1338
Nie zakrywaj jej.!Za ładna dziewczyna z Ciebie :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: Śr kwi 05, 2006 8:28 am 
Osobiście wolę społeczną opcję zakrywania wszystkiego (Islam) niż odkrywania wszystkiego (zgniły zachód) :wink:


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 493 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 33  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL