www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest So mar 06, 2021 2:34 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: Pn gru 03, 2012 5:39 pm 
Offline

Dołączył(a): So lis 10, 2012 5:48 pm
Posty: 8
Smok Wawelski napisał(a):
Kocham Jezusa napisał(a):
Smok Wawelski napisał(a):
Żaden tekst Pisma nie mówi, że prorocy uczyli swoich uczniów prorokować. To jest wymysł fałszywych proroków, którzy dopisują do Biblii coś, czego w niej nie ma po to, żeby uzyskać podstawę do fałszywego nauczania, że prorok się może "mylić" - zwłaszcza, że najczęściej występują jako "urzędujący" prorocy - kolejna "fałszywka", ponieważ pod Nowym Przymierzem w Kościele nie ma już "urzędu" proroka. Obawiam się, że zamiast uwierzyć Pismu, uwierzyłeś zwodzicielom.
A ja nie mówiłem, że prorocy uczyli innych prorokować. Mówiłem o tym, że byli uczniowie i że to mi mówi, że oni się jakoś uczyli. To uczenie się rozumiem jako nasłuchiwanie i wyczekiwanie Bożego głosu, które się odbywa przy poświęceniu większej ilości czasu, w połączeniu z postem, pokutą i uniżeniem.
Na jakiej podstawie biblijnej tak to rozumiesz? Nie baw się ze mną w kotka i myszkę, tylko weź Biblię do ręki i pokaż, gdzie jest napisane, że "jakoś się uczyli" znaczy "nasłuchiwali i wyczekiwali Bożego głosu".

Ja Ci napisałem, co Biblia mówi o uczeniu się uczniów prorockich i czego uczyli się uczniowie Izajasza. Nie jest to to, co Ty piszesz. jakoś się do tego nie odnosisz. Dlaczego?

"Zabezpieczę świadectwo, zapieczętuję naukę w moich uczniach. I będę wyczekiwał Pana, który zakrywa swoje oblicze przed domem Jakuba, i w nim będę pokładał nadzieję." Iz 8,16-17
Izajasz tutaj mówi o tym, że wyczekuje Pana. Mówiąc o nasłuchiwaniu i wyczekiwaniu miałem to na myśli, żeby wyczekiwać Pana. A skoro Izajasz wyczekiwał Pana, to jego uczniowie z pewnością też Go wyczekiwali.

Smok Wawelski napisał(a):
Kocham Jezusa napisał(a):
Smok Wawelski napisał(a):
Nikt w Biblii nie zna czegoś takiego jak "nauka prorokowania". To jest dar, o który trzeba zabiegać [I Kor. 14:1], a nie umiejętność, której można się nauczyć.
Ale jest też rozsądzanie proroctwa i o to mi chodziło, o rozsądzenie jakby samego siebie lub tego z jakiego ducha jest to co odbieram.
Nikt sam nie rozsądza własnego proroctwa. To inni rozsądzają proroctwa:

"A co do proroków, to niech mówią dwaj albo trzej, a inni niech osądzają" [I Kor. 14:29]

Ja akurat mówiłem o rozsądzaniu tego, co odbieram gdy sam się modlę o swoje sprawy. Jeśli więc mówię, że uczę się słuchać Pana, to oznacza, że modlę się o różne sprawy przedkładając je Panu i badam to co odbieram i podejmuję też jakieś działanie w tej sprawie.


Smok Wawelski napisał(a):
Kocham Jezusa napisał(a):
Smok Wawelski napisał(a):
Ci ludzie pobrali się z innymi ludźmi. Dlaczego zakładasz, że to proroctwo było od Boga?
Założyłem tak dlatego, że mówiłeś, że to było od R. Krzywego. W sumie sam się nie spotkałem z takimi proroctwami z jego strony. A możesz powiedzieć konkretnie jak to wyglądało? Czy on podawał jakieś imiona albo np pokazał na sali na 2 osoby i powiedział, że one się pobiorą ze sobą, czy w ogóle byłeś świadkiem tej sytuacji?
Oczywiście, że podawał, bo proroctwa były skierowane do konkretnych osób o konkretnych osobach.

A byłeś tego świadkiem czy po prostu mówisz to co usłyszałeś z relacji innych osób?


Jeśli chodzi o moje stanowisko w sprawie R. Krzywego to po waszych wypowiedziach na pewno będę uważniej się przyglądał jego kolejnym posługom jeśli będę miał okazję jeszcze być jej uczestnikiem lub świadkiem.
Jednak jeśli chodzi o to co tu jest napisane o jego posłudze to ja nie byłem świadkiem takich rzeczy. Mogę jedynie powiedzieć to z czym ja się spotkałem, zresztą już o tym pisałem wcześniej - jednym z takim przykładów może być to jak R. Krzywy pokazał na pewną dziewczynę, której nie znał i mówił do niej o rzeczach, które się bezpośrednio do niej tyczyły, do innych by to nie pasowało. Coś może podobnego do tego co jest mówione na tym filmiku, a jest tu właśnie wspomniana posługa R. Krzywego i proroctwo, które się wypełniło.
http://www.youtube.com/watch?v=kpfj9QjjBck


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: Pn gru 03, 2012 8:39 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8526
Lokalizacja: Kraków
Kocham Jezusa napisał(a):
Smok Wawelski napisał(a):
Ja Ci napisałem, co Biblia mówi o uczeniu się uczniów prorockich i czego uczyli się uczniowie Izajasza. Nie jest to to, co Ty piszesz. jakoś się do tego nie odnosisz. Dlaczego?
"Zabezpieczę świadectwo, zapieczętuję naukę w moich uczniach. I będę wyczekiwał Pana, który zakrywa swoje oblicze przed domem Jakuba, i w nim będę pokładał nadzieję." Iz 8,16-17
Izajasz tutaj mówi o tym, że wyczekuje Pana. Mówiąc o nasłuchiwaniu i wyczekiwaniu miałem to na myśli, żeby wyczekiwać Pana. A skoro Izajasz wyczekiwał Pana, to jego uczniowie z pewnością też Go wyczekiwali.
Gdzie w tym tekście jest napisane, że uczniowie wyczekiwali Pana? Co w tym tekście jest napisane o uczniach? Izajasz mówi o tym, że on będzie wyczekiwał Pana i pokładał w Nim nadzieję. Nie mówi o tym, że uczniowie "uczyli się słuchać głosu Bożego", bo nie tego uczył ich Izajasz. Umówmy się, że będziemy czytać TO, CO JEST NAPISANE, ok?

Kocham Jezusa napisał(a):
Ja akurat mówiłem o rozsądzaniu tego, co odbieram gdy sam się modlę o swoje sprawy. Jeśli więc mówię, że uczę się słuchać Pana, to oznacza, że modlę się o różne sprawy przedkładając je Panu i badam to co odbieram i podejmuję też jakieś działanie w tej sprawie.
Ale to nie ma NIC wspólnego z kryteriami osądzania proroctw i badania proroków, o czym rozmawiamy. Zgadzasz się?

Kocham Jezusa napisał(a):
A byłeś tego świadkiem czy po prostu mówisz to co usłyszałeś z relacji innych osób?
Napisz do Robsona - jest użytkownikiem tego forum i zna sprawę osobiście. Nawet chyba kiedyś już o tym tutaj pisał.

Kocham Jezusa napisał(a):
Jeśli chodzi o moje stanowisko w sprawie R. Krzywego to po waszych wypowiedziach na pewno będę uważniej się przyglądał jego kolejnym posługom jeśli będę miał okazję jeszcze być jej uczestnikiem lub świadkiem.
Ok, to mi się podoba.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: Pn gru 03, 2012 9:14 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 08, 2010 2:20 pm
Posty: 340
wujcio napisał(a):
Mama Muminka napisał(a):
Wiem o jednym fałszywym proroku, który doprowadził pewną miłą i totalnie ślepą duchowo siostrę do stanu demonicznego, czego nikt się po niej nie spodziewał. Ona tylko wierzyła w jego przesłania i nauki - nic więcej. Kiedy to się zamanifestowało, wszyscy wierzący byli zdruzgotani i pytali "jak to jest możliwe?" Ano jest, jak się człowiek sam podda nieczystej mocy ...

Nie za bardzo potrafię sobie wyobrazić sytuację.
Skroro piszesz o siostrze, tzn. że ona miała kontakt z innymi wierzącymi ? Jak ten fałszywy prorok może/mógł funkcjonować w jej/ich pobliżu ? To nikt jej nie ostrzegał ? W jaki sposób on się do niej zbiżył ?
O jakiejśc dziwnej sytuacji piszesz :?:

E, no Wujciu, nie żartuj. Chyba nie mieszkasz na księżycu.... Oczywiście, że był w jej pobliżu, bo w ogóle był mocno "zaprzyjaźniony" z tym zborem i z innymi. Jak fałszywy prorok jest przyjmowany z otwartymi rękami i wszyscy się do niego pchają, to kto ma kogo ostrzegać? ("Jak ślepy prowadzi ślepego obaj w jeden dół wpadną" Przyp Sal.). To wcale nie jest wyizolowany przypadek, ani dziwny - niestety. Bardzo bym chciała, żeby tak było.

_________________
"(...) Siebie samego czystym zachowaj" [1 Tm 5,22]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: Śr gru 05, 2012 1:04 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 01, 2011 5:22 pm
Posty: 246
arielxv napisał(a):
Rozumiem, że jeśli dany prorok przepowiada coś fałszywie, to nie mam się go bać. Gdyby chodziło o prawdziwego proroka (jak sugerujesz), któremy przytrafiło się coś nieprawdziwego powiedzieć, to musiałbym się nadal go bać jako proroka Pana. Sądzę, że ten tekst to jasne kryterium Pisma uczące w jaki sposób odróżnić proroka prawdziwego od fałszywego. Bóg raczej wie, co mówi w swoim Słowie.


Taa... Tylko, że to były czasy przed Chrystusem. Dziś mamy kościół zbudowany na "fundamencie apostołów i proroków" Pytanie, których apostołów i których proroków ? Ci starotestamentowi tylko szukali prawdy, a nie znali jej. Skoro prorocy nowotestamentowi funkcjonują w oparciu o Chrystusa, który rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności to skąd takie problemy z prorokami i nie potrafimy rozpoznać ich bez problemu posiadając tylko Ducha Świętego, a potrzebujemy lat studiów teologicznych i siedzenia nad Biblią ? A szczerze mówiąc to sam chciałbym prostej odpowiedzi i żeby ktoś nie znając mnie napisał mi maila z proroctwem, które poszłoby mi w pięty i wyznaczyło właściwy kierunek i dokonało zmian. Wiem jednak, że taka opcja nie istnieje i jak sobie o tym myślę to chyba takie podejście utrzymuje mnie w jako takiej przytomności umysłu i względnej niezależności. No przyznam nie mam łatwego życia...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: Śr gru 05, 2012 2:12 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8526
Lokalizacja: Kraków
Dzik napisał(a):
Taa... Tylko, że to były czasy przed Chrystusem. Dziś mamy kościół zbudowany na "fundamencie apostołów i proroków" Pytanie, których apostołów i których proroków?
Fundamentem apostołów i proroków jest Chrystus czyli Mesjasz - i to na Nim jest zbudowany Kościół, bo tylko On jest skałą i kamieniem węgielnym. Żaden apostoł ani prorok nie może być fundamentem Kościoła.

Dzik napisał(a):
Ci starotestamentowi tylko szukali prawdy, a nie znali jej
Mówili o niej, choć jej nie znali, bo Duch Chrystusowy przemawiał przez nich:

"Zbawienia tego poszukiwali i wywiadywali się o nie prorocy, którzy prorokowali o przeznaczonej dla was łasce, starając się wybadać, na który albo na jaki to czas wskazywał działający w nich Duch Chrystusowy, który przepowiadał cierpienia, mające przyjść na Chrystusa, ale też mające potem nastać uwielbienie" [I Piotra 1:10-11]

Dzik napisał(a):
Skoro prorocy nowotestamentowi funkcjonują w oparciu o Chrystusa, który rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności to skąd takie problemy z prorokami i nie potrafimy rozpoznać ich bez problemu posiadając tylko Ducha Świętego, a potrzebujemy lat studiów teologicznych i siedzenia nad Biblią?
Nie wszyscy prorocy funkcjonują w oparciu o Chrystusa. Fałszywi prorocy nie funkcjonują. Duch Święty natchnął Pisma, żebyśmy mogli rozpoznawać między innymi treść wypowiadanych proroctw i osądzać je. Nie potrzebujemy wcale lat studiów teologicznych. Ja na przykład ich nie mam i dzięki Bogu nie muszę. Po to Bóg dał nam Biblię, żeby nikt nie mógł mówić, że "ma Ducha Świętego", jeśli mówi rzeczy sprzeczne z Pismem natchnionym przez Ducha Świętego.

Dzik napisał(a):
A szczerze mówiąc to sam chciałbym prostej odpowiedzi i żeby ktoś nie znając mnie napisał mi maila z proroctwem, które poszłoby mi w pięty i wyznaczyło właściwy kierunek i dokonało zmian. Wiem jednak, że taka opcja nie istnieje i jak sobie o tym myślę to chyba takie podejście utrzymuje mnie w jako takiej przytomności umysłu i względnej niezależności. No przyznam nie mam łatwego życia...
Masz Słowo Boże. Ono powinno Ci "pójść w pięty" przede wszystkim i wyznaczyć kierunek, bo po to jest:

"Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany" [II Tym. 3:16-17]

Od tego trzeba zacząć. Przylgnąć do Boga całym sercem, narodzić się na nowo i okazywać Mu posłuszeństwo. Pójście na łatwiznę i czekanie na maila, który dokona zmian, jest podobne do chodzenia do wróżek. Z Bogiem taka opcja nie istnieje. I nie ma u Niego niezależności. Albo do Niego należysz, albo nie. Oczywiście, Bóg może posłużyć się czym będzie chciał, ale to nie my będziemy stawiać Mu warunki. On je przedstawił w Biblii, więc każdy, kto ma problemy z ich zaakceptowaniem i chce iść (albo jechać) na skróty, robi fundamentalny błąd.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lut 09, 2013 1:31 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sie 28, 2009 9:17 pm
Posty: 110
Lokalizacja: Polska środkowo-wschodnia
Ernest H. napisał(a):

Jeśli Łowca przedstawi konkretne dowody takiego nauczania Ryszarda, to oczywiście ostrzeżenie jak najbardziej jest służne. Ale Dzik ma sporo racji - według mnie: za dużo ogólnych stwierdzeń, za mało konkretów (tym bardziej, że jak rozumiem dość dobrze zna Ryszarda).



Witam wszystkich !

Chcę dorzucić garść informacji do tematu.

Na początku chcę powiedzieć,że już kiedyś byłem obecny na forum pod innym nickiem.
Parę dni temu wszedłem na forum po długiej nieobecności bo mam pewne problemy ( i moi znajomi) ,które "zahaczają" też o osobę niejakiego Ryszarda Krzywego (sam go nie znam).

Może na początek opiszę w skrócie.
Jestem z Lubelszczyzny z małego miasteczka i tak się składa,że od wielu lat poza zborami denominacyjnymi.Miejscowy zbór KCHWE jest dość prężny i zarządzany przez równie prężnego pastora, erudytę,organizatora różnych imprez z udziałem miejscowych władz i miłośnika Żydów,filantropa, wybranego na człowieka roku przez miejscową gazetę,charyzmatyka (pasterz, prorok i nauczyciel). Miał wielkie poważanie u wierzących.
Ja z żoną mieliśmy kontakt jedynie z jednym małżeństwem od nich (też z długą przerwą), a z innymi to pojedyncze przypadki.Żona została wykluczona po małżeństwie ze mną, a ja okrzyknięty "wilkiem w owczej skórze" i razem odizolowani.Historia jest długa i naprawdę ciekawa, bo przez ten czas Bóg sprawił, że chodziłem nawet przez jakiś czas do nich.Może jednak na temat.

Wyszło jakoś w ubiegłym roku na jaw, że żona pastora przez wiele lat (podobno ponad 10) żyła w paskudnych grzechach: cudzołożyła z różnymi mężczyznami poznawanymi głównie na portalach randkowych (z opowiadań można określić to jako orgie),była też czynną lesbijką i wciągnęła w to 2 siostry ze zboru, do tego pijaństwo na "imprezach" i w domu, gdy męża nie było i prorokowanie,często na rauszu.Po tym jak dowiedziała się o tym jedna z sióstr (naprędce wykluczona), i potem kilka innych mniej pokornych- czekali z tym prawie rok czy coś "pastorstwo" z tym zrobi.Potem postanowili powiedzieć Ryszardowi Krzywemu a w końcu prezbiterowi naczelnemu. Wtedy ona "cudownie"pokutowała, ale tylko przed Radą Zboru i mężem(podobno) ,no i oczywiście dzwoniła do R. Krzywego i do Prezbitera z wyjaśnieniami. Zwykli ludzie nie byli powiadomieni i nic zgoła nie wiedzieli( nawet o tym ,że "pastorowa" zrezygnowała z bycia członkiem).My wiemy to od tej jednej siostry,która zna to od mężczyzny biorącego w tym udział i od 2 kobiet (tych sióstr ze zboru), które też brały w tym udział.

I tutaj docieramy do wątku z R. Krzywym.Otóż przez wiele lat podobno (jak mówią mi znajomi- a doszła jeszcze jedna rodzina wykluczona) przyjeżdżał do tutejszego zboru i prorokował wielu ludziom, często też "pastorstwu". Znamienne, że tym ostatnim przekazywał błogosławieństwa i wielkie rzeczy na przyszłość.
Ani razu nic nie było o ukrytym grzechu. Byli też inni "prorocy" ,ale podobno nic nie "wykryli".
Dodatkowo wpadł nam w ręce mail od w/w pastora do R. Krzywego (pomylił się w wysyłaniu) więc wiele rzeczy tam pisze i sprawa jest prawdziwa(sam to przyznaje) i udokumentowana także w postaci innych maili. Ponieważ jest tu wiele wątków ja się na razie skupię na tym dotyczącym tematu.

"Twoi prorocy, Izraelu są jak lisy w ruinach. Nie weszli w wyłom i nie usypali kamiennego wału wokół domu izraelskiego, aby mógł się ostać w bitwie w dniu Pana." Ez 13;4-5
"Lecz u proroków Jeruzalemu widziałem zgrozę: cudzołożą i postępują kłamliwie,i utwierdzają złoczyńców w tym, aby żaden nie odwrócił się od swojej złości" Jer 23;14
"Jeżeli uczestniczyli w mojej radzie, to niech zwiastują mojemu ludowi moje słowa i odwracają ich od ich złej drogi i ich złych uczynków" Jer 23;22


Prorok ma jak widać "stawać w wyłomie" czyli w miejscu gdzie diabeł może zaatakować lub już zaatakował- przeniknął np. lokalną społeczność lub cały Kościół. Ja rozumiem to, że ma zlokalizować "wyrwę" -czyli co jest złego np. w nauce zboru lub kto popełnia grzech .Potem ma usypać wał w miejscu wyrwy,czyli zapewne posłać słowo od Boga co do sposobu naprawy grzechu lub pokazać prawdę na dany temat.Przy tym "zlokalizowanie" owej wyrwy następuje w wyniku objawienia przez Pana, a nie przez własne domysły, wywiady , emocjonalne nastawienie itp.,a więc odkrywanie rzeczy ukrytych. Po to mają właśnie to zadanie (m.in.) aby sięgać "głębiej" niż oko ludzkie i odwracać lud od zlej drogi -np. nauki i złych uczynków- grzechów (werset 22.)
W przedstawionym wcześniej przypadku prorok (R. K.)nic przez wiele lat o tym nie wiedział, wręcz przeciwnie- sielanka trwała w najlepsze,a gdy się dowiedział to był zaskoczony.
Następna sprawa którą opowiedzieli mi znajomi, to podobno jest tak że prorok często spotyka się z "naszym" pastorem i sobie opowiadają o owieczkach w zborze, a R. Krzywy znał tu osobiście wielu ludzi i stąd mogły pochodzić jego "trafne" proroctwa. Sam coś wiem na temat donoszenia do pastora na innych lub po prostu szerokiego opowiadania.Stąd biorą się też tematy do kazań ,a potem co niektórzy uważają je jako b. trafne "słowo od Pana".Tutaj to była podobno powszechna praktyka.

Niesamowity jest ten wysyp proroctw "warunkowych", o których pisał Smok, w wykonaniu tym podobnych proroków, co daje im pełne pole manewru (nie do udowodnienia w razie gdy się nie spełni). Tylko jaką część stanowią one w Biblii . Z tego co wiem było ich stosunkowo mało i raczej dotyczyły spraw pokuty.

Jeszcze jedno świadectwo na temat. Otóż dowiedziałem się od człowieka w Bydgoszczy ,że pastor Józefowicz z KZ w Bydgoszczy Krzywego nie uważa bo prorokował komuś, że będą mieli syna a była córka (lub na odwrót). Tu nic nie mogło być warunkowego, ale miał szansę można by powiedzieć 1:1 (chyba ,że bliźniaki).
Jeszcze wszedłem na you tube i po wpisaniu imienia i nazwiska wyświetliło się sporo jego wykładów . Zapodałem na początek kazanie nr 6 i popatrzcie sobie co mówi od 6 min i 40 sek -do 9 minuty. http://www.youtube.com/watch?v=H9_zBMZOevo

Dodam, że sam byłem swego czasu obiektem wielkich sprzecznych proroctw w zborze w Lublinie. Pierwsze było gdy składałem świadectwo przed całym zborem. Mówiło, że będę "promieniem światła" w tym zborze. Nie byłem tam zbyt długo, a po moim odejściu może 2-3 lata rozleciał się zbór. Jak z niego odchodziłem to zostałem przy ostatniej rozmowie z "pompą pożegnany" i do tego jako kopniaka w tyłek dostałem właśnie proroctwo, że "jak nie zawrócę to zginę.." Po moim odejściu gdzieś w 4 miesiące zmarł pastor, a to jemu prorocy, ilu ich było, przepowiadali jeszcze lata życia (był chory).Minęło ok.24 lata a ja żyję.
Były też inne wielkie proroctwa-np. co do budowy kaplicy("świątyni"), a potem nastąpiła defraudacja majątku, teren został sprzedany pod market i "świątynia" została wyburzona.Było w to zamieszanych kilku pastorów z których jeden "uciekł" a 2 lub 3 stawało w sądzie.Można by spytać :" czy nie mieli rozeznania od Pana ?" Ale to już wątek na inny temat

Na koniec chciałbym prosić, jeśli ktoś dysponuje ,to niech mi poda jakiś kontakt- najlepiej e-mailowy do R. Krzywego,bo zapewne co do swojej nieomylności jest pewien, ale mam jeszcze inne rzeczy ,które powinienem mu przedstawić.

To tyle w temacie.W razie pytań to nie bardzo mogę mieć czas na odpowiedź.

Pozdrawiam :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lut 09, 2013 2:05 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 01, 2011 5:22 pm
Posty: 246
Panie Cichy. Z Twojego posta wnioskuję, że "trochę" przeceniasz rolę proroka w kościele. Ryszard nie jest Bogiem, ani zbawicielem kościołów, a w moim przypadku Jego proroctwa sprawdzają się w 100 %, z zastrzeżeniem, że sam jestem odpowiedzialny za swoje decyzje, wybory i kształt mojego życia. Jeśli Ci prorokował, że jesteś "promieniem światła" w zborze to nie dziw się, że się zbór rozleciał po Twoim odejściu :? Kontakt do Ryszarda mam, owszem, ale oszczędzę mu kolejnych maili w oskarżycielskim i pełnym goryczy i rozczarowania tonie. Proponuję się trochę "przewietrzyć" przed Panem Bogiem, zamiast od razu rzucać butelkami z benzyną...

Serdecznie Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lut 09, 2013 2:24 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1891
Prorok to prorok. Albo mówi od Boga i mówi prawdę, albo nie. Jeśli się myli, nie jest "prawdziwy" i tyle.
Po drugie- jeśli coś od nas zależy, to chyba w jednym tylko przypadku: prorok ostrzega, że jeśli człowiek nie okaże skruchy(nie pokutuje), to może spodziewać się konsekwencji. I określa rodzaj konsekwencji. Jeśli zaś człowiek pokutuje( żałuje, odwróci się od grzechu), nie wydarzy się to, przed czym prorok ostrzegał.
Natomiast ABSOLUTNIE nie wierzę w coś takiego, że "prorok ci dobrze prorokował ( że pojedziesz na misję do Indii, że urodzisz troje dzieci, że dostaniesz wspaniałą pracę itp.), ale to się nie wydarzyło, bo miałeś "za mało wiary", albo "za grzeszny byłeś" lub coś w tym stylu.
W ten sposób to każdy może sobie mówić, co mu ślina na język przyniesie i uchodzić za proroka...
Nie cierpię też proroctw typu "Pan wstrząśnie ziemią"( gdzie? Kiedy? - a potem każde trzęsienie ziemi gdziekolwiek można sobie pod to "podciągnąć", bo przecież sporo tego jest w skali roku na całym świecie...), albo "Bóg ma dla ciebie wspaniały plan, kocha cię"....( chyba, że ktoś to powie komuś planującemu samobójstwo...). Są też proroctwa "na okrętkę"- mętne niczym wieszczby Pytii, dwuznaczne, tajemnicze i każdy może odnaleźć tam to, co sam chce zobaczyć...

Cichy widzę pisze konkrety i wie, co mówi. Wmawianie mu współodpowiedzialności za rozpad zboru jest wrabianiem w niezasłużone poczucie winy i tyle.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lut 09, 2013 4:47 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 08, 2010 2:20 pm
Posty: 340
Dzik napisał(a):
Panie Cichy. Z Twojego posta wnioskuję, że "trochę" przeceniasz rolę proroka w kościele. Ryszard nie jest Bogiem, ani zbawicielem kościołów, a w moim przypadku Jego proroctwa sprawdzają się w 100 %, z zastrzeżeniem, że sam jestem odpowiedzialny za swoje decyzje, wybory i kształt mojego życia.

Jak to Cichy przecenia rolę proroka? Nie rozumiem - przecież to sam Ryszard Krzywy się tak ceni. Przekazuje słowo od Boga - tak czy nie? Nie ma tu co przeceniać. Jak prorok komuś prorokuje, że ma np. porzucić leki i przez wiarę wziąć uzdrowienie, to uważasz, że człowiek nie jest pod presją "posłuszeństwa" Bogu? Na przykład - nie przytaczam teraz akurat przykładu o nim. Czyli prorok nie ma żadnej odpowiedzialności a jak komuś "proroctwo" źle zrobiło, to jego wina, bo sam ma zdecydować. Jest w tym jakaś logika? To po co w ogóle prorokować.
Dzik napisał(a):
Jeśli Ci prorokował, że jesteś "promieniem światła" w zborze to nie dziw się, że się zbór rozleciał po Twoim odejściu :?

A odkąd to życie zboru zależy od jednego człowieka? Kto buduje kościół - człowiek czy Pan? Owszem, człowiek ma moc zrujnować kościół, ale zbudować - nie ma żadnej.
Dzik napisał(a):
Kontakt do Ryszarda mam, owszem, ale oszczędzę mu kolejnych maili w oskarżycielskim i pełnym goryczy i rozczarowania tonie. Proponuję się trochę "przewietrzyć" przed Panem Bogiem, zamiast od razu rzucać butelkami z benzyną...

Zrobiło się nerwowo. Zobacz, tak samo reaguje KRK, kiedy pisze się o jego przestępstwach i degeneracji moralnej. Że plują i szczują i w ogóle zamęczają. A przecież mówimy o faktach. Podobnie Ty reagujesz na historię Cichego - straszną zresztą!!! Naprawdę żyjemy przed samym przyjściem Jezusa - są to dni Noego i Lota. Lepiej Ty się Dziku "przewietrz" - naprawdę się przewietrz i to dobrze, bo Cię morowe powietrze oblazło. Czego bronisz tak naprawdę? Czy Ty widzisz, o jak strasznych rzeczach rozmawiamy? Jaka to ma wagę? Jeżeli uważasz, że Cichy kłamie, to tylko wtedy zasadne będą określenie jego wpisu, jako "oskarżycielskiego tonu" oraz "rzucanie butelek z benzyną". Prawdziwa cnota ponoć krytyk się nie boi. Rozumiem, że pan Krzywy to Twój kumpel ale taki przyjaźnie mogą na dłuższą metę kosztować Cię życie ... Trzymaj swoją lojalność w Jezusie a nie w ludziach - tak jest dla wszystkich bezpiecznie.

_________________
"(...) Siebie samego czystym zachowaj" [1 Tm 5,22]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lut 09, 2013 7:06 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sie 28, 2009 9:17 pm
Posty: 110
Lokalizacja: Polska środkowo-wschodnia
Dzik napisał(a):
Panie Cichy. ... Jeśli Ci prorokował, że jesteś "promieniem światła" w zborze to nie dziw się, że się zbór rozleciał po Twoim odejściu :? Kontakt do Ryszarda mam, owszem, ale oszczędzę mu kolejnych maili w oskarżycielskim i pełnym goryczy i rozczarowania tonie. Proponuję się trochę "przewietrzyć" przed Panem Bogiem, zamiast od razu rzucać butelkami z benzyną...

Serdecznie Pozdrawiam


Witam !
Rozumiem Twoje oburzenie ale nic merytorycznego tu nie było , począwszy od "per Pan". Następnie ton pretensjonalny. Normalnie Ci puściły emocje.
Najpierw, proszę, może przeczytaj jeszcze raz,na spokojnie. Przecież napisałem,że go nie znam więc nie mógł mi prorokować o tym" promieniu światła".Także nie wymagam od Ciebie, żebyś mi dawał jego mail,jeśli chcesz go "chronić".
owieczka napisał(a):

Cichy widzę pisze konkrety i wie, co mówi. Wmawianie mu współodpowiedzialności za rozpad zboru jest wrabianiem w niezasłużone poczucie winy i tyle.


Dokładnie. Byłem tylko pionkiem, tzn zwykłym członkiem.Po moim odejściu proroctwa pomyślne szły pełną parą. Gdyby było tak jak Dzik mówi, to by było do wszystkich powiedziane np :"przez Twoje odejście zborowi grozi upadek". Gdyby ktoś tak wtedy powiedział to pastor pewnie umarłby ze śmiechu i jego pogrzeb byłby 4 miesiące wcześniej.
Takie posty to niestety bezsensowne wciąganie w jakieś pozorne poboczne tematy, a ja na to nie mam ani ochoty ani czasu.

Mama Muminka napisał(a):
Jeżeli uważasz, że Cichy kłamie, to tylko wtedy zasadne będą określenie jego wpisu , jako "oskarżycielskiego tonu..."


Sprawa ma tylu świadków, że wystarczy z nawiązką. Na razie nie mogę zbyt dużo napisać.Zależy od rozwoju sytuacji,albo grzechy zakryję, albo powiem zborowi Bożemu ( w moim przypadku to jest praktycznie to forum).
Tyle co dotyczyło R. K. co wiedziałem sam i od innych a widzę , że on jak na razie nic nie odwołuje a miał już sporo czasu. Zresztą prosta informacja o tych rzeczach z podaniem kilku wersetów nie zabije go ale może zmusi do zastanowienia i albo coś mu "zaświta" albo jeszcze dalej "uelastyczni" poglądy
A co myślicie na temat wypowiedzi z wykładu na you tube. Wygląda na to ,że już nic nie jest miarą. Naciąganie jak "gumy od kaleson". Co prawda robi to ten pastor z Ukrainy, ale "nasz człowiek"to uznaje.
Może jutro pociągnę podobny wątek też w tym temacie ale nie o prorokach (póki żona z dzieckiem jest na wyjeździe).

Dziku ,żeby nie było ,że jestem jakaś armata bez serca to też mam opory żeby nawet zwrócić uwagę komuś na kim mi zależy lub przed kim czuję respekt. Zwłaszcza,że nie ma ich wielu wokół mnie. To jest sprzeczne z naszą naturą.Bardziej bliższa jest nam zasada "omerty" jak w mafii :) , lub ciche doniesienie do kumpla np."zobacz co to Tobie mówią lub piszą". Ostatnio niecały rok temu mi się zdarzyło zwrócenie uwagi to ponad pół roku go nie widziałem, a był to jedyny człowiek do" kolegowania".
Tyle tylko,że to nie nasza "piaskownica" i jeśli nie zwrócimy uwagi jak ktoś źle czyni to ponosimy za niego grzech( III Moj 19;17b )

Pozdrawiam !!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lut 09, 2013 9:48 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8526
Lokalizacja: Kraków
cichy napisał(a):
Zależy od rozwoju sytuacji,albo grzechy zakryję, albo powiem zborowi Bożemu (w moim przypadku to jest praktycznie to forum).
To raczej nie będzie dobry pomysł - choćby dlatego, że użytkownicy są tutaj różni - nieodrodzeni również, a czytać może każdy. I nie każdy jest człowiekiem dobrej woli.

Z tym "Panem Cichym" w wykonaniu Dzika to taka ostatnia forumowa moda, która zrodziła się tutaj:

viewtopic.php?f=1&t=1459&hilit=Panie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: Pn lut 11, 2013 5:29 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 01, 2011 5:22 pm
Posty: 246
No nie wiem. Jak tam się ze swoimi upadkami i grzechami nie ukrywam i regularnie się wietrzę, ale nie będę o tym pisał na forum. Co do przeraźliwych grzechów, o których wspomniała Mama Muminka to dotyczą on głównie mojego pokolenia, które zostało wychowane przez wasze więc trudno tu szukać winnych i usprawiedliwiać wszystkiego działalnością szatana. Obawiam się, że trudno się nam porozumieć z powodu różnicy wieku lub czegoś podobnego.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: Pn lut 11, 2013 6:23 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt maja 06, 2005 12:18 am
Posty: 1266
To bardzo pięknie młodzieńcze :D , że się wietrzysz ale czasami samo takie wietrzenie może byc powodem do zgorszenia.
Mam na mysli szczegółowe rozprawianie o swoich grzechach w szerokim gronie.

_________________
Arkę Noego budowali amatorzy a Titanica profesjonaliści.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: Pn lut 11, 2013 6:34 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 09, 2005 7:51 am
Posty: 527
Pewnie każdy, kto miał wpływ na czyjeś wychowanie i źle go użył lub czegoś zaniedbał jest winny. Ale wychowanek nie jest tylko nakręcaną maszynką.
Natomiast nie wiem, czy można tak zbiorowo(pokoleniowo) stawiać sprawę, Dziku, choć różnicę pokoleniową też odczuwam.

_________________
Wy do wolności powołani jesteście.
(Gal 5,13)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: Pn lut 11, 2013 7:34 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8526
Lokalizacja: Kraków
Dzik napisał(a):
Co do przeraźliwych grzechów, o których wspomniała Mama Muminka to dotyczą on głównie mojego pokolenia, które zostało wychowane przez wasze więc trudno tu szukać winnych i usprawiedliwiać wszystkiego działalnością szatana. Obawiam się, że trudno się nam porozumieć z powodu różnicy wieku lub czegoś podobnego.
Po pierwsze, przeraźliwe grzechy pojawiły się już dawno temu w historii ludzkości, więc nie dotyczą głównie Twojego pokolenia. Po drugie, dorośli ludzie odpowiadają za własne postępowanie i nie mogą zrzucać winy na inne pokolenie. Każdy jest winny za to, co sam zrobił, więc "spychologia" nie ma sensu i jest dziecinna. Ta dziecinada jest najbardziej widocznym elementem różnicy pokoleń, którą również odczuwam w naszych rozmowach, Panie Dziku.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL