www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest Wt paź 16, 2018 8:45 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt sty 13, 2015 2:12 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 20, 2009 11:11 am
Posty: 455
Lokalizacja: Białystok
Wiemy, że Słowo Boże ma moc. Wiemy że Bóg ma moc i może dokonać rzeczy, które wydają się mało realne, jak zawrócenie Korzenieckiego ze złej drogi. Tutaj nie chodzi moim zdaniem o podanie jakiegoś wersetu, czy nawet kilku. Leszkowi Korzenieckiemu potrzebne jest solidne studium biblijne, żeby zobaczył, w czym siedzi. Tylko czy on takiego studium pragnie? Może wtedy pojawiłaby się skrucha i pokuta, nie wiem...
Wydaje się, że teraz najbardziej pragnie on cudownych doświadczeń, bez względu na to, czy grają one z Pismem, czy też nie. No bo jakimi wersetami podeprzeć taki na przykład "złoty pył"???

_________________
"Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą KU ZBAWIENIU każdego, kto wierzy" Rzym. 1:16; www.kuzbawieniu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pt sty 16, 2015 7:27 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt sty 21, 2014 11:45 am
Posty: 44
Cytuj:
Zloty pył można odnieść tylko i wyłącznie do dwóch miejsc Słowa Bożego, bo tylko te miejsca mówią o złotym pyle i o pyle z nieba. Ogólnie mówiąc to te wersety idealnie pasują do nauczycieli Ruchu Wiary, gdyż teologia sukcesu to wiara w złotego cielca, a tacy ludzie raczej nie lubią słuchać głosu Pana.

Potem (Mojżesz) wziął cielca, którego sobie zrobili, spalił go w ogniu, starł na proch (pył), wsypał do wody i dał ją wypić synom izraelskim. [Wj 32:20]

Lecz jeżeli nie usłuchasz głosu Pana, Boga twego, i nie będziesz pilnie spełniał wszystkich jego przykazań i ustaw jego, które ja ci dziś nadaję, to przyjdą na cię te wszystkie przekleństwa i dosięgną cię. (.....): Pan sprawi, że deszczem twojej ziemi będzie proch i pył. Padać będzie na ciebie z nieba, aż zginiesz. [Pwt 28:15 i 24]


Cytuj:
Na stronie Leszka Korzenieckiego widnieje ciekawa informacja:

http://www.leszekkorzeniecki.pl/index.php/archiwa/2262

7-go czerwca (2014) w Kościele Zielonoświątkowym Eklezja w Gdyni, odbyło się:

''Seminarium z Leszkiem Korzenieckim. Warsztaty wyposażające wierzących do modlitwy o chorych. Razem z praktyczną demonstracją mocy Ducha Świętego w działaniu.''

Rozumiem, że pan Korzeniecki posiada ''coś'' niezbędnego do modlitwy o chorych, czego normalny chrześcijanin nie posiada. Że kiedy tylko zechce, potrafi dać to innym, jak również praktycznie zademonstrować moc owego Ducha w działaniu. Wynika z tego, że wg pana Korzenieckiego, moc Ducha Świętego jest ''czymś'' co można opanować niczym karcianą sztuczkę i posługiwać się według własnego uznania, a nawet zademonstrować niczym akwizytor. Odnoszę wrażenie, jak bym to już kiedyś słyszał z ust Joyce Meyer lub małżonki Kennetha Hagina.

Porównując to ze Słowem Bożym i obserwując internetowy lans i autopromocję pana Korzenieckiego, staje się dla mnie jasne, że moc oferowana przez w/w, poza zbierznością nazwy, nie ma nic wspólnego z Bożym działaniem które znam z autopsji i o którym mówi Pismo. W takich przypadkach nasuwa mi się tylko jeden wniosek:

„A wszyscy, mali i wielcy, liczyli się z nim, mówiąc: Ten człowiek to moc Boża, która się nazywa Wielka. Liczyli się zaś z nim dlatego, że wprawiał ich w zachwyt magicznymi sztukami.” (Dz 8:10-11)

Ciekawy tekst, poruszający ten temat: http://chlebznieba.pl/index.php?id=600

A najśmieszniejsze jest w tym to, że charyzmatyczni zielonoświątkowcy ze zboru Eklezja, specjaliści od uzdrowień i sukcesu, zapraszają do siebie sceptycznych co do darów baptystów, aby uzdrawiali ich z chorób.

Cha, cha, cha :-))

_________________
http://www.zwiedzenie.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So mar 19, 2016 10:57 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 08, 2016 12:31 pm
Posty: 53
Interesuje mnie bardzo zagadnienie uzdrawiania w imię Jezusa Chrystusa...I w związku z tym od jakiegoś czasu przyglądam się braciom :
Tomasz Kmiecik, bo otrzymałem w prezencie jego książkę pt. „Dlaczego Bóg uzdrawia tylko niektórych ludzi?  „
Torben Søndergaard ---wysłuchałem jego 14 nauczań...
Tood White---tego znam najmniej.
A teraz dołączył Leszek Korzeniecki...

Chodzi mi o ich nauczanie, o nakładanie rąk i spektakularne rzeczy, o których jednak ludzie zaświadczają.
Boję się wydawać osąd o ich postawie, tym zajmie się Bóg w odpowiednim czasie. Aczkolwiek umysł i serce podpowiada mi że coś jest nie tak jak naucza Słowo Boże, dodam cała Biblia. Bo opierając się tylko na jednych zapisach, to można przyznać im rację...
Dlatego uważam ich za rodzinę w Chrystusie, to że Krew Jezusa Chrystusa omyła i oczyszcza ich serca.
Do tego też dochodzi to co można usłyszeć na portalu „Dotyk Boga „ i na nabożeństwach gdzie są upadki na wznak, rzekomo w Duchu.... Reasumując mam zamieszanie w sercu. Bo przecież ludzie uczestniczący w tych krucjatach z ich udziałem, szczerze szukają Boga. Tak zakładam.

_________________
Nie ma bowiem żadnego znaczenia to, czy się jest obrzezanym, czy nie. Ważne jest jedynie to, żeby być nowym stworzeniem (Ga 6;15)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So mar 19, 2016 12:32 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 21, 2007 3:14 pm
Posty: 309
Lokalizacja: Warszawa
Drogi Kreciku, wszyscy wymienieni przez Ciebie ''uzdrawiatorzy'' to agenci Ruchu wiary( nawet Polacy) Można poznać po podobieństwach do siebie: złoty pył, wydłużanie nóg, ''zwała'' w duchu. Podczas tych praktyk występuje sensacja, a powinno być przekonanie o grzechu, sprawiedliwości i sądzie. Kolejna sprawa: jeśli Ciało Chrystusa - Kościół jest w pełni Ducha, to diabeł nie będzie próżnował i rozpocznie prześladowanie Kościoła. Czy słyszałeś żeby Korzeń był prześladowany za złoty olej na twarzach albo Kmiecik za wydłużanie nóg. Diabeł nie boi się religii, on się boi ŻYCIA. Kolejną niepokoją sprawą jest kult religijnych gwiazd - ludzie czekają na spotkanie z charyzmatykiem, jak by to od niego zależało wszystko, a nie od Ducha Świętego. A przecież Chrystus miał już przebywać wśród dwóch lub trzech osób. Prawdziwe znaki przebudzenia manifestują się najbardziej, kiedy ludzie pokutują z egoizmu i zaczynają miłować innych Braci w potrzebie. Najpierw miłość praktyczna, a potem cuda. "Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie." Ewangelia Jana 13:35

_________________
"Jeśli kto mówi, niech mówi jak Wyrocznia. Jeśli kto usługuje, niech czyni to z mocą, której udziela Bóg, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa''. 1 Piotra 4:11


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So mar 19, 2016 1:13 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 08, 2016 12:31 pm
Posty: 53
Myślę że pośród ludzi uczestniczących w imprezach/nabożeństwach z udziałem tych ludzi i wielu, wielu innych, jest bardzo wielu którzy mają przekonanie o swojej grzeszności i w ich sercach autentycznie działa Duch Święty. Dostrzegam też przejaw miłości praktycznej pośród wielu z tych ludzi. Tak więc nie wiem co o tym mam myśleć ?
Uważam że potępianie ludzi zaangażowanych w takie praktyki, jest wielce ryzykowne...

Przed laty byłem na takim nabożeństwie prowadzonym przez kobietę z Niemiec, na którym powszechne były upadki do tyłu...Lecz ja osobiście nie ległem i zostałem posilony, bo zauważyłem kilka osób które modliły się z twarzą do podłogi.

W tym wszystkim chodzi mi o postawę POWŚCIĄGLIWĄ. Żeby nie oceniać tych ludzi.

_________________
Nie ma bowiem żadnego znaczenia to, czy się jest obrzezanym, czy nie. Ważne jest jedynie to, żeby być nowym stworzeniem (Ga 6;15)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So mar 19, 2016 4:11 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8581
Lokalizacja: Kraków
Kreciku, Bóg jest w stanie działać w sercach ludzi szczerych na krucjatach POMIMO "usługi" zwodzicieli. I to wcale nie usprawiedliwia ani fałszywych nauk tychże zwodzicieli, ani naszego obowiązku sprawdzania, czy aby nie są zwodzicielami. Nie bądź naiwny.

Ocenianie nauk jest naszym obowiązkiem. "Nie osądzanie" jest wymówką, która ma dać fałszywym nauczycielom glejt na szerzenie zarazy. Pismo nie naucza w ten sposób.

http://ulicaprosta.lap.pl/pdf/sadzic_czy_nie_2.pdf


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So mar 19, 2016 5:21 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 08, 2016 12:31 pm
Posty: 53
Smok Wawelski napisał(a):
Kreciku, Bóg jest w stanie działać w sercach ludzi szczerych na krucjatach POMIMO "usługi" zwodzicieli. I to wcale nie usprawiedliwia ani fałszywych nauk tychże zwodzicieli, ani naszego obowiązku sprawdzania, czy aby nie są zwodzicielami. Nie bądź naiwny.

Ocenianie nauk jest naszym obowiązkiem. "Nie osądzanie" jest wymówką, która ma dać fałszywym nauczycielom glejt na szerzenie zarazy. Pismo nie naucza w ten sposób.

http://ulicaprosta.lap.pl/pdf/sadzic_czy_nie_2.pdf


Przykro mi z powodu tego że w tym co napisałem dostrzegłeś naiwność, ale to tylko tak po ludzku, bo w Chrystusie przebaczam WSZYSTKO (wiem co piszę, gdyż byłem już tak doświadczony że człowiek naturalny nie byłby do tego zdolny).

Masz rację że Boże działanie nie może być usprawiedliwieniem, alibi dla ludzi którzy wykrzywiają Ewangelię. Dlatego należy rozgraniczyć nauczających i wykonujących ich instrukcje. Z Twoich wypowiedzi w tym wątku i w wielu innych, nie zauważyłem tego. Nie jesteś odosobniony w tym wrzucaniu wszystkich (nauczycieli i zwykłych wiernych) do jednej szuflady. Rozumiem że stoisz na straży Słowa Bożego, ja też to robię. Dlatego po prostu nie słucham takich ludzi i nie biorę z nich przykładu. Wyjątkiem jest oczywiście wysłuchanie w celu sprawdzenia jaki to jest duch. W związku z tym poświęciłem czas na posłuchanie kilku nauczań, Joyce Meyer, Benny Hinn,  Andrew Wommack, Torben Søndergaard, no i niektórych Polaków . Na innych nie mam już siły. Opieram się na tym co słyszę na własne uszy i czytam własnymi oczami.

Ale daleki jestem od stwierdzenia że kto ich słucha jest zwiedziony, i że szerzą zarazę. Poprzez radykalizowanie swego stanowiska zapewne nie przyczynimy się do zduszenia głosu tych nauczycieli.

_________________
Nie ma bowiem żadnego znaczenia to, czy się jest obrzezanym, czy nie. Ważne jest jedynie to, żeby być nowym stworzeniem (Ga 6;15)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So mar 19, 2016 9:47 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8581
Lokalizacja: Kraków
krecik napisał(a):
Przykro mi z powodu tego że w tym co napisałem dostrzegłeś naiwność, ale to tylko tak po ludzku, bo w Chrystusie przebaczam WSZYSTKO (wiem co piszę, gdyż byłem już tak doświadczony że człowiek naturalny nie byłby do tego zdolny).
Nie bardzo widzę, co miałbyś mi ewentualnie przebaczyć, ponieważ nie poczuwam się do winy. Twój kolejny wpis tylko potwierdza Twoją naiwność. Jeśli uważasz, że ostrzeżenie przed naiwnością jest powodem do wybaczania tego ostrzeżenia, to chyba masz jakiś problem.

krecik napisał(a):
Masz rację że Boże działanie nie może być usprawiedliwieniem, alibi dla ludzi którzy wykrzywiają Ewangelię. Dlatego należy rozgraniczyć nauczających i wykonujących ich instrukcje. Z Twoich wypowiedzi w tym wątku i w wielu innych, nie zauważyłem tego. Nie jesteś odosobniony w tym wrzucaniu wszystkich (nauczycieli i zwykłych wiernych) do jednej szuflady.
Wielokrotnie już pisałem, że Bóg może działać mimo "usługi" zwodzicieli, jeśli ludzie zwracają się do Boga ze szczerym sercem. Więc pozwól, że nie będę się tłumaczył z czegoś, czego Ty nie widzisz. Nie wrzucam nauczycieli i zwykłych wiernych do jednej szuflady.

krecik napisał(a):
Rozumiem że stoisz na straży Słowa Bożego, ja też to robię. Dlatego po prostu nie słucham takich ludzi i nie biorę z nich przykładu. Wyjątkiem jest oczywiście wysłuchanie w celu sprawdzenia jaki to jest duch. W związku z tym poświęciłem czas na posłuchanie kilku nauczań, Joyce Meyer, Benny Hinn,  Andrew Wommack, Torben Søndergaard, no i niektórych Polaków . Na innych nie mam już siły. Opieram się na tym co słyszę na własne uszy i czytam własnymi oczami.

Ale daleki jestem od stwierdzenia że kto ich słucha jest zwiedziony, i że szerzą zarazę. Poprzez radykalizowanie swego stanowiska zapewne nie przyczynimy się do zduszenia głosu tych nauczycieli.
Jeśli uważasz, że stoisz na straży Słowa Bożego, a jednocześnie jesteś daleki od stwierdzenia, że zwodziciele szerzą zarazę, to chyba czytamy jakieś dwie różne Biblie, a ja nie wiem, jaki sobie wybrałeś punkt odniesienia dla swoich poglądów. Apostołowie i sam Pan Jezus bardzo radykalnie się wypowiadali na temat fałszywych nauczycieli, a Twoje stwierdzenie, że "poprzez radykalizowanie swego stanowiska zapewne nie przyczynimy się do zduszenia głosu tych nauczycieli" to jest przejaw naiwności na skalę kosmiczną. Ja jednak pozostanę przy biblijnych standardach jeśli chodzi o traktowanie wilków w owczych skórach. Ty rób jak uważasz.

"Staraj się usilnie o to, abyś mógł stanąć przed Bogiem jako wypróbowany i nienaganny pracownik, który wykłada należycie słowo prawdy. A pospolitej, pustej mowy unikaj, bo ci, którzy się nią posługują, będą się pogrążali w coraz większą bezbożność, a nauka ich szerzyć się będzie jak zgorzel; do nich należy Hymeneusz i Filetos, którzy z drogi prawdy zboczyli, powiadając, że zmartwychwstanie już się dokonało, przez co podważają wiarę niektórych. Wszakże fundament Boży stoi niewzruszony, a ma taką pieczęć na sobie: Zna Pan tych, którzy są jego, i: Niech odstąpi od niesprawiedliwości każdy, kto wzywa imienia Pańskiego" [II Tym. 2:15-19]

"Kto się za daleko zapędza i nie trzyma się nauki Chrystusowej, nie ma Boga. Kto trwa w niej, ten ma i Ojca, i Syna. Jeżeli ktoś przychodzi do was i nie przynosi tej nauki, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie. Kto go bowiem pozdrawia, uczestniczy w jego złych uczynkach" [II Jana 9-11]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So mar 19, 2016 10:17 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 795
Smok Wawelski napisał(a):
a Twoje stwierdzenie, że "poprzez radykalizowanie swego stanowiska zapewne nie przyczynimy się do zduszenia głosu tych nauczycieli" to jest przejaw naiwności na skalę kosmiczną.
Hmm, zastanawiam się, czy to jest przejaw naiwności, czy to raczej "skażenie" umysłu ? Tego rodzaju argumenty już słyszałem - na zasadzie - nie bądź taki radykalny, trzeba złagodzić ton, nie zjednasz sobie w ten sposób ludzi itp.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 30, 2017 9:34 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 20, 2017 6:31 pm
Posty: 32
Lokalizacja: Tarnów
Z "Korzeniem" zetknęłam się niedawno i moja pierwsza myśl na jego temat powiodła mnie do Biblii "mężczyźnie nie przystoi nosić długie włosy", ale co tam powierzchowność, posłuchałam i byłam zachwycona biblijnością jego kazań, ale słuchałam dalej i to tu, to tam szła plotka, że jest szczęśliwie drugi raz żonaty, że robi kursy uzdrowienia, że tylko wielogodzinna modlitwa w językach się liczy (oczywiście po włożeniu rąk przez niego). Poddałam się kiedy zaczął wspominać o złotym pyle i dodał "już myślałem, że zaraz będziemy tu mieć polskie Toronto Blessing". Tego było zbyt wiele. Na grupie domowej pytał o marzenia tych ludzi i ktoś powiedział - "zabić sąsiadów". Zaśmiał się. Rozumiem luźny styl, który pomaga dotrzeć do młodych ludzi, ale zwiedzenie widać tu gołym okiem. Leszek chyba dawno nie zbadał swojego serca, nie sprawdził czy jeszcze jest chrześcijaninem... Unikam posądzania o zwiedzenie i naprawdę staram się usprawiedliwiać taką osobę (przecież nie musi cały czas głosić Krzyża, są też inne tematy), ale wystarczy zrobić porównanie choćby z Wilkersonem i już wszystko się nie zgadza. Tak czy inaczej - na ziemi nic się nie dzieje bez Bożej wiedzy i pełnej kontroli. Ktoś sobie przecież "wyprosił, by przesiać nas jak pszenicę". Ateizm, religia i każda szeroka droga, oddalająca się od Słowa, to kara Boża na ludziach, którzy umiłowali grzech. I zawsze będę zdania, że sługą Bożym jest nawet zwodziciel. Historia Hioba pokazuje, że szatan działał w pełnej współpracy z Bogiem. I takie walki odbywają się w każdym z nas. I tu nie chodzi o to, że Bóg na nas stawia, to my mamy się nie dawać i twardo stać w Jego Słowie :)

_________________
"Wzmocnijcie się, nie bójcie się. Oto Bóg wasz z pomstą przyjdzie, z nagrodą Bóg sam przyjdzie, i zbawi was." /Izaj.35,4


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 30, 2017 11:21 am 
Offline

Dołączył(a): Cz wrz 15, 2011 11:23 pm
Posty: 377
Antyweszka napisał(a):
Historia Hioba pokazuje, że szatan działał w pełnej współpracy z Bogiem. I takie walki odbywają się w każdym z nas. I tu nie chodzi o to, że Bóg na nas stawia, to my mamy się nie dawać i twardo stać w Jego Słowie :)

Żeby twardo stać na Słowie to trzeba je znać a na to trzeba łaski Bożej, poddania się Jego woli i czasu.

Antyweszko, gdzie w Biblii czytasz, że Szatan w pełni współpracuje z Bogiem?

Szatan nie jest sługą Bożym, Hiob natomiast tak jest nazwany [Hiob 1:8]
Bóg jest światłością i nie ma w Nim ciemności [1 Jan 1:5] Jeżeli my mamy nakaz nie chodzić w nierównym jarzmie [2 Kor 6:14], gdyż co ma wspólnego Chrystus z Belialem? [2 Kor 6:15] to jak możesz pisać, że Bóg współpracował z Ojcem Kłamstwa? Szatan nigdy nie był Bożym współpracownikiem lecz przeciwnikiem [1 Tym 5:14, Mt 13:24-39]

To, że Bóg przyzwolił Szatanowi okazać cierpienie Hiobowi nie oznacza, że współpracował z Diabłem!
Tak jak w przypadku braci Józefa, oni obmyślali zło przeciwko niemu lecz Bóg obrócił to w dobro [Księga Rdz 50:20]
Szatan obmyśla zło przeciwko nam od momentu gdy Bóg stworzyła człowieka i umieścił go w ogrodzie i Bóg bardzo dobrze o tym wie i wiedział gdy ten przyszedł do Niego [Hiob 1:6]. Szatan ma swój plan i nasz Bóg ma swój plan. Różnica jest taka, że nasz Pan zna każdy ruch swego przeciwnika i potrafi wypełnić swoją wolę, proroctwa mimo złych planów przeciwnika.

Hiob jest świadectwem dla wszystkich pokoleń, że nie ważne jakie cierpienie przychodzi na człowieka wciąż jest nadzieja. Bóg nie jest daleko i nawet gdy przychodzi ogrom cierpień to Bóg ma ostateczne zdanie i on decyduję kiedy odejdziemy z tej ziemi. Szatan obmyślał zadawanie cierpienia Hiobowi z nienawiści do niego i Boga. Bóg natomiast używa cierpienie aby nas kształtować na obraz swojego syna.

"Wiem bowiem, że mój Odkupiciel żyje i że w ostateczny dzień stanie na ziemi. A choć moja skóra się rozłoży, to w swoim ciele ujrzę Boga. Ujrzę go ja sam, ujrzą go moje oczy, a nie kto inny, choć moje nerki zniszczały w moim wnętrzu." [Hiob 19:25-27]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: So wrz 30, 2017 2:43 pm 
Offline

Dołączył(a): Cz wrz 15, 2011 11:23 pm
Posty: 377
Antyweszka napisał(a):
I zawsze będę zdania, że sługą Bożym jest nawet zwodziciel

Radzę abyś zdanie jednak zmieniła.

"Czyż nie wiecie, że komu oddajecie siebie jako słudzy w posłuszeństwo, komu jesteście posłuszni, tego jesteście sługami: bądź grzechu ku śmierci, bądź posłuszeństwa ku sprawiedliwości?" [Rzym 6:16]

"Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że każdy, kto popełnia grzech, jest sługą grzechu."
[Jan 8:34]

"Kto popełnia grzech, jest z diabła, gdyż diabeł od początku grzeszy. Po to objawił się Syn Boży, aby zniszczyć dzieła diabła." [1 Jan 3:8]

"I zrzucony został wielki smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, zwodzący cały świat. Został zrzucony na ziemię, z nim też zrzuceni zostali jego aniołowie." Obj 12:9

Diabeł jest Ojcem grzechu, nie jest sługą Bożym.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn paź 02, 2017 3:23 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 20, 2017 6:31 pm
Posty: 32
Lokalizacja: Tarnów
Dzięki Pax za tak wyczerpujące komentarze, ale dobrze zrozumieć to się można oko w oko, a nie słowem pisanym, co się tu potwierdza :)

Podpisuję się pod wszystkim, co mówisz, ale gdyby szatan nie służył Bogu, a był Jego wrogiem, konkurentem i przeciwnikiem, musielibyśmy uważać go za równego Bogu, a on takim nie jest. Jest stworzeniem, wyższego gatunku, ale ciągle stworzeniem.

Weźmy np Zachariasza 11:16 - Wypisz, wymaluj - Lucek, którego historia jest nam znana, a jednak jak byk napisane, że dany nam od Boga za pasterza.

Nie wiem czy interesujesz się językiem hebrajskim, ale słowo "Aleph", które oznacza lidera, pana (również Pana Boga), w słowniku wczesno-hebrajskim (early hebrew) jest przedstawione jako głowa byka (myślisz, że skąd wziął się pomysł akurat na złotego cielca u izraelitów, a nie coś innego złotego?).

Albo Łukasza 22:31 - Gdybym nie służyła, to bym o nic nie prosiła, tylko robiła swoje, a jednak szatan prosił i wyprosił.

/Hioba nie zabił, bo Bóg tak mu kazał/

I 1 Samuelowa 16:15-16 Saul dostał złego ducha od Boga (Duch Boży zły), co również świadczy o absolutnej Bożej kontroli nad dobrem i złem.

Bóg jest dobry i sprawiedliwy i ta dobroć i sprawiedliwość często jest nierozumiana przez ludzi (bo w wielu rzeczach sami siebie usprawiedliwiamy nawet poza własną świadomością). Gdyby Bóg pokazał nam ile naprawdę grzeszymy, ilość grzechów mogłaby zadziwić. Cała natura Boża leży w Jego dobroci i sprawiedliwości, bo Jego sąd odbywa się nad nami cały czas. "Szatan chodzi wokoło jak lew ryczący, patrząc żeby kogo pożreć", ale on sam nie pożera przecież - grzech popełniamy przeciwko Bogu i to Bóg rzuca nas lwu na pożarcie (miałeś wracać inną drogą, nie wróciłeś - a tu lew).

Można to zwykłą fizyką wytłumaczyć:

Możemy zmierzyć natężenie światła, ciepła, dźwięku...
Znasz jakieś jednostki pomiaru ciemności, zimna, ciszy? (stopnie Celsjusza się nie liczą)
Dobra i zła nie zmierzymy, ale idąc tym tropem możemy stworzyć taką hipotezę:

Nie ma czegoś takiego jak ciemność, jest tylko brak światła.
Nie ma czegoś takiego jak zimno, jest tylko brak ciepła (brak ruchu cząsteczek)
Nie ma czegoś takiego jak cisza, jest tylko brak dźwięku.
Nie ma czegoś takiego jak zło, jest tylko brak dobra :)

I za te braki dostajemy baty ;)

_________________
"Wzmocnijcie się, nie bójcie się. Oto Bóg wasz z pomstą przyjdzie, z nagrodą Bóg sam przyjdzie, i zbawi was." /Izaj.35,4


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn paź 02, 2017 5:29 pm 
Offline

Dołączył(a): Cz wrz 15, 2011 11:23 pm
Posty: 377
Antyweszka napisał(a):
Dzięki Pax za tak wyczerpujące komentarze, ale dobrze zrozumieć to się można oko w oko, a nie słowem pisanym, co się tu potwierdza :)

Antyweszka napisał(a):
Podpisuję się pod wszystkim, co mówisz, ale gdyby szatan nie służył Bogu, a był Jego wrogiem, konkurentem i przeciwnikiem, musielibyśmy uważać go za równego Bogu, a on takim nie jest. Jest stworzeniem, wyższego gatunku, ale ciągle stworzeniem.

Wybacz ale twoja odpowiedź jest relatywistyczna według modły tego świata. Następnym razem nie pisz mi, że zgadzasz się ze wszystkim o czym napisałem gdy tak naprawdę się nie zgadzasz.

Albo to co napisałem jest prawdą a wtedy to co ty napisałaś jest fałszem albo to co ja napisałem jest fałszem a wtedy to co ty napisałaś jest prawdą. Zdecyduj się.

Twój wniosek, że Szatan musiałby być równy Bogu z racji tego, że jest Jego wrogiem jest absurdalny.

Jeżeli jesteś w rebelii wobec Boga to również stajesz się wrogiem.

„I was, którzy kiedyś byliście obcymi i wrogami umysłem w niegodziwych uczynkach, teraz pojednał;” Kol 1:21

Pytanie: Czy to, że kiedyś byliśmy wrogami Boga oznacza, że byliśmy równi Bogu?

Mam nadzieje, że dostrzegasz absurdalność twoich wniosków
Antyweszka napisał(a):
Weźmy np Zachariasza 11:16 - Wypisz, wymaluj - Lucek, którego historia jest nam znana, a jednak jak byk napisane, że dany nam od Boga za pasterza.

Tak jak już pisałem Ci wcześniej Szatan ma swój plan Bóg ma swój z tą różnicą, że nasz Pan zna każdy krok przeciwnika i potrafi obrócić zło w dobro lub w ramach sądu, który jest sprawiedliwy ukarać bezbożnych. Opcja 1 w stosunku do Hioba opcja druga w stosunku do bezbożnych.

"Ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana" [2 tes 2:9]. Równocześnie będzie to sąd Boży, który spadnie na tych co nie umiłowali prawdy [2 Tes 2:10-13]. Jak widzisz Szatan ma swój plan i Bóg ma swój.

Szatan jest wrogiem Boga i człowieka [1 Tym 5:14, Mt 13:24-39, 2 Tes 2:3-9], który sprzeciwia się Panu a którego Jezus zabije duchem własnych ust [2 Tes 2:8] i wrzuci do jeziora ognistego [Obj 19:20]. On nie jest współpracownikiem Boga lecz przeciwnikiem.
Antyweszka napisał(a):
Nie wiem czy interesujesz się językiem hebrajskim, ale słowo "Aleph", które oznacza lidera, pana (również Pana Boga), w słowniku wczesno-hebrajskim (early hebrew) jest przedstawione jako głowa byka (myślisz, że skąd wziął się pomysł akurat na złotego cielca u izraelitów, a nie coś innego złotego?).

Blue Letter Bible:
Definicja słówka Szatan - przeciwnik, arcy-wróg Boga. Mam nadzieje, że ta definicja jest jasna dla Ciebie

שָׂטָן sâṭân, saw-tawn'; from H7853; an opponent; especially (with the article prefixed) Satan, the arch-enemy of good:—adversary, Satan, withstand.
https://www.blueletterbible.org/lang/le ... ongs=h7854
Antyweszka napisał(a):
Albo Łukasza 22:31 - Gdybym nie służyła, to bym o nic nie prosiła, tylko robiła swoje, a jednak szatan prosił i wyprosił.

Porównaj to z sytuacją Hioba o której już pisałem.
Antyweszka napisał(a):
I 1 Samuelowa 16:15-16 Saul dostał złego ducha od Boga (Duch Boży zły), co również świadczy o absolutnej Bożej kontroli nad dobrem i złem.

To co się stało z Saulem jest sądem Bożym. Bóg w ramach sądu posłużył się nawet Faraonem w zatwardziałości jego serca lecz Faraon nie był Jego współpracownikiem.
Antyweszka napisał(a):
Nie ma czegoś takiego jak zło, jest tylko brak dobra :)

??? skąd ty bierzesz takie pomysły, chyba z Youtube a nie z Biblii.

- "Nie oddawajcie złem za zło ani obelgą za obelgę. Przeciwnie, błogosławcie, gdyż wiecie, że do tego zostaliście powołani, abyście
odziedziczyli błogosławieństwo." 1 Pt 3:9
- "Biada tym, którzy nazywają złe dobrem a dobre złem; którzy pokładają ciemność za świetłość, a światłość za ciemność; którzy
pokładają gorzkość za słodkość, a słodkość za gorzkość!: Iz 5:20
- "Od wszelkiego pozoru zła powstrzymujcie się." 1 Tes 5:22
- "Wiemy, że jesteśmy z Boga, a cały świat tkwi w niegodziwości." I J 5:19


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: Pn paź 02, 2017 5:35 pm 
Offline

Dołączył(a): Cz wrz 15, 2011 11:23 pm
Posty: 377
Jeśli jest to możliwe to prosiłbym moderatora aby przenieść temat "Sługi Bożego" do innego wątku.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL