www.ulicaprosta.net

Forum przy Ulicy Prostej
Teraz jest So lut 29, 2020 11:15 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wilki
PostNapisane: So lip 21, 2012 11:34 am 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1838
Jakoś natchnął mnie nick nowego uczestnika forum( pzodrawiam Cię i witam, Łowco wilków :D ) do otworzenia tego wątku.

Zauważyłam, że wielu dość łatwo szafuje pojęciem "wilk" oskarżając różnych braci( i siostry) o bycie wilkiem, który chce "rozedrzeć trzodę" i "czyni rozłamy". Pojęcie "wilk" w moim odczuciu wielokrotnie był nadużywany- etykietkę wilka można było otrzymać za każdym razem, kiedy się w czymś nie zgadzało z przywódcami zborowymi, zadawało pytania w rozumieniu przywódców kłopotliwe ( nie wnikam już, czemu kłopotliwe, bo wątek byłby o czymś innym :wink: ). I dlatego chciałabym porozmawiać konkretnie o...wilkach. Jak działa wilk? Jakimi metodami? Czemu tak trudno go czasem rozpoznać? O co mu chodzi? Kto może faktycznie tym wilkiem być? Jakimi motywacjami kieruje się wilk? Czy jest to człowiek, który był odrodzony a odszedł od Boga, czy nigdy nie był człowiekiem zrodzonym z Ducha?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lip 21, 2012 12:35 pm 
Offline

Dołączył(a): Pn maja 07, 2012 10:20 am
Posty: 11
Wiecie, że jestem nowicjuszem w kroczeniu wg. Słowa Bożego. Ale mimo wszystko chcę odpowiedzieć.

Wydaje mi się, że należy odwołać się do "konstrukcji" człowieka i skierować oczy na ducha.
Kurcze w ostatnim czasie nabrałem ogromnego przekonania o tym, że jesteśmy poddawani (za pozwoleniem własnym lub nie) działaniom różnych złych duchów.
Wydaje mi się też, że "wilk" jest ściśle związany z tym pojęciem.

_________________
Przetoż wesel się, młodzieńcze! w młodości twojej, a niech używa dobrej myśli serce twoje za dni młodości twojej,

a chodź drogami serca twego, i według zdania oczu twoich; ale wiedz, że cię dla tego wszystkiego Bóg na sąd przywiedzie.

A tak oddal gniew od serca twego, i odrzuć złość od ciała twego, gdyż dzieciństwo i młodość są marnością.


Koheleta 11


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lip 21, 2012 1:32 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
Mamy dwa główne teksty mówiące o wilkach, których należy się strzec. Zacytuję obydwa.

"Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi! Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień. Tak więc po owocach poznacie ich. Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie. W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie" [Mat. 7:15-23]

"Miejcie pieczę o samych siebie i o całą trzodę, wśród której was Duch Święty ustanowił biskupami, abyście paśli zbór Pański nabyty własną jego krwią. Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody, nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą" [Dz. Ap. 20:28-30]

Z obydwóch tekstów wynika, że "wilk" jest kimś, kto przychodzi z zewnątrz, ale może również powstać wewnątrz wspólnoty - Paweł ostrzega, że nawet spomiędzy starszych w Efezie powstaną "mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą". Czyli wilk może być człowiekiem nieodrodzonym, którego Pan nigdy nie znał i który przychodzi z zewnątrz w odzieniu owczym (udając odrodzonego) i może być odrodzonym człowiekiem, pragnącym podzielić trzodę i uczniów pociągnąć za sobą.

Wilk w owczym odzieniu może z zewnątrz do złudzenia przypominać owcę - dlatego nie wolno nabierać się na to, co zewnętrzne. Nawet wypędzanie demonów i dokonywanie cudów nie jest dowodem na to, że dana osoba wilkiem nie jest. Pan Jezus powiedział wyraźnie, że należy rozpoznawać wilka po jego owocach. "Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień. Tak więc po owocach poznacie ich."

Złe owoce przejawiają się tym, że ludzie ci czynią bezprawie. Bezprawie [gr. anomia] jest zdefiniowane w Słowie Bożym:

"Każdy kto popełnia grzech, i zakon przestępuje, a grzech jest przestępstwem zakonu" [I Jana 3:4]

Człowiek, który żyje w taki sposób, że popełnia bezprawie, czyli łamie przykazania Prawa, wydaje zły owoc w swoim życiu. Dlatego kontekst tego wersetu mówi, że taki człowiek jest z diabła, ponieważ diabeł od początku grzeszy (w sposób ciągły) [I Jana 3:8]. Czyli jest to kwestia jego stylu życia (czyny szlachetne się zdarzają). Stylem życia dziecka Bożego jest przestrzeganie przykazań czyli życie w sprawiedliwości, bo to jest objaw miłości do Boga [I Jana 5:3] (upadki się zdarzają). Jeśli poznamy życie osobiste wilka i przyłożymy do niego wzorzec, którym są przykazania, wszystko wyjdzie na jaw - prędzej czy później.

Drugą cechą wilka jest to, że mówi rzeczy przewrotne - człowiek przewrotny to według słownika "zachowujący się, działający w sposób nacechowany fałszem, chytrością". Synonimy przewrotności to perfidia, zakłamanie czy wyrachowanie. Człowiek przewrotny jest blagierski, fałszywy, hochsztaplerski, kuglarski, mylący, nieprawdziwy, oszukańczy, pokrętny, udawany, zakłamany, złudny, zwodniczy. Jeśli chcemy "wytropić" wilka, to słuchajmy uważnie co i jak mówi. Z obfitości serca mówią usta. Jak ostrzega Paweł, tacy ludzie mogą powstać nawet spośród trzody.

Trzecią cechą wilka jest jego motywacja. Pan Jezus mówi również o ludziach, którzy udają pasterzy, a tak naprawdę są najemnikami (interesuje ich głównie kasa) - ci również wchodzą do owczarni, ale jeśli ktoś jest złodziejem (lub wilkiem), to przychodzi "tylko po to, by kraść, zarzynać i wytracać" [Jan 10:10]. Czyli nie chce i nie czyni autentycznego dobra, nie usługuje, nie opatruje zranionych, lecz okrada owce z duchowego rozwoju, a nawet je zarzyna i wytraca. Wilk czasem powstaje po to, żeby pociągnąć uczniów za sobą - czyli nie wskazuje na Pana Jezusa, lecz na siebie i stara się podporządkować sobie tych, którzy za nim idą.

Czemu tak trudno rozpoznać wilka? Przeważnie dlatego, że się dobrze maskuje, ukrywając swoje prywatne życie, żeby nie można było obserwować autentycznego owocu, jaki wydaje. Umie mówić tak, żeby zrobić wrażenie na niedoświadczonych owcach. Tworzy pozory, roztacza urok osobisty, pochlebia ludziom, ale przewrotność jest przeciwieństwem prostolinijności i życia w prawdzie. Może nawet dobrze znać Słowo Boże, ale wykorzystuje je przewrotnie do własnych celów. Dlatego nie będzie zachęcał do "badania w Pismach, czy tak się rzeczy mają" jeśli chodzi o jego własne słowa. Będzie do tego zniechęcał i zastraszał, grożąc "grzechem przeciw Duchowi Świętemu". Zalecaną w Słowie Bożym trzeźwość myślenia i czujność [I Piotra 5:8] będzie się starał wykorzenić pod pretekstem jedności.

Zadawanie kłopotliwych pytań w szczerym zamiarze dążenia do światłości, dotarcia do prawdy i wzajemnego zbudowania raczej nie pasuje do tego, co powyżej. Jeśli ktoś chce określić kogoś "wilkiem", to zanim to zrobi, powinien przyjrzeć się uważnie jego życiu, posłuchać tego, co i jak mówi, a także postarać się uczciwie zbadać jego motywacje.

Szukający Boga napisał(a):
Wydaje mi się, że należy odwołać się do "konstrukcji" człowieka i skierować oczy na ducha.
Oczywiście dobrze byłoby mieć albo dar rozróżniania duchów, ale nie każdy go ma [I Kor. 12:10]. Nie każdy również ma wrażliwość duchową na tyle wyrobioną, żeby widzieć, o co chodzi [Hebr. 5:14]. Ale Twoja uwaga jest istotna.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lip 21, 2012 2:54 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 828
Mamy pytanie, owieczka chciała porozmawiać :wink:
Czy "owocem" który jest jedną ze wskazówek - ale jeszcze nie dowodem - do poznania wilka, może być brak warunków do bycia starszym np. - Tytus 1:6 bw "(6) takich, którzy są nienaganni, są mężami jednej żony, którzy mają dzieci wierzące, które nie stoją pod zarzutem rozpusty albo krnąbrności." Czy ww. werset należy odczytaywać wyłącznie w kontekście warunku bycia starszym, tj. nie spełniasz warunków nie jesteś starszym.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lip 21, 2012 3:10 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
wujcio napisał(a):
Czy "owocem" który jest jedną ze wskazówek - ale jeszcze nie dowodem - do poznania wilka, może być brak warunków do bycia starszym np. - Tytus 1:6 bw "(6) takich, którzy są nienaganni, są mężami jednej żony, którzy mają dzieci wierzące, które nie stoją pod zarzutem rozpusty albo krnąbrności." Czy ww. werset należy odczytaywać wyłącznie w kontekście warunku bycia starszym, tj. nie spełniasz warunków nie jesteś starszym.
Moim zdaniem to drugie, czyli "ww. werset należy odczytywać wyłącznie w kontekście warunku bycia starszym, tj. nie spełniasz warunków nie jesteś starszym". Cytowany fragment w ogóle nie mówi o wilkach, tylko o kryteriach stosowanych w doborze kandydatów na starszych. Fakt, że ktoś nie spełnia któregoś z kryteriów, oznacza tylko tyle, że nie go spełnia. Tego dotyczy kontekst i należy odczytywać to w kontekście.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lip 21, 2012 3:20 pm 
Offline

Dołączył(a): So kwi 01, 2006 3:38 pm
Posty: 828
Dzięki.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lip 21, 2012 3:38 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1838
Czyli wilka najlepiej poznać o owocach i jego życiu. Nie można polegać na tym, co mówi, bo to, co mówi może dobrze brzmieć. Może zachowywać pozory pobożności. Może nawet funkcjonować w darach Ducha! Ale wilk przy bliższym poznaniu "traci". Czyni bezprawie- a skoro tak, to znaczy że nie miłuje braci. Jego postępowanie w takim razie może być niesprawiedliwe,krzywdzące, może dla zaspokajania własnych pożądliwości wykorzystywać ludzi, pochlebiać im dla korzyści. A tak naprawdę "wytraca i zarzyna"- czyli po prostu nie dba o owce, nie opatruje zranionych, dba jedynie o własne interesy...
Motywacją wilka jest pociągnąć kogoś za sobą, wykorzystać i zniszczyć. Czy takim przykładem wilka był Diotrefes, "lubiący odgrywać kierowniczą rolę", wyrzucający ludzi ze zborów za to, że chcieli przyjąć braci, których on nie przyjmował?

I jeszcze- czy wilk jest pasterzem( w sensie- zajmuje jakieś stanowisko w kościele, ma jakąś istotną funkcję)- czy wilkiem może być też zwykły brat/siostra, którzy z pozycji zwykłej "owcy" próbują przyczyniać się do rozłamów, szemrząc, czy każda z opcji może zaistnieć. Na chłopski rozum "zwykła" owca nie zajmująca żadnej pozycji w danym zborze raczej nie pociągnie pozostałych sądząc po silnym wpływie dzisiejszych przywódców zborowych na owieczki...Raczej pasterze ( pastorzy, starsi, biskupi, prezbiterzy-jak zwał) mają możliwość "wytracania i zarzynania", skoro czasem powstaje po to, żeby pociągnąć uczniów za sobą - czyli nie wskazuje na Pana Jezusa, lecz na siebie i stara się podporządkować sobie tych, którzy za nim idą.

Wilkiem więc będzie ktoś, kto będzie się starał wejść do trzody( czy powstanie pośród trzody) aby zająć w niej dominującą pozycję i mieć wpływ na ludzi, czy tak? Gdyby nie miał takiej możliwości, jego działania byłyby, że tak powiem, mało skuteczne i bezsensowne. Pozostając na zewnątrz trzody nie ma przecież żadnej możliwości manewru. Z punktu widzenia wilka- gdybym takim była- starałabym się a) przypochlebiać ludziom, aby zyskać ich zaufanie,próbować pozyskać ludzi i ich przychylność b) kadzić obficie przywódcom- do czasu oczywiście, aż wzrośnie moja pozycja c) ostatecznie zająć silną pozycję w zborze lub nawet denominacji zrzeszającej zbory. Oczywiście na swój cel musiałabym wybrać zbory, w których dopuszcza się dominację kobiet, bowiem w zborach, gdzie się do takowej nie dopuszcza już na początku skazana byłabym na "przegraną". Ewentualnie mogłabym próbować być szarą eminencją, która działa poprzez męża...powiedzmy. Ale gdybym chciała być "wilkiem skutecznym" z pewnością nie mogłabym zbyt szybko "odsłaniać przyłbicy". Wilk wszak jest przewrotny, fałszywy, dwulicowy...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lip 21, 2012 4:36 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
Owieczka napisał(a):
Czyli wilka najlepiej poznać o owocach i jego życiu. Nie można polegać na tym, co mówi, bo to, co mówi może dobrze brzmieć. Może zachowywać pozory pobożności. Może nawet funkcjonować w darach Ducha! Ale wilk przy bliższym poznaniu "traci". Czyni bezprawie- a skoro tak, to znaczy że nie miłuje braci. Jego postępowanie w takim razie może być niesprawiedliwe,krzywdzące, może dla zaspokajania własnych pożądliwości wykorzystywać ludzi, pochlebiać im dla korzyści. A tak naprawdę "wytraca i zarzyna"- czyli po prostu nie dba o owce, nie opatruje zranionych, dba jedynie o własne interesy...
Zgadza się.

Owieczka napisał(a):
Motywacją wilka jest pociągnąć kogoś za sobą, wykorzystać i zniszczyć. Czy takim przykładem wilka był Diotrefes, "lubiący odgrywać kierowniczą rolę", wyrzucający ludzi ze zborów za to, że chcieli przyjąć braci, których on nie przyjmował?
Myślę, że wystarczy przeczytać, co pisze o nim Jan i skonfrontować z cechami "wilków" podanymi we fragmentach podawanych wcześniej.

Owieczka napisał(a):
I jeszcze - czy wilk jest pasterzem (w sensie - zajmuje jakieś stanowisko w kościele, ma jakąś istotną funkcję) - czy wilkiem może być też zwykły brat/siostra, którzy z pozycji zwykłej "owcy" próbują przyczyniać się do rozłamów, szemrząc, czy każda z opcji może zaistnieć. Na chłopski rozum "zwykła" owca nie zajmująca żadnej pozycji w danym zborze raczej nie pociągnie pozostałych sądząc po silnym wpływie dzisiejszych przywódców zborowych na owieczki... Raczej pasterze (pastorzy, starsi, biskupi, prezbiterzy - jak zwał) mają możliwość "wytracania i zarzynania", skoro czasem powstaje po to, żeby pociągnąć uczniów za sobą - czyli nie wskazuje na Pana Jezusa, lecz na siebie i stara się podporządkować sobie tych, którzy za nim idą.
Z podanych tekstów należałoby wnosić, że wilk musi mieć jakiś autorytet, żeby pociągnąć kogokolwiek za sobą. Czyli albo posiada go "z urzędu" (Paweł mówił o starszych z Efezu, że niektórzy z nich pociągną uczniów za sobą), albo w związku ze służbą - na przykład "proroczą" (stąd ostrzeżenie Pana, że fałszywi prorocy mogą być wilkami w owczych skórach). Dlatego wnioskowałbym, że osoba nie posiadająca autorytetu w Kościele po prostu nie będzie w stanie wyrządzić trzodzie krzywdy na miarę "wilka".

Owieczka napisał(a):
Wilkiem więc będzie ktoś, kto będzie się starał wejść do trzody (czy powstanie pośród trzody) aby zająć w niej dominującą pozycję i mieć wpływ na ludzi, czy tak? Gdyby nie miał takiej możliwości, jego działania byłyby, że tak powiem, mało skuteczne i bezsensowne. Pozostając na zewnątrz trzody nie ma przecież żadnej możliwości manewru. Z punktu widzenia wilka - gdybym takim była - starałabym się a) przypochlebiać ludziom, aby zyskać ich zaufanie, próbować pozyskać ludzi i ich przychylność b) kadzić obficie przywódcom - do czasu oczywiście, aż wzrośnie moja pozycja c) ostatecznie zająć silną pozycję w zborze lub nawet denominacji zrzeszającej zbory. Oczywiście na swój cel musiałabym wybrać zbory, w których dopuszcza się dominację kobiet, bowiem w zborach, gdzie się do takowej nie dopuszcza już na początku skazana byłabym na "przegraną". Ewentualnie mogłabym próbować być szarą eminencją, która działa poprzez męża...powiedzmy. Ale gdybym chciała być "wilkiem skutecznym" z pewnością nie mogłabym zbyt szybko "odsłaniać przyłbicy". Wilk wszak jest przewrotny, fałszywy, dwulicowy...
No, jeśli chciałabyś być "wilczycą", to pewnie taka metoda mogłaby zadziałać. Metoda pochlebstwa jest skuteczna i jest nawet opisana w Biblii, a najlepszymi ofiarami pochlebstwa są ludzie, którzy sami postępują wbrew przymierzu z Bogiem:

"A tych, którzy bezbożnie będą postępować wbrew przymierzu, zwiedzie pochlebstwami do odstępstwa... " [Dan. 11:32]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lip 21, 2012 4:58 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1838
Cytuj:
No, jeśli chciałabyś być "wilczycą"


A Boże broń!

Cytuj:
Z podanych tekstów należałoby wnosić, że wilk musi mieć jakiś autorytet, żeby pociągnąć kogokolwiek za sobą. Czyli albo posiada go "z urzędu" (Paweł mówił o starszych z Efezu, że niektórzy z nich pociągną uczniów za sobą), albo w związku ze służbą - na przykład "proroczą" (stąd ostrzeżenie Pana, że fałszywi prorocy mogą być wilkami w owczych skórach). Dlatego wnioskowałbym, że osoba nie posiadająca autorytetu w Kościele po prostu nie będzie w stanie wyrządzić trzodzie krzywdy na miarę "wilka".


A właśnie...prorok ma autorytet. Zapomniałam o proroku- ten może łatwo manipulować ludźmi...No i tutaj trzeba się też przyglądać "owocom". Żeby jednak zobaczyć owoce, należy człowieka znać na co dzień...No, czasem taki fałszywy, "wilczy" prorok sam się ujawnia, kiedy jego nieprawość wychodzi na jaw wobec wszystkich( cudzołóstwo, przekręty finansowe np.).
Oczywiście- wilk będzie dążył do władzy. Jednak nie można też wykluczyć zwykłych "wiernych", którzy mogą mieć jakieś wilcze cechy...Tylko pytanie, jak zdefiniujemy ostatecznie wilka. Może można mieć cechy wilcze, a nie być wilkiem z definicji...? Bo wilk to ktoś, kto ma możliwość osiągnięcia autorytetu i władzy w danej społeczności...? Nie wiem, czy wyrażam się jasno.

Cytuj:
a najlepszymi ofiarami pochlebstwa są ludzie, którzy sami postępują wbrew przymierzu z Bogiem:

"A tych, którzy bezbożnie będą postępować wbrew przymierzu, zwiedzie pochlebstwami do odstępstwa... " [Dan. 11:32]


O, zastanawiające...Ciekawe , czemu, jaki mechanizm tu działa. Czy ludzie postępujący wbrew przymierzu ( czyli tacy, którzy nie są wierni Bogu mimo tego, że znają Boże prawo...?), są bardziej podatni na "dowartościowywanie" , nadymanie ich "ego"? Nie chcą umartwiać swojej starej natury, za to lubią się widzieć dobrymi i "świętymi"? Bo chyba na takich ludzi pochlebstwa- nieuzasadnione pochwały - działają najbardziej...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lip 21, 2012 6:04 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt kwi 01, 2005 9:30 pm
Posty: 8447
Lokalizacja: Kraków
Owieczka napisał(a):
A właśnie... prorok ma autorytet. Zapomniałam o proroku - ten może łatwo manipulować ludźmi... No i tutaj trzeba się też przyglądać "owocom". Żeby jednak zobaczyć owoce, należy człowieka znać na co dzień... No, czasem taki fałszywy, "wilczy" prorok sam się ujawnia, kiedy jego nieprawość wychodzi na jaw wobec wszystkich (cudzołóstwo, przekręty finansowe np.). Oczywiście - wilk będzie dążył do władzy. Jednak nie można też wykluczyć zwykłych "wiernych", którzy mogą mieć jakieś wilcze cechy...Tylko pytanie, jak zdefiniujemy ostatecznie wilka. Może można mieć cechy wilcze, a nie być wilkiem z definicji...? Bo wilk to ktoś, kto ma możliwość osiągnięcia autorytetu i władzy w danej społeczności...? Nie wiem, czy wyrażam się jasno.
Jak to mówią, "pośpiech jest wskazany wyłącznie przy łapaniu pcheł". Nie należy się spieszyć z obdarzeniem kogoś zaufaniem na tyle dużym, żeby traktować go jako autorytet. Owoc czasem jest widoczny w reakcjach na codzienne problemy. Głównie "z zaskoczenia". Oczywiście, to jest bardziej możliwe w sytuacji, gdy "jesteśmy Kościołem" niż gdy "chodzimy do kościoła". Na początek "namaszczonemu" można wręczyć... wiaderko i mopa. Posadzić go z tyłu, zamiast w pierwszym rzędzie. Zaprosić na skromny obiad u wdowy zamiast na wypas u pastora/biskupa/apostoła. Oświadczyć, że zwracamy tylko za bilety. Czyli potraktować NORMALNIE, jak każdego innego brata. Wilki lubią być wywyższane i nie znoszą poniżenia. Nie zachęcam, żeby kogokolwiek poniżać, ale normalne potraktowanie jest dla wilków często niedopuszczalnym poniżeniem. Gościnność jak najbardziej, ale z umiarem, bo przecież "pobożność jest wielkim zyskiem, jeżeli jest połączona z poprzestawaniem na małym". Pewnie, że trudniej jest "wilka" przyuważyć, gdy widzimy go krótko, ale czasem wystarczy zobaczyć reakcje w niektórych sytuacjach, żeby jakoś się zorientować. Poza tym, przecież mamy znajomych, którzy mogą wydać o kimś świadectwo - i takie świadectwo otrzymał Gajus:

"Uradowałem się bowiem bardzo, gdy przyszli bracia i złożyli świadectwo o rzetelności twojej, że ty istotnie żyjesz w prawdzie" [III Jana 3]

Żeby było jasne - nie chodzi mi o to, żeby na kogokolwiek zastawiać sidła. Chodzi o to, żeby obserwować jego zachowanie w sytuacjach, kiedy rzeczywiście trzeba usłużyć, kiedy trzeba wziąć symboliczną miskę i nogi umyć, kiedy proste czynności wymagają uniżenia, a podłoga rzeczywiście brudna i trzeba umyć. Pewnie gościowi mopa bym nie dawał, ani nawet talerzy do umycia, ale zobacz, jak sobie z tym radził Kościół w I wieku:

"Prześladowcy ludzi prawych, wrogowie prawdy, miłośnicy kłamstwa, nieświadomi nagrody, jaką otrzyma sprawiedliwość, nie idą za dobrem ani za sądem sprawiedliwym, czujni nie na dobro, ale na zło. Obca im jest łagodność i cierpliwość. Kochają marność, gonią za zyskiem, nie mają litości dla ubogich, obojętnie przechodzą koło udręczonych, nie znają swego Stwórcy. (...) Odtrącający tych, co nic nie mają, gnębiciele ciemiężonych, obrońcy bogaczy a niesprawiedliwi sędziowie biedaków, są to grzesznicy w złym zatwardziali. Trzymajcie się, dzieci, z dala od nich wszystkich! [Didache V,2]

"Każdego apostoła, który do Was przychodzi, przyjmujcie jak samego Pana. Nie zostanie on u was jednak dłużej niż dzień jeden, a gdyby zaszła potrzeba, jeszcze i drugi. Jeśli zostanie trzy dni, jest to fałszywy prorok. Gdy ów apostoł będzie odchodził, dajcie mu tylko chleba na drogę; jeśli zażąda pieniędzy, jest to fałszywy prorok" [Didache XI, 4-6]

"Przyjmujcie każdego, kto przychodzi w imię Pana. Później wypróbujecie go i poznacie, potraficie bowiem odróżnić prawą rękę od lewej. Jeśli przybysz jest tylko przejezdnym, pomóżcie mu, na ile was stać, a niech nie zostaje u was dłużej niż dwa lub trzy dni, gdy konieczne. Jeśli zaś chce u was osiąść, a ma jakiś zawód, niech pracuje, by się wyżywić. Jeśli natomiast nie ma żadnego zawodu, zadbajcie rozsądnie o to. by chrześcijanin nie żył wśród was w bezczynności. Gdyby zaś nie chciał tego czynić, znaczyłoby to, że kupczy tylko Chrystusem. Strzeżcie się takich ludzi!" [Didache XII,1-5]


Oczywiście, to nie jest tekst natchniony, ale jest praktyczny i pokazuje, że wtedy sprawdzano ludzi zamiast stosować zasadę "nie osądzaj". Takie praktyczne porady są dobre, a ich zastosowanie wiele może pokazać...

Owieczka napisał(a):
Ciekawe, czemu, jaki mechanizm tu działa. Czy ludzie postępujący wbrew przymierzu (czyli tacy, którzy nie są wierni Bogu mimo tego, że znają Boże prawo...?), są bardziej podatni na "dowartościowywanie" , nadymanie ich "ego"? Nie chcą umartwiać swojej starej natury, za to lubią się widzieć dobrymi i "świętymi"? Bo chyba na takich ludzi pochlebstwa - nieuzasadnione pochwały - działają najbardziej...
Dokładnie. Przymierze z Bogiem zakłada posłuszeństwo wobec Niego i chodzenie Jego drogami. A nie tylko "spożywanie konfitur".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lip 21, 2012 6:33 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1838
Cytuj:
Nie należy się spieszyć z obdarzeniem kogoś zaufaniem na tyle dużym, żeby traktować go jako autorytet.


No to dzisiaj wielu wierzących stawia na ...loterię. Bo wysyłają młodego człowieka do seminarium, a po jego ukończeniu mianują z urzędu na pastora. I albo taki ktoś się sprawdzi, albo nie...

Cytuj:
Wilki lubią być wywyższane i nie znoszą poniżenia.


No tak, wilcza natura to nie barankowa łagodność i pokora...

Super te przykłady z Didache! I o tym, żeby gościć dzień- dwa...Hm..gdyby zastosować kryteria z tych pism( wiem, że nienatchnione) to mogłoby się niechcący okazać, że sporo wilków mamy we współczesnym stadzie...Bardzo mi się te praktyczne wskazówki podobają.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: So lip 21, 2012 9:13 pm 
Offline

Dołączył(a): N cze 03, 2012 10:09 am
Posty: 28
Owieczka napisał(a):
Jakoś natchnął mnie nick nowego uczestnika forum( pzodrawiam Cię i witam, Łowco wilków :D ) do otworzenia tego wątku.

Zauważyłam, że wielu dość łatwo szafuje pojęciem "wilk" oskarżając różnych braci( i siostry) o bycie wilkiem, który chce "rozedrzeć trzodę" i "czyni rozłamy". Pojęcie "wilk" w moim odczuciu wielokrotnie był nadużywany- etykietkę wilka można było otrzymać za każdym razem, kiedy się w czymś nie zgadzało z przywódcami zborowymi, zadawało pytania w rozumieniu przywódców kłopotliwe ( nie wnikam już, czemu kłopotliwe, bo wątek byłby o czymś innym :wink: ). I dlatego chciałabym porozmawiać konkretnie o...wilkach. Jak działa wilk? Jakimi metodami? Czemu tak trudno go czasem rozpoznać? O co mu chodzi? Kto może faktycznie tym wilkiem być? Jakimi motywacjami kieruje się wilk? Czy jest to człowiek, który był odrodzony a odszedł od Boga, czy nigdy nie był człowiekiem zrodzonym z Ducha?


Dziękuje Owieczko że mogłem być natchnieniem do dyskusji. :) Mój nick to rodzaj postawy jaką mam wobec fałszywych nauczycieli. Nie lubię poprawności politycznej szczególnie w Kościele i potrafię zaatakować heretyka. Jestem cięty na ekumenię,Ruch Wiary, Kenneth Hagin, Kenneth Copeland,Benny Hinn, Joyce Meyer,Ruch Wstawienników i ich niebiblijne gromienie demonów nad miastami oraz Rick Warren, Bogdan Olechnowicz(polityczny oszołom zwolennik PO),Andrzej Stiepanow(zbór Spichlerz), "prorok" Ryszard Krzywy i wielu innych demonicznych oszołomów. Fałszywy prorok lub nauczyciel schlebia ludziom,obiecuje pokój i bezpieczeństwo nawet gdy nie jesteśmy posłuszni Bogu. Tak było w starożytnym Izraelu i tak jest też dziś w Kościele-Jeremiasza 8:11  I leczą ranę córki mojego ludu powierzchownie, mówiąc: Pokój! Pokój! Choć nie ma pokoju.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: Pn lip 23, 2012 3:41 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1838
Cytuj:
Fałszywy prorok lub nauczyciel schlebia ludziom,obiecuje pokój i bezpieczeństwo nawet gdy nie jesteśmy posłuszni Bogu.


Oj tak. Pewnie dlatego tyle nauki o tym, że jesteśmy "tak cenni i wartościowi, że aż Jezus za nas zmarł"...I dowartościuj się, bracie! Mieszanie prawdy z kłamstwami...

Ja może tak obok tematu, ale bardzo spodobało mi się kazanie br. Kulca :http://serwer.domnaskale.pl/cb-hradek/12-7-06-Kulec-Czym-jest-Kosciol.mp3

Przytacza tam m.in. przykład takiej firmy, wielkiej i dobrze prosperującej, ale ludzie wobec siebie w tej firmie zachowują się jak wilki. Każdy błąd, każda słabość może być wykorzystana przeciw tobie. Pracownicy tej firmy ładnie tam się do siebie uśmiechają, pozdrawiają się, ale wiedzą, że są w stadzie rekinów. I porównuje tę firmę do kościoła, w którym nie ma łaski, prawdy i zaufania wobec siebie nawzajem...

Bo tak sobie myślę, co się dzieje ze zborem, na czele którego staje wilk?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: Wt lip 24, 2012 8:32 am 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 08, 2010 2:20 pm
Posty: 334
Byłam w społeczności, na czele której stał wilk.

Myślę, że różnica między oszukanym człowiekiem a wilkiem (w roli przywódcy) jest taka, że wilk robi pewne rzeczy świadomie. Np. świadomie i precyzyjnie używa kłamstwa, manipulacji i maskuje teren po śladach swojego działania. Może uważać, że robi to dla Boga nawet i że ma prawo (wyższa konieczność).

Kiedy ten przywódca zapraszał inne wilki do zboru (a rzeź była po nich okrutna!), to potem najwyżej z niechęcią i pod wpływem presji komentował jakoś tak ogólnikowo, że brat ten czy tamten "nieco się zapędził". A pastor ten to człowiek o dobrze dopasowanej owczej skórze! Sama łagodność, pokój i miłe obycie. Żadnych krzyków. Jednak potrafił człowieka tak przycisnąć do ściany, że po wyjściu od niego nieszczęśnik zdezorientowany i ogłupiały gadał "wstecz". Potem, jak ochłonął w domu i dopadła go irytacja, było trochę za późno. Tak to działało. Wilk ten wybierał punktowo osoby niezadowolone albo sprzeciwiające się i łagodnie hipnotyzował je w cztery oczy lub przed starszymi. Przypomina mi się film dla dzieci "Księga dżungli", w którym wąż wykonuje taką melorecytację hipnotyzując dziecko, które chce pożreć. Śpiewa "trust in me" :lol: , czyli "ufaj mi". Z wilkiem nie ma żadnej dyskusji na gruncie Biblii - każdy argument jest okrążany szerokim łukiem w kierunku jakiegoś "ale...". Dziad o niebie a baba o chlebie.

Wilk z otwartymi ramionami wpuszcza do owczarni inne wilki i żerują sobie razem w "braterskiej" zgodzie, ponieważ trzyma on drzwi szeroko otwarte i używa blokady, która uniemożliwia ich zamknięcie. Oczywiście jest ścisła selekcja informacji i szary członek zboru (nieszary też) są traktowani jak ci przysłowiowi "parafianie". To nie oni są od myślenia i rozeznawania.

Kiedy wilk widzi, że społeczność jest duchowo zdziesiątkowana i rezultaty są akurat brzydko widoczne, stara się wskazać winowajców (za mało ufności Bogu, ciężkie próby u wielu, sianie podejrzliwości i rozłamu oraz sprzeciw wobec przywództwa). Z kolei co się za zamaskować, to się maskuje i ukrywa.

Myślę, że ten typ wilka jest najbardziej niebezpieczny, bo jego wilkowatość nie przebija w sposób widoczny przez owczą skórę. Dla ludzi młodych w wierze to jest wręcz zabójcze.

_________________
"(...) Siebie samego czystym zachowaj" [1 Tm 5,22]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Wilki
PostNapisane: Wt lip 24, 2012 11:45 am 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 16, 2008 2:02 pm
Posty: 1838
Ale malowniczy opis...brrr...

Ale zastanawia mnie, jak można (w przypadku wilka)- celowo działać na szkodę owieczek, a jednocześnie być przekonanym, że działa się dla Boga...Rozumiem, że jest różnica między oszukaną owcą( zahipnotyzowaną, zmanipulowaną itp.), a wilkiem, który stosuje te wszystkie metody skutecznie owce zastraszając- ale jak on może w dalszym ciągu myśleć, że ..służy Bogu! I trwać w przekonaniu, że czyni dobrze i Bóg jest po jego stronie! Zawsze myślałam( kiedy zastanawiałam się nad "wilkiem"), że to musi by człowiek, który jest przeciwny Bogu, wie o tym i tylko tworzy pozory przed innymi, że jest inaczej. Z tego co piszesz wynika, że wilki też może nie do końca być świadomy tego, że jest..wilkiem :?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL